Nie mam siły. ... ciągle problemy

15.01.15, 13:52
Nie mam siły dziewczyny...ciągle coś się nas czepia.
Najpierw kolki, plesniawki i alergie (trwa nadal). Potem anemia i rehabilitacja. Na razie bez postępów większych a już 7 mcy będzie. Teraz nie chce wcale jeść - ani owoce ani warzywo, nic nie chce tknac, jest ryk i pierś potrzebna. W nocy pobudki co 1,5 h i juz padam. W dzień marudzi i nic nie pomaga..idą nam dolne jedynki. A teraz jesz se się okazało ze mamy wadę wzroku. Ja nie ma siły walczyć. Wiem ze musze dla córki ale mam dosyćsad(.
    • martini-7 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:05
      uszy do góry, masz dobrą motywację, wiesz, że to dla dziecka, zobaczysz jak już się ogarniecie z tym wszystkim to zapomnisz szybko o tym co złe, a może wystarczy tylko, żeby się pogoda poprawiła? U nas teraz co dnia inaczej, ale dwa dni temu była taka wiosna, że nic nie było w stanie zmącić mojej radości, nawet to, że starsza nie chciała jeść, a młodsza spać i że obie się zawzięły na to by mieć mnie w 100 % wink
    • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:07
      Trzymaj się dzielna dziewczyno. Jak nie urok, to sraczka. W sobotę oddaj tacie z rana córę, może jak mała zauważy, że nie ma mamy, to zje coś niemlecznego. Ty dajesz radę ściągać coś laktatorem ?
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:28
        Niestety nie. Ja i laktator się nie lubimy. Ściągam 10 ml z obu. A jak ssie z drugiej to może do 20 ml dojdzie. Masakra.
        • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:44
          To może spróbuj jakiś Bebilon Pepti od czasu do czasu, żeby tata przejał. Jak oczywiście odmówi niemleczności. Córcia nie jest już taka malutka, że zapomni jak się ssie pierś. A ja zauważyłam, że mój niejadek je o wiele lepiej, gdy mnie nie ma w pobliżu.
          • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 09:00
            Chcialam ale pluje tym dalej niż widzi.
    • plum1plum Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:33
      Moja 6 miesięczna, też alergia póki co ponoć skaza, ale zaraz wprowadzam normalne jedzonko i się okaże co jeszcze... Ryzyko duże, obydwoje z mężem jesteśmy alergikami.
      A od 2 tygodni też kiepsko je, tyle że na piersi wciąż. I już cała obolała jestem i niemal z płaczem ją karmię.
      Dziś histeria przed drzemką ponad 30 min. i NIC nie skutkowało i kompletnie nie wiem o co poszło sad
      U nas też pierwsze ząbki i są dni, kiedy chciałabym wyjść i nie wrócić i niech się dzieje co chce. Ale...wystarczy jeden jej uśmiech i znów jest siła żeby się zmagać z codziennością.
    • malinkaaaaaaaaaa Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:41
      Mój ma prawie 9 i póki co walczę, żeby troche skrobanego jabłka codzień zjadłtongue_out Głowa do góry, wyrośnie z tego wszystkiegosmile Przy dzieciach tak to już jest "jak nie urok to s*aczka". W nocy polecam nie patrzeć na zegarek, ja jak się tak budzę 23, 0.30 itd to tylko wk*rw mnie bierze i zasnąć nie mogętongue_out a tak tylko cycki zmieniam, nawet nie wiem kiedy się młodzież przystawia i odpinabig_grin
    • stysia1987 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 14:41
      Nothing, kochana, pamiętasz moje posty? Doskonale Cie rozumiem, choć noce u nas lepsze bo jest na mm. Tez jest bunt jedzeniowy. Tez Marudzi. Tez daje czadu. Okulista za miesiąc. Wiem jak jest ciężko. Mam dwie rady. Wiem ze karmisz pietsia ale jeśli potrafi jeść z butli to sprzedaj dziecko Na jeden wieczór i idź z koleżanką na piwo drink cokolwiek. Posmiej się. A może potańczyć?

      DRUGA rada. Nie musisz być we wszystkim najlepsza. A Twoje dziecko nie zawsze musi być radosne. Odpuść. Ja musiałam. Inaczej by była depresja.
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:37
        Pamiętam posty i czytam przecież wiec dużo takich postów jest. Rada dobra ale my kp. Z butli nie umie jeść. Chyba ja musze nauczyć.
        • ama-ka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 19:38
          spróbuj niekapka! mój totalny piersiowiec nauczył się pić z butli za 6 zł kupionej w aptece marki no name pt. butla do herbatki wink miękki smoczek - to było to. Załapał ssanie jak miał 5 mcy. A teraz niekapek jest super - bo można possać na dziąsełka smile
          co do jedzenia, a jesz razem z nim? mój tak miał, jarzył o co chodzi w jedzeniu (jakoś ok 6 mca), ale zjadał o wiele chetniej, jak widział, że ja coś jem, albo oboje z mężem. Teraz to jest krzyk, jak widzi, że mam cos w buzi, a on nie wink
          a podajesz słoiczki czy sama gotujesz? U nas np. obiadki ze słoiczków są feeee, domowe lepsze, ale deserki słoiczkowe biją na głowę domowe owoce.. Ostatnio zauważyłam, że super są jabłko czy gruszka ugotowane na parze - są słodziutkie, nie kwaśne i takie smakują mu najlepiej. Może spróbuj?
          • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 09:02
            Jem razem. Czasami siedzi w foteliku i iż jego talerza jemy ale nie chce. Na mnie jak siedzi tez nie. Sloiczki a owoce sama robie ale też pluje tym. Kupiłam słoik i tez nie chciała.
            • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 12:06
              Skąd ja to znam big_grin
            • ewakot0 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 18.01.15, 20:52
              Wątek brzmi trochę, jakbym to ja napisała smile Z jedzeniem dopiero ostatnio się poprawiło troszkę, a ma już prawie 9msc, więc odwagi! Zauważyłam, że je chętniej, gdy karmię go z mojego talerza, lub gdy może patrzeć na to, co dostaje - trzyma za krawędź słoika lub miseczki i wtedy częściej otwiera dzioba. No i teraz jak już sam sobie zaczyna wkładać jedzonko do buźki to też jest to ciekawsze. Hitem są pomidory - początkowo po odleżeniu we wrzątku miksowałam lub podgotowywałam, teraz tylko kroję na maleńkie kawałeczki i polewam oliwą z oliwek - je codziennie. Ogólnie od początku jedzenie grudkowate lub małe kawałeczki były ciekawsze od papek. Ze słoików polecam pasternak z drogerii na "r", to była pierwsza miłość. Poza tym wafle ryżowe w każdej ilości, kupujemy takie z żelazem
              • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 19.01.15, 09:42
                Z jakiej firmy są wafle z żelazem?
                • ewakot0 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 19.01.15, 13:07
                  Sonko sonko.pl/produkty/wafle-blonnikowe/
                  a tu masz całą gamę produktów z amarantusa, też dużo żelaza www.kubara.pl/
                  • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 19.01.15, 15:32
                    Dzięki. Nie kojarzy lam ze te z soko błonnikowe są z żelazem.
        • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:45
          Dzieci na piersi dobrze toleruja bidon z miekka słomka.
    • rulsanka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 15:04
      Mój młodszy do ukończenia 8m nie tknął niczego poza piersią. Pomiędzy 8 a 10 zjadał coś raz na kilka dni, i zazwyczaj było to albo mięso (ryba) albo jakieś warzywo lub owoc jagodowy w formie blw. Czyli raczej uzupełnianie składników odżywczych niż jedzenie. Więcej zaczął jeść po ukończeniu roku. Tak bywa i to całkiem typowe. Bez paniki, minie.
      Próbuj różnych rzeczy. Mój młodszy nie zjadł żadnej papki, pluł na kilometr! Rozszerzanie diety ruszyło u nas od kawałków mięsa króliczego i ryby.

      Trzymaj się, jesteś przemęczona. Nic tak nie wykańcza jak marudzenie dziecka i problemy zdrowotne.
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:39
        Ok. Ma mleko moje ale jak don pracy end wraca to co zje? A możliwe ze w kwietniu powrót wiec musi jeść cos innego. A ona nawet słodkimi owocami gardzi.
        • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:47
          Powoli, daj jej czas. Zobaczysz, że córcia nie jest głupia i się nie zaglodzi, gdy Ciebie nie będzie. U nas syn je naprawdę sporo, gdy mnie nie ma. W ogóle w žłobku super je, a w domu pluje na kilometr smile
        • rulsanka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 22:50
          U nas pierwsze owoce jakie się spodobały, to były truskawki i porzeczki. Z warzyw pomidor i ogórek małosolny. Młody miał wtedy 8 miesięcy i akurat był sezon.
          Może masz fankę konkretnych smaków?
          Jeśli chodzi o słodkie owoce, to moi np. bojkotowali banany. Nie zawsze słodkie musi bardziej smakować.
          • koralik37 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 23:19
            Nothing, a może Ty wsparcia potrzebujesz-terapii? Ja miałam szczęście trafić na świetną terapeutke i w 3 m-ce wyciągnela z dołu. Może?
            • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:41
              Dzięki ale nie sądzę. Po prostu dużo rzeczy się nałożyło i zmęczenie jest więc mam dosyć.
    • kaja8613 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 16:02
      Głowa do góry kochana! smile Znam to bardzo dobrze bo u nas tez cały czas coś. Od 3 miesiąca mała ma skaze i walczymy z AZS. Samo to wystarczy i jest przyczyną nieprzespanych nocek i częstych wizyt u lekarza, a do tego dochodzą jeszcze pojedyncze przypadki bo a to katar a to szmer w serduszku trzeba sprawdzić, a to ząbki, podejrzenie anemii, zezowanie. Czasami też już bez sił jestem. Ale jak nie mama to kto zadba o maleństwo. Dopóki nie zostałam mama to nie wiedziałam że tyle sił mam na wszystko nawet kiedy się już wydaje ze już więcej nie dam rady wink
      • viki0 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 16:35
        Nothing a na co ta rehabilitacja? z tego co pamietam to mamy córki w tym samym wieku i moja też jeszcze nie pełza i nie zanosi sie na raczkowanie itp.... i zastanawiam sie czy moze nam tez trzeba jakieś ćwiczonka załatwić...? a wade wzroku u takiego maleństwa jak zdiagnozowali?
        • viki0 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 16:49
          Oczywiście też łącze sie z Tobą w bólu.... moja tez ostatnio w nocy czesto sie budzi wyspana - dziś o 2.00.... i gotowa do zabawy... w dzien spi ale tylko jak jestem przy niej wiec w domu bajzel na całego i starszak zaniedbany... ledwo do szkoły wyrabiam sie by go zawieźć lub odebrać.... już nie chce jeść słoiczków jak kiedys pluje po paru łyzeczkach. Pocieszam się że wsxystkie te problemy są przyjściowe i jak patrze na starszaka to przypominam sobie że z nim też łatwo nie było a dałam rade więc i tym razem musze chociaż słaniam sie na nogach ze zmęczenia, czuje jak wrzody rosna mi w brzuchu ze stresu że znow mała wpadnie w histerie jak bedzie pora wyjscia do szkoly i kregoslup pada od lulania.... a jeszcze zabkowac nie zaczela.... Przejdzie i kiedys bedzie lepiej.... cierpliwosci zycze!
          • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:43
            Dziękuję. To pociesza.
        • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:41
          Nie pelzal i do raczkowaniu daleko aleto jest w normiet. Tylko u nas problem z barkami. Za wysoko zawieszona est całą obręcz. Musimy ją obniżyć bo to wpływa na cala postawę córki.
          Zatem nie martw się zawieszona ad tego nie robi. Ma czas. A obraca się? Piastki ma otwarte?
          • koralik37 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:50
            Nothing! Tule! Dasz radę, znajdziedz w sobie mother powersmile
            • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 18:40
              A gdzie jej szukać? Może podpowiedź.
              Myślałam o drugim dziecku szybko ale to daje mi tak s kość ze dziękuje na razie. O ile w ogóle się zdecyduje .
              • mkwietniewska123 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 19:48
                Też snułam plany o drugim dziecku, szybko się z nich
                Wyleczyłam. U nas z rehabilitacją też tak, samo jak u Was, więc tym bardziej Cię rozumiem. Co do jedzenia- u nas ze względu na zaburzenia gospodarki ca-p córka musiała mieć rozszerzoną dietę i to do 3 stałych posiłków po 190 ml+ przepajanie wodą. Na pyt.jak mam to zrobić, kiedy oną ząbkuje (pierwsze zęby przed 4 mcem okupione infekcją, pleśniawkami i grzybicą narządów płciowych) pani dr powiedziała, że wmuszać, bo inaczej grozi nam arytmia serca i szpital. Płakałam wlewając córce na siłę wodę do gardła, nie mówiąc o karmieniu. Dziś z 3 obowiązkowych posiłków mamy dwa. A dni są takie, że raz je a raz karmienie trwa godzinę- podać muszę. Ale zmierzam do innej kwestii- nasza anemia doprowadziła do szpitala...wizyta na oddziale hematologii i widok dzieci w różnym wieku chorych na białeczkę i ich rodziców wyleczył mnie z myślenia, że mam problem jakikolwiek z córką.
                Co do snu- u nas idą kolejne zęby też więc pobudek powyżej 10 ciu. smile
                Wiem, że będzie kiedyś lepiej. U Was też.
                Trzymam kciuki!
          • viki0 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 23:23
            Moja postawe ma w porządku przynajmniej wg mnie no i żaden padiatra nic nipokojącego nie zauważył, przekręca się ładnie na boki i piąstki otwarte ma. Ostatnio co położę ją na brzuchu to zaraz przekręca się na plecy bo brzuszka nie cierpi... mam nadzie je że wkońcu polubi bo jak nie to raczkować pewnie nie będzie wcale....
            • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:44
              Jak się przekreca i postaci otwarte u postawa ok to jest w porządku. Po prostu wie ej czasu potrzebuje. U nas było widać asymetrię a przy okazji wiodący szły te barki.
    • haus.frau Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:04
      Dolaczam do trzymajacych kciuki i laczacych sie w bolu. U nas najpierw problemy z pokarmem, potem kolki, potem bakterie, nastepnie NOP, po NOPie AZS, a teraz problemy z przybieraniem i gronkowiec nie wiadomo skad. W midzyczasie przyslowiowe sraczki chyba ze 3 razy.
      Tez mi czasem witki opadaja, bywa ze nawet usmiech malej nie pomaga bo wiem, ze zarqz bedzie ryk...
      Ale potem przypominam sobie co bylo dzien czy dwa temu i w sumie, mysle sobie, nie jest tak zle - jest tez mnostwo fajnych dni smile. Trzymaj sie! Na pewno bedzie lepiej smile
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 17:46
        Wiem ze nie jestem sama i wielu mamom ciężko ale czasami to już za dużo. Czara zmęczenia się przelewa u mnie. A wiem ze musze dać radę.
        • kremka2014 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 19:28
          Zawsze jak juz myślę, że jestem u kresu sil, to na jedna, dwie doby robi się lepiej. I ładuję wtedy energię. Na tym forum dowiedzialam się, że dzieci czytają nasze posty. Więc jutro będzie lepiej ! Uszka do góry. Za rok juz nie będzie takim maleństwem, tylko łobuzica na dwóch krzywych nóżkach, której ulubionym słowem będzie"nie!". Wybieraj😉
          • wilkowaona Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 19:38
            A mój roczny synek mimo całego swojego uroku, ostatnio mnie wykancza, ciagle u mnie uwieszony przy nodze, jeczy, płacze, marudzi, buczy naprzemiennie. I nie wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, ze chodzi o... zęby smile jedna dolna jedynka juz jest, teraz chyba idzie druga, mam nadzieje, ze przez to te jego zmienne nastroje i histerie, bo jakby tak miało zostać to ja zwariuje. Jest teraz dużo ciężej aniżeli wcześniej.
            Rozumiem cie, ze jestes tym przytloczona, tym bardziej ze jest kilka powodów, ale staraj sie myśleć pozytywnie, to pomaga.
        • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:52
          Dasz radę, myślałam już tyle razy, że zejdę z ziemskiego padołu, a jakoś to nie nastapiło smile jak widzisz, dobrze jest się wygadać w gronie osób, które Cię rozumieja i przytulaja.
          • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:56
            Stad ten post. Koleżankom swoim tez gadam ale one bez dzieci i patrzą jak na kosmitke. A nie chce też ich zrażać do macierzyństwa wiec te hardcorowe historię na razie pomijam.
        • haus.frau Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 21:15
          Nie pisalam w sensie "inni tez tak maja', wiem jak takie gadanie dobija... Po prostu mam nadzieje ze i Ty, i ja, i pozostale mamy w tym watku za rok-dwa bedziemy z usmiechem wspominac jak bylo ciezko ale i jak bardzo warto... smile
    • amiralka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 19:53
      Nothing trzymaj się, ja Ci kibicuję od dawna. Rozumiem, że to może dobić - a jaka wada wzroku? Czy takim niemowlętom daje się już okularki? Mnie się wydaje, że synkowi ucieka lekko jedno oczko, idziemy do okulisty, ale pierwszy termin dopiero pod koniec marca.
      Jeśli chcesz jakiejś rady, to jedyne co Ci napiszę. Jak człowiek "walczy" to się wykańcza. Wszystko przyjdzie - rozwój motoryczny, jedzonko... Mój synek w żłobku zajada wszystko co dają, aż uszy mu się trzęsą, a w domu tworzy sztukę podłogową z jedzenia - więc przynajmniej tym się nie martw, w kwietniu będziesz miała inne dziecko wink
      • stysia1987 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:11
        Matki Polki, nie czytać.

        Moje dziecko to bak. Wiecznie niezadowolone. Wszystko jest nie tak. Do tego lekarze wieczne mnie straszyli. Maloglowie. Zespół marfana. Uposledzenie. I żyłam na krawędzi. Kłótnie z mężem. Mało snu. Zajadanie problemów.

        Do tego placz, piski i komentarze osób postronnyvh. CZUŁAM SIĘ JAK NAJGORSZA MATKA ever. A wiesz jaki był dziś dzień? Przez cały czas bawiła się SAMA. pięknie zjadła. Szybko zasnęła. I mój ponurak, który śmieje się raz w tygodniu zaczął się śmiać jak tylko dotykalam ja. Cudowny Dzień. Mam teraz mnóstwo siły i wiary. Nothing, nie zostawimy Cie samej. Popatrz jak u mnie było ciężko. Ile postow pełnych histerii. ..

        Dasz rade. Jestem z Tobą.
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:47
        Właśnie też nam oczko uciskalo ale zeza nie ma. Tylko wadę i okulista mówiła ze wiele dzieci ma fizjologiczna nadwzrocznosc i tak do 1,5 drioptrii się nic nie robi robią powyżej są wskazania do okularów. Może też tak być ze po roku się to cofnie i będzie ok. Jeszcze poszukam innego okulisty na konsultacje.
    • zabka141 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 20:51
      Kolezanka miala podobnie. Rehabilitacja, wada sluchu u maluszka. Nie widujemy sie czesto, ostatnio widzialam maluszka na roczek. I co? Ja bym powiedziala ze lepiej rozwiniety niz zdrowe jednoroczniaki ktore znam. Tak zadzialala rehabilitacja na dluzsza mete, tak zadzial wysilek mamy, ktora z malym cwiczyla w domu, nie poddawala sie. Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze nothing. Poki co staraj sie zaangazowac rodzine, znajomych, kogokolwiek do pomocy, zebys troche odpoczela.
    • juuuu7 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 21:28
      Nie martw sie-wkrótce zobaczysz efekty rehabilitacji. Założę sie, ze córeczka Cie niedługo bardzo zaskoczy swoimi postępamismile.
      Co do jedzenia-ona ma dopiero 7miesiecy, wiec ma jeszcze prawo chcieć jeść tylko pierś. A skoro ząbkuje to juz w ogole nic dziwnego, ze nie ma ochoty na nic innego.
      W jaki sposob Wam ta wada wzroku wyszła? Mała zezuje?
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:51
        Oczko uciekalo wiec poszłam sprawdzić i zeza brak ale wada jest. Kobieta mówiła ze takim maluchom można już okulary to czasami pomaga się rozwijać iż zniwelować wadę przed pierwszym rokiem. Jeśli okularów nie damy bo to nadwzrocznosc l, często też fizjologiczna to po roku już może być konieczność ale nie musi.
    • zabka141 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 15.01.15, 23:27
      Nothing, tak jeszcze do tego jedzenia. Moze probujecie o zlych porach? Np. jest wtedy zbyt glodny? Sprobuj innego warzywa, innego owocu. U nas hitem byl slodki ziemniak, a z owocow gruszka. Oba ugotowac na parze. Podac tylko jedno warzywo/owoc - np. do raczki (to miekkie, wiec problemu nie ma), a ty mozesz tez miec w miseczce i lyzeczka sprobowac. Daj chwile malemu to warzywko pougniatac, niech to bedzie zabawa, poznawanie nowych rzeczy. Nie denewuj sie jesli tylko pougniata albo w ogole nic ie zrobi. Powodzenia
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:53
        Próbuje o rany porach. Po podaniu piersi i przed. Czasami pomiędzy aby już trochę była głodna ale bielizna za bardzo. I nic. Buzi zacisnieta. Najpierw ją karmiłam. Potem sama przejęła łyżeczkę to wzięłam druga. Potem dostała do ręki papkę ale też nie. Wszystko była na podłodze.
        Musi jeść bi mamy anemię. A ja będę wracać w kwietniu do pracy najprawdopodobniej.
    • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 08:59
      Dziękuję wam wszystkim! Super ze jesteście i dajecie wsparcie i siłę.
      Wygadac tez się potrzebowałam. A wśród swoich koleżanek nie chce mówić wszystkiego bo ich do macierzyństwa zraze; ).
      Wiem ze poświęcony czas dziecku to inwestycja i warto. Ja to wszystko wiem ale czasami człowiek ma dosyć. I choć mam wsparcie męża i rodziców to mi ciężko.
      • fizmedka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 11:17
        Nothing, rok temu to ja sie zalilam, ze rehabilitacja, ze marfan lub jakies inne kolagenozy, podejzewali ZOKN. Na szczescie nic z tego sie nie sprawdzilo.
        Oczywiscie mamy PZO i w miedzy czasie rozne rzeczy urosepsa, sepsa i zwykle choroby dzieciece. Szczepienia odraczane , ale caly czas w trakcie.
        Rehabilitacja przyniosla skutki. Mloda jest cudowna dwulatka. Biega gada ba buzia jej sie nie zamyka...
        Ten trudny czas to TYLKO jakis czas u nas 21 mcy.
        Bedzie dobrze.
        Wode mozesz podac malej z butelki sportowejsmile do tej pory cora tak pije na wyjezdzie. Dopoki ma piers sie nie zaglodzi, a bliskosc mamy dziala cuda!!! Jest lekiem na wszystko!
        • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 12:01
          Butelki różne próbujemy ale żadna nie pasuje. Zobaczę tez sportowa. Dzięki.
          21 miesięcy mnie z dzieckiem Joe będzie bo nie dam rady. Będę do pracy wracać jakoś kwiecień i co wteey? Mleka mamy nie będzie zawsze i wszędzie.
          • jak-kania-dzdzu Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 12:20
            Nothing, dzieciaki naprawdę jedzą więcej jak nie mamy w pobliżu smile Mój 10 miesięczniak zjada po 4-5 łyżeczek stałych pokarmów albo po kilka kosteczek warzywa/mięsa, kilka groszków zielonych, 3 rurki makaronu. Tyle ze mną.
            Jak jest z tatą albo jak tata karmi to zjada dwa razy tyle smile W początkach rozszerzania diety miał absolutny szczękościsk na papki, przeszło mu w 9 miesiącu dopiero.
            A wodę pije z bidonu. Może Twoja mleko też załapie z bidonu?
          • fizmedka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 12:28
            Ale ja caly czas pracowalam. Zaczelam prace w 3 tz corki. Taki urok wlasnej DG.
            Mloda wiecej jadla jak mnie nie bylo. Nawet zasypiac sie nauczyla sama, ale tylko wtedy gdy mnie nie bylo.
            • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 13:23
              To daje trochę optymizmu ze jak mamy nie będzie to się nie zaglodzi i cos zje.
              Zobaczymy jak to będzie.
              • fizmedka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 13:47
                Zobaczysz bedzie dobrze!!! Trzymam kciuki za Was!!!
                • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 15:28
                  Dzieki.
                  • ela.dzi Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 21:45
                    Córcia sobie poradzi, będziesz w szoku jak bardzo. Mój niedawno poszedł do żłobka i tam panie mówia, że sensownie je i sam zasypia. Nie do pomyślenia w domu.
    • niunka2004 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 19:21
      Czesc dziewczyny.Trafilam na forum bo zobaczylam naglowek nie mam sily.No coz jestem kolejna ,ktora podpisuje sie rekami nogami jezykiem i kazdym innym czlonkiem.Moj syn ma 4 miesiace.Wszystko bylo ok az do wizyty szczepiennej miesiac temu.Lekarz stwierdzil ONM i skierowal do neurologa.Moje cisnienie siegnelo zenitu.Chce dodac ze Misiek to moje drugie a wlasciwie trzecie dziecko poniewaz trzy lata temu zmarla mi coreczka byla bardzo, bardzo chora przezylismy to strasznie.Misiek byl ukojeniem cierpienia chociaz ja nigdy nie zapomne mojej coreczki.Neurolog powiedzial ze maly ma asymetrie zalecil rehabilitacje usg i mierzenie glowy co miesieczne.Podczas usg ciemiaczko bylo na tyle male ze lekarz powiedzial ze nie moze powiedziec nic wiecej oprocz tego ze ma wyrazna asymetrie komor bocznych.Mamy rehabilitowac a rehabilitantka podejmie decyzje po 6tyg czy trzeba rozszerzyc diagnostyke.Ona juz na pierwszych cwiczeniach stwierdzila ze raczej nie bedzie to potrzebne.ze robi postepy.Mikolaj ma nieksztaltna glowke moim zdaniem rehabilitantka powiedziala ze ma normalna.Upie...lam sobie przepraszam czytajac na forach ze maly moze miec wodoglowie bo ma wysuniete czolo w srode mamy mierzyc obwod glowy.Normalnie wlaczyla mi sie schiza.Siedze w domu sama z dziecmi jedyna rozrywka to spacer.Kocham moje dzieci najbardziej na swiecie ale tez nie mam sily.Boje sie tak strasznie o jego zdrowie ze to odbija sie na moim.Karmie go piersia ale maly budzi sie w nocy co godzine a od dwoch dni tak mnie boli glowa ze ledwo na oczy patrze.Nawet meza niemoge z dziecmi zostawic bo jest kierowca i wraca tylko na wekend albo i nie.Mam wrazenie ze nikt mnie nie rozumie i ze wszyscy mysla ze przesadzam ale po mojej zmarlej corce chwilami jestem przerazona.
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 19:36
        Przykro mi z powodu córki. Ale super ze jest synek!
        Jak widzisz wiele kobiet z problemami jest - nie jesteś sama. Musimy się wspierać. A takie wypisane pomaga na pewno.
        Nie martw się. Córkę tez rehabilituje i mamy alergie i azs i oczy chore. I tez sił mi ciało brakuje, stad ten post. Ale mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej i lżej.
        Trzymaj sje!!!
      • stysia1987 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 19:58
        Hej, tez tak sie czulam. Lekarze straszyli mnie roznymi dziwnymi chorobami. M.in. maloglowiem, z tych nerwow codziennie mierzylam jej glowe. Uwierz, 4 msc niemowle bylo juzntak do tego orzyzwyczajone,mze podczas mierzenia nie ruszala glowka, choc normalnie zywe srebro... nie spalam po nocach, ciagle placz. Moja rada, odwiedz drugiego lekarza, zawsze warto miec dwie opinie. Mocno trzymam kciuki!
        • gosza26 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 20:44
          Tak potwierdzam, że drugi lekarz może przywrócić życie.
          Syn miał 1 m-c jak neurolog(polecana , prywatnie) powiedział ,że ma onm i wstrzymała szczepienia, wysyłając do genetyka bo UWAGA ma jedną kreskę na dłoni , która nazywana jest małpią bruzdą i występuje u dzieci z ZD.
          Mąż to bardzo cierpliwy i spokojny człowiek (w przeciwieństwie do mnie) ale w ciągu jednego dnia postarzał się o 10 lat. Po kilku dniach zauważył, że on ma taką budowę ręki i starszy syn też!!!
          Druga neurolog dopuściła szczepienia i sama skonsultowała się z genetykiem, który powierdził, że 1% ludzi ma taką cechę i absolutnie nie wiąże się z ZD.
          Moja mama do tej pory nie zna tej historii bo z jej charakterem to przypłaciłaby to zawałem.
          Trzymajcie się dziewczyny!!

          Co do jedzenia to u nas pomaga taka atmosfera( choć nie zawsze , np. dzisiaj okoniem z kaszą pogardził). Jemy z nim albo ja sama. Zaczynam pierwsza, on obserwuje a ja/ my zachowujemy się tak jak kiedyś kiedy go nie było wink i on po chwili zaczyna machać rękami ,że on też chce. Czasami wypluwa więc daje mu ze swojego widelca/ łyżki wtedy on też taki chce (zawsze mam na stole kilka sztuk i jego i dorosłych). Zaczyna coś tam sobie sam nabijać/nakładać w międzyczasie ja podaje drugim sztućcem. Czasami trzeba coś lekko zblendować lub dolać sosu. I tak codziennie big_grin
        • niunka2004 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 18.01.15, 18:59
          Witaj kobieto.Mam nadzieje, ze wszystkie te problemy z malutka Was opuscily.Nie zrozum mnie zle ale jak przeczytalam co przechodzilas to normalnie mi ulzylo bo wydawalo mi sie ze mi odpier.... ja nie mierzylam mu glowki codziennie bo lekarz mnie uprzedzil ze od tego pie...a mozna dostac.Dzis mu mierzylam i obwod powiekszyl sie tak gdzies ok 1cm przez 6tyg to chyba nie jest zle.Znasz moze te normy?Maly generalnie jest duzym dzieckiem i ostatni pomiar to 42,5 i do tej pory nie bylo nic mowione o zadnym wodoglowiu od czytania forow sobie tak chyba upie...lam (sorki).Przepraszam ze zawracam Ci glowe.
      • niunka2004 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 16.01.15, 21:03
        Kobietki dzieki.To jest moim skromnym zdaniem tak ze czasami latwiej wyzalic sie komus obcemu bo ktos bliski najczesciej maz chocby najukochanszy czasami nie rozumie.Mam 11letnia corke i powiem wam ze ona cierpi na tym wszystkim strasznie.Z tego tytulu tez mam straszne wyrzuty sumienia bo na nia krzycze itd.Staram sie jej tlumaczyc wszystko ale to male dziecko.A co do Miska to lekarz nic o zadnym wodoglowiu mi nie mowil powiedzial po badaniu ze nie ma nawet podstaw zeby robic mu te usg bo neurologicznie jest ok a mierzenie obwodu glowy to standard ale ja jestem najmadrzejsza i oczywiscie sama grzebe po internecie.wszyscy na okolo mowia mi ze z jego glowka jest ok.Jak widzicie sama wyszukuje sobie problemy.Jak zyla moja mala to trzy miesiace lezala w szpitalu na ojomie kobiety uwierzcie mi ze naogladalam die tyle cierpienia swojego dziecka i nie moglam mu pomoc!Najgorszemu wrogowi tego nie zycze ja mam33 lata i siwe wlosy.Tta mysl ze musialabym przez to przejsc jeszcze raz... Kurde wygadalam sie i jest mi lepiej.Dzieki ze chcialyscie poczytac moje zale😌
        • amiralka Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 11:41
          Niunka, miałaś strasznie ciężkie przeżycia i jesteś sama z dziećmi... to za dużo jak na jedną, nawet bardzo dzielną osobę. Nie masz jak złapać dystansu... Masz chociaż jakąś inną mamę na ten spacer? Nie daj się wykańczać temu strachowi o zdrowie synka, choć trudno Ci się dziwić, po tym co przeszłaś.
          • niunka2004 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 12:33
            Niestety nie.Mieszkam co prawda w jednym domu z tesciami ale no coz.Wiesz jak to jest kazdy Ci wspolczuje rozumie ale jesli chodzi o pomoc bezposrednia to ma to zupelnie co innego.Tesciowa miala go trzy razy na rekach i nie chce z nim zostac bo sie boi.Moja mama mieszka daleko.Jak nie urok to....Dzisiaj rehabilitantka powiedziala ze maly zrobil ogromny postep po tych 3 wizytach!I ze ni trzeba bedzie rozszerzac diagnostyki.A to ONM wynikalo najprawdopodobniej z zoltaczki ktory faktycznie po wyjsciu ze szpitala maly mial chyba ze 3tyg ja neurologowi o tym nie mowilam bo nie pytal a my matki chyba nie musimy wszystkiego wiedziec bo jakby tak bylo to lekarzami bysmy byly.A poza tym pediatra polozna go widzieli i nic nie mowili.Tak czy siak babka wlala we mnie dawke optymizmu.Jednak masz racje musze nabrac troche dystansu.Radosna jestem bo maz wraca wieczorem ale tylko na 24h.I chyba dlatego tez mysle ze juz niedlugo wiosna.
    • kcmc82 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 07:25
      Piszesz ze nie chce z butelki, my mielismy ten sam problem. Za rada kolezanki kupilam zwykle kauczukowe smoczki firmy Nuk, sa bardzo miekkie i zblizone do sutka kobiety. Dawalismy kilka-kilkanascie razy na dzien, pila pare sekund doslownie, ale czesciej. W miedzy czasie oczywiscie piers.
      Ale ssac odpowiednio z butli nauczyla sie dzien/dwa po odstawieniu piersi, miala wtedy 10 miesiecy, ale nie wiem czy chcesz zrezygnowac z karmienia...
      • kcmc82 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 07:30
        www.mixibaby.de/images/produkte/i10/1003581-10-121.jpg
        • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 10:56
          Dzięki. Może to jest pomysł.
    • panizalewska Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 17.01.15, 20:43
      Nothing ja Ci ogromnie współczuję i tulę bardzo mocno! Mogę mieć tylko mgliste wyobrażenie jak musisz być zmęczona i zrezygnowana. Przepraszam, że na nic więcej teraz mnie nie stać, tylko tyle, że ciepło myślę często o Was kiss
      Złe czasy w końcu miną, dzieci wyrosną, będą bardziej mobilne, bardziej samoobsługowe. Będzie inaczej, oby lepiej smile
      • nothing.at.all Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 18.01.15, 01:47
        Te słowa to już bądź dużo. Nie musi być więcej. Dzięki.
        Na pewno masz rację ze z czasem będzie lepiej, musi być!
    • kcmc82 Re: Nie mam siły. ... ciągle problemy 19.01.15, 11:01
      Jak duza jest juz twoja pociecha?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja