Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę

05.12.14, 13:38
Słyszę od różnych osob, że córka powinna już więcej. I odpieram ataki, ale może faktycznie powinnam sprawdzić u specjalisty. Neurlog zaliczony i nie widzi podstaw (ale to było 1,5 temu). A teraz 5,5 miesiąca będzie a córka - nie obraca się wcale, nie kręci dookoła siebie, nie podpiera na dłoniach, ma zaciśniete piąstki czesto jeszcze.
Poleccie jakiegoś rehabilitanta z Warszawy, proszę i dziękuje.
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 13:43
      W kwestii formalnej: niewielkie zaburzenia u niemowlat powinien diagnozowac pediatra, w razie watpliwosci konsultujac sie z neurologiem. Rehabilitant czy fizjoterapeuta tylko wykonuje zalecenia lekarza, ale nie ma kompetencji do stawiania diagnoz. Jeszcze kim innym jest lekarz rehabilitacji medycznej, ale do niego z kolei trafia sie raczej np. po zlamaniu nogi czy ze skolioza, wiec pozostaje szukac cierpliwie dobrego specjalisty chorob dzieci smile
        • ashraf Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 15:02
          Mysle, ze czesc lekarzy zapisuje cwiczenia "na zapas", no i niektorzy rodzice ida od razu prywatnie do rehabilitanta (zamiast do lekarza), ktory w swoim interesie wyszukuje nieistniejace problemy. Co nie znaczy, ze w razie jakichkolwiek watpliwosci nie nalezy ich skonsultowac z lekarzem, sztuka jest tylko wybrac takiego, ktory poprowadzi dziecko od poczatku do konca, kierujac sie jego dobrem i uwzgledniajac jego sytuacje (rodzinna, zdrowotna).
    • ela.dzi Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 15:01
      Może najpierw idź do neurologa na kontrolę, jeśli Cię to niepokoi. Moje dziecko miało te umiejętności na tym etapie, ale z kolei długo nie mógł siąść jak się dało mu ręce i pediatra kazała nam odwiedzić neurologa. Lekarka zleciła szereg badań, żeby stwierdzić, że wszystko w porządku. I tak chodzimy co 1,5 -2 miesiące, nie wiem po co smile
    • smiley82 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 15:19
      My chodziliśmy na Konwaliową: www.konwaliowa-poradnia.pl/dzieci-i-mlodziez/rehabilitacja/
      Najpierw do neurologa, później na rehabilitację do p. Teresy. Tylko z terminami było kiepsko, tzn. zawsze jak się zapisywaliśmy to zostawała godzina 18 lub później. Dla synka to było stanowczo za późno, więc umówiliśmy się z panią rehabilitantką i przyjeżdżała do nas do domu w dogodnym dla nas terminie. Nie wyszukiwała problemów na siłę, najpierw spotykaliśmy się co tydzień, później coraz rzadziej, w zależności od potrzeb.
    • firz Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 20:30
      Sluchaj, wiem, ze sie martwisz bo to naturalny matczyny objaw smile szczegolnie gdy sie czyta i slucha co to nie robia inne niemowlaki w tym samym wieku. Moja robila to samo co Twoja mala w tym wieku czyli nie robila prawie nic poza wiszeniem na moich rekach lub piersi wink a nie, sorry,w 6 mcu wkladala stopy do buzi i tyle. Miala 6 z kawalkiem jak zaczela sie przekrecac z brzucha na plecy a w 8 mcu na brzuch i wtedy tez przestala wyc lezac w tej pozycji. Teraz ma 9 i turla sie i przygotowuje do raczkowania. Moze nie jezdzi na rowerku tak jak 9 miesieczniaki z watku obok ale rozwija sie i robi postepy z dnia na dziensmile. Oczywiscie dostalam skierowanie na rehabilitacje, na ktora nie poszlam bo wiedzialam, ze core to zestresuje a tydzien temu pediatra byla bardzo zadowolona z postepow po rehabilitacji..zapomnialam jej wczesniej powiedziec, ze nie skorzystalam. Dochodzac do sedna, wg mnie wyluzuj i cwicz z corka sama w formie zabawy. Ja ja turlalam po materacu i pokazywalam jak zawijac rece, zeby sie przekrecic.
    • ewakot0 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 22:07
      moje młode w 7. miesiącu zaczęło się przekręcać na brzuch, a teraz w 8. od kilku dni na plecy, ale postanowiliśmy dać mu czas i nie wymyślać na siłę rehabilitacji, bo ktoś nam powie że młody już "powinien" coś robić. Czytając forum mam czasem wrażenie, że 90% dzieci jest rehabilitowanych uncertain Więc nic się nie przejmuj!
        • krysia_puzelek Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 06.12.14, 15:56
          Niestety tak nie jest, że wszytko i tak dziecko zrobi prędzej czy później.
          Takim przykładem jest właśnie raczkowanie. Jeśli dziecko będzie miało słabe mięśnie rąk i źle ułożoną miednicę raczej samo nie zacznie raczkować, a jeszcze jak rodzicę beda je sadzać i źle "obsługiwać" to od razu pójdzie na nogi, pomijając bardzo ważny etap rozwoju jakim jest czworakowanie. Tak więc dobrze ,że chcesz iść do fizjo. Im wczesniej tym lepiej.

          Syn kolezanki nie lubil lezenia na brzuchu, mial 2 mc-e , zareagowali od razu i teraz pięknie leży na brzuszku i ćwiczy wszytskie odpowiednie mięśnie.Nauczyla sie na moich blędach ,bo ja zareagowalam za pozno i teraz ma 9 mcy i jeszcze nie raczkuje i nie siedzi.

          Myślę ,że rehabilitacja to nie jest moda , tylko większa świadomość rodziców i potrzeba nauczenia sie wszytskiego o rozwoju ruchowym , kręgosłupa, mięśni itp dziecka, aby nie zrobić mu nieświadomie krzywdy. Niestety nie uczą nas ani szkoly rodzenia ani polożne i później są problemy. Większość rodziców źle nosi dzieci. Za późno kładzie na podłogę. Za często trzyma w leżaczkach czy fotelikach. A jeszcze babcie dodają swoje 5 groszy w postaci sadzania 5-6 miesięcznego dziecka! Bo on taki silny! Makabra!
          Uff ale się rozpisałam! wink
          • ewakot0 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 06.12.14, 20:41
            szczęśliwie mam w rodzinie ortopedę z 50 (!) latami doświadczenia w leczeniu kręgosłupów i kończyn i dorosłych i dzieci i jego opinia jest taka, że niektóre dzieci raczkują wcześniej, a niektóre później i nie ma tu reguły smile a wręcz przeciwnie, zbyt "ambitne" próby wyćwiczenia małego ciałka mogą narobić więcej krzywdy niż pożytku. Młodego nie sadzamy, uczy się wszystkiego w swoim tempie i jest to w 100% zdrowe i normalne
        • ewelina.90 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 07.12.14, 10:21
          Moje dziecię zaczęło przekręcać się z wieku 6,5 mca na brzuch. Ale tak porządnie i łatwo mu to przychodzi jak miał już 7 mcy. później przekręcanie na plecy. Teraz ma prawie 8 i zaczyna ćwiczyć raczkowanie. jak ktoś mnie pyta kiedy usiądzie to mówię, że jak będzie gotowy i tyle.
    • juuuu7 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 22:25
      Jestem zdania,ze jesli cos nas niepokoi w rozwoju naszego dziecka, to warto to sprawdzić. Jestem pewna, ze z Twoja córeczka wszystko jest dobrze,ale dla własnego spokoju rzeczywiscie porozmawiaj z rehabilitantem/fizjoterapeuta. Moze podpowie jak sie bawić z dzieckiem, w jaki sposob nosić,przewijać itp. Na pewno taka wizyta nie zaszkodzi.
      Moj synek zaczął sie obracać na plecy jak miał 6mcy, miesiąc pozńiej na brzuch. Neurologicznie wszystko z nim było ok, ale zanim zaczął obroty odwiedziliśmy fizjoterapeutke,która nam pokazala co zmienic w pielęgnacji itp Od razu zaznaczyła,ze dziecko jest zdrowe, wiec nie było mowy o żadnym naciąganiu. Potem chodziliśmy co jakis czas do momentu az synek zaczął raczkować. Teraz ma 13mcy i trenuje chodzenie.
      • ama-ka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 05.12.14, 22:57
        Zgadzam się, jak Cie cos martwi, to nie zaszkodzi sprawdzić. Nasz pediatra akurat na wszelkie moje pytania dawala skierowania do specjalisty, najpierw się martwilam tym, ale gdy okazywalo się, ze specjaliści mówili, ze ok, to się uspokoilam. A lepiej niech lekarz daje skierowania aniżeli nie miałby tego robić. Do fizjo poszlismy równolegle co do neurolloga, pisalam gdzieś ze pediatrze chodziło o preferencje w spaniu na prawym boku. Nigdy żdnych mega ćwiczeń w domu nie robilismy, ale fizjo bardziej pokazywał, jak opiekować się małym, plus jak np bawiąc się z nim ćwiczyć z nim różne rzeczy. I przyznam,, ze jak mały do 3 m malo co - w sumie nigdy - leżał na brzuchu bo nie lubił, tak teraz tylko tak w większej mierze spędza czas wolny smile ja w ogóle jestem zdania ze fzjo powinien mieć wizyte z położna po porodzie żeby pokazać ma żywym okazję prawidłowa pielęgnację dziecka.. Okazuje się bowiem, ze niektóre źle nawyki ja w nim zakorzenilam.. Nieświadomie ale jednak..
    • misskaffee Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 06.12.14, 08:08
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze najlepiej isc do neurologa w osrodku rehabilitacji. U mojego syna wysmienity neuro nic nie zauważył. Ale mielismy skierowanie do poradni rehabilitacyjnej od pediatry (chyba trochę na wszelki wypadek) i tam pani neurolog od razu powiedziała, ze nie ma tragedii, ale jest problem i warto dziecko wspomóc. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje i kazdy kolejny terapeuta potwierdzał tylko to, co zauwazyla pani dr. Ćwiczymy juz prawie 3 miesiące 2xtyg. Synek to lubi, po cwiczeniach ma jeszcze masaże i widze jak się rozwija. Jest swietnie. Mam porownanie ze starszakiem, ktory nigdy nie chodzil na rehabilitację (a teraz nawet ja juz widze, ze mial podobne problemy jak młody). Poradził sobie sam, turlał się, pełzał, raczkował i zaczął chodzic w poznej normie, czyli ok. I mlody pewnie też by dał radę, ale widze jak mu dobrze robi taka stymulacja. Jesli wiec macie możliwość to polecam, na pewno nie zaszkodzi a może jeszcze pomoże. Ja polecam tarchominskiego Krasnala (za miesieczna skladke na fundacje) lub prywatnie fizjoterapeutów z Ćmielowskiej.
    • justynak83 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 06.12.14, 09:00
      Mam w rodzinie emerytowana rehalibitantke ktora pracowala z malymi dziecmi. Na spotkaniu rodzinnym pokazala mi kilka cwiczen aby wspomagac rozwoj dziecka. Widzialam jak cwiczyla z synkiem. To sa bardzo proste cwiczenia, ktore syn bardzo lubil w warunkach domowych. Na zacisniete piastki przywiozla taka mala gumowa kolczasta pileczke i dotykala do wewnetrzej strony dloni lub otwarta dlonia poklepywala delikatnie ta pileczke. Na podbieranie sie na dloniach kladzenie dziecka na takim malym waleczku zeby smytulowac prostowanie sie lokci. Te cwiczenia sa naprawde proste. Moze zamiast isc do neurologa a pozniej placic kase za prywatna rehabilitacje poszukaj kogos jakiegos rehabilitanta ktory pokazal by jak cwiczyc z dzieckiem w warunkach domowych jak podczas pielegnacji ukladac dziecko itp. Bo jestem pewna ze twojej malej nic nie dolega ale postymulowac pokazac jak cos robic zawsze mozna.
      • krysia_puzelek Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 06.12.14, 15:43
        No właśnie, masz rację. Rehabilitacja to takie wielkie słowo ,a tu nie chodzi o rehabilitację niepełnosprawnego dziecka, tylko o nauczenie właściwego postępowania z dzieckiem na codzień, jak je nosić, przewijać (mnóstwo osób robi to niewłaściwie) , jak się z nim bawić, aby miało dobrze rozwinięte wszystkie mięśnie i zdrowy prosty kręgosłup. Tyle smile
      • stysia1987 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 07.12.14, 21:41
        Nothing, Ewka jutro kończy 5 miesiący. Obraca się na brzuch, coraz częściej podpor ma wyprostowanych dłoniach, zaczyna obracać się woklo własnej osi, Mega silne mięśnie nóg i rak. Jest super postęp, choć nadal zdarzają się zacisniete piesci. Nie zawsze tak było. Dwa miesiące temu ledwo wytrzymała minute na brzuchu i był ryk. Glowka opadala na podłodze. Nie utrzymała głowy w trakcji. Neurolog mówił ze słabe mięśnie i mało ćwiczymy. Zaczęła się vojta i dziecko ruszylo z kopyta. To nie pochwała metody, choć mimo płaczu, u nas się sprawdza. Raczej zmierzam do tego, że mnie uciszano ze dziecko ma czas. Ze jestem niepoeazna i tylko po lekarzach chodzę z nią. W ośrodku rehabilitacji okazało się ze Ewka ma asymetrie i wnm. Nie daj sobie nic wmówić. Jesteś matka. Trzymam za Was kciuki
        • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 08.12.14, 10:46
          Dwa miesiące temu ledwo wytrzymała minute na brzuchu i był ryk.

          Bo to było 2 miesiące temu. Moje nierehabilitowane zachowywały się podobnie. Młodszy w ogóle leżąc na brzuchu lubił sobie powyć, nawet już jak sam się na niego przewracał i swobodnie umiał wrócić na plecy smile
          Dzieci się rozwijają skokowo... To widać przy każdej umiejętności, od obrotów po liczenie, czytanie i dalej.
          Jeżeli dziecko ma prawdziwy problem, to rehabilitacja jest długa i mozolna, a efekt późniejszy niż u rówieśników. A twoja córka rozwija się teraz szybciej niż wiele dzieci. To nie wyścig szczurów. U was jeśli był jakiś problem, to na pewno nie kwalifikujący się do vojty i rehabilitacji poprzez płacz.

          Mój starszak nie trzymał głowy w trakcji do ukończenia 4 miesięcy, przewrócił się na brzuch jak miał ponad 5 miesięcy. Obroty były dziwaczne, poprzez odgięcie ciała do tyłu. W ogóle lubił się odginać i miał asymetrię, tylko że my mieliśmy jedynie zalecone techniki pielęgnacji, bez rehabilitacji.
          Obracał się rzadko. A jak miał 6, zaczynał raczkować. Jak miał 6,5 nie można go było dogonić tak zasuwał. Na 7m już wstawał. A na 3 urodziny jeździł na rowerze bez bocznych kółek.
          Z kolei młodszy olał wysoki podpór na dłoniach. W ogóle tego nie robił, chyba, że mu ustawiłam ręce. Za to w wieku 3m się przewracał na brzuch, 3,5 turlał się na wszystkie strony (wcześnie) Potem 3 miesiące pełzał jadąc twarzą po ziemi, zero pracy rąk. Jak miał 6,5 zaczął raczkować i równocześnie wstawać.
          • stysia1987 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 08.12.14, 14:25
            Ewka lezac na brzuchu nie unosila glowki, to nie jest ok w wieku 3 miesiecy. Nie jestem nadambitną matką, która mierzy wszystko linijka. Dwoch pediatrów plus neurolog zasugerowali, ze dziecko nie unosi głowki, do tego ma mocno zacisniete piastki. Uwaźam, źe chodzenie na wyrost na rehab jest przesada, ale Ruslanko, jeśli czytalas jeden z moich tematow "tylko lewa strona", to wiesz ze moje dziecko mialo wieksze problemy niz miechec do lezenia na brzuchu. I nikt mi nie wmowi, ze tak male dziecko juź wie, źe bedzie leworęczne.. rozumiem nothing, bo jako matka nie chcemy mieć poczucia, źe coś pominęlysmy... Przy okazji rehabilitacji, mamy spotkania z psychologiem, które bardzo sobie chwałe. Jesli matka jest spięta i wiecznie zmartwiona o stan zdrowia/postep swojego dziecka, to choćby dla swojego świetego spokoju, dobrym wyjściem bedzie odwiedzenie lekarza rehabilitacji, który oceni dziecko. Szczesliwa matka=szczesliwe dziecko. Sama widze po mojej malej, od kiedy nie zyje w swiecie domyslow co jest nue tak, tylko mam jasno postawioną diagnoze, cwiczymy, pielegnujemy i obie jestesmy spokojniejsze.
                    • ewakot0 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 10.12.14, 13:17
                      Tak, prywatnie, znalazłam fizjoterapeutkę, która pracuje też w szpitalu. Byliśmy wczoraj, i ogólnie młody rehabilitacji nie potrzebuje, bo brak pełzania i raczkowania w jego wieku (7,5msc) to norma, mamy tylko ćwiczyć. Ma lekką asymetrię, mamy dbać, by leżał prosto, i by ćwiczyć równo obie strony. Zdziwiła się, że żaden z pediatrów tego nie zauważył. Rozdzielać nóżki, bo zakłada na siebie. Mamy też korygować jego obroty, by podnosił przy nich głowę, bo teraz zostawia ją na podłożu. Jedynym poważniejszym problemem jest to, że jeszcze nie opiera się na dłoniach, a już powinien. Ale po kilku ćwiczeniach zaczął łapać, o co chodzi, a jak dziś rano go kładłam tak, by się podpierał, to podnosił pupkę i lądował na kolanach lub stopach, więc mam nadzieję, że jak nauczy się podporu na dłoniach to raczkowanie już szybko ruszy. Pokazała nam też jak go podnosić, odkładać i nosić. Jutro jeszcze neurolog.

                      A i fizjo wypatrzyła, że ząbek idzie, dotąd tego nie zauważyliśmy smile
                        • ewakot0 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 12.12.14, 18:40
                          lili_ana_6 nie mówiła od kiedy dziecko powinno się podpierać na dłoniach, tylko, że w wieku 7,5msc już powinno mieć to opanowane. Ćwiczenia w sumie już znaliśmy z youtuba, bo wcześniej szukaliśmy jakiś na raczkowanie - przekładać małe przez swoje udo i niech najpierw się przyzwyczaja, że rączki zwisają w dół. Jak nie chce ich położyć, to poklepać łapkami w podłogę, dobrze jakby było to coś szeleszczącego albo wydającego inne dźwięki, to rączki będą się chętniej do tego wyciągać. Jak już się oprze, to pokazywać zabawki tak, by sięgał do nich w górę i do przodu i tak ćwiczył podpór na jednej ręce. Nosić "na samolocik", wtedy też rączki są w dole. Na basenie kłaść mu zabawki na brzegu lub na wodę, jeśli pływają, i też niech do nich sięga. No i oczywiście pokazywać zabawki w górze, gdy leży na brzuchu, ale na naszego małego to nie działa
            • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 08.12.14, 15:40
              Sama widze po mojej malej, od kiedy nie zyje w swiecie domyslow co jest nue tak, tylko mam jasno postawioną diagnoze, cwiczymy, pielegnujemy i obie jestesmy spokojniejsze.


              Bo to przede wszystkim ty potrzebowałaś tej diagnozy, a nie córka. Nie twierdzę, że nie ma u was problemu, ale uważam, że vojta jest na wyrost, co widać po bardzo szybkich efektach.
              • stysia1987 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 08.12.14, 17:34
                Nie źaluje decyzji co do vojty. Cwiczymy 4 tyg i cwiczenia nie wywoluja juz placzu. Wazne jest, aby dziecko bylo najedzone i w dobrym humorze przed cwiczeniami.

                @Ruslanko, nie pierwszy raz krytykujesz moje podejscie do rehabilitacji, Twoje prawo, nie zmienia to jednak faktu, ze nie wybaczykabym sobie, gdybym coś zaniechala. Syn sasiadki "mial wyrosnąc", kazali jej czekac. Mial 9 miesiecy i nie siedzial. Dwa lata i lewdwo chodzil. Moze ten przyklad bedzie dla Was na wyrost, ale uwazam, ze jedna wizyta, prywatnie czy publicznie to nie jest wielki wysilek.

                A wracajac do vojty. W krakowie sa dwa polecane publiczne osrodki - prochowa i w szpitalu w prokocimiu. Nie musze chyba tlumaczyc, gdzie szybciej byl termin. I naprawde nie zaluje vojty. 8 minut dziennie, juz bez placzu. A przede wszystkim z coraz mniej napietym dzieckiem. Bo to nie kolejne etapy sa najwazniejsze i czyje dziecko jest sprawniejsze, ale usmiech malucha. Wreszcie zaczynam miec pogodna kruszynke, ktorej ciagle mrowienie napietych miesni ustepuje.
                • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 08.12.14, 22:56
                  vojta jest dla dzieci z porażeniem mózgowym

                  Syn sasiadki "mial wyrosnąc", kazali jej czekac. Mial 9 miesiecy i nie siedzial. Dwa lata i lewdwo chodzil.

                  Czyli całkiem w normie. Siadanie do ukończenia 10m, początek chodzenia do 18m. Przez kilka pierwszych miesięcy chodzenie może być niepewne.

                  Moze ten przyklad bedzie dla Was na wyrost, ale uwazam, ze jedna wizyta, prywatnie czy publicznie to nie jest wielki wysilek.

                  Też uważam, że warto iść na wizytę, choć z drugiej strony jak już ktoś pójdzie, to zazwyczaj ma zalecenia by rehabilitować. To tak jak z antybiotykiem. Bardzo często lekarze dają antybiotyk, bo to dla nich bezpieczniejsza strategia.

                  nie wybaczykabym sobie, gdybym coś zaniechala.

                  No i na tej zasadzie rehabilituje tak wiele osób. Podobnie z dietą matki karmiącej, antybiotykami, setką leków dawaną na zwykłe przeziębienie. Działania zazwyczaj na wyrost.
                  Jeżeli coś nie ma skutków ubocznych, to ok. Jeżeli są, to należy rozważyć wszystkie za i przeciw. Ty wybrałaś tak a nie inaczej i to twój wybór. W ostatecznym rozrachunku to ty i dziecko ponosicie konsekwencje swoich działań lub zaniechań.
                  Osobiście wolałabym poczekać miesiąc na rehabilitację łagodniejszymi metodami. Ty wybrałaś inaczej i ok, twoja sprawa. Ja tylko uważam, że przeceniasz efekty rehabilitacji. Nie wiesz, jak rozwijałaby się córka bez niej.
                • helenaizuza Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 09.12.14, 11:03
                  To ja może wkleję: "Często na rehabilitację trafiają dzieci, które nie mają żadnych zaburzeń rozwojowych, a jedynie niewielkie, przejściowe odstępstwa od linii rozwojowej. Specjaliści nazywają to zmianami adaptacyjnymi.

                  Wyobraźmy sobie noworodka, któremu trudno jest oderwać główkę od podłoża, kiedy leży na brzuchu, czy trudno unieść rączkę i precyzyjnie nią trafić w oczko tatusia Dziecko albo z tym walczy, albo poddaje się. Niektóre niemowlęta przy napięciu mięśniowym nieco niższym od tzw. "średniej krajowej" walczą, tzn. usztywniają swe ciało, prężą grzbiet, ściskają rączki, skręcają się niemiłosiernie - głównie w jedną stronę, a w rezultacie - utrudniają i sobie i wszystkim dookoła normalne funkcjonowanie łącznie z tymi najprostszymi czynnościami jak karmienie, ubieranie,
                  Inne dzieci, rezygnują, wydaje się że nie walczą, nie próbują unosić główki, wysuwać rączek, kopać nóżkami, obracać się, siadać, pełzać. Albo próbują, ale jakoś im nie w smak się wysilać. Sposobów reakcji na niemoc i dyskomfort są setki".
                  I jeszcze: "Wzmożone napięcie mięśniowe to termin zarezerwowany dla zaburzeń związanych z dysfunkcjami ośrodkowego układu nerwowego. Nie można używać tego określenia w odniesieniu do wszelkich reakcji obronnych i adaptacyjnych noworodka i niemowlęcia. W znakomitej większości przypadków przedziwne, niepokojące rodziców zachowania noworodków i niemowląt nie są zaburzeniami rozwojowymi".
                  by Paweł Zawitkowski
    • stysia1987 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 09.12.14, 11:35
      @Ruslanko, wzmianka, ze konsekwencje moich decyzji poniesie takze moje dziecko, zabrzmiała dosc dramatycznie. Wlasnie przez takie teksty, my mamy mlode i niedoswiadczone tracimy wiare w siebie i swoj instynkt macierzynski.

      Gdyby vojta byla do rehabikitacjitylko dzieci z porazeniem mozgowym to nie wiem co robia te tlumy rodzicow na prochowej. Ponadto, podwaza to zdanie dwoch pediatrow oraz neurolga, ktorzy uwazaja vojte za lepsza metode niz bobath (nie znaja sie te osoby).

      A co do tekstu Pana Zawitkosskiego, nie jestem lekarzem, nie mnie stawiac diagnoze. Jesli jednak widze, ze dziecko ma ponad trzy miesiace, kciuki wewnatrz, ciagle zacisniete piesci, robi mostki, prezy sie (refluks wykluczyl pediatra) nsdal, kiedy ma 4 a potem 4,5 miesisca to wizyta wydaje sie konieczna. A co do postepow, ja oraz moj maz rowniez bardzo szybko sie rozwijalismy, co rowniez ma znaczenie
      • helenaizuza Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 09.12.14, 11:49
        Stysiu, nie sadzę, żeby Vojta spowodowała traumę u Twojego dziecka smile. Sądzę natomiast, że gdyby jej faktycznie coś dolegało (czytaj wnm), to nie pognałaby tak szybko z rozwojem. Wg mnie dziecko miało mocno niedojrzały oun i mocne problemy adaptacyjne. Ona i tak ruszyłaby do przodu i i te dziwne zachowania by minęły. Wystarczyłoby trochę poczekać - miesiąc, może dwa albo nawet trzy. I tyle. A Vojta jest mocno inwazyjna i zbędna tam, gdzie dziecko jest faktycznie zdrowe (nie ma uszkodzeń oun), tylko specyficznie dostraja się do świata. Niezależnie od tego nie uważam, żeby ta Vojta Twoja córkę jakoś "skaleczyła" i wpłynęła na jej dalszy rozwój. Emocjonalny, bo o taki, jak sądzę, chodzi rusłance
        • stysia1987 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 09.12.14, 12:02
          Obawialam sie vojty, nie bylo to bezkrytyczne poddanie sie. Duzo czytalam, rozmawialam z pediatra i fizjoterapeuta. Tez mialam watpliwosci. W krakowie bobath publicznie jedt tylko w dwoch szpitalach, tragiczne terminy. A niestety, nie jestem w stanie finansowo zapewnic dziecku kilku wizyt tyg fizjoterapeuty prywatnie. Poczatki byly trudne. Po tygodniu przestala plakac, a zaczela gadac w trakcie cwiczen. Teraz cwiczymy 8 minut dziennie i co dwa tyg spotkanie zfizjo plus lekarz rehab lub fizjo plus psycholog. I nie zaluje swojej decyzji.
          Teraz zaczynam miec coraz pogodniejsze dzidcko. Ewka nigdy nie usmiechala sie bez rozbawiania, taki typ obserwatora, a tu smiech na glos i radosc na widok mamy. Widze coraz mniej napiete dziecko.
          • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 09.12.14, 16:38
            Sformułowanie, że konsekwencje ponosi dziecko są po prostu prawdziwe. Niezależnie od słuszności decyzji i kto je podejmuje.
            Co do rozbawienia, to prawdopodobnie dziecko przechodziło skok rozwojowy i było marudne a teraz skok minął, dziecko ma nowe umiejętności, w tym śmiania się na głos. I jest bardziej wyluzowane, bo skok minął.
              • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 10.12.14, 09:46
                Do 3m dzieci niektóre dzieci są rykliwe "bo tak". Potem mógł być skok rozwojowy.
                Teraz masz chwilkę spokoju, ale za miesiąc-dwa znowu przyjdą ryki, niespanie, marudzenie. Bo zęby, bo kolejne, trudniejsze skoki rozwojowe.
                Tak naprawdę okres gdy dziecko się śmieje i jeszcze nie próbuje przemieszczać jest najspokojniejszym okresem u niemowlęcia.
                    • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 12.12.14, 11:43
                      Wiesz co, tak pomyślałam, że może ona jest/była napięta bo jest marudna a nie była/jest marudna bo jest napięta? Być może jest to dziecko po prostu wrażliwe, łatwo się stresuje, pewne bodźce za silnie na nią działają. Ona się może napinać od tego, że coś ją stresuje. A problemem nie jest napięcie tylko reakcja na bodźce.
                      Mój starszak na początku stwarzał pozory dziecka ze zbyt dużym napięciem. Np. od razu od urodzenia unosił głowę w leżeniu na brzuchu. I to wysoko. Tak mocno się odginał do tyłu, że nie dawało się go przystawić do piersi! A później się okazało, że on napięcie ma w dolnej normie a nie w górnej. Napinanie się było reakcją na stres.
                      Może przydałyby się jakieś wyciszające, rozluźniające masaże? Kąpiele w przyjemnie ciepłej wodzie. Kołysanie w otulającym hamaczku (możesz zrobić z chusty lub kocyka).
                          • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 12.12.14, 23:42
                            Ja będę teraz mądrzejsza jak jeden powie ze ok to pójdę do drugiego.

                            I niech mi nikt nie mówi, że nie szukacie dziury w całym smile Jak się chce znaleźć to się znajdzie, bo tyle opinii ilu specjalistów.

                            Bo to jednak rzutuje na wszystko...zdrowy kręgosłup i prosty, chodzenie, rozwój ruchowy ogólny.

                            Mój koszmarnie asymetryczny starszak, bez rehabilitacji (miał zalecone techniki pielęgnacji typu zmiana stron przy noszeniu), jak zaczął raczkować i siadać to od razu zrobił się prosty jak strzała. Ruchowo rozwijał się bardzo szybko, od ukończenia 6m raczkował, 7 stawał. W 3 urodziny jeździł na rowerze bez bocznych kółek. Ma 6,5 roku i jest prościutki i wysportowany.

                            A teraz o lekarzach. Z młodszym, o asymetrii niezauważalnej, byłam u tej samej neurolog co ze starszym. U starszaka pani pocieszała mnie, że jest wszystko w porządku i poza fizjologiczną asymetrią młodemu nic nie dolega (niepokoił mnie m. in silny odruch moro i brak unoszenia głowy w podciąganiu za rączki). Byłam u fizjoterapeuty, pokazała jak nosić, zakazała chusty, gdy o nią pytałam. Nosiłam w chuście i tak, bo bardzo go to wyciszało i uznałam za wyższą wartość. Jak się okazało, słusznie.

                            Młodszy jak poszłam na wizytę, miał 3m, podobnie jak starszak. Poszłam tak trochę dla świętego spokoju, bo miał w książeczce wpisane podejrzenie toksoplazmozy wrodzonej, zresztą absurdalne. Jednak pani doktor nie była taka wyrozumiała!
                            Widocznie w tym okresie mieli mniejsze obłożenie na rehabilitacji, bo pani delikatnie sugerowała mi... Vojtę. Ośrodek w Warszawie, zresztą znany i polecany. Że niby nic mu nie jest, że lekko asymetryczny, ale że ruszy z rozwojem itp. Że oczywiście mam wybór itp. Ja w ogóle nie byłam u fizjoterapeuty, bo młody wyglądał mi na super zdrowego w porównaniu ze starszym, a ja byłam już doświadczoną mamą i widziałam, że będzie dobrze. Jedyny problem, to nie podpierał się na przedramionach. Trochę mu pomagałam ustawiać te rączki, na przedramionach a potem na dłoniach. Młody w wieku 3,5m zaczął się turlać na wszystkie strony, raczkował i stawał podobnie jak starszy. Ostatnio, jako dwulatka widział go ortopeda i młodszy nie ma żadnych problemów z postawą itp.
                            Kluczowe w przypadku obu dzieciaków może być to, że długo raczkowały, powyżej 7 miesięcy. To wzmacnia kręgosłup. Druga rzecz na prostą postawę to basen. My nie chodziliśmy ze starszakiem, bo miał fatalną skórę. Zaczęliśmy jak miał 3 lata. Natomiast faktem jest to, że basen każdemu zrobi dobrze na kręgosłup.
                            Moim zdaniem nie ma co się ładować w rehabilitację, chyba że jest rzeczywiście duży problem. A w przeciwnym razie lepiej ten czas poświęcić na przytulanie się, wygłupy, śpiewanie, masażyki.
                        • rulsanka Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 12.12.14, 23:51
                          To neurolog ocenia czy jest wnm, to jego "działka". Fizjoterapeuta dobiera ćwiczenia do diagnozy. Zresztą w świetle braku ustawy o zawodzie fizjoterapeuty (można poczytać, np w Polityce, że nie ma jakiś konkretnych wymagań, np. studiów), kompetencje wielu fizjoterapeutów są mocno wątpliwe.

                          Kur... a lekarz rehabilitacji ze juz dawno trzeba było rehabilitoeac.

                          A czy to nie ty biegałaś po okulistach, bo wydawało ci się, że dziecko nie widzi? I że lekarze mącili ci w głowie, że być może tak jest w rzeczywistości? Lekarze tak mają. Są tacy, co lubią straszyć, są tacy, co wiedzą swoje niezależnie od tego co im powiesz. Nie jestem przeciwna chodzeniu do lekarzy, sama czasem bywam, jednak nie przyjmuję bezkrytycznie ich opinii, bo wiele razy się nacięłam.
    • nothing.at.all Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 12.12.14, 14:09
      Wizyta zaliczona i jednak dobrze ze poszła . Po pierwsze kobieta nam pokazala co robimy źle i jak skorygować noszenie czy odbijanie. Po drugie pokazała kilka ćwiczeń na przekrecanie, aby ją za bioderka łapać i lekko przekręcać, przenosząc tez reke aby złapała sam ruch. No i duz zabawki aby otwierała dłonie, żadnych wąskich. Po trzecie mamy lekka asymetrie i musimy dbać bardziej o tą mniej zaanagazowana stronę.
      Mówiła ze podpieranie to właśnie po pół roku.
    • mkwietniewska123 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 29.12.14, 20:39
      Nothing.at.all czy ostatecznie poddałaś dziecko rehabilitacji? Jeśli tak- jak często macie wizyty i jakie są efekty?
      Mam córkę w tym samym wieku co Ty i pod wpłwem Twojego wątku zrobiliśmy usg przezciemiączkowe i udaliśmy się do fizjoterapeuty (mieszkam pod Warszawą). Pani podstaw do ciągłej rehabilitacji nie znalazła, pokazała nam ćwiczenia na wzmocnienie rąk, otwarcie dłoni itp. Mała niewspółmiernie dużo czasu spędza teraz na brzuchu w porównaniu do tego, bo było wcześniej. Po miesiącu ćwiczeń efekty są widoczne, ale nie spektakularne.
      Jak jest u Ciebie?
      Z góry dziękuję za odpowiedź smile
      • nothing.at.all Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 29.12.14, 21:12
        A wiesz ze miałam odgrzebac ten wątek j napisać co i jak.
        Byłyśmy u neurloga i tez zlecila usg przeciemiaczkowe. Wyszło ok ale rehabilitację mamy.
        Okazało się ze córka ma za wysoka zawieszona obręcz barkowa I dlatego nie obraca się i zaciska piąstki. Jeśli to skorygujmy powinno ruszyć do przodu ze wszystkim. Pani rehabilitantka mówi ze od kilku do kilkunastu spotkań (każde dziecko inaczej reaguje) plus ćwiczenia w domu i glownie na macie zabawa i leżenie. Rehabilitantka mówiła tez ze córka je nuż spora wiec może wolniej to korygowanie iść i grubutka wiec tez gorzej no ale będziemy cwiczyc. Podawanie dużych zabawek, pokazywanie z boku jak na brzuchu leży aby zaczęła się obracać sama, popieranie kocem pod łokciami aby prostowala ręce i nie tylko na przedramion ach leżała. Pokazano nam jak nosić I przewijać aby stymulować rozwój.
        Byłyśmy na razie raz. Za tydzień kolejne spotkanie. O efektach będę mogła napisać za dwa trzy tygodnie. Ale jak widać mamy problem i dobrze że poszłam.
        • mkwietniewska123 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 09:19
          A do jakiej rehabilitantki się wybrałyście?
          Jak wrażenia z wizyty?
          Z opisu wygląda, że zestaw ćwiczeń jest ten sam smile.
          A ile mierzy i waży Twoja córka? Moja blisko 8 kg/68 cm, gruba może nie jest (na taką bynajmniej nie wygląda), ale z wagi najniższej 2,5 kg rozrosła się dość szybko i mam nadzieję, że ją też to opóźnia.
          Ja planuję po nowym roku wizytę u jeszcze innego fizjoterapeuty.
          • nothing.at.all Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 11:22
            Na stornie nbt-bobath znalazłam kilka kontaktów i podzwonilam. U dwóch udało się jeszcze przed nowym rokiem. U innych terminy były na styczeń.
            Bylam prywatnie u pani Anny Pawlowskiej ona na woli ma gabinet (okopowa). Bylam tez u pani Elżbieta Binek na Bielanach (conrada) i to samo powiedziała. A że na wolę mamy bliżej to tam będę chodzić. Ceny wizyt takie same. W szpitalu na ul Kopernika nfz jest rehabilitacja dzieci ale terminy na luty w tym momencie. Ja miesiąc nie będę czekać bo uważam ze dla dziecka to długo. Będę osądzać na czymś innym ale nie na zdrowiu.
            Obie wizyty w porzadku. Podejście świetne, rozmowa z dzieckiem, zabawianie i zajmowanie uwagi. Ale i tak bez placzu się nie obyło. Panie mowily ze to jak ćwiczenia rozciągające dla dorosłego wiec pewnie nieco bolą. No i wymuszają postawę prawidłową.
            Córka ma 68 cm i 8,4 kg. Jest proporcjonalna ale grubutka (córka jednej z pań ma 8 mcy i waży 7,8 kg wiec różnica jest).

            A wy u kogo byliście? I dlaczego poszłaś cos nie tak?
              • mkwietniewska123 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 13:17
                Jestem spoza Warszawy, ale preferuję tą, samą stronę stolicy, co Ty. Do p. Szeliga dzwoniłam przed chwilą- może znajdzie termn na luty/marzec, także odpada.
                Co do tego, dlaczego poszłam to po przeczytaniu Twojego postu stwierdziłam, że moja córka ma tak samo- nie przemieszcza się, opiera na przedramionach, ma zaciśnięte pięści na dodatek z kciukiem w środku (dobrze, że usg wyszło dobrze, bo czytałam, że to objaw porażenia mózgowego). Po 3 tyg.ćwiczeń w domu mała wyciąga ręce przed siebie, prostuje je na krótko, ale piąstki są często, poza tym podpór jest bardzo chwiejny i zalicza dzięcioła.
                Wolałabym, żeby jeszcze ktoś na nią zerknął.
                Mogłabyś podać mi namiary na te Panie?
                Na Nfz nie uznaję, od początku wszędzie chodzimy prywatnie.
                  • nothing.at.all Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 15:25
                    Wiesz to nie jest tak, ze ja chce chodzić tak aby stymulować rozwój dziecka, aby robiła wszystko szybciej. Każde dziecko ma swój czas. Ale u nas wyszedł ten problem z obręcza barkowa wiec mamy zwyczajnie zlecone 5 spotkań przez lekarza rehabilitacji. Bylam na jednym,kolejne za tydzień. Te ćwiczenia co napisałam wyżej to mamy robić sami. A na tych rehabilitacjach pani będzie obniżać barki. Już na pierwszych to robiła - prostowala i dociskala na dol je, jakieś ćwiczenia na piłce z córką robiła, układała w specjalny sposób. U nas ewidentnie ten brak postępów wynika z tej nieprawidlowej obręczy barkowej.
                    Obie panie mile, rozmowne, z dobrym podejściem, zagadujace dziecko. U pani Binek było więcej terminów ale ja mam tam dalej.

                    A jak rozumiem Ty chcesz tylko sprawdzić czy jest ok?
                    • mkwietniewska123 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 16:07
                      Tak, na zasadzie sprawdzenia, czy wszystko jest ok.
                      Wiem, ze ćwiczenia w domu są na stumulację rozwoju, a córka ruszy, kiedy będzie chciała, ale wolę, żeby ktoś jeszcze jeden potwierdził fachowym okiem, że jest to tylko właśnie kwestia pchnięcia jej do przodu. Rozumiem, że Ty z tego samego powodu udałaś się do dwóch fizjoteraoeutów- przezorny zawsze ubezpieczony smile
                      Życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i naszym pociechom.
                      Jak ruszą, to pewnie będziemy stękać, że było tak cudownie, jak były w miejscu.
                      Ps. Przeczytałam też Twój wątek na KP odnośnie żali- mam ostatnio tak samo smile
                      Napiszę po wizycie u jednej z Pań.
                      • nothing.at.all Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 17:12
                        Ja to czułam ze cos nie tak, zero obrotów i te piąstki często zaciśnięte ttak mocno z kciukiem w środku. I najpierw neurolog i faktycznie się potwierdziło ze trzeba te barki naprawić. Tak poszłam do dwóch aby potwierdzić diagnozę.

                        Napisz koniecznie jak juz zaliczycie wizytę w tym wątku to chętnie poczytam.

                        Dzięki dla was też dużo zdrowia i radości z rodzicielstwasmile
                                      • mkwietniewska123 Re: Byliście już? 10.01.15, 07:45
                                        Nie wiem. Pani nie była w stanie powiedzieć, skłaniała się ku opcji zbyt szybkiego porodu, ale po 6 mcach to równie dobrze mogą być błędy w pielęgnacji. Dużo nam dało pokazanie jak ją nosić i sadzać w leżaku, bo tym na pewno powiększaliśmy napięcie. Po 1 spotkaniu widzę niewielką różnicę na plus. Pani chce ją stawiać na czworaki już, bo mówi, że czasu mało a zadań wiele. Mam nadzieję, że kilka spotkań wystarczy...
                                        A u Was jak tam?
                                        • nothing.at.all Re: Byliście już? 10.01.15, 08:40
                                          My na razie robimy ćwiczenia na obniżenie tej obreczy barkowej. I to głównie pani robi na zajęciach. Ja w domu mam tylko kilka tych co pisałam wyżej. Jakoś postępów nie widzę choć kobieta twierdzi ze są.
                                          A ile dziecko ma ze na czwórki juz? Chyba bym się nie zgodziła.to nie wyścig i nie ma po co aż tak pospieszac. No ale może się nie znam.
                                          • mkwietniewska123 Re: Byliście już? 10.01.15, 10:14
                                            Ja tylko czekam na pierwsze widoczne efekty i damy małej spokój, to właśnie nie zawody. Poza tym znajoma mnie uprzedziła, że u jej syna zbyt intensywna rehabilitacja na wnm na obręczy w konsekwencji spowodowała onm...
                                            Siedzenie:
                                            Maksymalnie dosunięte plecy do leżaka czy brzucha osoby, u której siedzi, tak, żeby siedziały tylko pośladki(my wcześniej robiliśmy taką łódkę z małej i zaczęła nam się wyprężać tak w leżaku) a pod uda zwinięty kocyk, który kładziemy aż do miednicy (oplatamy w takie C) jeśli nogi nie tworzą z brzuchem kąta prostego, to kolejny wałek pod kolana- ma to byc tzw.pozycja krzesełkowa, która rozluźnia obręcz biodrową a w konsekwencji barki.
                                            Noszenie:
                                            Prosta dłoń Twoja z uniesionym kciukiem np.prawa wędruje pod pachę córki tak że kciuk jest z przodu, reszta palcy na łopatce z tyłu. Ręka idzie po skosie tak, że łokieć masz między nogami. Na przedramię nawijasz przeciwną nogę w stosunku do ręki i "dowijasz" dziecko za pośladki, tak żeby móc ją unieść. Lekko podnosisz, ale zaterzymujesz na chwilę na pośladku tak, żeby ćwiczyły mięśnie brzucha i grzbietu. Unosisz (Twoje ręce też muszą być niestety silne, żeby jedną ręką unieść ponad 8 kg ciężar...) i tak nosisz. Jeśli odkładasz analogicznie przytrzumujesz ją na podłożu na pośladku (jej dłoń bliżej powierzchni powinna asekuracyjnie podpierać się sama o podłoże) i dopiero kładziesz. U nas słabe mięśnie więc mała się buntuje na tym pośladku- widać, że dla niej to wysiłek.
                                            Jak podasz mi mail, to mogę Ci wysłać maila zdjęcia, żeby to zwizualizować smile.
                                            • nothing.at.all Re: Byliście już? 10.01.15, 13:46
                                              T noszę to kojarzę bo też tak nam kazała. Ale zdjęcie nigdy nie zaszkodzi. Nie bardzo rozumiem to siedzenie. Jeśli to nie problem to na gazetowa geo prosze: nothing.at.all@gazeta.pl
                                              Dziękuję z góry.
                                                  • mkwietniewska123 Re: Byliście już? 18.01.15, 09:49
                                                    Nie, o te obowiązkowe. Znalazłam na forum o pielęgnacji albo zdrowiu małego dziecka wątek o szczepieniu hexą, która spowodowała cofnięcie się w rozwoju motoryczym dziecka i p. Ewa Miśko odpowiedziała, że dzieciom z problemami napięciowymi odradza się szczepionki skojarzone, a najbardziej hexę. A nas rehabilitanka jak poobserwowała i zrobiła wywiad, to zapytała o szczepionkę. I potwierdziła, że hexa niestety wzmogła tylko niepotrzebnie napięcie, ale to i tak nie jest źle, bo u niektórych dzieci z napięciem powoduje zmiany neurologiczne. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale skojarzyłam sobie, że ok 4 mca moja córka pięknie obracała się wokół własnej osi i ogólnie motorycznie była dużo sprawniejsza, a potem się nawet nie tyle zatrzymała, co uwsteczniła. Ja spisałam to na karb zębów, a teraz widzę, że to mogła być wina dwóch szczepionek. Nam to i tak to już nic nie da, ale dla innych ku przestrodze.
                                                  • nothing.at.all Re: Byliście już? 18.01.15, 12:08
                                                    Nam też już nic nie da. Też szczepilam hexa. Ale moja córka nigdy nie obracala się i nie zauważyłam aby się uwstecznila. Te barki to myślę że trochę z zaniedbania przy pielęgnacji. W dzięki za info.
                                                  • nothing.at.all Re: Byliście już? 18.01.15, 19:29
                                                    Je jjeszcze zaciska. Może trochę mniej. Podaje duże zabawki. Z takich co może zacisnąć tylko gryzaki bo na dziąsła.
                                                    Pani mówi ze trochę niżej są barki ale ja jeszcze różnicy nie widzę.
                                                  • mkwietniewska123 Re: Byliście już? 19.01.15, 08:08
                                                    Pani reh.mówi, że jak zobaczymy szyję, to znaczy, że barki są na swoim miejscu smile
                                                    Obroty są sporadyczne, raczej z brzucha na plecy i to raczej kombinacja norweska mojej córki a nie zwykły obrót. Piąstki same się otworzyły przed terapią po ćwiczeniach pielęgnacyjnych. W sumie za najważniejsze uważam to, że córka polubiła względnie leżeć na brzuchu i widać, że sama próbuje do czegoś dojść.
                                                    Podsumowując smile bez wielkich przełomów.
                                                  • nothing.at.all Re: Byliście już? 19.01.15, 09:38
                                                    Też wypatruje szyi córki; ). Widzę ze to samo u nas. U nas obroty ale jedna strona. Podobno potem druga dołączy. Un nas tez będzie lepiej.
                                                    A ile Twoja córka ma dokładnie. My 7 mcy właśnie minęło.
                                                  • mkwietniewska123 Re: Byliście już? 19.01.15, 09:46
                                                    1.02 będzie miała 7 mcy. Obroty na 1 stronę to i tak już duży postęp. Nasza babka powiedziała nam, że powinna też Ania ruszyć z mową, czego raczej nie obserwuje smile. Wierze w to, że za 2 mce na tym wątku będziemy utyskiwać nad pełną mobilnością naszych dziewczyn wink
                                                  • gosza26 Re: Byliście już? 19.01.15, 20:26
                                                    Dziewczyny życzę Wam doczekania takiego dnia jak my dzisiaj (gdyby nie dietka to walnęłabym sobie solidnego drinka). Neurolog "przerzuciła" młodym parę razy i stwierdziła,że to była u niej ostatnia wizyta i rehabilitacja też przed nami ostatnia( u nas bobath).
                                                    Młody z onm dogonił normy, rehabilitacja od 3 mca , ok 3 razy/m-c.
        • mkwietniewska123 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 10:24
          A do jakiej rehabilitantki się wybrałyście?
          Jak wrażenia z wizyty?
          Z opisu wygląda, że zestaw ćwiczeń jest ten sam smile.
          A ile mierzy i waży Twoja córka? Moja blisko 8 kg/68 cm, gruba może nie jest (na taką bynajmniej nie wygląda), ale z wagi najniższej 2,5 kg rozrosła się dość szybko i mam nadzieję, że ją też to opóźnia.
          Ja planuję po nowym roku wizytę u jeszcze innego fizjoterapeuty.
          • kremka2014 Re: Rehabilitacja prywatnie - poleccie proszę 30.12.14, 21:47
            W ramach dyskusji o metodzie Vojty, to chcę tylko zaznaczyć,że nie wszystkie ćwiczenia są trudne dla dziecka. U nas na asymetrię pomoglo uciskanie 2 punktów, podczas ćwiczeń tych mlody byl rozluźniony i się czesto nawet się usmiechal. Raz wspomniała nasza rehabilitantka o trzymaniu mu glowy, ale wyraziłam swoją opinię,że siłowa rehabilitacja jest bez sensu i nie wróciła do tematu. Na szczęście mlode czyniło postępy... Także to mit,ze zawsze m.Vojty wywołuje płacz. No i nie na każde ćwiczenia musimy się godzic...