medoda usypiania niemowląt

16.08.04, 11:21
Witam!
Niedawno na forum podpowiedziano mi jak usypiać niemowlaki w swoim
łużeczu.Bardzo mi na tym zależało gdyz moja córka nauczyła się zasypiać
bujana w nosidełku od wózka.WaZy coraz więcej więc cięzko ją bujać.
Metoda polegała na tym by ułożyć rozbudzone jeszcze dziecko w łożeczku,dać
ulubiona maskotkę,pieluszkę,smoczek itp,włączyć ulubioną,spokojną
muzykę,pogłaskac brzdąca i wyjść z pokoju.Gdy zacznie płakać wrócić po 3
minutach,nie brac na ręce tylko ponownie pogłaskać,zaśpiewać kołysankę i
ponownie wyjść.Gdy zacznie płakać wejść dopiero po 5 minutach, przy kolejnych
razach po 10 minutach.Tak az do skutku czyli przez ok.1 h.
Od 5 dni stosują tę metodę zasypiania zarówno w nocy jak i w dzień.Efekt jest
taki,że córeczka (4,5m) zasypia czasem po 5 minutach czasem po 30.Zastanawiam
się jednak,czy to aby właściwa metoda.Czy dziecko nie zasypia z
wyczerpiania.Tak się spłacze,że w końcu zasypia.W szczególności gdy nastepuję
to po 15-30 minutach.Jeżeli wczesniej to zapewne dziecko było spiące.Metoda
ta jednak zakłada by kłaść dziecko rozbudzone by samo nauczyło się zasypiać.
Nie wiem co mam o tym mysleć.Przyznaje,że powoli się łamię.Nie mogę słuchać
jak ona tak przeraźliwie szlocha.Gdy do niej zachodzę cała jest we
łzach,pociaga noskiem,smutnie na mnie patrzy.Jak można tak usypiać
brzdąca,nie ma innej metody?
Co Wy o tym sądzicie?Może znacie łagodniejsze metody usypiania.
Pozdrawiam
Małgorzata
    • gumitex Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 11:41
      Nie wiem, czy są inne metody. Ja próbowałam tej, o której piszesz i nie
      wytrzymałam. Mój synek wył rozpaczliwie, każde moje pojawienie i zniknięcie
      doprowadzało go do spazmów. Normalnie był pogodnym dzieckiem i prawie wcale nie
      płakał, więc dla mnie było to trudne do zniesienia. Najdłużej wytrzymałam ok.
      25 minut i potem oboje z mężem stwierdziliśmy, że ta metoda nie jest dla nas.
      To chyba zależy też od dziecka. U mojego brata starsza córka usypiała sama od
      niemowlaka, a młodsza wymagała obecności kogoś dopóki nie zamknęła oczu.
      Teraz synek ma 2 lata 5 miesięcy, usypia we własnym łóżku w swoim pokoju, ale
      ja muszę siedzieć przy nim. Umawiamy się, że czytam mu 2 książeczki, potem
      zaśpiewam trzy razy kołysankę i potem on zasypia, co trwa czasem do pół
      godziny. Ja w tym czasie czytam sobie książkę.
      Spróbuj metody na wypłakiwanie jeszcze przez parę dni. Jak nie będzie poprawy,
      to zdecyduj, czy chcesz kontynuować. Pamiętaj, że decydujesz też o swoich
      wolnych wieczorach. Ja od ponad 2 lat nie widziałam żadnego wieczornego filmu w
      telewizji, co może i z korzyścią dla mnie.
      • male_gonzo Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 15:01
        Pamiętaj, że decydujesz też o swoich
        > wolnych wieczorach.

        Jak się ma dziecko to trzeba zrezygnować z niektórych rzeczy.
        Najlepiej to nauczyć dziecko jak najszybciej samemu spać, jeść i z nocnika
        korzystać.
        Może też niech się wyprowadzi jak najszybciej, żeby mama miała więcej wolnego.
        • gumitex Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 18:48
          Zastanawiałam się chwilę, czy Ci odpisać, bo jak widzę z Twoich wypowiedzi
          poniżej jest w Tobie dużo złości na tych, co myślą inaczej niż Ty. Nie chcę
          wydłużać wątku bezsensownym łapaniem się za słowa, bo jest to mało ciekawe dla
          innych.

          Za wolne wieczory dużo bym dała, bo ich nie mam. I czekam cierpliwie, aż mój
          synek nie będzie mnie potrzebował do usypiania.
    • groas Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 11:44
      Ja jestem bardzo wrażliwa na płacz, więc metody pozostawiania dziecka samego w
      łóżeczku zupełnie odpadają, chociaż pewnie są skuteczne, skoro się o nich tak
      często pisze. My natomiast robimy tak: po kąpieli dajemy mleczko, trzymamy na
      rączkach i lekko bujamy, ale nie chodzimy tylko siedzimy sobie na kanapie. Po
      kilku lub kilkunastu minutach odkładamy dzidzię na kanapę (na brzuchu, żeby nie
      wyciągnęła sobie smoczka) i tak sobie siedziemy przez godzinkę. My w tym czasie
      możemy obejrzeć TV. Jak się wybudzi to głaszczemy po pupie i się uspokaja.
      Potem zanosimy do łóżeczka i śpi przez kilka godzin. Ten sposób działa od kiedy
      skończyła 3 m.
      • leliwina Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 13:51
        Moja mała ma prawie rok. Kilka razy próbowaliśmy metody na wypłakiwanie, ale
        niestety nic z tego. To przecież moje maleństwo i nie chcę, aby zanosiło się od
        płaczu przed spaniem. Wydaje mi się, że niekorzystnie wpływa to na sen dziecka-
        jest niespokojny i urywany. Córka nadal dostaje cycusia, więc najchętniej
        zasypia przy jedzeniu. Od kilku dni zauważyliśmy, że mała najlepiej usypia na
        huśtawce. Podkładamy jej pod główkę kocyk, a ona monotonnie huśtana przy
        dzwiękach ulubionej kołysanki poprostu zasypia sobie. Potem wystarczy ją wziąć
        na ręce, przytulić i położyć w łóżeczku. No i prawie całą noc śpi u siebie w
        łóżeczku. Nie wiem jak będzie dalej z zasypianiem małej, ale jestem dobrej
        myśli wink. Zobaczymy. Pozdrawiam, Basia
      • renik.w Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 14:39
        Twoja córeczka jest za malutka na tą metodę - ja ją zastosowałam u
        9miesięczniaka z dużym powodzeniem - i młodszym maluchom bym jej nie polecała
        mimo tego co piszą w książce
        pozdrawimy
    • czarnauk Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 12:37
      ta metoda o której piszesz dotyczy dzieci które ukończyły 6m!
      ja ją zastosowałam, moja córcia przy pierwszym podejściu była zdziwiona ale
      zasnęła spokojnie troszkę popłakując (ale to nie był płacz), do dzisiaj zasypia
      sama co jest ogromnym naszym sukcesem
      zresztą jest książka "każde dziecko może nauczyć się spać" - przeczytaj ją
      dokładnie i potem zdecyduj czy zastosujesz się do porad tam zawartych
      pozdrawiam
      • czarnauk Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 12:38
        poczytaj opinie innych na ten temat:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13341767
        • gosiek161 Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 13:31
          podaj mi autora tej ksiazki
          dzieki
          • czarnauk Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 14:15
            niestety nie pamiętam ale kupiłam ją przez neta więc wrzuć na wyszukiwarkę
            pozdr
    • male_gonzo Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 14:59
      A co to znaczy nauczyć dziecko zasypiać?
      To jest jakaś paranoja.
      Przyjdzie czas, że samo się nauczy.
      Pewnie, że nie masz serca gdy tak płacze, zostawiać jej samej.
      Każda normalna osoba by nie miała.
      Nie wiem skąd się wziął cały ten poroniony pomysła, ale naprawdę, dziewczyny
      robicie swoim dzieciom krzywdę.
      Dziecko, do drugiego roku życia nie odróżnia siebie od mamy. Gdy mama znika z
      horyzontu, nie ma jej dla dziecka i koniec. Ono nie wie, że mama zaraz
      przyjdzie, czuje się samotne i opuszczone, a to traumatyczne przeżycie może na
      nim ciążyć do końca jego dni.
      Jedna z mam napisała, że jej pogodny synek nauczył się tym sposobem zasypiać i
      nadal jest pogodnym, dzieckiem.
      Ok, nie mówię, że nie, ale nie wiadomo czy za dwadzieścia lat, jej synek nie
      będzie miał jakiejś fobii, czy lęków i nie będzie wiadomo dlaczego. Ano właśnie
      dlatego.
      Przepraszam, że tak najechałam, ale żal mi tych wszystkich dzieci
      pozostawionych samym sobie, które w ciemnym pokoju, w olbrzymiej samotności
      płaczą i płaczą i końca temu nie ma.
      Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam.
      • renik.w Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 15:22
        male_gonzo napisała:

        > A co to znaczy nauczyć dziecko zasypiać?
        > To jest jakaś paranoja.

        O rety - już kiedyś była mama , która w ten sposób chciała przekonać do swoich
        przekonań - skończyło się to niezłą awanturką ...


        > Przyjdzie czas, że samo się nauczy.

        kiedy ?? jak pójdzie do szkoły ?? - tak też może być

        > Pewnie, że nie masz serca gdy tak płacze, zostawiać jej samej.
        > Każda normalna osoba by nie miała.

        Dlaczego od razu nienormalna ??!! - może troszke łagodniej koleżanko

        > Nie wiem skąd się wziął cały ten poroniony pomysła, ale naprawdę, dziewczyny
        > robicie swoim dzieciom krzywdę.

        myslę , że żadna mama nie chce zrobić dziecku krzywdy !!! - a metodę tą stosuje
        wiele mam , które napewno kochaja swoje dzieci -


        > Dziecko, do drugiego roku życia nie odróżnia siebie od mamy.

        ?????

        Gdy mama znika z
        > horyzontu, nie ma jej dla dziecka i koniec. Ono nie wie, że mama zaraz
        > przyjdzie, czuje się samotne i opuszczone, a to traumatyczne przeżycie może
        na
        > nim ciążyć do końca jego dni.

        o rety - straszne wizje nam snujesz

        > Jedna z mam napisała, że jej pogodny synek nauczył się tym sposobem zasypiać
        i
        > nadal jest pogodnym, dzieckiem.

        to ja tak napisałam

        > Ok, nie mówię, że nie, ale nie wiadomo czy za dwadzieścia lat, jej synek nie
        > będzie miał jakiejś fobii, czy lęków i nie będzie wiadomo dlaczego.

        brak mi słów na te brednie , które wypisujesz

        Ano właśnie


        >
        > dlatego.
        > Przepraszam, że tak najechałam, ale żal mi tych wszystkich dzieci
        > pozostawionych samym sobie, które w ciemnym pokoju, w olbrzymiej samotności
        > płaczą i płaczą i końca temu nie ma.

        dziewczyno - zlituj się i oszczędź tych koszmarnych wizjii - jeżeli nie chcesz
        nie stosuj tej metody , ale nie pisz więcej pod wpływem emocji bo możesz tylko
        wkurzyć wiele osób - a ja nie chcę zeby ktoś snuł chore wizje na temat
        przyszłości mojego dziecka

        renik


        >
        • male_gonzo Re: medoda usypiania niemowląt 16.08.04, 15:43
          Po pierwsze przeprosiłam, po drugie będę snuła wizje jakie będę tylko miała,
          bo po to chyba jest forum, a po trzecie to nie są brednie, naprawdę coś o tym
          wiem.
          Wiem, że wszystkie mamy kochają swoje dzieci i chcą dla nich jak najlepiej, ale
          czasem można zaszkodzić dziecku całkiem nieświadomie.
          Ja nikogo nie osądzam ani nie krytykuję.
          Jedyne co mogę zrobić to nie zastosować tej metody.
          Przepraszam jeśli kogoś uraziłam lub sprawiłam przykrość swoimi słowami.
          Naprawdę nie chciałam tego.
          Pozdrawiam.
        • cyntia33 Re: medoda usypiania niemowląt 18.08.04, 10:18
          Popieram Asię! Naszym zadaniem jest zapewnienie dziecku poczucia
          bezpieczeństwa. Jeśli płacze, znaczy nie czuje się bezpiecznie, lecz jest
          nieszczęśliwe (w tym wieku manipulacja płaczem nie wchdozi w grę). Nie
          twierdzę, że nie można spróbować tej metody. Ale jeśli maluch zanosi się
          płaczem nie kilka, lecz kilkadziesiąt minut, to chyba jest mu bardzo niefajnie
          i trzeba mu pomóc.
          A co do fobii, to niestety, nie wiemy na pewno, co może je spowodować. Bardzo
          możliwe, że właśnie takie zachowanie!
          Podam przykład: moje starsze dziecko ma 10 lat i borykam się z dysgrafią,
          której przyczyny też nie są znane medycynie, a w każdym razie teorii jest
          wiele. Może to nie jest wielki problem, ale jednak dość uciążliwe i dla
          rodziców i dla dziecka. Cały czas zastanawiam się, czy nie popełniłam jakiegoś
          błędu w ciąży lub gdy synek był malutki. Więc czasem, zwłaszcza jeśli nie
          kosztuje nas to wiele wysiłku -może warto jednak dmuchać na zimne (?).
          Przypominam też, że wiele znakomitych metod z przeszłości (powijaki; karmienie
          co 3 godziny; karmienie najwcześniej 12 godzin po porodzie, bo siara jest
          niezdrowa, a dziecko najpierw musi oddać smółkę zanim zje...) teraz uważane są
          za totalne pomyłki. Nie mamy pewności, że z tą tak nie będzie (nawiasem mówiąc
          jest dość stara, pisał o niej Spock ponad 50 lat temu).

        • kamila.tr Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 11:25
          To rzeczywiście są brednie. Moją córkę nauczyłam zasypiać samodzielnie w/g tej
          metody, gdy miała 10 m-cy. Dzięki temu zaczęła lepiej spać, bo gdy była u nas w
          łóżku, to budziła się przy każdym naszym poruszeniu. Obecnie mam 6-cio
          miesięcznego synka i od trzech dni uczę go zasypiac samodzielnie z coraz
          lepszym skutkiem. Owszem płacz dziecka jest okropny, ale cel uświęca środki.
          Przeciwnicy tej metody niech podpowiedzą co robić, gdy dziecko usypiało przy
          piersi 45 minut, a potem co chwila się wybudzało szukając piersi. Co wówczas ma
          robić starsze 3,5-letnie dziecko? Mąż pracuje do późna i nie mógł sie w tym
          czasie zająć córką.
          • mama_szefusia Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 11:28
            kamila.tr napisała:
            Owszem płacz dziecka jest okropny, ale cel uświęca środki.

            To juz chyba przesada. Nigdy cel nie uświęca środków.

            Pozdrawiam
            • renik.w Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 11:43
              Oj Kamila napisałaś z tym celem smile - zaraz posypią się na Ciebie gromy z
              jasnego nieba smile

              Dziewczyny nie każdy maluch wysypia się w łózku rodziców - Mój synek spał
              strasznie ciągle się budził i popłakiwał - teraz wiem że i on się wysypia i
              my . A próby odłożenia go do łóżeczka po przyśnięciu kończyły się budzeniem i
              płaczem . Każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby .
              • kamila.tr Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 11:59
                No cóż może rzeczywiście przesadziłam z tym powiedzeniem, ale to nie o tekst
                chodzi. Prawda jest taka, że odkąd stosuję tę metodę, mój synek przesypia trzy
                godziny do następnego karmienia, co się praktycznie nie zdarzało, bo budził się
                co chwila i płakał, bo nie ma piersi. Ja z z kolei mam czas, aby zająć się
                starsza córką. Z doświadczenia ze starszym dzieckiem wiem, że po kilku dniach
                dziecko usypia samo i zdecydowanie lepiej śpi. A nie widzę po mojej juz blisko
                czteroletniej córce, aby ta "nauka" zasypiania w niemowlęctwie była dla niej
                jakimś traumatycznym przeżyciem.
    • gosiek161 Re: medoda usypiania niemowląt 17.08.04, 11:10
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.Chętnie przeczytam książkę.Już ją
      znalazłam,cena dość przystepna bo tylko 13 zł.Co do dalszego stosowania to
      jeszcze zobaczymy.Napewno nie będę spokojnie stała i słuchała jak córeczka
      zanosi się od płaczu.Zatem trochę zmodyfikuję tę metodę.
      Pozdrawiam
      MAłgorzata
      • wojkam5 Re: medoda usypiania niemowląt 18.08.04, 18:00
        dobry pomysł! ja właśnie jestem w trakcie stosowania tej metody i też ją
        zmodyfikowałam. Nie daje małemu płakać dłużej niż 3 minuty a właściwie wychodzę
        z pokoju na minutkę dosłownie co dla niego jest sygnałem że czas spać i jak
        potem wracam to od razu kładzie się i w ciągu max. 5 minut śpi. jedyne w czym
        nie ustępowałam na początku to to że jak już go do łóżeczka położyłam to tam
        zostawał aż do zaśnięcia. ale to naprawdę się udaje!!! życzę powodzenia
      • iza2109 Re: medoda usypiania niemowląt 19.08.04, 23:06
        CZeść, Gosiu!. Mam prośbe. Napisz mi tutył tej książeczki. Chciałabym ją
        przeczytać, nie zaszkodzi. A potem zobaczymy. Bo jak na razie to też nie
        wyobrażam sobie mojego Skarbusia, który płacze i płacze i płacze, żeby zasnąć.
        No, ale kto wie, co pokaże przyszłośc..... POZdrawiam i z góry dziękuję.
        • wojkam5 Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 08:07
          ja jeszcze a propos tego że dziecko ma być rozbudzone. To chyba chodzi o to że
          kładziemy je do łóżeczka zanim zaśnie a nie np. o przerywanie najlepszej
          zabawy. moje kładę gdy zaczyna ziewać, ale jeszcze nie marudzi za zmęczenia.
          Bo im bardziej zmęczone tym trudniej zasypia. ale przed zastosowaniem metody
          radzę przeczytać książkę bo tam jest wiele istotnych szczegółów dzięki którym
          łatwiej ją zastosować bez "krzywdy" dla dziecka. jest tam także napisane że NIE
          WOLNO pozwalać na płacz dłuższy niż 10 minut! a z własnego doświadzczenia wiem
          że 2-3 min wystarczą i nie zostawiam go samego a płacz wynikał z tego że by
          wolał zasnąć na rękach i trwało to tylko 3 dni,od czwartego już bez protestu
          pozostawje w łóżeczku i zasypia szybko. w zamian za "rączki" czytamy
          książeczkę, co się mu bardzo podoba.
        • gosiek161 Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 11:07
          Każde dziecko może nauczyć się spać
          Autor: Annette Kast-Zahn, Hartmut Morgenroth
          oto strona internetowa gdzie mozesz zamówić tę książke,jeżeli nie ma jej w
          ksiegarni: www.lideria.pl/sklep/opis?nr=6350
          pozdrawiam
          • iza2109 Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 16:48
            Slicznie dziękuję za informację. Papa.
    • mama_szefusia Re: medoda usypiania niemowląt 19.08.04, 11:30
      Pytasz czy jest inna metoda usypiania.

      Oczywiście, że jest. Połóż się z dzieckiem w łóżku, pobaw się chwilę, pogłaskaj
      po główce, po rączkach, po brzuszku, po pleckach - tam gdzie lubi. Możesz
      pośpiewać, możesz poczytać na głos, możesz puścić jakąś muzykę z magnetofonu,
      albo po prostu poleżeć razem. To najlepsza metoda. Dziecko Ciebie potrzebuje,
      ty potrzebujesz dziecka. Nie martw się, ono i tak kiedyś samo odejdzie i to
      naprawde szybciej niż myślisz. Wiem z własnego doświadczenia. Nie męcz siebie i
      dziecka różnymi "metodami", i Ty i córka jesteście wyjątkowe i macie własną
      indywidualną instrukcję obsługi. Żadna z tych modnych dróg na skróty nie jest
      nią w istocie - to też wiem z doświadczenia. Daj się prowadzić swojemu dziecku,
      ono Ci powie co mu odpowiada najbardziej.

      Pozdrawiam
      • yula Re: medoda usypiania niemowląt 19.08.04, 21:52
        Niestety u mnie taka metoda juz od dluzszego czasu nie absolutnie nie zdaje
        egzaminuuncertain Jak maly jest przy nas to nie ma mowy o spaniu. A co do
        zmodyfikowania metody o ktorej jest wątek, to jednak zaczekac aż dziecko będzie
        śpiące. U mnie to często sprawdza sie w dzien, a zaczęlo sie przez przypadek bo
        musiałam iść do kuchni i robić obiad juz nie mogłam czekać aż zaśnie i dałam go
        do kojca, był krótki bunt, ale jak by na siłe, potem zaczal gadać do siebie a po
        10 min już spał. I teraz staram sie tak robić. Nie zawsze mi sie udaje trafic,
        ale jak zaczyna za mocno płakać to ide do niego, a jak tylko mruczy to nie
        wchodze i po 10 - 20 min spi. Ostatnio czasami udaje sie ten numer i wieczorem,
        a jak nie, to stara metoda klepania po tylku i spiewania kolysanek.

        Julia, Maksiu i 19 tyg. brzuszek
    • kajka_997 Re: medoda usypiania niemowląt 19.08.04, 22:26
      Moja Cora ma 9 m-cy.Od poczatku jest tak,ze usypia przytulona do mnie na naszym
      lozku,a gdy oddech jej sie wyrownuje zostaje przeniesiona do swojego
      lozeczka.Terazgdy juz sama doskonale sie przemieszcza coraz czesciej zdarza
      sie,ze zamiast przytulac sie,zasypia na drugim koncu lozka.Mysle,ze wkrotce
      bedzie gotowa na zasypianie we wlasnym lozeczku.Grunt to pozytyqwne myuslenie!
      • kowlaska Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 17:50
        cześć, nasza Majka ma już cztery miesiące, zasypiać 'nauczyła' się już ponad
        dwa miesiące temu i mam szczerą nadzieję, że się tego nie oduczysmile
        Przez pierwsze kilka tygodni Malutka spała z nami, przyznam, że nie tylko
        dlatego żeby jej było dobrze przy mamie ale również dlatego, że (taka to już
        moja słabość) lubię się wyspać a spanie razem pozwala na karmienie niemal przez
        sen. Któregoś pięknego wieczoru po kąpieli i wieczornym karmieniu, kiedy Mała
        już przysypiała po prostu odłożyłam ją do łóżeczka. Ku mojemu ogromnemu
        zdziwieniu Majka porozglądała się przez chwilkę po pokoju i najnormalniej w
        świecie zasnęła. Od tej pory tak właśnie wygląda wieczorny rytuał: kąpiel,
        karmienie - ale zawsze w naszym łóżku na leżącą a jak Malutka zaczyna '
        odpływać' to odkładamy ją do łóżeczka. W tej chwili przesypia w nocy ok 8
        czasem 9 godzin bez budzenia, rano zabieram Ją do siebie i po 'śniadanku' śpimy
        jeszcze godzinkę lub dwie.
        Nigdy wczesniej nie czytałam o żadnych metodach usypiania a naszą opracowałyśmy
        z Majką same - może teraz przyda się ona innym mamusiom i maluszkom. Dodam
        jeszcze, że jak narazie nigdy nie było żadnego płakania z okazji zasypiania w
        swoim łóżeczku.
        Pozdrawiamy i życzymy sukcesów
        Marta i Majeczka(16.04.04)
        • gosiek161 Re: medoda usypiania niemowląt 20.08.04, 20:23
          tylko pozazdrościc.U nas nigdy to nie zadziałało.Bez naszej pomocy tzn.
          lulanie, głaskanie itp. córeczka nigdy nie zaznęła.Nawet w dzień bardzo się
          męczy mimo to nie zaśnie.Dlatego nie mamy wyjścia i musimy jej w tym jakos
          pomóc.
          Trzymaj sie
          Małgorzata
        • alki1 Re: medoda usypiania niemowląt 28.08.04, 21:50
          Hej,a u nas jest tak.....Ponieważ mój Alek zawsze idzie spać koło godziny ósmej
          wieczorem,od dobrych 4 miesięcy<Alek ma teraz osiem> 19,00 jest naszą godzinką
          kąpielowo-kolacjowo-usypianą.A wygląda to tak... Przez ok 20 minut bawimy się
          na golaska na łóżku w masaże i gilgotki,następne 10 minutek bawimy się w wannie
          no a na końcu jedzonko< obecnie kaszka z butelki>no i siadam wygodnie w fotelu,
          mam przytulonego chłopca do siebie i tak zasypia w mig.Bez problemu zanoszę
          śpiącego synka do jego łóżeczka i nawet nie chcę słyszeć o żadnych metodach
          usypiania dziecka z płaczem.Stałe pory usypiania-to myślę najlepsza rada.Życzę
          powodzenia wszystkim mamom, aby mogły się cieszyć tak jak ja,gdy widzę jak
          dziecku dobrze w moich ramionach i jak spokojnie zasypia ze swoją mamą.Papatki
          od Alka i jego mamy.
    • ogi1 Re: medoda usypiania niemowląt 28.08.04, 23:00
      Moj synus zasypial sam od ok. trzeciego miesiaca. Po kapieli, przytulankach, karmieniu
      odkladalam go do lozeczka, calus i wychodzilam. Gdy zaplakal wracalam calusek, poklepywanki
      i wychodzilam i tak do skutku, az zasnal. Trwalo to ok. m-ca, a potem odkladalam on zamykal
      oczka i zasypial. Oczywiscie zdazaly sie dni gdzie nie chcial usnac (bo widocznie nie byl senny)
      wtedy na godzinke wracal do rodzicow, stonowane zabawy, spokojne siedzenie na kolanach i
      gdy tylko zauwazylam, ze staje sie senny to wracal do lozeczka. I myslalam, ze tak bedzie. Ale
      odkad wie, ze ta blondyna to jego mama, a ten wysoki to jego tata, gdy zaczal sie problem z
      zostawiamiem jego u dziadkow to zaczal sie problem z zasypianiem. Juz jest bardziej rozumny i
      jezeli nie chce spac sam to wie, ze moze zadac by zasnac przy kims bliskim. Sumujac to glownie
      dlatego nie widze sensu w uczeniu dzieci zasypiania ponizej 8 m-cy. A pozniej to jak kto chce.
      Ale jak zmeczona calodziennymi zabawami przyszedl mi pomysl by nauczyc go spac, a on mial
      inny pomysl na zasypianie, a pozniej jeszcze godzine mimo usmiechnietej buzi szlochal
      stwierdzilam, ze to nie dla nas. Ja jestem miekka, a on uparty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja