Dodaj do ulubionych

oszczędzanie na dziecku?

12.01.15, 10:45
Temat moźe troche kontrowersyjny.. Ale od początku. Od urodzenia Ewy staramy sie kupowac/dawac co najlepsze. Tylko pampersy, chusteczki pampers, mm enfamil, ciuchy smyk/cocodrillo, smoczki butelki, kosmetyki i emolienty itp A teraz po pól roku zaczynam sie zastanawiac czy nie popadamy w przesadę, tzn inwestycja w dobre łozeczko, materac, wózek i fotelik - zawsze będę na tak. Ale czy np 6 miesiecznemu dziecku zrobi różnice inny rodzaj pieluch, chusteczek? Przyznam, ze kupilismy na spróbowanie pieluchy dada, ale jakoś boję sie testowania.
a teraz do sedna, mama, tesciowa i kolezanki dziwią sie, zd wydajemy co miesiac tak duźo kasy - uwazaja, ze Ewk nie musi miec pierdyliarda bodziakow, proszek nie musi byc jelp, a pieluchy inne niź papmpers premium tex mogą zdać egzamin. Jako argument podają, ze to juz nie noworodek. A co wy uważacie? Z drugiej strony myśl o oszczednosciach (wydajemy ok 1100 miesiecznie na Ewkę) wydaje się mila wink z góry zaznaczam powrot do kp jest niemozliwy, wiekszosc z was zna moją laktatorową historię o kpi. Moc pozdrowien!!!!
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 10:56
      Moim zdaniem - zdecydowanie przesadzacie.
      Dziecku w tym wieku jest doskonale obojętne, czy ubierzecie je w cocodrillo czy tesco. To raczej kwestia Waszych odczuć estetycznych.
      Z pieluch stosowałam i pampersy i dadę i nie widzę żadnej różnicy. Naprawdę nie rozumiem, czego się obawiasz.

      1100 zł miesięcznie na niemowlę to IMO bardzo dużo. Jeżeli Was stać, to nie ma problemu, ale jeśli boicie się, że zmniejszając wydatki zrobicie dziecku jakąś krzywdę, to proooszę...

