Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar

02.06.13, 19:41
Witam serdecznie,
Mam nadzieję na jakieś rady od osób, które miały problem z usypianiem swoich pociech. Moja córeczka ma 2 miesiące. W zasadzie od wyjścia ze szpitala Mała ma problemy z zasypianiem. Prawie każde okupowane jest minimum godzinnym płaczem. Wyczulona, żeby nie przegapić momentu kiedy dziecko jest zmęczone zawsze zwracam uwagę na pierwsze objawy senności. Wtedy biorę Małą do wózka (w nim śpi w dzień) i lekko bujam. Po pewnym czasie zaczyna się marudzenie, daję smoka i mija kolejne kilka minut po czym znowu płacz. Wtedy biorę na ręce i bujam, ale ona i tak krzyczy. Widać, że jest zmęczona, oczy ledwie trzyma otwarte, ale zachowuje się tak jakby za wszelką cenę nie chciała usnąć. Czasem nawet nie udaje się jej zasnąć i tak się męczy cały dzień. Dosłownie z zapałkami w oczach... Przecież dziecko kiedy jest śpiące powinno zasnąć... szczególnie, że na tym etapie rozwoju powinna uciąć sobie chociaż kilka drzemek w ciągu dnia.
W tej chwili to już próbujemy wszystkiego. Usypiamy przy włączonym okapie (to ją uspokaja) ale potem nie da się go wyłączyć, bo to skutkuje natychmiastową pobudkąsmile.
Żeby nie było łatwiej to Mała ma kolki, ale już w miarę opanowane przez leki. Zastanawiam się może jednak czasami jak zbierają jej się gazy to jej utrudnia zaśnięcie, a potem przebudza i kończy spanie.
W nocy jak już zaśnie śpi ładnie z przerwami wyłącznie na karmienie. No może kilka razy się zdarzyło bujanie nocne. Na to nie mogę narzekać.
I mam nadzieję, że wszyscy mnie dobrze zrozumieją. Nie chodzi mi tu o moją wygodę. Nie staram się Małej usypiać na siłę. Czekam zawsze na sygnał senności z jej strony. Martwię się o nią, bo przez to zamiast być pogodna, nie śpiąc przez cały dzień jest markotna i przemęczona...
Trochę się rozpisałamsmile proszę o jakiekolwiek rady...
    • pelagia_pela Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:24
      Na spacerze nie zasnie w dzien?
      • giba116 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:43
        No właśnie spacery to też gehenna. Parę minut w wózku poleży spokojnie i jest wrzask. Nawet jak jest padnięta i oczy lecą. Najczęściej spacer kończy się po 15 minutach powrotem na syrenie.
    • murwa.kac Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:24
      sluchaj - wrzuc w wyszukiwarke i wyskoczy Ci fazylion watkow w temacie. naprawde, bylo maglowane wielokrotnie.

      pokrotce - taki etap plus taki egzemplarz. minie.
      • audrey2 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:50
        skoro wozek jest-najpewnie na razie- do chrzanu i dziecku w nim zle, to kombinuj inaczej
        probowalas na rekach/przy piersi/w chuscie etc? generalnie tak, zeby byla blisko Ciebie?
        jak zasnie, moze da sie odlozyc, a jesli sie nie da, to tez ok, wsadz w chuste i pospi
        z takim maluchem mozna sporo rzeczy w domu zrobic
        i nie daj sobie wmowic, ze sie nauczy zasypiania na rekach na przyklad i potem bedzie dramat; nie bedzie
        dzieci to nie maszynki-to, ze jest zmeczona, nie znaczy, ze zasnie; są też inne czynniki, ktore jej ten sen zakłocają
        pokombinuj
        a jak lubi okap, to moze nagraj jego dźwięk na telefon, tablet, co tam masz i jej puszczaj
        ale najpewniej bedzie spala, kiedy bedziesz ją miala blisko
        a ten etap naprawdę szybko minie, więc choć teraz jest ciężko, zobaczysz, ze sie skończy
        a usypianie dziecka na reku, to sama przyjemnoscsmile zwlaszcza kiedy robi sie to czesto, dziecko to lubi (a zwykle tak jest), wtula sie i odplywa
      • amelia00 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 04.06.13, 08:12
        prawda moze byc bolesna, ale tak, jedyne wyjscie to przeczekac. Mialam to samo, zarowno z 1-szym jak i 2-im synem, takie egzemplarze... Kazde usypianie to placz malego i nieraz i mój, z bezsilnosci i poczucia, ze jestem zla matka, ze nawet z usypianiem sobie nie radze ... Byl etap smoka, potem jego zabierania (zaczal zle ssac piers), suszarka i inne szumy, etc ... Niewiele to wszystko pomagalo, moi synowie na dodatek spali w nocy zle, wiec nie bylo mozliwosci regeneracji. Teraz mlodszy synej ma ponad 9 m i tez nieraz sa cyrki, ale to juz niebo a ziemia. Moze sprobuj jeszcze z pieluszka na twarzy malej, zeby ograniczyc bodzce zewn. U nas troche pomagalo zanim synek zaczal ja sciagac. Glowa do gory! Minie, wierz mismile
    • ellenai1 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:45
      Moze to faktycznie problemy brzuszkowe przeszkadzają w spokojnym zasypianiu.
      Jak karmiona piersia, to nei usnie przy piersi?
      Oczywiscie pewnie probowalas wszystkie inne sposoby- wyciszenie, zaciemnienie pokoju, otulenie w kocyk, wlaczanie spokojnej muzyki klasycznej, spiewane jakiejs monotonnej kolysanki....

      Moj tez tak mial, mimo ze na piersi, to sie prezyl, wyginal i wrzeszczal dalej uncertain Dopiero kolo 6m-7m. zaczal spokojniej usypiac przy piersi. Wczesniej to co bym nie robila, on i tak 80% wrzeszczal przy zasypianiu bujany na rekach... Smoczkami plul na lewo i prawo. W wozku tez plakal przed spaniem dlugo, wiec juz wolalam wziac go do domu i w rekach utulic.. mimo ze czasem myslalam, ze nie dam rady wiecej tego sluchcac i sie zastanawialam czemu on tak placze uncertain Niektore dzieci po prostu tak chyba maja, ze jak tylko zaczynaja sie robic zmeczone, to wpadaja w szal...
      • ellenai1 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:46
        Zapomnialam dodac- dla tak malego dziecka moze chusta pozycja kieszonka? Mojemu pare razy ZDARZYLO si etak zasnac jak byl maly, ale generalnie to jej nie lubil uncertain Po 6m. sprawe rozwiazala troche Manduca nosidlo ergo, bo maz nie mial problemu raczej go tam uspic- przez ok. 3 miesiace zasypial w nosidle wtulony w tate
    • rulsanka Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:46
      Nie karmisz piersią? To trochę utrudnia sprawę.
      Spróbuj położyć spać na brzuszku. Jeśli się boisz tej pozycji, to z monitorem oddechu. Obaj moi synowie spali tylko na brzuszku, dzięki temu ten sen był spokojniejszy. Starszy w ogóle miał wielkie problemy z zasypianiem a teraz śpi jak kamień, można go wyjąć z samochodu, zanieść po schodach na górę, rozebrać, ubrać a on nadal śpi. Nie budzą go też nocne wrzaski niemowlaka. Tak więc to mija - cierpliwości.
    • biedro.nka20 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 20:54
      Dzieci tak maja. U nas sprawdzila sie suszarka do wlosow. Jak dziecko ja uslyszalo od razu do piersi i spalo. Mozna z komputera puscic szum, w internecie napewno cos takiego jest. Poza tym moze lulanie na rekach pomoze, corke masz malutka wiec jeszcze nie jest taka ciezka. Nie patrz na to ze sie nauczy itd bo to sa glupie przesady, po kilku miesiacach pewnie zmienicie samoistnie sposob zasypiania. Lulaj, przytulaj, spiewaj, wlacz szum. Moze cos pomoze.
    • ochra Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 21:20
      Mój syn malo płacze, ale jeśli płacze przed snem, to z dwóch powodów: zalegają mu gazy, wtedy dobrze go ponosić tak żeby mu się jeszcze odbiło, albo zrobić rowerek żeby się wyprukał, albo wtedy kiedy chce jeszcze jeść, bo na przykład zjadł mniej, ulał, a potem sobie przypomina że ma pusty brzuszek.
    • groszkowa6 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 21:45
      Mój też miał problemy z zasypianiem, mniej więcej od końca 1 mieś. Jak nie zasnął przy cycu, to już potem bardzo trudno było go uśpić. Potrafił płakać przez 20-30 min. Nic nie pomagało, bujanie, noszenie, śpiewanie, nienoszenie, leżenie z nim, przytulanie itd. Na początku uspokajał go dźwięk suszarki, to puszczaliśmy z telefonu, ale musiało być mega głośno. A potem też przestało pomagać. Na spacerze raz zasnął, raz nie. Nawet nie wiem ile razy wracałam z nim na ręku, pchając wózek bo tak krzyczał smile zmęczony a i tak nie potrafił zasnąć. Przeszło mniej więcej jak wróciłam do pracy, miał 9 mieś, i zaczęliśmy go wozić do babci. I tam zaczął jej zasypiać w wózku na spacerze. Choć jeszcze teraz, ma 13 mieś, zdarza mu się płakać przed snem.
      Nic nowego nie wymyślę niż poprzedniczki, ale może Cię to chociaż pocieszy że nie jesteś jedyna smile
    • samotari87 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 21:59
      W ciągu dnia mam ten sam problem z tą różnicą, że w wózku (ale tylko na świeżym powietrzu i tylko podczas jazdy) śpi jak nurek. Natomiast wózek stojący w domu i bujany ręką można sobie bujać do końca świata - spać nie będzie. Na rękach zaśnie - ale spróbuj usiąść i przestać kołysać - wrzask. Na brzuszku raz po raz podrzemie, ale to od wielkiego dzwonu smile Ale o dziwo, jeśli chodzi o wieczory, to od 4tyg życia już zasypia sama w łóżku. Kąpiel, papu, smoczek do buzi i spać. Żadnego kołysania, bujania. Kładę ją i jakoś sama kuma o co chodzi. Ma teraz też dwa miesiące i praktycznie przesypia całe noce, ok 5,6 budzi sie na jedzenie i przewijanie, a potem jeszcze troche podsypiamy do 8,9. Może też dlatego w dzień nie bardzo chce spać bo wysypia się nocami?
    • d.d.00 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 22:16
      u nas, w czasie apogeum kolek - czyli w 2 ms życia - Mały zasypiał wieczorem tylko na rękach. Gdy tylko próbowaliśmy go odłożyć do łóżeczka to budził się w płaczem, ale po 3 ms przeszło, jak dziewczyny pisały - dużo rzeczy po prostu przechodzi smile w dzień zasypiał w wózku, ale to bez większych problemów.
    • giba116 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 22:20
      O teorii przyzwyczajania się do noszenia na rękach już dawno nie myślę. Wsadzenie do wózka to jedynie impuls dla Małej, że teraz może zasnąć. W zasadzie cały nasz dzień to jedno wielkie noszenie na rękach moich albo męża. I żeby to jeszcze Małą uspokajało to bym nie narzekała. Ale i tak i tak jest płacz, więc myślę, że nawet chusta nic tu nie pomoże. Mam wrażenie, że ona po prostu nie umie zasnąć kiedy chce jej się spać, a potem już jest rozdrażniona tym zmęczeniem i kółko się zamyka.
      Co do zasypiania przy piersi... jak czytam na forach, że kobiety piszą jak oduczyć tego dziecka to tak im zazdroszcze, bo to by była przyjemność gdyby córka zasnęła przy jedzeniu spokojnie. Niestety trafił mi się Smyk, który pierś traktuje jak bar szybkiej obsługi. Wpadam, zjadam i już mnie nie ma. Wszystko w pełnej świadomości z szeroko otwartymi oczami.
      Pocieszyłyście mnie faktem, że nie jestem jedyna i że kiedyś to minie. Ale na dzień dzisiejszy jestem psychicznie zdołowana patrzeniem jak dziecko mi się męczy i w zasadzie bez powodu...
      • mika_p Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 02.06.13, 23:33
        A jak często ty ją karmisz?
        Bo z opisu wynika coś takiego: karmisz, jakiś czas aktywności (z pół godziny?), potem minimum godzinne usypianie, a potem najwyżej chwila snu. Może zwyczajnie jest nie tylko zmęczona, ale i głodna, dlatego tak się wscieka?
    • devilyn Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 03.06.13, 10:42
      Spróbuj brzuch do brzucha, moje blixniaczki w ten sposób lepiej usypiały jak miały kolki.
    • giba116 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 03.06.13, 11:33
      Kurcze, no wydaje mi się, że głodna nie jest. W 6 tyg zmieniła swoje podejście do karmienia. Przedtem potrafiła spędzić przy piersi do 40 minut, a od 6 tyg 5-10 minut to max. I to czasem na siłę ją dostawiam jeszcze kilka razy bo szybko puszcza pierś. Ale fakt ssie intensywnie i pierś opróżnia. Czytałam że są takie piersiowe krótkodystansowce. Je mniej więcej co 3 godziny w tej chwili. Wcześniej dostawiałam ją co 2, ale wtedy ssania były 3 minuty i zaczynało się szarpanie i puszczanie piersi, więc chyba nie była jeszcze głodna. Nie martwi mnie to bo przybiera ładnie. W 8 tyg 2300 g. Jest tylko na piersi.
    • marsylvik Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 03.06.13, 20:17

      > Wtedy biorę Małą do wózka (w nim śpi w dzie
      > ń) i lekko bujam. Po pewnym czasie zaczyna się marudzenie, daję smoka i mija ko
      > lejne kilka minut po czym znowu płacz. Wtedy biorę na ręce i bujam, ale ona i t
      > ak krzyczy. Widać, że jest zmęczona, oczy ledwie trzyma otwarte, ale zachowuje
      > się tak jakby za wszelką cenę nie chciała usnąć.

      Ja swoją Małą ładuję wtedy w chustę, wiązanie podwójny X, zwany czasem koalą.

      > Przecież
      > dziecko kiedy jest śpiące powinno zasnąć...

      Niby logiczne...
      Jak jest zbyt śpiące to trudno zasnąć. Dorosłemu też.
      Jak nawet jest "odpowiednio" śpiące, to do spania potrzebuje wyluzowania, poczucia, że może teraz spać. Nie wystarczy być śpiącym. Dla różnych dzieci różne bodźce i sytuacje są potrzebne do zaśnięcia, musisz znaleźć co potrzebne jest Twojej córce.
      Na początek polecam gorąco filmik, ktoś tu kiedyś wstawił linka, dodałam do ulubionych: Szczęśliwe niemowlę

      > szczególnie, że na tym etapie rozwo
      > ju powinna uciąć sobie chociaż kilka drzemek w ciągu dnia.

      Moja ma 4,5 miesiąca, śpi zwykle 4 razy dziennie. 3 razy po 45 minut i jeden raz dłużej. No i w nocy, zwykle 9h, budząc się tylko na pierś raz albo dwa razy.

      > W tej chwili to już próbujemy wszystkiego. Usypiamy przy włączonym okapie (to j
      > ą uspokaja) ale potem nie da się go wyłączyć, bo to skutkuje natychmiastową pob
      > udkąsmile.

      Wpisz "szum" albo "biały szum" w jutubę wink
      Potem powoli ściszasz komputer, aż do całkowitego wyciszenia.

      > Żeby nie było łatwiej to Mała ma kolki, ale już w miarę opanowane przez leki.

      Nie wiem, czy powinnam to pisać, skoro działają... Ale na kolkę tak naprawdę nie ma skutecznych leków. To efekt placebo, nastawienia rodziców, zbiegnięcia się czasu podawania leków z czasem ustępowania dolegliwości. Coś, co rzeczywiście pomaga większości dzieci na kolki to chusta. Dziecko noszone jest wtedy brzuszkiem na ciepłym brzuchu rodzica, ma to naprawdę zbawienny wpływ na brzuszek.

      > Z
      > astanawiam się może jednak czasami jak zbierają jej się gazy to jej utrudnia za
      > śnięcie, a potem przebudza i kończy spanie.

      Gazy nie powodują kolki. Gazy są efektem kolki, a dokładniej płaczu spowodowanego kolką.

      > W nocy jak już zaśnie śpi ładnie z przerwami wyłącznie na karmienie. No może ki
      > lka razy się zdarzyło bujanie nocne. Na to nie mogę narzekać.

      Ciesz się smile

      > I mam nadzieję, że wszyscy mnie dobrze zrozumieją. Nie chodzi mi tu o moją wygo
      > dę.

      A niesłusznie. Twoja wygoda też jest ważna. Jeśli szukasz wygody nie koszem dziecka, to nie ma w tym nic nagannego i nie daj sobie wmówić nic innego. Naganna wygoda to np. zostawianie dziecka z butlą samego, bo już umie pić a szkoda na to czasu... Ale nie usypianie takiego maleństwa!

      > Trochę się rozpisałamsmile proszę o jakiekolwiek rady...

      Obejrzyj filmik. I spróbuj pożyczyć chustę, albo kup używaną na allegro, w razie czego ją sprzedasz. Trzeba jej użyć kilka-kilkanaście razy, żeby zaczęła mieć zbawienny wpływ na dziecko. Zdrowe dzieci, bez dużych problemów z napięciem mięśniowym (a te zostałyby już zauważone przez pediatrę) uwielbiają być noszone w chuście jak tylko rodzice nabiorą trochę wprawy w jej wiązaniu. Obca osoba, która używa chusty jest zwykle przez dziecko akceptowana od razu... Wiązanie XX (koala) robi się bez dziecka, dziecko wkłada się potem, maleństwo nie zdąży się zdenerwować manipulacjami, można je wyjmować i wkładać wielokrotnie bez rozwiązywania i ponownego wiązania. Jak je zawiązać możesz zobaczyć na przykład tu: Wiazanie 2x .
      • straggly Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 03.06.13, 21:07
        Też polecałabym chustę albo otulak do spania - to może by dodatkowy sygnał, ze czas spać. W większych miastach na spotkaniach chustowych można chustę pożyczyć i co najważniejsze nauczyć się dobrze wiązać. Tylko nie zrażajcie się za pierwszym razem, maleństwo też czasem musi się przyzwyczaić, choć mój polubił za pierwszym razem. I nie zgodzę się, że noszenie i chusta to to samo - mój mi jeszcze nigdy noszony na rękach nie usnął, a w chuście i bondolino zasypia świetnie.
        • tofikrulez Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 03.06.13, 22:25
          Popieram chusty. To nie to samo co noszenie na rękach. Moja sie tak przyzwyczaiła, że nawet bez chusty usypia w takiej pozycji jakby w niej była, jak mały Spiderman smileSpróbować warto, na pewno jest to jakas alternatywa jeśli poprzednie sposoby nie działąją. Moja cóka też przez jakiś czas ( ma 10 tygodni) zasypiała po 3, 2, 1 godzinie płaczu. Od jakiegoś czasu w dzień po 5-15 minutach a dziś wieczorm mieliśmy powrót do maratonu płaczkowego wink ale jest bedzie lepiej. Tobie też życze powodzenia
      • kopiko-lol Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 04.06.13, 11:17
        super filmiksmile dzieki
    • giba116 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 04.06.13, 09:41
      Marsylvik, nie chcę zapeszać ale chyba mi życie uratowałaś tym filmem. Owszem słyszałam wcześniej o metodach Karpa, ale dopiero jak zobaczyłam krok po kroku co i jak to nabrało sensu. Jest 9:30 a Mała ma właśnie 2 raz drzemie. Tego jeszcze nie było... Szkoda, że nie trafiłam na to wcześniej, bo dziś płacz zasnęła 2 razy w ciągu 5 minut.
    • kopiko-lol Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 04.06.13, 10:47
      moze to glupia rada, ale nam pomaga przytulenie i poklepywanie po pupie.
      • agata.redakcja Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 04.06.13, 11:00
        Dziecko przez te dwa miesiące nauczyło się już zasypiać w pewien określony sposób i jeśli wprowadzasz inny sposób to protestuje. Takie maleństwo czuje też, że jesteś poddenerwowana i udziela mu się twój nastrój, więc może przed zaspaniem małej staraj się uspokoić, poprzytulać ją, wyciszyć. Może tez mieć za dużo bodźców w ciągu dnia i odreagowuje przed snem?
        U nas też mała długo zasypiała na rękach i marudziła przed snem. Nam pomogła zwykła karuzela z szumem morza, odkładaliśmy do łóżeczka, uruchamialiśmy szum i kręcące miśki, po 5 minutach już spała, chyba z nudów smile
        Tutaj masz też kilka przydatnych rad aby dziecko spało spokojnie.

        Pozdrawiam
        • joannka5 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 20.06.13, 18:43
          Tak czytam Cię gibba i jak bym opisywała dokładnie swoje dziecko. Młoda tak samo zasypiać nie chce usypianie jej to koszmar. A jak teraz jest lepiej.
          • raguska Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 20.06.13, 19:08
            Z moja corka bylo podobnie, od kolysanis, noszenia rece opadaly, a jak juz usnela w dzien to max pol godziny. Na szczescie z chwila skonczenia sie kolek, mala zaczela w 3 cim miesiacu spac po 3-4 godziny w dzien i w nocy po 7-8 godzin bez przebudzania na karmienie. Teraz ma 4,5 miesiaca, w dzien usypia tylko w chuscie, a w nocy budzi sie 2-3 razy. Kazdy miesiac jest innysmile. Dlatego u Ciebie tez niedlugo bedzie lepiejsmile.
            • joannka5 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 20.06.13, 20:41
              Mam nadzieję bo czasem brak mi sił, czasem psychicznie wysiadam uspakajam się i ją a czasem nie mam siły. Wiem że to minie z czasem, ale czasem siły brak. Proszę o cierpliwość bo tego potrzebuję. Czy ktoś próbował metody z owijaniem i czy działa to wszystko. Mam zamiar jutro wypróbować
    • giba116 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 20.06.13, 21:44
      Już sama nie wiem czy jest lepiej. Chyba trochę tak... motyw z owijaniem, szumem itd pomaga uspokoić Małą jak jest porządnie wkurzona. U mnie w pewnym momencie bujanie na rękach jeszcze bardziej ją denerwowało. Wiła się, prężyła... cuda na kiju.
      Od paru dni jest postęp, bo zawzięłam się żeby zrezygnować ze spania córy w kuchni przy szumiącym okapie i tu sukces... śpi w swoim łóżeczku. Ale np dziś usypiałam ją godzinę, po czym zamknęła oczy dosłownie na pół minuty i koniec spania.
      Za to popołudnia to dalej koszmar. Jak wstanie ok 15-16 po drzemce to nie ma bata, nie da się jej uśpić aż do 20 do kąpieli. A zmęczona jest jak pieron, oczy ledwie otwarte, płacz, lament... ale nie uśnie... nie, bo nie ;/
      • raguska Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 20.06.13, 23:14
        Musisz znalezc na nia sposob. Przede wszystkim powinnas byc opanowana, spokojna. Dziecko szybko wyczuwa stres i potem samo sie jeszcze bardziej denerwuje. Moze sposob noszenia jej nie odpowiada? Moja mama, ktora wpadla do mnie na tydzien potrafila mala uspic w 5 minut, kiedy mi to zajmowalo wieki. Nawet zaczelam myslec, ze kiepska matka jestem. Teraz juz znam lepiej przyzwyczajenia corki i np. w moim przypadku sprawdza sie chusta lub karmienie piersia w pozycji lezacej. Jak byla mniejsza, to usypiala przy szumie suszarki, opatulona w rozku.
      • 0lindra Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 22.06.13, 11:07

        to moze wcześniej kąpać trzeba
    • joannka5 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 21.06.13, 14:05
      Niestety zabijanie młodej duże niepowodzenie pręży się wygina i strasznie płacze uspokaja się na chwilkę ale żeby tak pospać to NIE. Noszenie na rękach przed snem porażka oczy ma czerwone ledwo patrzy ale nie zaśnie. Chusta to samo Pomocy co robić. Płacze czasem długo i trudno to opanować. I tak cały dzień to usilnie bezskuteczne próby jej uśpienia!!!! Czy tak będzie zawsze ????
      • raguska Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 21.06.13, 14:17
        Nie bedzie zawsze, minie, dzieci niestety szybko rosna. A czy to prezenie nie jest od kolek? Jesli nic nie pomaga, pozostaje Ci tulic dzidzie, zeby mialo poczucie bezpieczenstwa i tylko spokoj Was uratuje. Tez mialam podobne dni i mialam ochote wyskoczyc przez balkon z bezsilnosci, wiec glowa do gory i wytrwalosci zycze!smile
    • alinalen Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka = Koszmar 21.06.13, 14:23
      przerabiałam takie akcje z synem. wył czasem 2 h i nie mógl zasnąć. pomagało 1) ciasne zawiniecie w kocyk i lulanie (metoda Karpa), 2) pielucha na oczy, 3) lub usypianie na brzuszku. teraz ma 7,5 mies. i problemów wlaściwie brak jeśli chodzi o usypianie, wyrósł.
      • joannka5 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka do alinalen 21.06.13, 14:35
        Próbawałam raz owijania uspokoiła się ale po 30 minutach obudziła się i tak się wywyjała prężła nie dała się uspokoić może trzeba spróbować kilka raz? Jak to było u Ciebie?


        .
        • alinalen Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka do alinalen 22.06.13, 21:48
          nie kazdy lubi owijanie, a u nas bylo różnie raz mu pasowalo raz nie. najskuteczniej usypiał chyba jednak przytulony do mnie ale w pionie!!! jak ja się bujałam przód tył- a jak byl owiniety łatwiej go bylo odłozyć. mój do tej pory jak się przewróci na plecy to się budzi z wrzaskiem, śpi głównie na brzuchu-tak się czuje bezpieczniej-nie myrda nogami i rękami, co go zawsze wybudzalo.
          • joannka5 Re: Zasypianie 2 miesięcznego dziecka do alinalen 24.06.13, 18:32
            Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia. Wiem, że wszystko minie "wyprostuje się " kiedyś. Tylko czasemnto kiedyś jest tak odległe. Mała ma lepsze i gorsze chwile jak każdy z nas tylko nie potrafi tego wpowiedzieć i nie do końca jest jeszcze zaadaptowana a tym świecie. Ale problem z usypianiem pozostaje
    • kat-gab mialam tak samo... 24.06.13, 21:41
      hej,

      wspolczuje Ci, przeszlam przez to samo zm moja mala. teraz ma 3 miesiace i od ok 2 tyg jest lepiej. odkad skonczyla miesiac az do wlasnie 2,5 mca dzien to byl koszmar i meka. Byla caly czas marudna, nie umiala zasypiac i spac w dzien, jak juz byla przemeczona to wrzeszczala na maxa, bylo ostro. Smok nie, wozek nie. to co u mnie dzialalo (ale nie zawsze) - usypianie na pionowo na mnie polaczeone z chodzeniem takim zeby ja bujalo (o jest tez dobre na gazy), albo usypianie przy piersi ale tez z chodzeniemuncertain

      ogolnie wpolczuje, bo dla mnie ten okres byl mega ciezki, ryczalam razem z nia, probowalam roznych metod, ogolnie czekalam tylko na noc, bo w nocy bylo lepiej, spala.

      dziecko tak male nie umie samo zasypiac. trzeba mu pomoc, a niestety bywaja osobniki wybredne co do metody i wrazliwe na wszytsko. Aha- zaslaniam jescze zaslony w sypialni.

      myslalam ze to sie nigdy nie zmieni, ale teraz jest troszke lepiej, tzn. usypia w dzien kilka razy na 30-40 min przy piersi noszona albo na pionowo albow chuscie. wozek odpada, nigdy z nia "normalnie" na spacerze nie bylam wsensie wozkiem wink jeszcze czasem bujam ja w foteliku samochodowym ale to jest takie gora-dol lekkie "trzepanie" - bujanie przod- tyl - ryk wink

      polecam proowanie roznych metod i wytrwalosci- to jej minie. trzymaj sie
      • joannka5 Re: mialam tak samo... 27.06.13, 12:32
        Kat gab - jest troszkę lepiej zasypia na 15-30-40 minut. Mam nadzieje że jakoś to się ułoży ja mam gorzej bo młoda nie może zasnąć przy piersi nakłada się w ciągu 5-10 minut a potem chce się popieścic ale nie potrfai bo aktywnie przy tym sssie i denerwuje się że jej leci. Jak wypije więcej to jej się ulega tak strasznie że hej ma przy tym refluks a wkłada teraz od jakiegoś czasu całe ręce do buzi. Dałam jej smoczek ciągnie nieraz bardzo mocno czasem nie chce sama nie wiem co robić dawać ten skoczek czy nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja