Ulubiona zabawka - pocieszaczek

21.05.13, 14:37
Spotkalam sie z twierdzeniem ze w 10 mcu dziecko powinno miec swoja ulubiona zabawke/pocieszaczka. A moje nie ma i nie zapowiada sie bo ma glownie klocki, gryzaki, autko, instrumenty i zadnej z zabawek nie prefruje - wszystkie srednio go obchodza chyba ze akurat sie nimi bawi. Owszem ma swoja ulubiona ostatnio kulke silikonowa ktora rzuca po domu ale chyba na pocieszczka to sie slabo nadaje.
Pluszaki zlewa.
I co robic - mam mu zaczac wtykac te pluszaki czy jak? Czy on w koncu sam sobie cos na pocieszaka wybierze? A moze w ogole bez pocieszaka skoro ma mame na wyciagniecie dzioba?
    • arya82 Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 14:59
      Tez o tym ostatnio myslalam. Bardziej o takim pocieszaczu-usypiaczu. Moj maly nigdy nie mial i nie ma do tej pory. Jest jeden mis z pozytywka do ktorego smieje sie wiecej niz do innych zabawek, ale czy to pocieszacz? nie sadze.
      Kiedy mial 9miesiecy usypialam go zawsze z zyrafka, myslac ze sie do niej przyzwyczai i bedzie to dla niego w przyszlosci taki pluszak do spania. Ale po tygodniach spania z zyrafka i tak nie robilo mu roznicy czy jest czy niema.
      Za to cyce mamy to lek na cale zlo swiata. Mysle ze to piersiowym dzieciom moze zastepowac takiego pluszowego przyjaciela. U mojego to nawet nie musi ssac, wystarczy ze sa blisko i mozna sobie taczkami pomietolic, co jest cholera czasem niewygodne, np na miescie daje mi nura w dekolt wink
      • agncwy Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 15:31
        Zgodzę sie z Wami,że dla dzieci piersiowych najlepszym i najważniejszym pocieszaczem jest właśnie cyc mamysmile ale to normalne i naturalne chybasmile u moich starszaków do usypiania i pocieszania była pielucha tetrowasmile bez niej żadne nie usneło. Nawet pamietam jak syn jako 3 latek poszedł do przedszkola to do drzemki musiał miec swoja pieluszkesmile trwało to tak do 5-6 roku życia i dopiero wtedy pieluche zastapiła jakaś maskotka,która zresztą i tak co chwile sie zmieniałasmile Tak zostało im do dziś a mają już 8 i 11 latsmile ale i tak najlepszym pocieszaczem dziś jest przytulanie z mamąsmile
        • dorot10 Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 15:50
          moje starsze jak miało 1,5 roku upodobało sobie jedną poszewkę na poduszkę i do tej pory (ma juz 6 lat) zasypia z nią- twierdzi, że pachnie domem i mamą. Zabieramy ją ze soba na wyjazdy , do 3 roku życia chodziła z ta poszewką na wyjazdach wszędzie- mówilismyna nią dziecko ze szmatką. obecnie wygląda okropnie (madziury itd) ale i tak jest ukochana. Młodsze - 12 mcy nie ma póki co ulobionej rzeczy
      • 0lindra Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 18:14
        arya82 napisała:


        > co jest cholera czasem
        > niewygodne, np na miescie daje mi nura w dekolt wink

        heh dobresmile moja szwagierka miala podobnie, tyle ze jej synek w miescie tak sciagal jej dekold ze miala wszytsko na widoku big_grin
    • florecistka.best Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 16:05
      U nas żadne wymyslne cuda nie zdawały egzaminu, żadne śliczne, mięciutkie, pastelowe - wszystkie dzieci uwielbiały (i uwielbiają) PIELUSZKĘ, małym piorę ale starszak zabrania prać, ma pachnieć po swojsku i być brudna (oczywiście czasem po kryjomu wypiorę bo wygląda jak szmata, ale zaraz sa pretensje). Każde wącha ją jak narkotyk przed snemsmile
      • dorot10 Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 16:24
        A no właśnie u nas to samo- pretensje jak wypiore straszne, a przed snem wąchanie smile
    • mayaalex Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 18:53
      Moj piersiowy 15-miesieczniak tez nie ma takiej zabawki. W ogole zabawki raczej zlewa, najlepszy jest kij od mopa, komorka mamy i taty, pilot... Do spania tylko mleczko, jedna piers w pyszczku, druga mietolona lapka, grrr...
      • yes2mike Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 21.05.13, 20:30
        Mój prawie "pięciomiesięczniak" ma właśnie... pieluszkę. Akurat i na szczęście nie biała, ale niebieska w zwierzaki.
        Pluszaki jak pluszaki. Fajne do obślinienia, tarmoszenia i gryzienia, ale żadnego ulubionego nie ma i raczej mieć nie będzie.
    • noem.i77 Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 22.05.13, 10:11
      Ja zaczęłam dawać przytulanki do usypiania właśnie gdzię tak ok 9-10 miesoąca. Mały miętosił je trochę przed spaniem. Z czasem sie do nich przyzwyczaił i łatwiej z nimi zasypia. W łóżeczku miał zawsze ze trzy pluszaki, bo nie chciałam, żeby przywiązął sie zbytnio do jednego (wyprana zabawka musi mieć czas na wyschnięcie, można ją zapomnieć jadąc do babci lub nie daj boże zgubić). Ale i tak kilka dni temu okazało się, że jeden z misiów jest ulubiony, konieczny do spania i przytulania. Pozostaje mi pilnować go jak oka w głowie.
    • kjut Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 31.01.14, 07:50
      Z tego co wiem to w okolicach roczku dziecię przechodzi przez fazę odklejania od mamy. Zauważa po prostu, że on i mama to dwie osoby. Stąd się bierze lęk separacyjny. Przytulak staje się wtedy takim małym zamiennikiem. Potem, jak juz się maluch upora z uczuciami przestaje być potrzebny. Ta faza jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju a pluszak ułatwia przejście przez nią. Dlatego ja bym próbowała podsuwać mu jakiegoś misia do spania, przytulania. Może złapie.
      Zresztą takie misie są wspomniane jako przyjaciele z dzieciństwa. To jest fajne. Do mamy nie zawsze będzie można się przytulic, misia łatwiej ze sobą zabrać np. Do przedszkola albo lekarza.... mis Pozwala Się usamodzielnic. Ja tam swojemu małemu już misia do spania podsuwam. Lubi go przytulać. Może kiedyś się zaprzyjaźnia. Ja bym chciała, żeby takiego pluszoweho przyjaciela miał.
    • zasieciowanysieciarz Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 31.01.14, 09:31
      Moja córcia w tym wieku była jeszcze zupełnie anty maskotkowa, owszem miała ulubione zabawki, ale żadnego przytulacza-uspakajacza. I nagle w okolicy 13 miesiąca znalazła sobie przyjaciela misia z bebilonu nosi się z nim wszędzie - tylko ja mam problem, bo chętnie bym zorganizowała brata bliźniaka, co by miś przeszedł od czasu do czasu gruntowne czyszczenie futerkawink. Także czekaj cierpliwe może i u Ciebie się to zmieni.
    • momoneymoproblems Re: Ulubiona zabawka - pocieszaczek 31.01.14, 10:12
      nie jest to żelazny warunek prawidłowego rozwoju dziecka więc chyba nie ma powodu by się tym tak przejmować żadne ze znanych mi dzieci nie miało żadnego przytulaka i wszystkie są normalne..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja