marutka
01.08.04, 21:54
Mam problem!!!
Mój ukochany 3 miesięczny Emilek ma okrutnie mocno spięte ciłko! Płacze, baa
ryczy w nieboglsy i jest w międzyczasie wyciagnięty jak struna!!Nic nie jest
go w stanie uspokoić! Jednakże stan taki nie trwa wiecznie! Są momenty kiedy
jest przerozkoszny. Usmiecha się dookoła głowy,gaworzy!! Te jego stany
napięcia spędzają mi sen z powiek. Byłam u neurologa a on stwierdził zaduże
napięcie mięśniowe i nadpobudliwość.Zalecił ćwiczenia, które pokazała mi
przemiła rehabilitantka! Ćwiczymy!!! Ale... Powiedzcie mi błagam
dziewczyny,jakie mogą być konsekwencje takiego schorzenia, czy mój Emilek
będzie się normalnie rozwijał? Dodam jeszcze, że mój synuś nie potrafi unieść
główki aby usiąść(3 sierpnia skończy 3 miesiące) i z tego lekarze też robią
tragedię.Jestem zrozpaczona i ciągle mam wrażenie, że mój ukochany dzidziuś
jest bardzo chory!Czy on wyrośnie z tego "napięcia mięśniowego"i czy
przestanie tak ryczeć w niebogłosy.Błagam o radę i odpowiedź bo odchodzę od
zmysłów!
Mama Kasia