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • jak-kania-dzdzu Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 11:03
      Stysia, akurat to co drogie i sygnowane marką nie zawsze jest najlepsze, poczytaj:
      www.srokao.pl/2013/01/analiza-chusteczki-nawilzane.html#
      Ja chusteczki stosuję tylko na wyjścia typu lekarz, sklep, wyjazd daleki, w domu swoim czy u kogoś tylko woda z kranu lub prysznic na pupkę smile
      I pieluchy już wszystkie przerabialiśmy, owszem pampersy są bardziej chłonne, ale między huggiesami, dadą, tesco loves baby, happy czy babydreamami z rossmana nie zauważam żadnej, absolutnie żadnej różnicy.
    • semi-dolce Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 11:09
      Zamiast wybierać to, co najdroższe i reklamowane zacznij wybierać mądrze. To znaczy w przypadku mleka/jedzenia/pieluch/kosmetyków/chemii czytaj skład produktów. I wybierz najlepsze - bardzo szybko zobaczysz, że wcale nie znaczy to najdroższe (choć czasem zdecydowanie tak). Dużo ubrań to akurat wygoda, rzadziej się pierze, liczba optymalna to taka, by wszystkie były używane, jeśli odkładasz za małe i nigdy nie załozone to znak, że jest ich zbyt dużo. Przy czym znam parę dużo lepszych i droższych firm niż cocodrillo czy smyk i znam droższe pieluchy czy chustki niż pampers, te są po prostu reklamowane.
      • eemcia82 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 11:25
        Jeśli masz kase i chcesz kupować takie własnie produkty dla dziecka to twoja sprawa i nie kumam po co ci tu ludzkie opinie - wiadomo wiekszosc babek napisze ze szkoda kasy - ale jak sie nie ma na co wydawac to - WSZYSTKO jest dla ludzi.
        • olewka100procent Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 12:00
          to co najdroższe nie zawsze znaczy lepsze. Pampersy moze z 10 lat temu nie miały konkurentów, dziś na rynku mamy mnóstwo pieluch jednorazowych identycznych w użytkowaniu, dada sie niczym nie różni , fajne sa pampersy z tesco . Producenci art. dla dzieci doskonale wiedzą jaką kase mozna wyciągnąć od młodych rodziców i walą takie ceny ze szok . A naiwny rodzic kupi , no bo przeciez chce dla swojego maleństwa jak najlepiej. Nie dawaj się na to nabierać , ja juz dawno przestałam wierzyć w reklamę .
    • sruba_rzymska Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 11:56
      Trudny temat. Też kupuję Pampers Premium i chwalę sobie, słyszałam dużo dobrych opinii o pieluchach Rossmanna, ale na razie nie odważyłam się spróbować. Nie używam chusteczek nawilżanych, bo to sama chemia - ale też nie jest taniej, bo kupuję takie suche chusteczki Huggies, które moczę w ciepłej wodzie. Smoczki akurat kupuję Lovi - dobre i nie są drogie. Płyn do prania - właściwie nie widzę różnicy między Jelpem a Dzidziusiem, więc przeważnie kupuję ten tańszy. W ramach rozszerzania diety kupuję warzywa i mięso ekologiczne - też nie jest tanio. Staram się nie kupować zbyt dużo ubranek, ale wiadomo, że pokusa jest duża, teraz np. były wyprzedaże, a Zara ma dla niemowlaków takie ładne rzeczy wink Krótko mówiąc z oszczędzaniem słabo mi idzie. Już prędzej oszczędzam na sobie - nie chodzę teraz do pracy, więc znacznie mniej wydaję na kosmetyki do makijażu, jedzenie na mieście i na ciuchy.
    • kjut Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 12:22
      Nie wiem za bardzo czy Ty o coś pytasz czy tylko się kasą chwalisz. Moim zdaniem to paranoja.pomiędzy "dawaniem co najlepsze" a trwonieniem pieniędzy jest różnica.Ale kto bogatemu zabroni?
    • zupazolwiowa Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 12:31
      Uważam, że przesadzacie. Tak jak pisały dziewczyny, najdroższe nie znaczy najlepsze. Zastanów się ile będzie kosztować Was Ewa jak juz pójdzie do przedszkola czy szkoły. ..Warto przyjrzeć się bliżej tym wydatkom,czy na pewno są konieczne
    • giba116 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 12:49
      Ja sadze, ze troche zle do tego podchodzisz.
      Dla Ciebie kupowanie produktow z nizszej polki oznacza od razu oszczedzanie na dziecku. Jesli tak by bylo to ja oszczedzam na dziecku, za sobie, na mezu, na spozywce, chemii, odziezy itd. Nie dlatego, ze mi brakuje pieniedzy ale dlatego, ze staram sie kupowac madrze, nie byc pozywka dla producentow. Czytam sklad kosmetykow, produktow spozywczych, porownuje opinie nt sprzetow rtv czy agd. Zdarza sie, ze produkty drogie sa lepsze ale z moich obserwacji wynika, ze czesciej jest odwrotnie. Wystarczy przejrzec strone Sroki nt kosmetkow i okazuje sie nagle, ze balsam apteczny za prawie 100 zl jest nie tylko nieoplacalny ale i szkodliwy dla malych dzieci, a oliwka za 10 zl z popularnej dzieciowej firmy ma wylacznie naturalny sklad i jest w sam raz dla malucha. Takze tak jaj wszedzie, trzeba zachowac rozsadek...
    • lee_a Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:17
      1100 zł miesięcznie? To ja tyle wydaję na troje dzieci w tym płacę za przedszkole, baseny i zajęcia dodatkowe starszych. Niemowlę do życia potrzebuje u nas tylko pieluchy. Kosmetyki, proszki - jeżeli nie ma uczulenia to dajemy to samo co starszkakom. Pierdyliardy bodziaków i śpichów mam od znajomych i rodziny, to co trzeba dokupić na bieżąco kupuję w Lidlu albo Tesco (polecam bodziaki, koszulki, rajstopki, majteczki) Na mleku się nie znam, bo nie używam. Więcej kasy idzie na buty, kurtki, płaszczyki - ale tu już od lat korzystamy z wyprzedaży i w lutym mam wszystko na następną zimę + buty na wiosnę i jesień a we wrześniu robię zakupy na kolejne lato. W ten sposób dziewczyny mają nowe markowe buty i kurtki a ja nie idę z torbami.
      Więc wyluzuj - wypróbuj tańsze pieluchy - jak nie uczulą małej pupy to je kupuj, to samo z płynami do kąpieli, chusteczkami itp. Pewnie, że zdarzają się dzieci uczulune na wszystko poza Pampers Premium i Balneum, ale zapewniam - nie jest ich znów aż tak wiele.
      • stysia1987 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:29
        Aaaaa w zadnym wypadku kasa sie nie chwale, bo za bardzo nie ma czym wink i teraz komentujac, nie dostalam ubranek po kims, bonw towarzystwie jako pierwsza mam dziecko, a rodzenstwa nie mam ani ja, ani maz. Niezbyt duze te nasze rodziny. Wybor pampersow/kosmetykow byl podyktowany tym, ze nie mamy w swoim towarzystwie nikogo, kto moglby doradzic. Babcie by najchetmiej karmily juz chlebem i serkami homo... smile Oszczedzamy z mezem na nas samych, zeby moc wydac wiecej na Ewke. Ale zgadzam sie, przesadzilismy z ubrankami, bo znalazlam kilka par spodni nigdy nie uzywanych. Nie chce dziecku zaszkodzic, z drugiej strony nie jestem snob i nie chodzi o etykietki. Zalezy mi na waszych opiniach, sprawdzonych produktach. Na razie Ewka siedzi w pieluszce dada (zaszalejmy) i nie wydaje sie byc niezadowolona wink
            • gosza26 Re: oszczędzanie na dziecku? 15.01.15, 15:10
              Co do chusteczek: trzymam w pojemniku po bebydream Tekst linka
              A same chusteczki to tylko te Tekst linka
              Z kartą rosmana jeszcze taniej więc nawet te z biedronki są droższe.
              Mają dwie zalety: zapach( jest bo nie lubię bezzapachowych ale łagodny), a po użyciu moja ręka i pupa juniora nie są mokre a delikatnie wilgotne.
            • zabka141 Re: oszczędzanie na dziecku? 15.01.15, 20:40
              Jest cos takiego jak klub pampersa, wyglada na to ze tez w Polsce (ja jestem zapisana w Niemczech). Przynjamniej w Niemczech to wyglada tak ze co jakis czas (akurat tyle ile potrzebuje) dostaje kupony 3-4 euro znizki na dwa opakowania pampersow i 2 euro znizki na wielopak chusteczeck pampers. Tutaj link: www.pampers.pl/
        • ama-ka Re: oszczędzanie na dziecku? 13.01.15, 19:15
          nie trzeba kupować najdroższych rzeczy, by dziecko było zadowolone, tym bardziej, że ono jeszcze nie kuma o co kaman... i na pewno nikt nie powiedziałby, że oszczędzacie na dziecku - w negatywnym tego słowa znaczeniu.. u nas było tak: wózek był używany - ale obejrzany przed zakupem i w porządnej jakości. Łóżeczko tak samo - dzięki temu za tę samą cenę jednego nowego łóżeczka kupiłam dwa: drewniane i turystyczne na wyjazdy. Pościele, materace - nowe, ale kupione okazyjnie przez allegro, wcześniej modele wybrane w realu. Do czasu śmierdzących kupek niemowlaka (czyli do rozszerzania diety) poza wyjazdami nie używaliśmy chusteczek, ale waciki z wodą. I nie chodzi tu nawet o oszczędność, ale o uczulenie - mały miał jakieś uczulenie w szpitalu po chusteczkach babydream, więc w domu odstawiliśmy je, a potem odstawiliśmy w ogóle chusteczki do 5-6 m. (poza wyjazdami oczywiście). Pieluchy - pampers, ale nie premium - zwykłe. A ciuchy? Też nie miałam nikogo, od kogo mogłabym dostać ciuszki, więc kupowałam w lumpeksikach, do tej pory tam kupuję i sobie mega chwalę! Wybieram tylko ładne i niezniszczone, u nas w dużym mieście ciuchy się zwykle wycenione i za body wychodzi ok 8 zł, ale u moich rodziców na wsi są tak superanckie lumpeksiki i takie ceny, że body jestem w stanie kupić za 2 zł, pajace za 5 zł - w domu zawsze piorę w wysokiej tempreaturze w "dorosłym" proszku, a potem drugi raz w dziecięcym - i super jest! jedyne co to kombinowaliśmy z kosmetykami do pielęgnacji, dotarliśmy aż do musteli która się sprawdza - ale kupuję zawszę x sztuk przez aptekę internetową, jest o wiele taniej niż w stacjonarnym sklepie.
    • terefere134 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:21
      Ja osobiście uznałabym to za przesadę. Ale - Twoje dziecko, Ty masz się czuć z tym dobrze.
      Myśmy masę rzeczy dostali albo kupili używane - łóżeczko dostaliśmy po czyiś dzieciach, koszyk dla noworodka - kupilam na wyprzedaży, używany, wózek używany od kumpla, masa ubranek od znajomych (mam zapas do 2 lat, a Mała ma 8 tyg). Trochę ubranek na początek kupiły babcie, te są nowe. I teraz tak - cieszę się, że nie wydałam mnóstwa kasy na wózek, bo i tak wolę chustę na razie (hm... używaną). Do łóżeczka kupiłam nowy materacyk, tak samo do koszyka. Ubranka... Części z nich Młoda chyba nawet nie założyła. Tak samo ze śpiworkami, zanim sobie o nich przypomniałam (bo przez pierwsze 4 tygodnie bałam się ich używać) to z najmniejszego wyrosła. Itd. Po sklepach z ubrankami nie łażę przyznam, podejrzewam, że nawet by mi się coś spodobało, ale na wsi mieszkam i daleko mam, więc mi się nie chce wink
      Przez pierwsze 4 tyg używałam Pampersy, bo nie miałam głowy do testowania. Teraz przeszłam na Tesco Loves Baby - różnicy absolutnie nie widzę. Jedyne czego używam, a myślałam że nie będę, to chusteczki nawilżane, ale u nas są Water Wipes, które rzeczywiście żadnej chemii nie mają. Więc używam, bo mi zwyczajnie wygodniej. Proszek używam Fairy Non-Bio, w Irlandii nie ma czegoś takiego jak specjalne proszki dla niemowląt. Nie ma i już. I nikt o czymś takim nie słyszał. Położne na mnie dziwnie patrzyły jak pytałam. Młodej nic nie jest. Emolienty stosuję, bo skóre miała suchą (ale się poprawiło odkąd zaczęłam stosować oliatum i eurecin, więc nie widzę sensu zmieniać proszku).
      Więc... Jeżeli zaczynasz się nad tym zastanawiać to może najwyższy czas spróbować czegoś innego? wink
      I to nie jest oszczędzanie na dziecku. Ja np też kupuję różne rzeczy w Tesco marki Tesco, bo są smaczne i tańsze. To raczej zdrowy rozsądek wink A jak Ci nie coś nie pasuje, to stosuj droższy odpowiednik, skoro nie obciąża to budżetu. I tyle.
    • nothing.at.all Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:25
      Temat trudny i myślę że ile osób tyle opinii. Każdy kupuje co uważa za słuszne i dobre dla dziecka i siebie. Ja staram się wybierać rzeczy rozsądnie. Kupuje czasami coś drogiego ale dlatego że działa na mój córkę. Np. Mamy AZS i zwykle kosmetyki nie radzą sobie ze skórą córki wiec kupuje emolienty. Ale na skórę stosuje tez masc cholesterolowa (10 zł robiona w aptece) bo super działa na te suche placki. Pieluchy tylko dada, czasami tesco bo tylko one nas nie uczulaja i nie podrażnia ja. Fakt ze są mniej chłonne niż inne i w nocy trzeba je 2/3 razy zmienić ale skoro po nich skóra córki na pupie jest ok to super i je używam. Od pampersow premium mamy po dniu użytkowania odparzenie. Z ubrankami czasami zaszaleje i tak droższe vi mi się podoba. Staram się wybierać rzeczy które mają dobrą cenę do jakości i juz.
      • stysia1987 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:33
        Temat po czesci wiaze sie z tym, ze wraz z koncem macierzynskiego nie bede miala juz pracy, po prostu konczy sie umowa, a chcialabym zostac jeszcze z pol roku z mala w domu. O jednej wyplacie moze byc brdzo ciezko. Nie chcialam nikogo urazic moimi pytaniami, ani stwierdzeniami
            • magdalenca78 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 15:13
              Masz kilka możliwości:
              - pieluchy - przeliczasz cenę za szt, czasami Pampers w promocji jest tańszy niż Dada; ja zazwyczaj kupuję pampersy w pakach, choć od rozm. 4 już cena nie jest przyjazna, więc przeszłam na system taki, że w ciągu dnia zazwyczaj używam dady, a na noc lub dłuższe wyjścia - pampersy
              - chusteczki mokre - polecam Fitti z Biedronki (za 9,99 są 3 paczki, lepszy skład niż pampersowe), poza tym używam wody i dużych wacików (ale kosmetyczne z rossmanna a nie dziecięce)
              - kosmetyki - babydream z rossmanna (żel Kopf-bis-fuss, krem p-ko odparzeniom), krem Bambino w metalowym pudełku - stosuję do pupy, zamiennie z babydream; emolientów nie stosuję, nie ma takiej potrzeby, ale przy starszym używałam - kupowałam Emolium przez internet
              - ubranka - mam po starszym i trochę pożyczonych; dla starszego dużo kupowałam używek na allegro/ciuchlandach; to tak mw do 1,5 r., bo potem trudno dostać coś mało zniszczonego i w dobrej cenie, więc starszemu wszystko kupuję nowe, ale na wyprzedażach, z kuponami itd
              - wózek - dla starszego kupowałam nowe, ale potem sprzedałam; młodszemu kupiłam używany smile Tylko na fotelikach nie oszczędzam
              - pranie - kupiłam ze dwie butelki Dzidziusia i Bobini, potem już zaczęłam prać razem z naszymi, w płynach do prania (perwoll)
              • ama-ka Re: oszczędzanie na dziecku? 13.01.15, 19:19
                aaa, co do chusteczke nawilżanych - od czasu do czsdu w Tesco, czy Piotrze i Pawle rzucą promocje - 6-pak (po 64 chusteczki w opakowaniu) chusteczek pampers za 24 zł. Cena wydaje mi się dobra, i zawsze kupuję 6-7 takich sześciopaków do przodu smile
        • nothing.at.all Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 13:57
          Jak kilka osób napisało. ..dziecku nie bi różnicy na razie czy ma body made by Zara czy by tesco. Myślę że czasami warto wypróbować cos tańszego. Bo okaże się że jest równie dobre a nawet lepsze.
          Pieluchy dada się dobrym przykładem wiele osób oczywiście ich nie lubi bo sztywne i mniej chłonne. Ok zgadzam się. Ale u nas okazało się ze jedne ze nielicznych które nie mają tony chemii w sobie ani zapachu ani nawilzacz a i corce pasują. Nie namawiam do ich stosowania. Każdy wybiera fo mu pasuje. Ale czasami warto spróbować; ).
    • jusiakr Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 15:24
      To zależy ile masz kasy i jak wyglądają Twoje perspektywy finansowe. Bo jeżeli Ci nie robi, ze wydasz 1100 zamiast 500-600 zł, jeżeli Tobie sprawia przyjemność kupowanie produktów z metka - proszę bardzo. Kto Ci zabroni.
      Ale najlepsze, wcale nie znaczy najdroższe.
      Mnie by irytowało przepłacanie, mimo ze nasza sytuacja finansowa nie jest taka zła.
      • koralik37 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 15:55
        To Stysia sporo. Nasze dziewczyny e podobnym wieku chyba? 7 m-cy niecałe. I powiem Ci tak że mu głupio w drugą stronę bo ja wszystko ekonomicznie aż za bardzo. Dada od początku. Zielony pampers fajny ale tylko jak cena za sztukę zbliża się do dady. Rossmanna nie lubię. Chusteczki - to akurat reakcja skóry decyduje. Ciuchów mnóstwo od przyjaciół oraz z lumpeksow- dla maluchów nie są zniszczone chyba że się poprzedniej mamie ewidentnie nie chciało zapractongue_out płyn dzidzius. Wózek i cała masa gadżetów pożyczonych i używanych. Fotelik nowy, materac nowy. Zabawki od nas używane a dziadkowie nowe. Ja akurat kp, ale rozszerzam teraz i faktycznie słoiczkami na razie a za miesiąc będę gotować chyba. Największy chyba wydatek i trochę snobistycznytongue_out mata skip hop za 300. Czasem mi głupio bo Toska mogłaby mieć wszystko nowe... Ale jej to nie robiwink tnij Matka wydatki bez wyrzutów!kiss
        • szonik1 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 16:18
          Oszczędzałam i oszczędzam na ciuchach - kupuję na allegro albo w second-handach, dobre firmy, np. cocodrillo, które b.lubię - ale dla siebie też tak robię, irytują mnie ceny nowej odzieży.
          Zabawki - jakoś za dużo nie kupowaliśmy
          Fotelik - wiadomo, tu nie ma co oszczędzać.
          Wózek głęboki jako drugi (akurat była taka potrzeba) - używana emmaljunga
          Smoczków, mleka mm, butelek - nie było, więc tu oszczędność duża (ale to już moja ideologia, a nie aspekty ekonomiczne)
          Żadnych balsamów, kremów do skóry - po co, jeśli dziecko miało i ma skórę w pięknym stanie.
          Pieluchy - na początku pampers, potem różne, ale np. rossmann są naprawę fajne.
          Słoiczki - trochę ich było, na przemian z domowym jedzeniem, ale nie za dużo.
          Chusteczki - najbardziej podeszły nam huggies i babydream, ale gdy mała była naprawdę mała to przemycałam jej pupę i resztę ciałka po prostu wodą i wacikiem kosmetycznym.
          Nie odczuwaliśmy tych wydatków jakoś znacznie.
        • magdalenca78 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 16:34
          To tym bardziej, póki masz jeszcze przed sobą kilka m-cy, gdy będzie do dyspozycji i twoja pensja, postaraj się zacząć oszczędzać już od dziś, a nadwyżki odkładać, będzie "w razie czego". Im dziecko większe, tym i wydatki wieksze niestety...
    • wilkowaona Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 16:19
      Dla mnie temat nie jest kontrowersyjny. Nie widzę nic złego w oszczedzaniu, rownież na dziecku. Sama ostatnio chciałam zmienić mm nan na bebiko bo najtańsze, ale w końcu mam zamiar dawac niedługo zwykle krowie.
      I niestety ja mam troche problem z tym, ze gadżeciara jestem. Uwielbiam piękne przedmioty, ubranka dla synka. Także tu zaoszczedze a gdzie indziej wydam wiecej niż trzeba. Ale to jest silniejsze ode mnie. Kocham piękne kocyki, posciel, smoczki, i rożne inne zbędne tak na prawdę pierdółki.
      Pieluchy ostatnio kupiłam Life's, superpharmowe, ale beznadziejne i wróciłam do pampkow. Husteczki tez pampki najbardziej lubie, te biale.
    • volke_86 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 16:56
      Zgadzam sie z dziewczynami.Wydajecie naprawde duzo.Oczywiscie bogatemu nikt nie zabroni,ale jesli nie chcesz marnowac pieniedzy to lepiej wyprobowac i wybrac najlepsze dla ciebie i dziecka.
      My pieluchy uzywamy zielone pampki nabyte w promocjach(od premium mu wyszla wysypka) oraz babydream.chusteczki -wyprobowalismy naprawde wiele,najfajniejsze huggiesy,ale cena zwalila mnie z nog - kupuje babydream.ciuchy zamawiam na smyk.pl -taniej niz na miejscu.Nie mamy nieskonczonej ilosci,ale po kilka body,pajacow,rajtek/spodni,dwie cieplejsze bluzy itd.Zabawek przybylo na swieta,wczesniej mial tylko to co dostal od dziadkow i innych,sami kupilismy tylko kilka drobiazgow.po swietach ma tyle ze do nastepnej Gwiazdki starczy wink mleka itd nie kupujemy - kp.Kosmetyki - emolienty skonczylismy po jednej tubce,teraz za rada dziewczyn kupie babydream.Zaczynamy rozszerzac diete i kupilam troche sloikow,pozniej bede robic domowe.Wozek mia nowy ale z promocji(i jest super),czesc rzeczy nowych,a czesc uzywanych po znajomych.
      uwazam ze w niektore rzeczy warto inwestowac(np.fotelil sam.),ale np.wydawanie 400 czy wiecej zl na kupe plastiku typu krzeselko polly chicco jest dla mnie przesada.Zamiast kupowac zbedne gadzety wole kupic mu karnet na basen,wiem ze nie wywalam kasy do kubla.
      • stysia1987 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 17:08
        Zgadzam sie. Tylko w gąszczu tego wszystkiego, cieżko wybrać np pampersy czy chusteczki. A co do second handow, niestety, gdyby byly to ubranka po kims mi znanym, to super. Tak, z wielkiego kosza, no mam opory. I nikogo nie chce urazic. Moja matka pedantka pewne zachpwania we mnie wyryla hehe.

        A z drugiej strony mm enfamil, tyle nagrod itd, wiec zmiana na bebiko to troche poczucie, ze skoro nie moge dac tego, co najlepsze czyli kp,, to moze chociaz mm dobre...
        • kjut Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 17:22
          Tylko w gąszczu tego wszystkiego, cieżko wybrać np pampersy czy ch
          > usteczki. A

          Dlatego ja wybrałam inną strategię.najpierw kupiłam najtańsze (czyli dady) i stwierdziłam że zmieniać będę w razie gdyby jednak nie podeszły. To samo chusteczki. No i tak zostały. Proszek też tak - na początek najtańszy. Pieluchy wielorazowe też.

          Poza początkowymi wydatkami na malucha wydawalismy do 200 zł miesięcznie. Bez mleka bo kp Ale już z lekami.

          Acha, ciuchy albo dostaliśmy albo były z takiej jakiejś sieciowki z tanimi ciuchami za 8-12 zł sztuka.
        • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:25
          Wiesz co, mleka to ja bym akurat nie ruszała, jak już dziecku podeszło. Nie ma co zmieniać tego, co działa, jeszcze się wam kłopoty z brzuszkiem zaczną, a zawartość mleka w diecie dziecka będzie spadać - teraz jest ten najdroższy okres, kiedy jeszcze mało je poza mlekiem, a już ma spory apetyt i tego mleka je naprawdę dużo.

          Co do ciuszków, to już dokonałaś pewnej inwestycji. Coccodrillo i Smyk powinny ci ładnie pójść na Allegro i będziesz miała pieniądze na kupowanie następnych, więc albo będziesz dokładać tylko część i kupować dalej dobrych firm (bo się lepiej sprzedają), albo będziesz miała bez dokładania na pełen rozmiar F&F, tylko to się już trochę gorzej sprzedaje. W każdym razie nie są to pieniądze stracone. smile
    • panizalewska Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 17:57
      OOo Stysia! Jak ja bym chciała mieć taki problem wink
      Od początku dla obojga dzieci kupowałam ubranka w komisach, ciucholandach, dostawaliśmy po rodzinie itp. Słowanie kilka sztuk mam z Tesco - kupione w 5-pakach. Tak się składa, że to najlepsza bawełna i zatrzaski, na jakie trafiłam, mają też fajne wzorki smile Wózek - od początku używany. Pieluchy marki Rossmann Baby Dream, a tak w ogóle to wielorazowe - mega oszczędność, młodszy też w nich uczęszcza wink Łóżeczko nowe, tylko dlatego, że rodzina jeszcze używała swoje.

      Ja i moja siostra chodziłyśmy w używanych te 30 lat temu, bo rodziców nie było stać. Moje dzieci chodzą w używanych, bo uważam, że bez sensu kupować nowe, skoro za np 3 miesiące trzeba zmienić WSZYSTKIE ciuchy. Jezu. Majątek na RZECZY. Ja tam wolę na fajniejsze wakacje wydać i hmmm, kredyt na mieszkanie wink Moja starsza kuzynka z czwórką dzieci, hajsu jak lodu, bo prezes banku - też ma większość rzeczy używanych. Co prawda Zara Baby wink bo też i podobnych znajomych ma, ale też nie wszystko nowe, dziewczyny noszą po sobie ubrania.

      Także nie wiem. Robocie jak uważacie, jak chcecie, jak lubicie smile
    • kusi-kowa Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 19:08
      Mimo, ze Marcel to nasze pierwsze dziecko nie dalismy poniesc sie emocjom i szastać kasą na niego. Wózek-spodobal nam sie orbit baby-kupilismy uzywany w ekstra stanie, fotelik do karmienia bloom fresco-tez uzywka, lozeczko tak samo. Ciuchy- najczesciej kupuje na allegro, markowe ale uzywane i w bdb stanie, fajnej jakosci ma tez hm, tesco, nie polecam za to ciuchow z pepco-mlody dostal troche nowych i raz dwa soe zeszmacily i nawet porobily dziury. Smyk czy zara tylko na wyprzedazy i kupuje ciuchy wieksze o 2,3 rozmiary. Pranie robie juz wspolne w zwyklym proszku, bo zadnych alergii nie ma, poza tym zanim uzbiera sie pelna pralka malych ciuchow to troche mija. Pieluchy-od poczatku dada, pampers kupimy jak sa promocje albo dostajemy w prezencie. Chusteczki riznie, jakie sa tansze albo w obnizonej cenie,

      Gdy w szpitalu dziewczyny opowiadaly o wyprawkach dla dzieci uslyszawszy ze wszystko nowe i wyhuhane musialo byc kupione poczulam sie jak wyrodna matka, teraz wiem, ze niesluszniewink
    • misskaffee Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 19:16
      Ja dbając o swoje dziecko zapoznałam się dogłębnie z przytaczanymi juz tutaj analizami produktów Sroki. Dzięki temu zamiast trogich emolientow uzywamy babydreama i hippa (dzieci nie sa alergikami ale przy pierwszym tez mi sie wydawalo ze musi miec wszystko "najlepsze"), zmienilam chusteczki, kremy wszelakie. Sroka udiwadnia czarno na białym, ze jakosc nie idzie w parze z wysoką ceną. Pieluchy i ubranka - po prostu kup jakies inne i wyprobuj. Jak stwierdzisz ze odpowiada Ci jakosc ubranek z Tesco czy Lidla lub innego h&m to ok. A jak nie to zostaniesz przy tym co teraz. Jesli chodzi o pieluchy, to przy starszaku uwielbialam Dade a teraz zupelnie nam nie pasuje. I wolimy ekstracienkie z Rossmanna. A Pampersy mojego starszaka uczulaly.
      Po prostu musisz sie przelamac i sprobowac, dziecku naprawde nic sie nie stanie smile
      • gosza26 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 19:55
        Ja Ci powiem tak. Na codzien robimy tak jak dziewczyny pisały wyżej ale mam męża z takim podejściem jak Twoje. Udało mi się go trochę utemperować, ale jak przyniósł synkowi tuż po urodzeniu komplecik z Tk Maxx to nie miałam sumienia go zwracać. Taki był z siebie dumny big_grin
        Zaszalej więc raz na jakiś czas i wszyscy będą zadowoleni.
        Mleka nie będę Ci konkretnego radzić, ale nasza pediatra obraca raczej produktami z wyższej półki i enfamil się nie pojawił w propozycjach. Uczucie wyrzutów z powodu braku kp i chęcią wynagrodzenia tego dziecku bardzo dobrze znam...
    • ashraf Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 19:47
      A ja powiem tak: jak chcesz oszczędzać, to oszczędzaj, a jak cię stać i nie chcesz, to wydawaj. Każdy ma inne priorytety materialne - jedni wydają na ciuchy i kosmetyki, inni na wyposażenie domu, auta, podróże itd. Jeżeli kupowanie ładnych, markowych ciuchów w większych ilościach sprawia ci przyjemność i nie popadacie w ruinę finansową, macie opłacone rachunki, pieniądze na życie, oszczędności, to co w tym złego? Co innego, jeżeli masz poczucie, że te pieniądze mogłabyś zagospodarować inaczej. Wtedy możesz zastanowić się co jest naprawdę niezbędne - np. zdrowe jedzenie czy nowy, atestowany fotelik gwarantujący bezpieczeństwo, co pełni wyłącznie funkcję estetyczną (ubranka), a co jest zbędne i nie robi dziecku żadnej różnicy (pampersy, chusteczki itd., pod warunkiem że nie ma uczulenia na tańsze marki i problemów ze skórą). My od początku używamy tanich pieluch i chusteczek, kosmetyków dla niemowląt prawie w ogóle, ubranka na początku w 90% dostaliśmy, teraz kupujemy 2 razy do roku w smyku, a w pozostałym czasie w niemieckich marketach (tańsze niż szwajcarskie). Moje dziecko ma prawie 2 lata, ale nie wydaję majątku na ubrania - do żłobka musi być ubrany przede wszystkim wygodnie (choć zarazem ładnie), a na inne okazje ma po prostu odpowiednio dobrane stroje (sportowe, eleganckie, turystyczne, weekendowe), nie brudzi się już jak niemowlę, więc pralka daje radę wink Wydaję za to sporo na zabawki, książki, przytulanki, Playmobile itd., ale robię to przede wszystkim dla siebie, bo sprawia mi to wielką frajdę smile
    • klubgogo Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 20:01
      To nie jest temat kontrowersyjny. To Ty powinnaś się zastanowić, czy marki nie przesłaniają Ci punktu widzenia, bo chociaż nie trzymasz się najdroższych, to masz jakieś halo, że wszystko ma być markowe. A to nie o to chodzi, tylko o mądre i przemyślane zakupy. Czytaj skład produktów, macaj ubranka, bo czasami te zwykłe marketowe mają lepszą bawełnę niż niejedna marka. 1100/m-c to zdecydowanie za dużo, wydawałam 150 na pileluchy i może drugie tyle na inne wydatki.

      Twoje dziecko ma atopowa skórę, że używasz emolientów? Jeśli nie wystarczy zwykły rossmanowski płyn do kąpieli, z pieluchami się zgodzę, bo po wypróbowaniu wszystkich, pampersy okazały się najlepsze, ale zawsze przeliczałam paczkę pieluch na sztuki. Ubranek wiele dostałam, w tym używanych, ale jeśli było 10 bodziaków nie kupowałam 5 następnych.
      • kremka2014 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 20:21
        Co do tzw. chemii. Plyn do kąpieli hipp, pupy niczym nie smaruję. Jak czerwona to maka ziemniaczana ewentualnie sudocrem. Skory niczym nie smaruje. Proszek powoli dosypuje nasz i sprawdzam reakcję. Dotychczas używałam dzidziusia albo gaga z Tesco. Od początku jego ubranka piorę z naszymi. Daję wyższe temperatury oraz czasem dodatkowe płukanie. Słoików unikam, gotuję.
    • julka.82 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 20:24
      u mnie najlepiej sprawdzaja sie pieluchy z rossmana, ostatnio zaplacilam 50 PLN za 116 sztuk.
      lubie gadżety i ladne ubranka ale te kupuje na chinskim allegro. to samo co w polskich sklepach ale duzo taniej.

      natomiast w pierwszym roku najwiecej $ wydawalam chyba na jedzenie. moje dziecko jest na blw a ja szukajac roznych przepisow zaczelam mocno urozmaicac nasza diete. i bynajmniej nie chodzi mi o wydawanie pieniiedzy na rzeczy 'eko' 10 razy drozsze niz stanadrdowe tylko np wymienilismy kurczaka na indyka. w szafkach kuchennych mam takie rzeczy o ktore bym sie nie podejrzewala kilka lat wczesniej typu komosa ryzowa, suszone figi, amarantus, kasza bulgur, syrop z agawy, karob...
      • stysia1987 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:21
        Dziewczyny,blog sroki jest super! Trzeba sie przeprosić z dyskontami. Mąż w ramach planu ciecia kosztow przytargal johnsona 3w1do kapieli. Ewka nie ma uczulenia, wiec kapanie jej w oilatum za 6 dych, wydaje sie bez sensu.
        A teraz na swoja obronę, naprawdę temat nie mial zamaiaru pokazywac jakiejs wyzszosci itp. Mamy po 28 lat, dzieki rodzicom nie mamy kredytu, ale wcale nie zarabiamy super. Nikt z naszego otoczenia nam nie doradzi, bo dzieci nie maja. Zapewne okazalismy sie latwym lupem dla producentow. Za lozko z voza dalismy 1200 zl (do tej pory konto bankowe mnie boli, ale placila moja mama i po sciagnieciu szczebelkow jest lozko dla przedszkolaka), a widze, ze moglismy byc rozsadniejsi. Dzieki waszym radom przestane wydawac majatek. Jedyne do czego nie moge sie przekonac to do uzywanych ubranek, ale jak pisalam wczesniej mam matke-pedantkę i skrzywienie co do secondhandow (co nie zmienia faktu, ze zawsze zazdroscilam kolezankom, ktore potrafily ubrac sie za gfosze i wygladac jak milion dolarow).

        Jesli macie jeszcze jakies swoje typy co do kosmetykow itp to dajcie znac. Poki co jestesmy na sloiczkach, ale to teznie do konca dobra opcja. Musze tylko znalezc dobre jakosciowo warzywa/mieso, bo takim marketowym i pakowanym do konca nie ufam. Mieszkam w krakowie, jesli ktos ma jakies godne polecenia miejsce
        • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:28
          Ale z łóżeczkiem to też jak z ciuszkami - wyrośnie, to sprzedacie i odbierzecie część pieniędzy. Nie ma co żałować przeszłych decyzji, masz w wątku parę opcji, możesz poprzebierać i dobrać, co ci pasuje.
          • koralik37 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:03
            Ja gdzieś sama taka listę sobie zrobiłam i wykreslam jak kupię bądź podpowiadam kiedy mnie pytają co kupić. Na marginesie moja mama szaleje w sieci (a jest koło 60 tkiwink) najpierw kupowała używane sukienki nexta po 8-10 zł, a potem odkryła ENDO i w happy hours kupuje ich bodziaki (rozpinane bokiem) albo pajace w cenach w jakich są ciuszki w PEpco.
            Moja lista:
            10 bodziakow długi rękaw, 10 krótki, 4 sukienki (ja wole Toske w spodniach), 2 dżinsy, 2 spodnie dresowe, 6 geterki, 4 polspiochy (tylko do rozm 74), 6-8 pajacow, 3-4 bluzy, 3-4 sweterki lekkie, 2-3 sweterki grube, 2-3 spodniczki, 4 spodnie ogrodniczki, koszulki/bluzeczki po 5 krótki/długi rękaw, rajstopki 4-6, skarpetki 10.
            duże uproszczenie Ale obliczalam tak, żeby pralka raz na 3 dni a nie częściej.
            Szkoda że masz problem z uzywkami. Rozumiem acz szkoda. To taka kasę oszczędza ze szok.
              • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:23
                Ja też mam ich trochę więcej, bo czasem jakieś dokupię w komplecie z ogrodniczkami albo syn dostanie w prezencie. Między innymi dlatego zakładam absolutne minimum (w moim pojęciu) na liście, że ciągle coś się trafia dodatkowo. Przy córce nie brałam tego pod uwagę, najpierw kupowałam, bo potrzebne, potem, bo ładne, potem dostawała i kiedy miała chyba dwa lata, policzyłam że wliczając legginsy i krótkie ma około 50 par pasujących na nią spodni. Mnie lekko przytkało.
        • fizmedka Re: oszczędzanie na dziecku? 14.01.15, 11:32
          Stysia, na placu pieciu stawow jej eko stragan, kasze przerozne i inne pycha jedzeniewink
          Mieso i wedliny polecam ze sklepu u Grazyny maly sklepik przy Kobierzynskiej. Sa tam wedliny bez dodatkow (ale trzeba czytac sklad lub pytac). Mieso pierwszej klasy, szynka do gotowania zero konserwantow same dobre przyprawy. W Soboty rano cieple wedliny bezglutenowe prosto z wedzarni, w niewielkich porcjachwink robie zapas raz na dwa tygodnie porcjuje i zamrazamsmile wyjuje jak mam ochotewink choc ostatnio ze wzgledu na ciaze odrzucilo mnie od wedzonego wiec kupuje faszerowane piersi z indyka i innesmile tez pyszne i zdrowesmile
          Ewentualnie bedac w miesnym w poblizu masz Biovert i tam tez spory wybor dobrej eko zywnosci, ale tu ceny znacznie wyzsze niz na placu pieciu stawowwink
          Jesli chodzi o warzywa zalecam zaprzyjaznic sie z pania z warzywniakasmile moja w okresie letnim przywozi mi swoje warzywa z wlasnego ogrodu, a jajka od brata, ktory ma szczesliwe kurywink w wakacje porobilam zapasy warzyw na zupy. Potarlam i poporcjowalamsmile teraz tylko wyjmuje z zamrazalnikawink czesc zapasow zawiozlam do przyjaciolki (na sasiednie osiedle) i do mamy (zaledwie 70 kmwink). Jak zapasy sie koncza to rodzice dowioza lub przyjaciolka podrzuci po drodze do pracywink
        • ela.dzi Re: oszczędzanie na dziecku? 14.01.15, 14:36
          Odnośnie ubrań z ciuchkandu - doskonale rozumiem. Sama nie ubrałabym się w takie ciuszki, to i małego nie będę. Ale to moje zdanie, szanuję jak ktoś nie ma oporów. Nie mam za to oporów brać ciuszków od szwagierki. Generalnie kupuję ubranka tylko jak czegoś mi konkretnie potrzeba lub, żeby jakoś wyglądał od święta. I tez patrzę na ceny, kupuję najtaniej jak się da. Odwiedzam Lidla (szczerze polecam, mięciutka bawełna), Pepco. Na wyprzedażach w Tesco, smyku i smyku.com. Ba, w Pepco moja kuzynka znalazła identyczne body jak w Smyku - skład taki sam. Zgadnij czym się różniły oprócz metki smile I to było w Krakowie. Domyśl się jak będą wyglądały ciuszki po rozszerzaniu diety. Wiele ciuszków mojego synka nadaje się tylko na szmaty. Teraz po roku dostałam mniej ubranek id szwagierki, więc nieźle obłowiłam na wyprzedażach.
          • bieniewicka Re: oszczędzanie na dziecku? 14.01.15, 16:01
            Ela sporo osób ma takie obiekcje. I czasami wynika to z uprzedzen i niewiedzy. A sa secondhandy i secondhandy. Ja na ciuchach wynajduje od lat nastoletnich takie perły ze hoho. I nie wynika to z braku pieniedzy (chwale się big_grin). A rzeczy dla dzieci jak i dla doroslych można znalezc praktycznie nowiutkie. Ale wiem ze dla niektórych to jest oblecha i koniec smile
                • bieniewicka Re: oszczędzanie na dziecku? 15.01.15, 11:15
                  No też już wysłałam część ubranek córci "w świat" i też mam nadzieję że kiedyś wrócą wink Ja niczym specjalnym nie piorę a po zapachu ani śladu. Może po prostu masz na niego "uczulenie" i choćbyś prała milion sto dziewięćset razy to i tak będziesz go czuć... Nie dla Ciebie secondhandy w takim razie Ela wink
              • murwa.kac Re: oszczędzanie na dziecku? 17.01.15, 09:24
                ela.dzi napisał(a):

                CytatSą super jakości, ale nie mogę sprać tego specyficznego zapachu nawet po kilku praniach. No, nie mogę go znieść sad

                polecam olejek z drzewa herbacianego.
                kilka kropli do proszku i z 10 kropli do plukania.
                olejek herbaciany dezynfekuje i spiera zapach.

                na baaaardzo oporne zapachy polecam odswiezacz do tkanin z biedronki

                https://www.alleceny.pl/static/images/Aleceny_Model_Promotion_Table/big/eden_61cd1ba63d0c8fac01a310ad6c819974.jpg
    • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:15
      Nie oszczędzałabym na mm, na smoczkach ani butelkach. Natomiast z pieluchami wyrodnie zrobiłam dokładnie na odwrót - zaczęłam od najtańszych (Rossman Babydream), z założeniem, że jeśli będą odparzały, kupimy lepsze. Nie odparzały, więc zostaliśmy przy najtańszych. Z chusteczkami to samo. Praliśmy w płynie bobini, też z tych tańszych, raz zabrakło i okazało się, że nasze kapsułki Domol go nie uczulają. Więc nie muszę już czekać, aż mu się uzbiera pełen wsad - kolejna korzyść. Ubranka - głównie F&F, trochę Lidla, second handu, allegro - i nowe i używane, Smyk owszem, ale wyprzedażowo. Uwielbiam kupować ubranka, ale mam ścisłe listy na każdy rozmiar i nie kupuję więcej niż trzeba, taką samą przyjemność sprawi mi kupowanie rozmiar wyżej.

      U nas miesięczne koszta utrzymania to około 140-200 na mleko (trudno mi powiedzieć, bo nie notowałam i nie wiem, czy średnio na miesiąc wypadają dwa czy trzy duże opakowania), 50 na pieluchy, 8 na chusteczki, kosmetyków nie kupuję co miesiąc, myślę, że nie więcej niż 10 zł na miesiąc by się uśredniło, witaminka D około 10-20 złotych w zależności od firmy, ubranka około 200 zł, ale mam już prawie skompletowany następny rozmiar i zaczątki dwóch kolejnych (chciałabym skompletować do 92 włącznie, zanim się skończy mój macierzyński i zostaniemy na jednej pensji). Czyli w sumie wypada 500 zł max. W pierwszym półroczu oczywiście doszły szczepienia, więc gdyby je uśrednić na miesiąc, zrobiłoby się więcej, ale do tysiąca byśmy pewnie nie doszli.

      Jak was stać, to OK. Ale może rzeczywiście warto byłoby spróbować tańszych pieluch czy mniejszej ilości kosmetyków, a różnicę przepuścić/ odłożyć na konto dla małej na studia, bo ja się już nie łudzę, że nasze dzieciaki się załapią na darmowe. wink
        • kjut Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:26
          Stysia, zobacz sobie np. takie miejsce jak Textil Market albo Pepco. Tam mozna nowe ubranka za grosze kupic. Oczywiście nie są one nie wiadomo jak dobrej jakości, ale przeciez długo ich dziecię nie nosi....
          • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:14
            Ba, tylko to jeszcze trzeba mieć. W mojej Trzebnicy najtańszymi źródłami odzieży pozostają Lidl i Tesco, a w Pepco mogę sobie poszaleć tylko jak jestem we Wrocławiu.

            Natomiast Lidl jest naprawdę OK - teraz w sobotę będą dwupaki spodni dresowych po 25 i koszulek po 17, a raczej mi się sprawdzają. W Tesco z kolei na wyprzedażach można nieźle upolować - bluzy dresowe po 20 zł, body czy koszulki po 8 zł za sztukę.

            Ty Kjut to w ogóle się lepiej nie odzywaj wink, bo ty teraz chyba w złotej Anglii siedzisz i kupujesz ubranka z vatem zerowym, więc weź ludzi nie denerwuj. Najlepsza przebitka, jaką widziałam, to świąteczne body - 2 funty w Tesco brytyjskim i 37 złotych w polskim. Nawet doliczając 22% VAT wychodzi dobrze ponad dycha za funta.
              • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:31
                Jest, parę fajnych rzeczy mam od nich ułowionych, zwłaszcza, że dziecięce są lekkie i nie trzeba czekać do końca tygodnia. Z tym, że wiadomo, że second-hand to raczej łowienie okazji na przyszłość - prawdopodobieństwo, że będą mieć rzecz akurat potrzebną w tej chwili, jest niewielkie. W Trzebnicy są jeszcze dwa fajne second handy strefa ciuchów i jeden tylko dla dzieci (Baby Cool chyba), ale tam ceny są już zbliżone do Lidlowych czy Tescowych na wyprzedaży.
                • stara-a-naiwna Re: oszczędzanie na dziecku? 13.01.15, 17:49
                  z ciuchami dla dzieci mam zasadę, ze kupuje nawet na 2 lata do przodu.
                  jeśli za bluzę czy spodnie mogę zapłacić 5-15zł i są ładne, nie zniszczone i fajne to biorę.
                  nie mam ciśnienia, ze muszę kupić bo mi brakuje, więc wyławiam tylko takie najładniejsze i w najlepszym stanie.
                  mam kartony z Ikea na szafie (opisane np. wiosna 2015 i sobie tam dorzucam)
                  i sobie zbieram.
                  kartony przeglądam co kilka miesięcy i mniej więcej widzę - szczególnie w tych ciuchach które już lada moment będą w użyciu, ze np. mam dużo bluz a brak mi spodni
                  • murwa.kac Re: oszczędzanie na dziecku? 17.01.15, 09:32
                    stara-a-naiwna napisała:

                    Cytat z ciuchami dla dzieci mam zasadę, ze kupuje nawet na 2 lata do przodu.


                    tez tak robie.

                    z tym, ze mam liste ciuchow i na niej odhaczam od razu co kupilam i co mam. a sama lista wisi pod reka w kuchni.

                    zorganizowanydom.blogspot.com/2013/11/spis-ubran-dzieciecych-lista-do-pobrania.html
                    bo jak skladalam do pudelka i robilam przeglad co jakis czas - okazywalo sie ze ma 20 koszulek na lato i 2 pary spodenek wink
          • ela.dzi Re: oszczędzanie na dziecku? 15.01.15, 08:22
            Ja właśnie mam całkiem inne zdanie odnośnie ubranek z tych sklepów. Jak ubrania dla dorosłych z tych sklepów są chińszczyzną, którą omijam szerokim łukiem, tak te niemowlęce są super jakości, miękkie, przyjemne w dotyku, sama bawełna. Musiałam się przekonać jak dostałam ubranka ze wspomnianych sklepów. Szkoda, że nie mam Textila w Warszawie. Mają super mięciutkie i tanie body z postaciami Disenya.
        • asia_i_p Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:58
          Jak masz półroczne w tej chwili, to ci przepiszę, co uzbierałam na 74 i co mam na 80, 86. Mam też dalej, ale już po tych pierwszych widać koncepcję. Ja twierdzę, że tę listę i tak można spokojnie podzielić na pół i też jakoś starczy.

          74 (zima/ wczesna wiosna)
          5 x body z krótkim rękawem
          5 x body z długim rękawem
          3 x pajacyki na pidżamkę
          3 x półśpiochy/ legginsy/ cienkie dresowe
          3 x grubsze spodnie dresowe
          3 x bluzki długi rękaw (jako cienkie bluzy na body z krótkim rękawem)
          1 x bluza dresowa
          1 x polar (jak dotąd nie używałam, ale może ociepli się i do tego stopnia)
          2 x sweter (a i tak nosi tylko jeden przez cały czas)
          1 x kurtka na polarze (przejściowa)
          1 x kombinezon niezbyt gruby (bo mamy śpiworek na futrze w wózku)
          1 x spodnie lekko ocieplane (my mamy sztruksy na podszewce)
          5 x skarpetki cienkie
          3 x skarpetki grube
          chusteczka na szyję
          cienka czapka
          gruba czapka
          rękawiczki
          2 x rajstopy (dla dziewczynki pewnie więcej)
          no i dla funu wink, ale to już niekonieczne
          dżinsy, sztruksy, ogrodniczki - u was pewnie sukienki i tuniki, chociaż uważam, ze dziewczynki w ogrodniczkach wyglądają słodko

          80 (u nas to wiosna)
          body bez rękawów x 3 (jako bielizna)
          body z krótkim rękawem x 5
          body z długim rękawem x 5
          pajacyki/ pidżamki x 3
          dresowe różnej grubości x 6 (zakładam intensywne zdzieranie przy raczkowaniu)
          bluzki krótki rękaw x 3
          bluzki długi rękaw x 3
          bluzy różnej grubości x 3
          polar x 1
          swetry x 2 (wiadomo, zależy, co kto lubi, niektórzy wolą więcej polarów, mniej swetrów czy bluz bawełnianych)
          kurtka typu wiatrówka
          kurtka przeciwdeszczowa
          czapka powinna pasować z poprzedniego rozmiaru, jak nie, to cienka się przyda
          skarpetki cienkie x 5
          skarpetki grube x 3
          bezrękawnik
          no i oczywiście trochę wyjściowych, bo matce też się należy jakaś przyjemność

          86 (u nas to lato)
          body bez rękawów 3
          body z krótkim 3
          body z długim 3
          majtki x 10
          skarpetki x 10
          podkoszulki x 2-3 (jakby się trafiło chłodne lato)
          jak widać po bieliźnie, przewiduję, że możemy się próbować odpieluchować "w trakcie" rozmiaru, korzystając z ciepła, stąd dużo majtek i skarpetek, żeby mógł sobie bezstresowo siusiać po nogach
          pajacyki/piżamki x 3
          rampersy jako piżamki na upalne noce x 3
          spodnie dresowe x 5
          bluzki krótki rękaw x 5
          bluzki długi rękaw x 5
          krótkie spodenki x 5
          (dużo spodni zakładam, ale to dlatego, że przez cały czas myślę o tych pierwszych próbach bez pieluchy, więc wiadomo, że jeśli ktoś zdejmowania pieluchy nie planuje, to można te liczby mocno zmniejszyć, a i dziewczynki pewnie większość krótkich spodni wymienisz na sukienki, bo to idealny strój na upał)
          bluzy x 3
          swetry x 2
          polar x 1
          lekki bezrękawnik (u córki bardzo mi się sprawdzał z cienkiego ale gęsto tkanego płótna na dzianinowej podszewce - nie pociła się, a chronił też trochę przed wiatrem)
          czapka/ kapelusz od słońca
          apaszka
          buty (zakładam, że już zacznie chodzić) - sandały zwykłe, sandały piankowe do wody/ zabaw w ogrodzie, kapcie, kalosze, półbuty/adidasy
          wiatrówka,
          kurtka przeciwdeszczowa
          parę wyjściowych dla zabawy wink

          Przy tym weź pod uwagę, że jeśli masz rodzinę lubującą się w dawaniu prezentów, to raczej kupuj mniej niż na liście, góry (swetry, bluzy, kurtki) mają tendencję do "obsługiwania" dwóch rozmiarów, w przypadku dziewczynki sukienki, tuniki i spódniczki na gumkę też "rosną razem z dzieckiem).

          Nie podchodź do tych list za poważnie, to wynik bycia listomaniaczką. wink
    • zabka141 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 21:42
      Stysia, sama nalezy do tych co nie za bardzo potrafia oszczedzac i nawet nie bylabym wstanie powiedziec ile wydaje na dziecko dokladnie. Ale 1100 miesiecznie to brzmi sporo, tzn. co wy wlasciwie za to kupujecie? Ubranka, nawet jak kupuje sie nowe i nawet jak w Zarze to przeciez nie kupuje sie co miesiac. Np. opakowanie 5 bodziakow z dlugim rekawem w zarze to jest koszt 75 zlotych. Ja taki pieciopak ostatnim razem kupowalam 3 miesiace temu, w rozmairze wiekszym i wystarczy chyba na kolejne 3 miesiace. Wiadomo dziecko potrzebuje wiecej niz bodziak, ale naprwade sama zakupy ubraniowe jesli cos potrzebuje robie co kilka miesiecy. Reszta to sa zachcianki - a bo ladna sukienieczka, itd. Ale tego dziecko nie potrzebuje. To raczej moja zachcianka smile

      Stale koszty miesieczne to pampersy, chusteczki, waciki. Kosmetyki (zel do kapieli i pliwka) kupuje chyba 3 razy w roku. Jedzenie to tak jak nasze jedzenie (nie kupuje gotowcow), rozumiem u was mleko, ale to tez nie moze kosztowac nie wiadomo ile. Na co mozna jeszcze wydawac?
      • kremka2014 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:00
        No jakby policzyć szczepienia, leki, nebulizator, nawilżacz powietrza, bo u nas ciągle infekcje, to troszeczkę wiecej to wychodzi😊. Co do oszczędzania na ciuchach, to tez polecam Pepco. Oraz: mam taki sposób - kupuję na wyprzedażach ciuszki rozmiar czy dwa czy trzy większe. Dzięki temu mam ladne tanie ubranka i jak pójdę do pracy, nie będę musiała zrywać się, bo z czegoś nagle wyrósł i trzeba szybko kupić a ja padam na pysk i nie wiem w co ręce wsadzić po powrocie do domu. A tak to mam zapasy. Co do plynu to akurat Johnson ma slabe opinie, ale dzielnie walczycie😉
        • zabka141 Re: oszczędzanie na dziecku? 12.01.15, 22:33
          A no widzisz kremka, to sa w wiekszosci dla mnie rzeczy ktore sa niepotrzebne (nawilzacz, neubulizator) lub za ktore mam zwracane pieniadze z ubezpieczenia (szczepienia, leki to w sumie do tej pory tylko cos przeciwgoraczkowego, ale jak na recepte to tez zwracany koszt).

          Co do niepotrzebnych - teraz na rynku jest tyle roznych bajerow ze mlodej mamie moze sie wydawac ze potrzebuje wszystko. Ile macie gadzetow, zabawek, ubranek uzytych raz lub wcale? Moja recepta na ograniczanie wydatkow - kupowac mniej.
        • firz Re: oszczędzanie na dziecku? 13.01.15, 11:25
          Stysia, wydaje mi sie, ze lepiej bys sie za jakis czas czula gdybyscie za zaoszczedzona kase poszli na basen, pojechali na weekend czy odkladali na prywatny zlobek czy nianie niz patrzac na wory prawie nieuzywanych ciuszkow za gruba kase. Ja tak mam, ze cierpie jak widze te szmatki (wlasnie spakowalam kolejny worek). Wole inwestowac w pozniejsze wspomnienia. Ja za niecale 100zl kupilam 3 kombinezony i kurtke- uzywane na all i w lumpku. Jakbym miala dac tyle za 1 to bym w nocy nie spala wink Nowe ubranka albo dostaje albo wyprzedaz w f&f, www.smyk albo h&m. Z dyskontow polecam kika- mozna trafic fajna bawelne za 4 czy 12zl. Rzeczy z pepco u mnie sie rozpadaja po paru praniach.A i tak najwiecej mam uzywek, mam u siebie taki sh gdzie raz w tugodniu jest wszystko za 1 zl- wydaje 30zl i ledwo dzwigam 2 torby kiecek, getrow i bluz z nexta, george itp.
          Mm bym podawala na przegotowanej z kranu, ewentualnie przefitrowana filtrem brita. Do kapieli uzywam hippa, wlasnie koncze pierwsza butle ( 10 mcy), co 2 kapiel daje skrobie. Zadnych kremow, jak dupka czerwona to sypie ww maka. Pieluchy w dzien dada, na noc pampki zielone bo jednak dada dlugo nie zmieniana podsmierduje. Przy zmianie pieluchy przemywam wacikem z woda, przy kupie chusteczki dada fioletowe ( ich zapach tlumi troche smrod tego paskudztwa, ktore wychodzi z mojej dziewczynki od czasu rozszerzenia dietywink
          Nie oszczedzam na jedzeniu i na akcesoriach do noszenia- wydalam kolo 1000 na chuste i nosidla. Aha i nie patrzylam tez na kase przy foteliku i szczepieniach.
          Zabawki tez mozna znalesc uzywane na all, w supercenach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka