wagulek
31.08.04, 13:49
Hej kobietki-podpowiedzcie, co może dziać się z moim maluszkiem 6 -
miesięcznym, odkąd skończyl 2 miesiąc pięknie mi spał w nocy-1 pobudka na
jedzonko ok.godz.4-5 rano i potem przed 6 już koniec nocy dla niego-ale
trudno, taki mial rytm, od jakiegoś czasu sie poprzestawialo. Jeszcze
rozumiem-zabkowanie, na pierwsze dwa zabki budzil sie częściej w nocy z
krzykiem, spał niespokojnie itd. a teraz co? trzeci? i tak kolejno do konca
wyrzynania sie wszystkich nie bedziemy spać? może jakies przerwy powinny byc?
Je teraz 2 razy ok.1 i przed 5 w bocy, poza tym potrafi co pół godz. obudzić
się z płaczem, dajemy mu pic, albo smoczka, przekręcam na miejsce-budzi się
rozkopany i w poprzek łóżeczka-mamy już dość! od kilku tygodni ani jedna noc
nie była w miare spokojna-żeby chociaż tylko na to jedzenie sie budził, ale
te pozostałe? co robić? co może mu być? lekarz stwierdzil, że na te górne
ząbki jeszcze poczekamy, dziąsełka na nie nie wskazują, żeby miały wyjść
szybko-co to może być? zwariujemy chyba.poradźcie coś. udawanie, że nie
słyszymy i zostawianie samego na wypłakanie sie nie wchodzi w grę-on
strasznie wrzeszczy o byle co, więc raczej nikt z nas tego nie zniesie.ja juz
jakiejś nerwicy żołądkowej się nabawiam-jego wrzask nocny powoduje silny
skurcz żołądka i nerwy-a rano do pracy i ledwo żyję, mąż też. co robić?