martelia
07.09.04, 16:39
Już nie mam siły na nic.
Oleńka ma 3 miesiące i ciągle płacze. Do niedawna sądziłam,że się nie najada
i dokarmiałam butelką.Od tygodnia nienawidzi butelki w związku z tym wisi na
piersi co 1,5-2 h po 7 min. Później zaczyna odwracać głowę i wygląda to 2
pociągnięcia,główka w bok i tak w kółko.Odbicia nie pomagają,przy czym płacze
i wyciera buźką pieluchę,którą mam na ramieniu.Jak nie je to
popłakuje,marudzi,bądź krzyczy i leje łzy. Wygina się dotyłu,prostując
nóżki.Czy to kolka?Jak je(pierś, butelka) to często słyszę jak burczy jej w
brzuszku-to chyba powietrze?Moje menu w miarę poprawne,z
grzechów :ogóki,trochę cebuli podsmażonej do mielonych,smażone schabowe.Nie
mam pomysłów na rozwiązanie problemu,nic nie mogę zrobić,tylko ją
zabawiam,karmię lub tulę.Najgorszy ten płacz,od którego pęka mi głowa i
zastanawiam się nad chorobami,które może mieć.Nie znosi wózka więc spacery
nie należą do przyjemności.W dzień śpi po 30-40 min.budzi się i płacze.
Napiszcie czy któraś miała podobnie.Nie chcę żeby cierpiała.
Marta