gochagocha
29.07.04, 12:05
No wlasnie taki mam problem. Karmie coreczke piersia. Przybiera dobrze.
Mialam we wrzesniu isc na operacje tarczycy wiec od 4,5 miesiaca zaczelam
wprowadzac coreczce jabluszko do diety. Przez 13 dni lamala sie az w koncu
wczoraj zjadla 2 lyzeczki jablka ze smakiem a mnie opadly watpliwosci.
Na operacje tarczycy nie ide bo guz zszedl, do pracy planuje powrot w
styczniu czyli jak Agatka skonczy 10 miesiecy. Wszedzie czytam, ze nalezy
karmic dziecko WYLACZNIE piersia przez pierwsze 6 miesiecy zycia, ze
dokarmianie powoduje utrate cennych wlasciwosci mleka matki.
Najchetniej odstawilabym jej to jabluszko i karmila piersia do konca 6
miesiaca ale czy moge to zrobic skoro juz jadla ?
Czy tez dawac jej przecierki owocowe do konca tego 6 miesiaca i nic poza tym
ale to chyba bez sensu bo potem moze nie chciec nic innego. A uparta to Ona
jest.
Poradzcie dziewczyny. Czy faktycznie tak sztywno trzeba karmic przez 6
miesiecy i czy to tak zle dokarmiac, jesli nie trzeba ? Odstawic jej to
jablko ?
Prosze o porade bo tocze ze soba wewnetrzna walke