kjut
17.02.14, 09:55
Potrzebuję konkretnych, naukowych dowodów na to, że dieta matki karmiącej to mit. To znaczy konkretnie: dlaczego to co nas wzdyma nie wzdyma dziecka? Rozumiem, że substancje wzdymające nie przechodzą do mleka ale jakie to są substancje? I czy one po prostu nie sa przez nas trawione czy jak?
To nie dla mnie, ja powyższe wiem z doświadczenia. To dla koleżanek niedowiarków, które mają ochotę na kalafior a "nie mogą". Coca colę sama im wytłumaczyłam

i dla mojej mamy, która rękę że dziecku szkodzę. Pomożecie?