magdalia2
20.08.04, 10:04
Drogie mamy! Jeszcze do wczoraj poszukiwałam rady na tym forum bo nie
wiedziałam co się dzieje z moim Synkiem. Całej sytuacji nie będę na nowo
opisywać (jest opisana w innych postach mojego autorstwa). W dniu wczorajszym
gdy poraz kolejny robiłam dziecku masaż brzuszka, a ono płakało prawie się
dusząc nie wytrzymałam. Mój mąż znalazł namiar na panią pediatrę (polecaną
przez innych rodziców). Zamówiliśmy wizytę domową. Podczas tej wizyty okazało
się, że nasz Synek wcale nie cierpi na kolki. Pani doktor powiedziała, że
jest to zespół zagazowania jelit. Że żadane leki typu Infacol czy Esputicon
nie pomogą, ponieważ Maleństwu pracują nierównomiernie jelita i trzeba
wyregulować ich pracę. Zakupiliśmy za radą Pani doktor lek o nazwie DEBRIDAT.
Po podaniu zaledwie dwóch dawek Synek pierwszy raz od cztrech dni
samodzielnie zrobił kupkę, a potem kolejne. Stękanie i prężenie choć trwało
około 2 godzin obyło się bez bolesnego płaczu. Ponadto Pani doktor zapisała
nam środek homeopatyczny na wątrobę i enzymy trawienne (Malutki miał długo
żółtaczkę). Twierdzi ona bowiem, że może być jeszcze problem z trawieniem u
naszego Maluszka.
Dodam, że masowałam Maleńkiego wcześniej, żeby mógł oddać kupkę. Dzisiaj
muszę wykonać USG jamy brzusznej gdyż mój masaż mógł uszkodzić Maluszkowi,
któryś z organów wewnętrznych. Przestarzegam wszystkie mamy przed takimi
podbno skutecznymi na kolki masażami. Ja jak narazie drżę i czekam i na to
badanie by wykluczyć jakiekolwiek okaleczenie mojego Maleństwa. Dodam, że
masaże zalecali mi inni pediatrzy i siostra środowiskowa.
Apeluję z tego miejsca do wszystkich mam. Nie pozostawiajcie swoich Maluchów
z cierpieniem bo tak musi być. Bo to kolka napewno i dzieckoe musi
sobie "pocierpieć" przez kilka miesięcy. Cierpicie wtedy też i Wy. To
przecież tak jakby ktoś wyrywał Wam serce.
Pozdrawiam wszystkie Mamy i ich Maleństwa i życzę spotakań z samymi fachowymi
lekarzami, którzy naprawdę wiedzą jak leczyć Wasze dzieci.
Magda i 4-tygpdniowy Alek