WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOLKI !!

20.08.04, 10:04
Drogie mamy! Jeszcze do wczoraj poszukiwałam rady na tym forum bo nie
wiedziałam co się dzieje z moim Synkiem. Całej sytuacji nie będę na nowo
opisywać (jest opisana w innych postach mojego autorstwa). W dniu wczorajszym
gdy poraz kolejny robiłam dziecku masaż brzuszka, a ono płakało prawie się
dusząc nie wytrzymałam. Mój mąż znalazł namiar na panią pediatrę (polecaną
przez innych rodziców). Zamówiliśmy wizytę domową. Podczas tej wizyty okazało
się, że nasz Synek wcale nie cierpi na kolki. Pani doktor powiedziała, że
jest to zespół zagazowania jelit. Że żadane leki typu Infacol czy Esputicon
nie pomogą, ponieważ Maleństwu pracują nierównomiernie jelita i trzeba
wyregulować ich pracę. Zakupiliśmy za radą Pani doktor lek o nazwie DEBRIDAT.
Po podaniu zaledwie dwóch dawek Synek pierwszy raz od cztrech dni
samodzielnie zrobił kupkę, a potem kolejne. Stękanie i prężenie choć trwało
około 2 godzin obyło się bez bolesnego płaczu. Ponadto Pani doktor zapisała
nam środek homeopatyczny na wątrobę i enzymy trawienne (Malutki miał długo
żółtaczkę). Twierdzi ona bowiem, że może być jeszcze problem z trawieniem u
naszego Maluszka.
Dodam, że masowałam Maleńkiego wcześniej, żeby mógł oddać kupkę. Dzisiaj
muszę wykonać USG jamy brzusznej gdyż mój masaż mógł uszkodzić Maluszkowi,
któryś z organów wewnętrznych. Przestarzegam wszystkie mamy przed takimi
podbno skutecznymi na kolki masażami. Ja jak narazie drżę i czekam i na to
badanie by wykluczyć jakiekolwiek okaleczenie mojego Maleństwa. Dodam, że
masaże zalecali mi inni pediatrzy i siostra środowiskowa.
Apeluję z tego miejsca do wszystkich mam. Nie pozostawiajcie swoich Maluchów
z cierpieniem bo tak musi być. Bo to kolka napewno i dzieckoe musi
sobie "pocierpieć" przez kilka miesięcy. Cierpicie wtedy też i Wy. To
przecież tak jakby ktoś wyrywał Wam serce.
Pozdrawiam wszystkie Mamy i ich Maleństwa i życzę spotakań z samymi fachowymi
lekarzami, którzy naprawdę wiedzą jak leczyć Wasze dzieci.
Magda i 4-tygpdniowy Alek
    • anka1 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 10:12
      mam nadzieje ze jednak twojemu Synkowi nic nie jest.
      a swoja droga to smutne ze Dzieciaczki cierpia przez niekompetencje lekarzy. i
      dlugich staran trzeba zeby znalezc jakiegos z prawdziwego znaczenia.
      • drumla21 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 22:15
        Dziecko cierpi, bo cierpi, bo ma niedojrzały układ trawienny, bo czasem matka
        zje coś niedobrego, bo coś się dzieje z dzieckiem, a nie z powodu
        niekompetencji lekarzy. Leczenie dzieci różni się od naprawy samochodów i
        doświadczenie w tej dziedzinie zdobywa się bardzo trudno, a więc ostrożnie z
        takimi stwierdzeniami. Kasia.
    • werata Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 10:20
      to dobrze, ze trafiliscie na takiego lekarza. Zastanawia mnie jednak mozliwosc
      uszkodzenia dziecka podczas masazu, czy to naprawde mozliwe?
      Powodzenia i zdrowia dla maluszka!
    • lidek51 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 10:30
      Super,że trafiłaś do dobrego lekarza,ale właśnie to zagazowanie jelit powoduje
      rozpychanie jelit i ból.Jedne dzieciaczki mają mniej gazów i wtedy pomaga
      Esputicon itp.,a innym trzeba pomóc lekami typu Debridat.
      Życzę zdrówka
      Pozdrawiam
      • lidek51 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 10:33
        Zapomniałam dodać,że to właśnie nazywamy kolką.
        Pozdrawiam
    • mamamili Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 11:12
      hej, mam nadzieje ze Twoje maleństwo czuje sie juz dobrze. Zainteresował mnie
      problem z przedłuzajaca się żółtaczka u Twojegej pociechy. Moja Milenka
      praktycznie do tej pory ma niewyleczona żółtaczkę, miesiąc temu była przez
      kilka dni w szpitalu pod lampami. pisałaś cos o mozliwości zlego samopoczucia i
      jakichs leków na to. jak możesz to napisz mi coś dokładniej o tym. Serdeczne
      pozdrowienia dla Ciebie i maleństwa. Mój zdres : iwonka-m@wp.pl
    • magdalia2 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 11:38
      Kartkę z nazwą leku zabrał mój Mąż. Jak tylko przywiezie ten lek wpiszę tu
      nazwę. Pani dokor twierdzi, że u dzieci, które przechodziły długo żółtaczkę
      może byc problem z enzymami trawiennymi w wątrobie i dzieci nie wszystko trawią
      co z kolei prowadzi do zaburzeń jelitowych i bardzo rzadkich kupek
      strzelających jak w przypadku mojego Synka.
      Pozdrawiam
    • tupelo Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 18:41
      Kiedy to, co opisujesz, to byla wlasnie kolka, a Debridat jest jednym z lekow,
      jaki mozna na to przepisac. Tak naprawde to kolka nie jest do zdiagnozowania na
      podstawie jakiegos jednego objawu, malo tego, nie do konca sa znane jej
      przyczyny - moga to byc gazy, moze byc to tez nadmiar bodzcow... Nieprzypadkowo
      w literaturze pisza czasami "kolka gazowa" lub "kolka jelitowa".
      • malwes Debridat to straszna chemia - nie dałabym dziecku! 20.08.04, 21:29
        Debridat to straszna chemia - nie podałabym jej dziecku za żadne skarby świata.
        Mój synek cierpiał na kolki (zagazowanie jelit) ponad 5m - żadne metody i leki
        nie pomagały. Jeden z lekarzy (w rozpaczy dzwoniłam do szpitala) przepisał nam
        Debridat ale jak przeczytałam ulotkę to nie dałam leku - lek wpływa na
        dziecko, tak, aby robiło kupy odwrotne niż w chili obecnej - niestety poprzez
        wpływ na pracę mózgu (przysadki? - już nie pamiętam co mi mówił lekarz).

        Skontaktowałam się jakiś czas później z "moim" neonatologiem (nie było go
        wcześniej) i okazało się, że on robił tłumaczenie badań klinicznych nad
        Debridatem z francuskiego - powiedział mi, że podanie tego leku to ostateczność
        i że on wolałby nosić dziecko na rękach miesiącami.

        Nie dałam - kolki przeszły. Nie żałuję.
        Gosia
        • tupelo Re: Debridat to straszna chemia - nie dałabym dzi 21.08.04, 10:11
          Postapilabym tak, jak malwes. Moj maz jestlekarzem, uwaza, ze im mniej lekow,
          tym lepiej, nie tylko dla dziecka, ale i dla doroslego czlowieka. Kiedy nasza
          coreczka miala kolki, kupilam Infacol, maz powiedzial, zeby nie dawac, bo to
          chemia i moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku. Ja jednak nie chcialam
          patrzec na meki dziecka i czasami podawalam ten lek. Na szczescie wpadlismy na
          to, co szkodzi naszej Zosi - nabial, ktory jadlam (nietolerancja lakotozy),
          wiec na pare tygodni go odstawilam i mamy spokoj.
          Wiem, ze trudno parzec na cierpienia dziecka, ale ja tez nie dalabym Debridatu.
          Uwazam, ze najpierw trzeba sprobowac najbardziej naturalnych sposobow na kolke:
          od modyfikacji diety (jesli mama karmi piersia), przez umiejetny masaz i
          preparaty z kopru wloskiego (herbatki, Gripe Water). Cudowne kropelki czy
          czopek w pupe to moze i latwiejsze rozwiazanie, ale czy na pewno lepsze dla
          dziecka?
          Pozdrawiam rodzicow, ktorych dzieci maja kolke
      • mara_28 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 20.08.04, 22:59
        tupelo napisała:

        > Kiedy to, co opisujesz, to byla wlasnie kolka, a Debridat jest jednym z
        lekow,
        > jaki mozna na to przepisac. Tak naprawde to kolka nie jest do zdiagnozowania
        na
        >
        > podstawie jakiegos jednego objawu, malo tego, nie do konca sa znane jej
        > przyczyny - moga to byc gazy, moze byc to tez nadmiar bodzcow...
        Nieprzypadkowo
        >
        > w literaturze pisza czasami "kolka gazowa" lub "kolka jelitowa".
        >


        Zgadzam sie w zupełności z tupelo.podaję trochę definicji..:
        Kolka jelitowa u niemowląt
        artykuł Hanny Kurnatowskiej

        Jeśli dziecko przybywa na wadze, prawidłowo się rozwija i jest karmione
        piersią, możemy byś spokojni. Przykre dolegliwości są zwykle przejściowe i
        stopniowo ustępują do 3.-4. miesiąca życia. Atak kolki jelitowej u niemowląt
        zaczyna się na ogół gwałtownie, najczęściej w godzinach popołudniowych, nagłym
        płaczem, krzykiem. Dziecko zaciska piąstki, kopie nóżkami, brzuszek staje się
        wzdęty. U niemowląt karmionych piersią często po chwili karmienia (szczególnie,
        gdy dziecko je łapczywie) dolegliwości objawiają się także niepokojem,
        wypuszczeniem ssanej piersi, odwracaniem główki. Widoczną ulgę w
        dolegliwościach obserwuje się natomiast po oddaniu przez niemowlę stolca lub
        gazów. Poszukiwanie przyczyn Przyczyną kolki nie jest pojedynczy czynnik,
        podobnie jak nie ma jednego leku, który byłby skuteczny. Warto przeanalizowaś
        następujące możliwości mogące leżeś u podstawy tej dolegliwości:
        · Przekarmianie lub głodzenie dziecka

        Obiektywnym wskaźnikiem jest przyrost ciężaru ciała, szczególnie gdy dziecko
        jest karmione piersią i nie możemy oceniś, ile zjada pokarmu. Dobrze jest
        wówczas regularnie ważyś malucha, ale nie częściej niż raz w tygodniu. Przyrost
        masy ciała w pierwszym półroczu wynoszący 150 gramów tygodniowo jest
        wystarczający, 200 gramów tygodniowo - dobry. Przyrost masy powyżej tych
        wartości u dzieci karmionych naturalnie - jest najzupełniej prawidłowy.
        · Zaburzenie motoryki (ruchomości) jelit

        Byś może przyczyną kolki u niemowląt jest niedojrzałośś unerwienia przewodu
        pokarmowego. Jeśli układ pokarmowy rozwinie się, dolegliwości miną.
        · Niedobór laktazy - enzymu trawiącego cukier mleczny

        Ten składnik występuje zarówno w pokarmie kobiecym, jak i w mieszankach
        mlecznych. Jego niedobór jest jedną z głównych przyczyn kolki u niemowląt
        bardzo dobrze przybierających na wadze i karmionych piersią na żądanie.
        · Alergia dziecka na białka mleka krowiego

        Szczególnie w rodzinach obciążonych alergią powodem kolki jest nietolerancja
        mleka. W takich przypadkach zaleca się całkowite wyeliminowanie tego składnika
        z diety.
        · Sposób żywienia matki

        W przypadki karmienia naturalnego niemowlęcia bardzo ważne jest wyeliminowanie
        z diety kobiety karmiącej pokarmów wzdymających, ciężko strawnych, pikantnych.
        Są one zbyt trudne do strawienia dla niedojrzałego układu pokarmowego dziecka.
        · Zmartwienie, strach, gniew lub podniecenie matki

        Nastrój mamy w czasie karmienia odgrywa ważną rolę we właściwym przyswajaniu
        pokarmu przez niemowlę i może powodowaś komplikacje.
        Jak złagodziś kolkę?

        Nie ma jednej skutecznej metody postępowania z dzieckiem.

        Niekiedy może byś pomocne: noszenie dziecka w pozycji pionowej, szczególnie po
        karmieniu, aż do odbicia bańki powietrza, albo układanie go na brzuszku, czy
        też ogrzewanie brzuszka, np. ciepłą, zdjętą z kaloryfera pieluszką, lub
        masowanie wzdętego brzuszka, tzw. masaż kolkowy. W celu ułatwienia odejścia
        rozpierających gazów możemy także podrażniś odbyt palcem, cewnikiem lub
        czopkiem.

        Należy ponadto próbowaś zapobiegaś atakom kolki przez ulepszenie technik
        karmienia (zapobieganie czkawce, prawidłowe ułożenie dziecka podczas karmienia,
        stosowanie odpowiednio dobranego smoczka czy butelki itd.), a także zapewnienie
        dziecku spokoju podczas karmienia.
        Gdy zwiastuje alergię

        Kolka może byś również jednym z pierwszych objawów alergii pokarmowej, dlatego
        jeśli tylko coś nas niepokoi, należy wykryś potencjalne alergeny obecne w
        diecie niemowlęcia lub matki karmiącej. Matka ponadto powinna unikaś
        niedokarmiania bąd? przekarmiania swojego dziecka. Pojenie dziecka herbatkami
        koperkowymi (koper włoski) jest mało pomocne, tym bardziej że w niektórych
        przypadkach koper, zwiększając wydzielanie gazów w jelitach, może nasiliś
        dodatkowo objawy kolki jelitowej.
        Kiedy potrzebny jest lekarz?

        Pomoc specjalisty jest niezbędna, gdy dolegliwości są bardzo nasilone lub
        przyrosty masy ciała niedostateczne. Lekarz pediatra może wówczas zleciś
        stosowanie leków zmniejszających wydzielanie gazów w jelitach czy leków
        usprawniających motorykę przewodu pokarmowego (tzw. prokinetyków).

        Jeśli podejrzewamy, że u podłoża kolki leży nietolerancja laktozy lub alergia
        na białka mleka krowiego, należy rozważyś zastosowanie leczenia dietetycznego
        pod okiem pediatry. U niemowląt karmionych mieszankami mlecznymi w razie
        wystąpienia kolki stosuje się okresowe leczenie dietą bezmleczną. Ustąpienie
        objawów w trakcie stosowania diety potwierdza rozpoznanie.

        Można też zaleciś wcześniejsze wprowadzenie zupy jarzynowej, co zwykle pozwala
        na opanowanie dolegliwości. W razie braku poprawy lekarz rozpatruje możliwośś
        organicznej (chorobowej) przyczyny dolegliwości. Bóle brzuszka u dziecka mogą
        powodowaś m.in.: zakażenie układu moczowego, wady przewodu pokarmowego, stany
        zapalne jamy brzusznej, przewodu pokarmowego, stany zapalne dróg oddechowych
        lub np. zapalenie ucha. Lekarz zleca wówczas wykonanie odpowiednich badań.
        Masaż kolkowy na pomoc

        Pomocne w przeciwdziałaniu kolce może byś masowanie brzuszka. Rozebrane dziecko
        kładziemy wówczas na łóżeczku w ciepłym pokoju. Po natarciu rąk oliwką
        zaczynamy delikatnie gładziś brzuszek w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara.

        Dodatkowo po wykonaniu masażu można przycisnąś delikatnie nóżki dziecka do
        brzuszka przez kilka sekund (nóżki dziecka są zgięte w kolankach). Po wykonaniu
        masażu warto pogładziś ciałko niemowlęcia, aby je dodatkowo zrelaksowaś. Uwaga!
        Nie wolno masowaś brzuszka tuż po jedzeniu.

        Wybrane leki stosowane w terapii kolek i wzdęś:

        - Esputicon (Dimethicone)
        - Espumisan (Simethicone)
        Obydwa leki zmniejszają napięcie jelit.
        - Debridat (Trimebutine)
        Normalizuje motorykę przewodu pokarmowego (agonista receptorów enkefalinowych) -
        Coordinax (Cisapride)
        Lek reguluje motorykę przewodu pokarmowego przez pobudzanie śródściennych
        splotów nerwowych jelit.

        "Żyjmy dłużej" 6 (czerwiec) 2001
        • cyntia33 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 21.08.04, 07:32
          Zastanawia mnie, dlaczego niektóre źródła podają, by masować dzecko zgodnie z
          ruchami wskazówek zegara (ostatnie "dziecko"), inne źe przeciwnie (ww. artykuł).
        • lch74 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 22.08.04, 11:38
          > W przypadki karmienia naturalnego niemowlęcia bardzo ważne jest
          > wyeliminowanie
          > z diety kobiety karmiącej pokarmów wzdymających, ciężko strawnych,
          > pikantnych.
          > Są one zbyt trudne do strawienia dla niedojrzałego układu pokarmowego
          > dziecka.

          Ludzie! Przecież to matka trawi tą fasolę czy bigos a nie niemowlę! Do pokarmu kobiecego nie przedostaje się fasola i kapusta w całości! Trafia mnie jak słyszę takie bzdety! Przez takie właśnie teksty moja dieta przez 2 pierwsze miesiące była baaardzo uboga a mój synek i tak miał kolki, ale na szczęście zmądrzałam i zaczęłam jeść wszystko co tylko nie uczulało synka, czyli wyeliminowałam całkowicie mleko krowie i pochodne (wysypka, kolki, brzydkie stolce), cytrusy (wysypka), seler (wysypka), drobnopestkowce (wysypka), pomidory (wysypka) i kolki mimo fasoli, kapusty, smażonego i pikantnego jedzenia w mojej diecie minęły samoistnie, bo ich przyczyną u synka był niedojrzały przewód pokarmowy i alergia na białka mleka krowiego. Znam przypadki, gdy matki żyłay prawie o samej wodzie a kolki nadal męczyły ich maluchy. Ten pogląd o wyeliminowaniu z diety matki karmiącej pokarmów wzdymających, smażonych i pikantnych jest dawno przestarzały i nieprawdziwy ale oczywiście w Polsce nadal pokutujeuncertain Dziecko należy obserwować i wyłapywać reakcje alergiczne a nie z góry zakładać, że mu coś zaszkodzi, bo dziecku sąsiadki zaszkodziłosad
          Pozdrówkismile
    • magdalia2 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 21.08.04, 09:52
      Lek homeopatyczny na enzymy trawienne nosi nazwę PHOSPHORUS. Mnie lekarka
      zapisała po 3 granulki 2 razy dziennie przez 14 dni. Podaję Maluszkowi
      rozpuszczone w łyżeczce wody.
      Co do Debridatu to nie wiem skąd takie informacje. Poza tym żyjemy w XXI wieku
      i trzeba korzystać z dobrodziejstw medycyny, a nie patrzeć jak dziecko cierpi
      miesiącami. Poza tym sama pod koniec ciązy przeszłam atak kolki nerkowej.
      Zasada zbliżona i powiem krótko po czterach dniach bólu zdecydowałam się na
      zastrzyk (równie chemiczny). Jeśli ja jako osoba dorosła chodziłam z bólu po
      ścianach to nie chcę nawet wiedzieć co czuje moje dziecko. Podanie Debridatu
      nie było wygodą dla mnie, ale pomoca dla mojego wyczerpanego już Synka. A
      noszenie na rękach jest tylko chwilowym ukojeniem, a nie ulga w bólu.
      • alpepe niemowlęta wcale nie muszą mieć kolek! 21.08.04, 14:47
        przejrzyj jeszcze raz swoja dietę. Odrzuć wszytko, co wędzone, smażone,
        pieczone. Wszystkie kapustne i strączkowe. Odrzuć przyprawy, napoje gazowane i
        słodycze. Dalej owoce pestkowe i cytrusy. Dla pewności nie pij przez jakiś czas
        melka i nie jedz przetworów mlecznych. Zostaje mało zdrowych
        rzeczy "zjadliwych" i te jedz. Nie bój sie, nie doprowadzi to Twojego dziecka
        do anemii. Odczekaj 2 dni na pierwsze rezultaty. Moja córka miała tylko parę
        kolek, m.in.po zurku (kwas!) i po serze wędzonym. Jakbyś miała jekieś pytania,
        pisz na priva, bo nie zaglądam tu zwykle. Pozdrawiam
        • antonina_74 Kobiety opamiętajcie się wreszcie 22.08.04, 00:20
          Posunę się dalej. Nie jedz niczego, pij tylko wodę. Niedobór składników
          odżywczych możesz uzupełnić tabletkami. A potem zapraszamy na forum alergie
          gdzie nawiedzone męczennice licytują się która jak długo karmiła na diecie
          typu "indyk ryż i marchewka".
          Broń Boże nie podawaj dziecku żadnych leków, bo to chemia. Nieważne że są
          skuteczne. Z definicji są szkodliwe ponieważ są lekami.
          Przez takie kretyńskie rady karmiłam młodszą piersią tylko 3 miesiące.
          a starszy jakoś przeżył 10 miesięcy karmienia przez matkę jedzącą kapustę,
          fasolę, kiszone ogórki i kotlety schabowe.
          Kobiety opamiętajcie się wreszcie!
          • ndowson Re: Kobiety opamiętajcie się wreszcie 24.08.04, 12:10
            Taka matka ja jestem i bardzo prosilabym abys nie obrazala tysiace innych
            takich matek. Jak widac po tym co piszesz, nie masz zielonego pojecia o
            alergiach u dzieci i co to oznacza dla rodzicow. Poczytaj sobie troche o np o
            azs a wowczas mozemy podyskutowac
            • antonina_74 Re: Kobiety opamiętajcie się wreszcie 29.08.04, 13:18
              mam dziecko z azs a sama cierpię na azs od urodzenia. Mogę podesłać zdjęcia jak
              nie wierzysz. mam więcej zielonego pojęcia o azs niż mogłabyś sobie wyobrazić.
              I wyobraź sobie moje dziecko jest karmione sztucznie "dzięki" takim jak ty, za
              to jest gładziutkie i szczęśliwe.
          • sandra75 Re: Kobiety opamiętajcie się wreszcie 22.10.04, 20:57
            Popieram, sama byłam taką mamusią żyjącą o ryżu i wodzie. Dziecko wyło i tak, a
            ja nie miałam siły na nic. Ciekawe, czy ktoś wytłumaczy mi w jaki sposób gaz z
            wody mineralnej przechodzi do pokarmu?
    • lisa33 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 22.08.04, 01:23
      madzia, nie jesteś pediatrą, nie feruj pochopnie takich wyroków. Dziewczyny
      (tupelo i in.) mają rację. Pojęcie kolki jelitowej u niemowlęcia jest pojęciem
      obejmującym dużą grupę czynnościowych zaburzeń jelitowych (polecam jeden z
      ostatnich numerów Standardów Medycznych w pediatrii) w tym również stany
      przebiegające z "zagazowaniem jelit".
    • magdalia2 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 23.08.04, 13:52
      Przekazałam tutaj jedynie swoje spostrzeżenia mające na celu pomóc mamom i ich
      maluszkom, które mogą mieć podobne objawy choroby co mój Synek.
      Każda mama natomiast wychowuje swoje dziecko po swojemu i może skorzystać z
      moich rad, ale wcale nie musi.
      Co do diet. Słuszne uwagi tu padły. Od początku karmienia nie jadłam potraw z
      listy tzw. "zakazanych" dla kobiet karmiących. Potem gdy Mały zaczął mieć
      problemy ograniczyłam się do chrupkiego pieczywa, kurczaka gotowanego, owsianki
      i wody mineralnej. W moim przypadku nie przyniosło to żadnych efektów.
      Sprawiało jedynie, że czułam się coraz bardziej zmęczona i osłabiona, a
      przecież musiałam zajmowac się Synkiem. Dodma także, że moja koleżnka która ma
      synka starszego tylko o 3 dni. Je dokładnie wszystko na co ma ochotę i jej
      Synek nie ma żadnych "kolek".
      Podrawiam
    • lisa33 a jednak kolka 24.08.04, 00:28
      Znalazłam ten artykuł, o którym pisałam- niestety mam go w wersji na papierze,
      nie on-line, więc siłąc rzeczy nie będę go przepisywać w całości, a jedynie
      dwa fragmenty:
      Standardy Medyczne -miesięcznik dla lekarzy pediatrów 2003,4 (42);1016-1019
      Doc.dr hab.H.Szajewska "Kolka niemowlęca- interwencje lecznicze"

      "..Etiologia
      Przyczyny kolki niemowlęcej są niejasne. W piśmiennictwie rozważane są
      następujące hipotezy: 1. kolka jako skutek zaburzeń motoryki przewodu
      pokarmowego prowadzących do bolesnych skurczów jelit,a wynikających z alergii
      na białka mleka krowiego, nietolerancji laktozy lub nadmiernego gromadzenia się
      gazu w przewodzie pokarmowym; 2.kolka jako wyraz zaburzeń zachowania, których
      przyczynaą jest nieprawidłowy kontakt emocjonalny rodzica (zwłaszcza matki) z
      dzieckiem, 3. kolka w postaci nadmiernego krzyku jako skrajna postać normalnego
      płączu obserwowanego u większości niemowląt; 4. kolka niemowlęca to zaburzenia
      o różnych przyczynach, które trudno (jeszcze?) zdefiniować i rozróżnić na
      podstawie obrazu klinicznego.
      ...
      Symetykon (chodzi o prep.Debridat- przyp.)
      Wyniki obu metanaliz (tu cytowane jest piśmiennictwo jak i w całym artykule), w
      których ocenie poddano trzy badania z randomizacją (łącznie 136 niemowląt), nie
      wykazały skuteczności symetykonu...
      ...
      Interwencje behawioralne
      Jedynym skutecznym sposobem postępowania w kolce niemowlęcej wydaje się być
      ograniczenie narażenia niemowlęcia na bodźce zewnętrzne (pozostawienie dziecka
      w spokoju). Inne behawioralne metody leczenia kolki obejmujące przytulanie
      dziecka w czasie napadu płaczu, noszenie, kołysanie, jazdę samochodem nie były
      skuteczne.
      .."

      Jak więc widać z powyższego te zaburzenia, które opisujesz kwalifikują się pod
      szerokim pojęciem kolek niemowlęcych - dziwię się, że lekarka pediatra, która
      była u Ciebie operuje z sufitu wziętymi pojęciami typu "zespół zagazowanych
      jelit" Bo takie pojęcie jako jednostka chorobowa w medycynie nie funkcjonuje.
      Niestety, przekonuję się, że wielu kolegów po fachu nie dokształca sięz
      bieżącej literatury, wprowadzając na użytek własny nowe pojęcia mające chyba na
      celu przekonanie pacjentów do swojej kieszeni.

      Co do Debridatu- sama Ci o nim pisałam w mailu, więc wiesz. Mimo braku
      potwierdzonych badaniami klinicznymi dowodów na jego skutecznośc bywa jednak
      stosowany jako ultimum refugium.
      Taka jest medycyna.
      • lisa33 Re: a jednak kolka 24.08.04, 00:31
        > ...
        > Symetykon (chodzi o prep.Debridat- przyp.)

        sorry, wkradł mi się błąd
        Oczywiście symetykon to Espumisan, a nie Debridat - to jest trimebutina
    • canna04 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 24.08.04, 05:51
      Droga Magdo,a czy probowalas moze Gripe Water? To jest cos co bardzo pomoglo
      mojej 3-miesiecznej coreczce. Skonczyla 3 mce 2 dni temu a "kolki" nie ma juz
      chyba od 3 tyg, jak nie dluzej.Jestesmy z mezem polakami ale mieszkamy w
      Meksyku, stosowalismy tutejszy lek na "kolki" Espaven - nie pomagal, potem
      dostalismy z Polski oslawiony przez moje kolezanki Infacol ale prawde
      powiedziawszy nie zdazylam wyprobowac jego dzialania bo wpadla mi w rece info o
      Gripe Water wlasnie, wodzie koperkowej. Nie ma jej tutaj wiec rowniez
      zalatwialismy ja z Polski i wiesz, ze chyba zdzialala cuda. Mozna ja podawac
      nawet 6 razy dziennie, ja podawalam max 4 razy po niecalej lyzeczce i SUKCES.
      Wyprubuj jak chcesz. Mi zostalo jeszcze pol butelki ale od dawna w ogole po nia
      nie siegam. smile Pozdrawiam, Anka
    • eenia Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 24.08.04, 19:28
      Nam pomogl dopiero Lefax, wszystko inne nie skutkowalo, to ziolowy lek mozna
      zamowic przez interner z niemiec

      eenia
      A TO FRANEK
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277
      • basil11 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 09:27
        Debridat - 97,5% to sacharoza. A sacharoza jest doskonała na kolki. Lek
        rewelacyjny - dopiero on pomógł naszej córce. Chemia.... a vit.C to nie chemia?
        Nie przesadzajmy... Gripe water pomagała przez 2 tygodnie i... przestałasad
        Infacol - testy wykazują skuteczność na poziomie 0% (sic!) - i ja się z tym
        zgadzam... Do bani... Broń Boże plantex i tym podobne - mamy z małą taką jazdę
        że lepiej nie mówić....
    • maca1020 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 09:29
      kolejna psychiczna mamusia z psychicznymi radami ale bedzie po swiecie chodzic
      psychicznych dzieci
      • mischell Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 10:41
        a ty maca do najzdrowszych nie należysz skoro udzielasz sie tu na forum tak
        więc jak to okresliłaś nie tylko "my" z dziećmi wylądujemy w wariatkowie,
        Ciebie też tam spotkamy smile
        • maca1020 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 11:49
          jakbym mial takie super piekne dziecko jak twoja zuleczka to chyba bym sie
          zaplakal i ciagle siedzial na forum i radzil sie innych
          • mischell Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 12:00
            no widzisz, ja jakoś potrzeby płakania nie mam...
            • maca1020 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 12:03
              no przy wadzie wzroku -10 i -10,5 to kazdy bachor jest piekny
              • mischell Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 12:07
                wszystko jest tak jak mówisz
              • basil11 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 22:05
                Pudło - jestem ojcemsmile Z tego co czytam to masz dość kiepski wzroksmile a to forum
                jest właśnie po to żeby mamy wymieniały się opiniami na temat wszystkiego i
                jeszcze więcejwink Poważnie jesteś ojcem? Sic!
              • basil11 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 29.08.04, 22:11
                A to że rady niektórych mam są poniżej pasa to już inna sprawa. Przypuszczam że
                autorka tego tematu USG j.b. robiła w gabinecie wyżej wymienionej Pani
                doktor... Masaż uszkodzić narządy? To chyba masaż wałkiem do ciasta.... Dziecko
                ma cierpieć? A to niby czemu?
    • waldek1222 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 22.10.04, 09:36
      Magdaleno i Alku Pozdrawiam Was Bardzo Serdecznie smile
      Mam nadzieję że nic się nie stało Alkowi a Twe obawy są nie potrzebne .
      Dziękuje za opisanie problemu jaki może wystąpić w trakcie masowania
      brzuszka .Jak do tej pory nie doczytałem nigdzie nic na temat masowania .Teraz
      i ja jestem w obawie czy przy masarzu nie zrobiłem krzywdy naszemu
      synkowi .Wprawdzie masowałem zaledwie kilka razy ja i kilka razy Żona ale teraz
      się zastanawiam czy aby na pewno umieliśmy to robić.
      Nasz Synek nie miał (przewlekłej) żółtaczki ale to co Opisałaś jest bardzo
      zbliżone do zachowań naszego synka SERDECZNIE Ci Dziękuję za ostrzeżenie
      Pozdrawiam Cię i Twego Synka
      waldek z Kacperkiem
      • as09 Re: WASZE DZIECI NIE MUSZĄ CIERPIEĆ NA PSEUDO KOL 22.10.04, 22:32
        a mojemu synkowi nic nie pomagało żaden debridat,lefax,infacol,gripe water,sab
        simplex itp.nie pomagała dieta bo już p[rawie nic nie jadłam!masowałam mu
        brzuszek ogrzewałam,włączałam suszarkę ,kładłam na brzuszku nosiłam robiłam
        rowerki itp.nic kompletnie nic nie działało !może bylo by gorzej gdybym nic nie
        robiła niewiem...?
        kolki minęły dopiero po 4 miesiącu
        biedny maluszek ale tak to już jest że na niekyóre dzieci nic nie działa i
        kolka bedzie mimo wsszystko...
        teraz tylko żałuje ,że niepotrzebnie "trułam go"tymi wszystkimi kropelkami
        ale chciałam pomóc.
        pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja