Dodaj do ulubionych

gaworzenie

    • stysia1987 Re: gaworzenie 28.04.15, 21:51
      Jak u Was dziewczynki? U nas naslasownictwa brak, sylanizowania tez ni ma. Nie wiem czy dobrze ja ucze. Klade przed soba, raz lub dwa dziennie i pokazuje. Przed lustrem tez probowalam, ale ciezko ze skupieniem u2agi. Chce tylko wstawac ;p
      • carllitta Re: gaworzenie 29.04.15, 08:47
        Moja robi tylko tidiit na nosie, ostatnio zaczela tez dawac buzi i wyciagac rece, pokazywanie ma szeroko w nosie, ksiazki gryzie, chociaz jak juz sie naje to przewraca sama strony. Dalej pelza w pozycji na rannego zolnierza, chodzi przy meblach i z takim wozkiem popychaczem, robi taczki, z mowieniem zwolnila, dada i papa, tak, juz nie mowi geje :p aa i nauczylam ja przybijac piatke. Wczoraj nabila pierwszego guza na zmianie mojego taty, wiec tata sie zestresowal, a mloda poplakala i poleciala dalej. Takze luz. W nocy rzadzi nadal...
        • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 09:20
          A ja zaczynam sie znowu martwic. Minelo prwie 1.5 msca, a rozwoj spoleczny w ogole nie ruszyl. Nie sylabizuje, nie reaguje na imie ani proste polecenia "daj", " nie", nie nasladuje w ogole, ani gesty ani mimika, nie patrzy w kierunku slow, ktore mowie (mowie tylko gdzie jest:tata lub lampa). Chwytu pesetowego brak O papa czy brawo szkoda mowic, wyrywa rece, jak probuje jej pokazac. przy ijanie piatki czy titit na nosie, o marzenie. Postawcie mnie do pionu, prosze crying
          • koralik37 Re: gaworzenie 29.04.15, 10:19
            papa - mówiłam - może być równie dobrze koło roczku, brawo/kosi kosi "powinno" być wcześniej - u nas nie ma. Pierwsze naśladownictwo - typu ją klepie i ona klepie u nas dopiero teraz a starsza jest. Faktem ze u nas rozpoznawanie przedmiotów ok. Powiedziałabym Ci - pokaż młodą psychologowi - ale po pierwsze ta wasza laska jest trochę beznadziejna wink a po drugie - może daj Ewce jeszcze czas?
            • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 10:43
              Moze ja ją zle uczę? Babybump, pisala mi "naucz dziecko, ze nie wolno podchodzic do kloryfera".jej corka zlapala w jeden dzien, no to walcze od tygodnia i nic. Jak podchodzila to podchodzi. Ciezko jej sie skupic na tym co do niej owię. Nie wiem jak zatrzymac uwagę na dluzej. Chc3 byc caly czas w ruchu. A z drugiej strony widze, ze czasem sie nudzi. Probuje ją zainterespwac klockami, stukaniem, wrzucaniem itp, klaďe przed sobą i robie brawo, biore jej raczki to wyrywa... przed lustrem tez po chwili sie zlosci. Nie chodzi mi o to, zeby nagle wszystko zalapala, po kolei... poprosze o jedna rzecz wink a tu kiszka. Nie wiem jak czesto pokazywac itp a zabawy typu "gdzie mis ma oczko, gdzie tata" w ogole nie znosi. Ona glownie obraca w raczkach grzechotki, turla pileczki i goni za nimi, kartkuje ksiazeczki i jak ma dobry humor to zrzuca co sie da ze stolu, regalu; burzy wiezę z klockow, ktore dla niej buduje, no i wstaje, wstaje, wstaje... Moze ja po prostu nie umiem dziecka zainteresowac?
              • amiralka Re: gaworzenie 03.05.15, 21:36
                Stysia.. Wiesz, niektore forumki to idealne matki w idealnym swiecie, a ich dzieci idealne geniusze. Na szczesicie reszta z nas jest realnawink Moje dziecko, ze "piec - nie" zlapalo po 2,3 miesiącach smile a mam super kontaktowego chłopca, no tez prawie geniusz w moich oczachwink kosi kosi i papa - okolo roczku, podobnie z pokazywaniem gdzie mama ma oko i nos. "daj" ok 10 czy 11 miesiaca, tak jak "pokaz paluszkiem to i to".
                Rwoja coreczka odkrywa intensywnie mozliwosci swojego ciala, dlugo na to czekala, jej wewnetrzny motor kaze jej ruszac sie i ruszac, mama jest oczywiscie najwazniejsza ale odsun sie, nie zaslaniaj swiata, ja tu odkrywam. Ona nie ma czasu na pokazywanie i uczenie sie na malpe. Ciesz sie, ze z tego co piszesz samodzielnie sie bawi - te pileczkom grzechotki, ksiazki - to jest najwazniejsze, Ty obserwuj i delektuj sie kawa. Przestan jej przeszkadzac wink
          • nothing.at.all Re: gaworzenie 01.05.15, 16:18
            Stysia czy Ty naprawdę nie możesz wyluzować i odpuścić i dać dziecku czas? Ciesz się macierzynstwem i dzieckiem. Przyjdzie czas i zrobi papa i kosi kosi i będzie odwracała strony. I zrozumie nie i daj.
      • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.04.15, 10:46
        tak jak moja dokładnie tylko na nogi reszta jest nudna nawet ulubione zabwaki to lipa, sylabizuje ale rzadko teraz głównie nene, nanan.. Dziewczyny jak jest u Was z kontaktem wzrokowym, bo u mnie strasznie kuleje, tylko za daleka się na mnie patrzy z blisko to w ogóle. dalej mnie olewa, nie zaczepia... wykończy mnie to dziecko:0
        • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.04.15, 10:51
          stysia wiem , że moja ciut młodsza, ale jest dokładnie tak jak u ciebie, no tyle, że pkazę wzrokiem gdzie ta lampa, ale reszta co do joty się zgadza, te próby papa, kosi, nerwy przy tym i brak słuchania mnie i jeszcze ten kontakt wzrokowy którym nie jest zainteresowana. który to tydzien u Twojej? może skok bedzie i ruszy. albo jest??
          • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.04.15, 10:54
            pytanie do dziewczyn których maluchy skończyły 10 mc, czy to prawda, że dziecko rusza wtedy społecznie, że wchodzi w interakcje z rodzicami, tak powiedzieli mi w Synapsie, czy zauważyłscie coś z tych rzeczy?
          • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 11:11
            Wydaje mi sie, ze 42 tydzien. Niby ma byc skok, ale trzeba pamietac, ze jal dziecko ma jakies zaburzenia, to moze byc pozniej - nie wiem czy wnm i asymetria do tego sie zalicza. Z kontaltem wzeokowym nie ma problemu, tzn rozsmieszajac ja , patrzy na nas. Szuka nas wzrokiem, stoi i patrZY, usmiecha sie. Pakuje na moje kolana jak jest spiaca itp

            Czytalam na babyonline o zabawach, moja nie inteesuja.
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 29.04.15, 11:22
              zazdroszczę, ja nasz kontakt oceniam słabo, zachowuje się takjakby nie miała na niego czasu, bo wciąz gdzieś trzeba isć coś dotknąc, jak ją wezmę na kolana to nie spojrzy za chiny ludowe
              • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 12:31
                Maź podziela Twoje obawy czy tylko Ty widzisz problem? Ocena kontaktu wzrokowego moze byc dosc subiektywna. A w Twoim wypadku, bez obrazy, chyba njbardziej brqkuje Ci tego wyrozniania jako matki. Doczekasz sie, zobavzysz, jeszcze bokiem Ci wyjdzie wink
                • awesome810 o, stysia :) 29.04.15, 12:51
                  cieszę się, że cię widzę. Bo ja sobie parę dni temu wyobraziłam jak ty chałupkę folią bąbelkową owijasz i do dzisiaj śmieszy mnie ta wizualizacja big_grin.
                  A stawiam cię do pionu. Żadne z moich dzieci nie umiało robić kosi coś tam, pa pa nie pamiętam, a tego o sroczce to sama nie umiem wink. Za to dzisiaj wychodząc z domu mówi: "wrócę za minut, mamusiu". Także wrzuć na luz, wszystkiego się nauczy, skoro teraz jest na etapie przemieszczania to nie zainteresują jej zabawki (zwłaszcza te edukacyjne wink).
                  Dziewczyny, po raz kolejny, mówię wam ileż radości daje dziecko mamie, która wyrzuciła poradniki i nie zamartwia się co powinno umieć w dziesiątym miesiącu.

                  PS. rozwalanie wieży z klocków budowli z piasku, itp., to są najlepsze zabawy
    • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 15:48
      Witaj awesome! Folii nie zakupilam, maz mmie wysmial smile przy okazji zauwazul, ze siedzialabym ciaglerzy kaloryferze, zeby strzelac z folii wink

      A jak z ta reakcja na imie i nauka, o ktorej mowila babybump? Dziecko mam oporne na zakazy i nauki
      • koralik37 Re: gaworzenie 29.04.15, 17:25
        Stysia, a zauważyłas ile ruchowo się Ewka nauczyła w tym czasie???? I może za dużo tych zabaw? Jedną - dwie a nie wszystkie?
        Iwetakreweta, na rękach moja też ogląda świat. Faktycznie kontakt wzrokowy jest subiektywny.
        • stysia1987 Re: gaworzenie 29.04.15, 18:09
          Ot taki drsszczyk niepokoju. Tlumcze sobie, ze ruchowo teraz, potem bedzie spolecznie. Tak serio serio, martwi mnie tylko brak reakcji na imie. Tabelki itp olalam.
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 02.05.15, 17:04
              hej dziewczyny jak majówka? u nas przeziębiona majówka, młoda katar, mnie rozłożyło;/ byłyśmy ostatni na basenie, który miał wzmacniać odporność;/ALE!!smile dzisiaj Małą wzięła mama, bo ojciec w robocie, a ja padnięta i jak po nią przyszliśmy po dłuższej nieobecności Mała pięknie się ucieszyła, aż się popłakałam, pierwszy raz poczułam, że Młodą zainteresowała nasza obecność. Zaczęła dużo gaworzyć doszło tatatat..;/ smilesmile i z dnia na dzień jakby więcej rozumie słucha co się do niej mówi i jest pogodniejsza.Jest kochana, ale nie usiedzi na tyłku nawet minuty, ciagle gna gdzieś gdzie można się czegoś złapać i wstać. to jej jedyny cel, który mnie wykańcza. Gdzie te czasy jak leżała plackiem w jednym miejscu. już się niczym nie zamartwiam, bo widzę, żę wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. ma dni kiedy jest bardziej kontaktowa, i mniej. widocznie tak ma. dzisiaj mnie miło zaskoczyła i nic już jej nie wkręcam, ani sobie. pozdr
              • stysia1987 Re: gaworzenie 04.05.15, 09:35
                Bardzo bardzo sie ciesze wink u nas znowu zastoj wink poszlo kilka bababa i bububu i cisza crying

                Nasladowaniem nie zainteresowna, za to lek separacyjny na calego. Odstawila niezle przedstawienie u tesciow wmsobote...
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 04.05.15, 10:34
                    Oj nothing, ja nie robie Ewce presji. Ja po prostu che juz skonczyc w osrodkiem wczesnej interwencji i prywatna rehabilitacja. Mam dosc jezdzenia, wydawania pieniedzy i wyslichiwania roznych rzeczy. Nie jest moim wymyslem to, ze Ewka powinna juz nasladowac, bawic sie dwoma zabawkami (stukac jedna o druga), reagowac na imie i gaworzyc. Ja ciesze sie z dziecka takiego, jakie mam. Nie wiem, jakie masz doswiadczenia ale wysluchiwanie co 2-3 tyg, narzekan lekarza czy psychologa i tak od ponad pol roku, jest naprawde niemile. Pisalas kiedys, zrezygnuj. Ale jak? Nagle przestac chodzic do owi? I jak zapyta pediatra to co? Ze jestem madrzejsza niz lekarze z owi i tyle? Nie czuje sie komepetenta na tyle, zeby sama zakonczyc rehabilitacje (ktora notabene juz nie jestrehabilitacja bo tylko asekurujemy i poprawiamy ustawienie nog plus motywacja do rqczkowania - woli pelzac na parkiecie). A ze psycholog i neurolog w pakiecie? Taki urok owi na nfz.
                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 04.05.15, 10:49
                      Stysia Ty wiesz co dobre dla Twoje Ewy i rób tak jak uważasz. Ale jak czytam po raz kolejny ze czegoś tam nie robi albo że zastoj czy brak naśladowania to mnie aż drgawki łapią. Bo zamiast się cieszyć z tego co potrafi to ciągle czegoś nie umie. Moja córka straszą jest od Twojej i tez tego nie robi i tez chodzę na rehabilitację bo mamy problemy ale nikt ich na siłę nie wyszukuje i nie kieruje do kolejnych poradni bo na wiele z tych rzeczy jeszcze ma czas.
                      Ja chyba bym poszła do innego lekarza neurloga czy rehabilitacji i zasięgnela opinii.
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 04.05.15, 11:04
                        I mamy innego neurologa (prowadzi Ewe od 5 tyg zycia), kontrolę mamy w srodę (chodzimy co 2 msce). Chodzimy do dwoch, bo kazdy chce co 2 msxe zobaczyc, jeden z owi, drugi "nasz. mimo wpisu w ksiazeczce, ze jest juz pod opieka neurologa, w owi i tak musimy zaliczac wizyty. Nie pmietam, ile jest starsza Twoja coreczka. Piszac o zastoju, stwierdzam fakt. Na chwile obecna doskonali to, co umie. Nie mam z tym problemu. A co do szukania problemow - czepi sie psycholog i dr rehanilitacji. Ja nie jestem kompetenta, zeby ocenic czy moje dziecko prawidlpwp wstaje czy raczkuje. Tabelki olalam. Jednak chyba przyznasz sama, ze jesli dziecko nie osiaga oczekiwanego w danych widelkach osiagnieciq to wiekszosc lekarzy, bedzie zwracac uwage na to. U nas nie ma w ogole nasladownictwa ani reakcji na imie. To jest niepokojace dla ludzi z owi (-wspolracujacych tez z dziecmi autystycznymi, wiec pewnie bardziej zwracaja uwage). Czy twoja corka to robi?
                        • nothing.at.all Re: gaworzenie 04.05.15, 14:35
                          Córka na imię reaguje. Od jakiegoś czasu nie mowie inaczej, żadnych myszko czy kochanie. Zawsze po imieniu. Mowie non stop praktycznie. I chyba wie ze ona to oba. Ale naśladowania nie ma.
                          Moja rehabilitantka mówi ze imię i naśladownictwo to do roku. A pokazywanie palcem to później nawet.
                    • koralik37 Re: gaworzenie 04.05.15, 10:57
                      Stysia, trochę się z Tobą zgodzę, tzn rozumiem jak to jest czekać, żeby dziecko się w "widelkach" mieściłowink na ogół nie rozumieją tego mamy, których dzieci są "książkowe" lub z niewielkimi przesunieciami lub z przesunieta jedną umiejętnością. Ale kiedy jest tego więcej i przesunięcie jest dłuższe to rozumiem to czekanie. Acz to jednak nadal jest tylko przesunięcie. Rozumiem że ciężko Ci samodzielnie podjąć decyzję o zakończeniu, ale naprawdę możesz. Jesteś mamą. To Twoja decyzja. OWI to nie wyrok to bezwzględnego odbycia. Żaden NFZ tu Ci nic nie zrobi, jeśli zdecydujesz, że koniec. Ale musiałabyś mieć w sobie głębokie przekonanie i ufność w możliwości i potencjał swojego dziecka. Dzieciom warto ufać. I tego też niektórym mamom zazdroszczę. Tym u których też nie wszystko idzie zgodnie z "planem" a jednak ufają i nie watpia.
                      Gaworzenie bywa takie ze się pojawia i znika. Gaworzenie to naśladownictwo. Imię do roczku. U nas małe naśladownictwo dopiero teraz - więc jak widzisz jest czas. Może jednak byloby lepiej zrobić przerwę od słuchania tych lekarskich "mądrości"kiss
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 04.05.15, 11:10
                        Ajjj koralik, chwal sie tym nasladownictwem! smile

                        Nie mam w sobie wystarczajacp odwagi, zeby zrezyg owac z owi i wziac na siebie pelna odpowiedzialnosc. tyle, ile moglam, odpuscilam. Wizyty prywatnego rehabilitanta - 1xtyg. Zabawa, zabawa, zabawa. Wieze z klockow, wyrzucamie ubrnek z szuflady (prawdziwy hit) czy po prostu przytulanie sie. Wy myslicie, ze mnie nie drazni takie wynajdywanie przez lekqrzy. Wk.... mnie!!! Bo straszyli mnie juz milionami diagmoz i nic sie nie potwierdzilo, a tylko podkopywalo moja rdosc z macierzynstwa. Teraz mam plan. Ide w srode do neurologa i prosze o kolejny wpis jesli rehabilitacjq nie jest wg niego konieczna
                        • stysia1987 Re: gaworzenie 04.05.15, 11:18
                          A wszystko to, czego nie robi, w wiekoszsco jest spowodowane zacisnietymi piesciami. Dlatego ani papa, ani cala reszta. Nie znosi jak sie dotyka jej rak, wiec nie robie nic na sile. A masaze dloni na zaciskanie piastek nie pomagaja.
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 04.05.15, 11:45
                      moja też pełzała na parkiecie a na dywanie raczkowała, trwało to trochę teraz tylko na raczkach popierdziela i wcale jej do tego nie zachęcałam przyszło samo. myslałam, że nie bedzie raczkować, bo ja jej się gdzieś spieszyło to wolała pełazac niz raczkować pewnie czuła się w pełazaniu pewniej, bo miała tą sztukę opanowaną, teraz zapomniała o pełzaniu liczy się tylko raczek.
                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 04.05.15, 11:50
                        MOJA też nie naśladuje, ale z tym spooookojnie do roku tak samo jak wskazywanie palcem A NAWET I DŁUZEJ . a mówisz do Ewy zawsze po imieniu czy mówiliście wcześniej jakoś wiesz... myszko, kochanie. Może nie oswoiła się z tym , że Ewka to ona.
                            • nothing.at.all Re: gaworzenie 04.05.15, 21:21
                              Moja tez miała taki czas ze jak mata się kończyła fo nie raczkowala dalej. Ale zachęcałam ja,sama tam raczkowalam i zabawki tam kładlam i w końcu poszła na parkiet. Najpierw nogi się rozjezdzaly ale z czasem było lepiej.
                              • stysia1987 Re: gaworzenie 05.05.15, 10:10
                                Na dywanie raczek piekny, konczy sie dywan, MOMENTALNIE pelza, i ciezko oduczyc. Klade zabawki, sama czworakuje (siniak na siniaku na kolanach ;p) i doooopa. A trwa to ok 2 tyg.
                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 05.05.15, 10:27
                                    Koc sie przesuwa i jeszcze bardziej sie rozjezdza. Zabawek jest pelno, ale pelza do nich. Jak jest bez getrow, to od wielkiego dzwonu zrobi pare raczkow i koniec.
                                    • nothing.at.all Re: gaworzenie 05.05.15, 10:37
                                      Ja bym spokojnie czekała. Ona w końcu ruszy i tam bo będzie chciała cos nowego zobaczyć. U nas był taki etap ze musieliśmy mate zabierać do znajomych bo u nich po dywanie nie chciała w ogóle się ruszyć- ani pelza ani raczkowac. Z czasem minelo.
                                      • iwetakreweta Re: gaworzenie 05.05.15, 11:09
                                        u mnie Stysia trwało to miesiąć w ogóle jej nie zachęcałam chciała pełzać to pełzała na panelach teraz pełzanie poszło w siną dal. musi poczuć się pewnie, bedzie raczkować na 10000 procent
                                          • iwetakreweta Re: gaworzenie 06.05.15, 22:39
                                            musze sie pochwalić, bo tego w ogóle się nie spodziewałam w najblizszym czasie, Młoda pokazuje ręką przedmiot o który zapytam, piękny widok ta łapka w górze. W ogóle dziecko mi się tak zmieniło w ciągu tyg, że sszoooook. Już na prawdę o nic się nie martwie i pomyśleć, że jeszcze 2 tyg mocno ją o A podejrzeałam, jutro odwołuje wizyte w Synapsis!!!smile) JUHU
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 07.05.15, 19:05
                                                    pewnie, ale byłoby mi cięzko pogodzić się z tym, że moje dziecko żyje we własnym świecie, na pewno kochałabym je tak samo mocno, ale to nie byłaby już ta sama radość z dziecka, nie oszukujmy się! A to , że czuje, że mam w końcu dziecko, to fakt, że nareszcie zaczęła mnie dostrzegać, że słucha co do niej mówie, że cieszy się, że mnie widzi, ja ją zawsze kochałam, ale czułam frustracje, niestety. Nie dawałam jej jednak odczuć Małej.
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.05.15, 10:01
                                                    Dzieci super wyczuwaja frustracje. Wiem to po Ewie. Mozesz sie usmiechac, ale byc spieta. I nie , nie zgadzam sie, ze nie byloby takiej samej radosci z chorego dziecka. Nawet nie wiesz, jak wtedy czlowiek zaczyna doceniac drobne rzeczy. W rodzinie meza jest dziecko z zespolem downa, to jest wulkan milosci i radosci. A autyzm wbrew pozorom to nie jest dramat. Jak pisala jedma z dziewczyn rehabikitacja, logopeda, jest szansa na poprawę stanu dziecka. Sama dochodzilam do sciany, mialam dosc, ale nigdy przenigdy, nie powiedzialabym, ze mam mniejsza radosc, bo urodzilam "inne" dziecko.
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 08.05.15, 11:02
                                                    A ja rozumiem co miała na myśli iwetakreweta i to jest bardzo ludzkie. Wszyscy chcą mieć zdrowe dzieci i radość kiedy dotarło, ze wszystko jest ok z pewnością jest przeogromnasmile
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.05.15, 11:32
                                                    tak koralik własnie tak u mnie jest. Każdy chce zdrowego dzieciaczka. Ludzie są różni, mają mocniejszą bądz słabszą psychikę, są bardziej lub mniej wrażliwi, lepiej radzą sobie z przeciwnosciami lub mnie. Byłyście na badaniach prenatalnych? Ja byłam, i gdyby wykrto jakiś niechciane chromosomy nie wiem co bym zrobiła? obawiam się. gdyby wykryto chore serduszko zrobiłabym wszystko by było dobrze. Boję się upośledzeń, niestety. Byłabym chyba zbyt słaba żeby patrzeć na cierpienie dziecka,( młoda dostała pierwszy raz katar, a mi się chciało płakać nie mowie już o rotawirusie, wtedy do reszty osiwiałam) albo jestem za wygodna na takie życie?. Koleżanka co rodziłą równo ze mną nie poszła na te badania mówiąć, że urodzi co by się nie działo. Strasznie ją podziwaiam za tą odwagę, ale muszę się jej zapytać jaka by dzisiaj była jej decyzja kiedy na każdym kroku narzeka jak jej cięzko i jaka jest zmęczona, a wiadomo chore dziecko to zmęczenie psychiczne i fizyczne do końca życia. Nasze kiedyś minie, I hopesmile Co do A to wiem, że nie jest to umysłowe upośledzenie, wiem, że mozna wychodzić na prostą , ale to ciągła walka o każdą umiejętnosć, która zdrowym dziecią przychodzi ot tak, wcześniej czy pożniej. Nie wiem czy dałabym rady, jestem nerwusem brakuje mi cierpliwośći. Bardzo !!!podziwiam mamy chorych dzieci, to dla mnie heroski, ja taka nie jestemsad
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.05.15, 11:46
                                                    Gdybys musiala, to bys dala rade. Nie sadze, ze bylabys gotowa zostawic swoje dziecko. A nie o nerwy, ni cierpliwosc chodzi. Bo i zdrowe dzieci potrafia dac czadu...

                                                    Jakie badania prenatalne masz na mysli?
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.05.15, 12:06
                                                    Musiałabym dać, i NA PEWNO bym jej nie zostawiła no coś TY!!! skoro już jest...smilesmile no nie ważne, na razie wydaje mi się wszystko z nią okey, i tylko to się liczy i jestem szczęśliwa. więc już nie chcę sobie wyobrażać co by było gdyby, bo tego nigdy nie wiemy, życie jest nieprzewidywalne. Kazda choroba która mogłaby dotyczyć mojego dziecka powoduje ui mnie paraliż, więc o żadnych nie myślę. Cieszę się chwilą, chociaż padam na pysk ostatnimi czasami ze zmęczenia. Badania prenatalny wykrywają choroby genetyczne, wady płodu...
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.05.15, 13:04
                                                    Iwetka ale jest wiele rodzajow badan. Chocby usg 3d. A z tych bardziej zaawansowanych to amniopunkcja czy tez test pappa. Ja mialam trzy usg 3d - w 12, 20 i 32 tyg ciazy. Lekarz ocenial organy wewnetrzne. Przeziernosc karku oraz ogolny wzrost plodu.
                                                  • koralik37 Re: gaworzenie 08.05.15, 14:09
                                                    iwetakreweta podtrzymuje - bardzo to ludzkie, a w dodatku szczere i samokrytyczne albo raczej świadome i nie pomalowane na cukierkowy róż. Acz uważaj bo taka szczerość nie jest mainstreamowawink
                                                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.05.15, 17:04
                                                    Ja tez rozumiem, ale mimo wszystko nie umialabym tak powiedziec czy napisac. Decydujac sie na dziecko, nie mozna powiedziec, ze bedziesz sie cieszyc tylko ze zdrowego, a chore to kaplica. A co do badan prenatalnych - tu sie zgodze, nie znam swojej reakcji, gdyny dziecko okazalo sie ciezko chore, czy zdecydowalabym sie na porod czy tez nie. I nie mam na mysli zespolu downa, tylko baaardzo ciezkich przypadkow.
                                                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 08.05.15, 18:26
                                                    słynę ze szczerości zawsze mówię jak jest. mogą mnie krytykować nie bardzo się tym przejmuję. cieszę się , że rozumiecie co mam na myśli, nawet jeśli myslisz Ty Stysia inaczej.
                • asia_i_p Re: gaworzenie 07.05.15, 19:19
                  Widać to ten sam typ, co mój syn. Jemu się mieści w głowie jedna umiejętność na raz, kiedy zaczął coś tam sylabizować, przestał klaskać. wink

                  Lęku separacyjnego w stosunku do rodziców brak, jest natomiast silny w stosunku do huśtawki i baniek mydlanych - separacja od tych rozrywek wywołuje żałosny protest.
                  • stysia1987 Re: gaworzenie 08.05.15, 10:05
                    Bo naprawdę na to wszystko nachodzi wiele czynnikow. Jesli w pokoju jest wiecej niz 3-4 osoby, Ewka musi byc caly czas ze mna i nie daje sie wziac na kolana nawet tacie. Sa dni, ze czlapie wszedzie za mna, a bawi sie tylko na moich kolanach, a jak stoi to co chwila sprawdza czy jestem obok. A znowu sa dni, kiedy woli zebym byla jak najdalej, bo wyrusza na tajne misje. W poszukkwaniu mojej komorki, albo jakiegos zaginionego smoczka.

                    Wczoraj mega sprint raczkowy do okna, bo uslyszala samolot. Reka uderzala w drzwi balkonowe i patrzyla do gory szukajac samolotu wink no i zaczelo sie od rana babababababababa wink
                    • iwetakreweta Re: gaworzenie 10.05.15, 07:21
                      dziewczyny, bo nie będę zakładać wątku. zapytam tutaj. Młoda ma katar, od 8 dni,( w pon pójdę do lekarza) inhaluje, smaruje mascią majerankową, sciągam aspiratorem jęsli pozwoli. wczoraj już nic nie kapało, myślałam, żer przeszło,a w nocy okazało się, że nos zatkany, aspirator nic nie wyciągał, skończyło się wizytą w aptece po krople Nasivin, i nieprzespanej nocce. Mała przez dłuzszy moment z trudem oddychała przez ten katar czy ten katar siadł na zatoki? znacie ten problem?
                      • nothing.at.all Re: gaworzenie 10.05.15, 09:30
                        Na ogół tak jest ze najpierw katar jest w nosie a jak powoli mija to schodzi głębiej i w nosie czysto. To też minie. Inhaluj i smaruj maścią. Nesivin to max dwa razy dziennie bo strasznie wysusza sluzuwke.
                        • koralik37 Re: gaworzenie 10.05.15, 10:04
                          No to mamy to samo. I tak jak pisze nothing - dwa razy dziennie i nie dłużej jak 5 dni. Ja jej ciagle psikam woda morska i dopiero wtedy odciagam.
                          • stysia1987 Re: gaworzenie 11.05.15, 11:45
                            U nas cala zabawa trwala 3 tyg... i tez zeszlo nizej. Pilnuj, zeby na pluca nie zeszlo, jakby zacezela kaszlec, goraczkowac to do lekarza. A u nas ropiejace oczka. Dzis sie obudzila z posklejanymi rzesami, a w piatek bylo szczepienie. Na szczescie zadnych powiklan czy nop-u nie bylo.
    • angeika89 Re: gaworzenie 17.05.15, 21:47
      Dziewczyny piszę żeby się pochwalić bo normalnie oszaleję...Mały od kilku dni parska,mlaska,robi samochodzik i gwiżdże,do tego wywala język i robi ''da da da''...A le mu się gadka rozwinęła normalnie jestem w szoku.A jeszcze nie dawno nic nie chciał gadać.Btw powoli zaczyna stawać w pozycji czworaczej co mnie dziwi bo przecież nie siedzi,czy od tego usiądzie?

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
        • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.05.15, 09:56
          Koralik jak Twoja mała? jak jej naśladownictwo? moja to jakiś perszing, na niczym nie potrafi się skupić, ciągle się gdzieś wspina jestem już zawodowym asekurantem. do tego ma problemy z zasypianiem ( w dzien jeszcze jakoś) wieczorne usypianie trwa ponad godzine mimo, że widzę, że jest padnieta. Co ją położe to ona fik i juz wspina się po szczebelkach, i najgorsze!!!! od 3 dni wstaje o 5, zawsze było to po 6.00. nie mam sił, mam jej dość czasamismile marzę, żeby usiadła na 10 min w miejscu i zajeła się jakoś zabawką!!! jak jest u Was? też mają takie motorki w tyłku?
          • koralik37 Re: gaworzenie 18.05.15, 10:14
            Iwetakreweta, to taki dziki czas a problemy z zasypianiem też typowe dla okresów szybkiego rozwojusmile
            u nas - cudowniesmile naśladuje sporo - miny, gesty. Jest taka jestem duża, nie ma i papa non stop. A brawo czy tam kosi kosi - nadal nie wink od kilku dni moje nieprzytulalskie dziecko nauczyło się świadomie przytulać. Jestem po prostu zachwyconasmile gorzej, że poza gaduleniem w narzeczu indian peruwianskich tongue_out ciągle piszczy - taka niby radość od której głowa puchnie tongue_out a właśnie chciałam ją smoczka oduczyć ale no way - nie odbiore sobie teraz jedynego "knebelka".
            • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.05.15, 10:21
              kneblasmilesmile hehe tak, ja tez nie. Moja mama mówi, żeby zacząć ją sadzać na nocnik, co o tym myślicie, mnie niby zasadzała i po 2 mc załapałam. Cudnie Koralik, że się zrobiła przytulasek, może i dla mojej jest nadzieja!!!!!! Twoja to już duża dziewucha, trochę ponad mc i roczek. Koralik a zauważyłaś w tym 11 mc jakieś turbo przyspieszenie w rozwoju, bo mówisz, że te problemy ze spaniem mogą być od tego, ja jednak nie widzę jakiś postępów prócz papa od niechcenia. moze to jakaś burza przed wielkim skokiem,I znowu bede miała dziecko co spi do 6 !! wow i zasypia w moment. Jadę niedługo na 3 dni na wesele, zostaje z nia moja mama i trochę się martwie , że ją wykończy, jade z mc, wiecej jeszcze duzzo moze się zmienic..
              • koralik37 Re: gaworzenie 18.05.15, 10:37
                Iwetakreweta - u nas trudne były 9 i 10 mc, teraz jakby lżej. Ale ja już się nie skupiam na tych rozwojowych - tylko co jakiś czas mnie zaskakuje że młoda ewidentnie rozumie różne rzeczysmile papa od niechcenia!!! Kobieto - toc to jest Mount Everest! To wesele to w Bydzi? Nadal umówione jesteśmy!
                Buzi misiowi!!! Super!
          • carllitta Re: gaworzenie 18.05.15, 11:39
            Iwetakreweta moja ma to samo, nie ma zamiaru spac, nauczyla sie tanczyc, jak jej puszczam kolysanki to wstaje i tanczy, jak jej nie puszczam to caluje lalke i wrzeszczy jak indianin, usypia tylko wtedy kiedy ona uzna za stosowne, czyli np wczoraj o 21.30, gdzie o 19.30 juz byla po kapieli! wstaje ostatnio w nocy, dzis o 2.30 stala przy szczebelkach i sie darla zeby ja wziac... zebow nie ma zadnych, co mnie martwi bo dziasla twarde juz jak skaly i ciezko im sie teraz przebic chyba.. czasem ja meczy goraczka zebowa, po nurofenie wtedy lepiej spi...
              • angeika89 Re: gaworzenie 18.05.15, 14:23
                Widzę że i u Was wesoło,mój Mały też od kilku dni marudny i górne jedynki chyba idą bo dziąsła spuchły i czuć takie twarde,jak by miało się coś przebić...Wczoraj w nocy to z 6 pobudek,to smoczek to mleczko...masakra normalnie...A jak ma iść spać to najpierw z 20 razy obróci się na brzuch,za każdym razem kładę z powrotem na boczek i w końcu się poddaje i zasypia...

                www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
                  • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.05.15, 14:58
                    u mnie to papap, zrobi albo nie zrobi, bo w sumie tylko tego ją uczyłam, teraz próbuje nauczyć ją klaskać z mizernym skutkiem, bo zabiera ręce i wtedy najczęściej się denerwuje czasem ją to bawi. nasladuje chyba też przeżuwanie jak coś jem to ona mlaska ustami, ale nie zawsze/ kojarzę, że koralik pisała, że jej mała miała pond 10 mc i kiepsko z naśladownictwem było , a teraz proszę jaki z Tucholca burzasmile
                    • koralik37 Re: gaworzenie 18.05.15, 15:57
                      Tak tak - na 10,5 ruszyło. Najpierw drobiazgi - miny, wytykanie języka, ja klepie i ona klepie, ja wciskam i ona też, potem taka duza, potem sroczka i teraz papa. Ale znam chłopca - już rocznego, który dopiero teraz brawo a papa nadal nie a zaręczam że wszystko z nim ok.
                      • stysia1987 Re: gaworzenie 18.05.15, 17:55
                        Moje dziecko chce byc dorosle! Odkryla zmykamie drzwi, wraczkowuje do pokoju i ... zamyka za soba drzwi, ja otwoeram, ona znowu zamyka... poza ty, bawimy sie w "okropnego zolwia", udajemy, ze zolw ja goni, a ona ucieka do mnie na kolana z piskiem radosci. Poza ty, uwielbia gadac przez telefon (czasem go oblize przy tym), krzyczy takoie "heeeej". W ogole tak sobienmadrze gadamy. Ja mowie hej, ona hej i tak bez przerwy przez 10 minut wink do tego lek separacyjny na 874739384939%. Spoko tato, ale gdzie jest mama? Skubana mmie szuka, jak widzi, ze pali sie swiatlo w lazience to wali w drzwi i placze... oto nasze nowosci wink
                        • iwetakreweta Re: gaworzenie 18.05.15, 20:12
                          wow!!!! jak ja bym tak chciała, moja to wolny strzelec chodzi własnymi sciezkami, Mamy czasem poszuka, ale najczęsciej coś po drodze ją zainteresuje i juz wazniejsze jest niż ona. rano tata zajmuje sie Mała a ja kimam jeszzce ze dwie godzinki i jak mijają te godziny to tata mówi gdzie jest mama, to słyszę jak zasuwa pod drzwi i coś tam burczy mememama mama, jest najmłodsza więc liczę, że i ja w końcu zostanę doceniona poprzez ten cholerny wyczekiwany przytulas, co na dzien dzisiejszy jak ją przytule to ją parzy, Koralik Twoja też sztywniała jak chciałaś ja przytulic?sad mów prawdę nie bajdurzsmile
                          • koralik37 Re: gaworzenie 18.05.15, 20:42
                            Stysia to przecież tu jest naśladownictwo - telefon, dialog etc!
                            iwetakreweta - no może nie wpadala w histerię ale ewidentnie jej to nie leżało, potem z dwa tyg temu przyszedł czas, że już się tak nie wzbraniala a teraz się przytula - ale nie non stop!
                                    • chaton82 Re: gaworzenie 19.05.15, 11:54
                                      Stysia oczywiscie, ze nasladuje, tak samo jak zamykanie drzwi, przeciez nie wziela tego z nieba, tylko od Ciebie zobaczyla jak robic. Z Twoja mala wszystko ok smile Moja z 19 lipca, robi papa i kosi kosi od 2 tygodni, ale mi sie wydaje, ze najpierw dziecko uczy sie ruchow rak do klaskania a potem kojarzy z gestem kosi. Ja moja uczylam dlugo kosi, ale nie patrzyla nawet uncertain odpuscilam po jakims czasie zobaczylam, ze klaska w rece to spiewalam kosi kosi i tak sie nauczyla smile
                                      Zaczelam Was czytac przez gaworzenie, bo do 8,5 miesiaca nie gaworzyla, a potem przez Was sobie wkrecalam rozne dziwne rzeczy tongue_out Dziewczyny dajcie na luz, wszystkie Wasze dzieci cos robia i to na ten moment wystarczy, nie musza wiecej. Cieszcie sie dzieciaczkami, bo to najwspanialszy okres !!
                                    • awesome810 z podczytywania was zrobiłam sobie 19.05.15, 13:26
                                      wypełniacz czasu w trakcie południowej kawki big_grin. 700 wpisów, no no no...
                                      Mam dwoje dzieci (inteligentne bestie) i nadal nie rozumiem o co chodzi z tym kosi kosi???? Co to za wyznacznik rozwoju tajemniczy jest?
                                      Z tym naśladownictwem by nie przesadzała, mój młodszy właśnie pięknie "naśladuje" starszego (szkolnego już) i właśnie poinformował dziecko w piaskownicy: "jesteś gupi" uuuuu, ale wstyd. W oczach mamusiek migał wielki neonowy napis: patologia, patologia....
                                      I komu to przeszkadzało jak raczkowało i nic nie gadało wink
                                      • stysia1987 Re: z podczytywania was zrobiłam sobie 19.05.15, 15:24
                                        I milo bylo, jak nie lazilo po calym domu i nie wstawalo, gdzie popadnie wink

                                        A pewnie, ze sie cieesze. Nic sobie juz nie wkrecam, czasem cos pani psycholog powie, ze powinna juz kosi kosi, ze powinno byc cos wiecej niz tylko bababababa... ale juz mam do tego dystans wink
    • iwetakreweta Re: gaworzenie 21.05.15, 11:12
      Hej dziewczyny, Moja młoda zaczeła się kołysać w pozycji na czworaka, wygląda jak ten piesek z ruchomą głową co ludzie mają w autachsmile tak sobie faluje przód tył, ruszając głowką na boki, raczkuje raczkuje zatrzyma się zrobi tak kilka razy i dalej idzie, moje pytanie czy to normalne czy to jakaś autostymulacja ??smilesmile bo już się kużwa naciełam, że mogą to być jakieś nieprawidłowosci;/
      • stysia1987 Re: gaworzenie 21.05.15, 11:15
        Ty jestes gorsza niz ja ;p

        Moja caly czas noga o podlogę stuka. Tez autostymulacja, aj dajmy dzieciom sie ruszać i szaleć. Niczym sie nie martw. Ewka czasem raczkuje i nie patrzyrzed siebie. Wyglada jak byczek smile ot próbowanie nowosci, Iwetka kawki sie napij zjedz ciasteczko ;*
        • iwetakreweta Re: gaworzenie 22.05.15, 11:23
          a jeszcze takie pytanie, czy niemowle nim zacznie wskazywac palcem na przedmioty wskazuje najpierw cała dłonią?czy od razu powinno załapać sprawę z palcem?
          • mekdjian Re: gaworzenie 22.05.15, 20:44
            Moja córka pokazywała dłonią do 9 m-ca i myślałam że tak to "ma wyglądać", dopiero kilka tyg później poszedł w ruch paluch i teraz widzę różnicę, w jakich sytuacjach jest dłoń a kiedy paluszek. Tzn wskazuje palcem gdy pytam gdzie tata, gdzie kotek itd, wskazuje sama gdy chce na coś zwrócić uwagę (idzie pies, trzeba krzyknąć babababaaa i pokazać psa mamie), a całą dłoń wyciąga gdy po chce sięgnąć. Pediatra mówiła mi że gest wskazywania palcem pojawia się między 8-9 miesiącem, u nas pojawił się w 10tym.
      • isiaaaam Re: gaworzenie 29.06.15, 06:21
        Iwetakreweta calkowieciennormaknrmorawiflowe a nawet wyczekiwane jest to kolysanie (jestem fizjoterapeutka dziecieca) pytajcie jak cos was w rozwoju ruchowym martwi. Ja z kolei tez jestem histeryczka i niestety z racji zawodu widze niepokojące zachowania u mojego syna ... Ma za tydzien 8 miesięcy mowi tylko ba ba (nie bababababab) tylko ba przerwa ba przerwa ba czasem baba, hmmm aaaaa oooo uuuu takie spiewanie wokalizacje i tez sie martwie ze nic wiecej nie mowi a co gorsze nie dialoguje z nami i nie stara sie po nas powtórzyć tylko po prostu tak sobie sam do siebie mowi ewentualnie misia ... Buziaki - bede podczytywać was!!
        • koralik37 Re: gaworzenie 29.06.15, 08:17
          Isiaaamm - a Ty się dziewczyno nadal martwisz?! Może nie czytałaś całego wątku-moja Toska bababa i mamama powiedziała dopiero jak skończyła 9 m-cy. Teraz ma rok i też szału nie ma. Mówi daj, amam, papa a reszta bez zrozumienia, za to wszystko rozumie. Jako siła fachowa powinnaś wiedzieć, że istotniejsze jest na tym etapie rozumienie mowy. Chociaż chyba też nie u 8 miesięcznego maluszka!
          Ty mi lepiej mów czemu moja Toska chodzić nie chce?tongue_out wstaje przy naszych nogach, przy meblach, przy kanapie robi po kilka kroczkow w bok i tyle. Nawet gdybym wpadła na pomysł poprowadzenia jej za rączki to nic tego - bez oparcia z przodu podgina nóżki i siada. No takie masz zadanie - zdalnie wymyślić jak Toske wspomóc - może się wtedy martwić nie będziesztongue_out
          • isiaaaam Re: gaworzenie 29.06.15, 09:08
            koralik37 daj jej pchacza - krzeslo najlepiej i nich pcha i chodzi, spokojnie wszytsko pieknie robi - wstaje chodzi do boku, sporbujcie do boku przy scianie, i z tym pchaczem. dziecko ma czas do 18 mz by zaczac chodzic to jeszcze sporo smile
            - ja sie bardzo martwie sad u nas wogole nie chce na nas czasami patrzec - nie ze zajety a NIE CHCE! Chyba zaloze nowy osobny watek - dam pozniej linka!

            bo ba przerwa ba - to nie gaworzenie prawda? sad
    • onka14 Re: gaworzenie 22.05.15, 11:56
      Dziewczyny,
      Pytam bo nie wiem czy mogę się już cieszyćsmile
      Moja wczoraj przy marudzeniu mmmamama. Generalnie w radosci tego nie powtarza. Wczoraj 2 razy, dzis cisza raczej. Tez z takiego parskania bu gada. ale to juz dluuugo i bez postepow spektakularnych zeby rytmicznie powtarzac.
      I sie zastanawiam czy to juz sylabizowanie sie zaczyna, jak to bylo u Was?
        • koralik37 Re: gaworzenie 22.05.15, 19:26
          Onka - ale kierunek jest prawidłowy!
          może pokazywać łapka. Moja z bliska wskazującego używała a jak coś dalej to cała dłonią. Dopiero teraz paluchem operuje.
      • mekdjian Re: gaworzenie 22.05.15, 20:52
        U nas też było mamammaaaa gdy ogólne nieszczęście i tak mi źle. Pojawiło się ok 6mca i potrwało może 2 tyg. Potem córka zamilkła na 2-3 miesiące i dopiero zaczęła sylabizować. Moim zdaniem marudzące mammmma i sylabizowanie to dwa różne tematy, tj widzę to po swoim dziecku.
    • iwetakreweta Re: gaworzenie 02.06.15, 10:37
      cześc Dziewczyny! co u Was? u nas świeci słońce, Mała mi się zmienia na lepsze, uśmiechnięta zadowolona. ta pogoda jej sprzyja. u Was jakieś nowości?
      • koralik37 Re: gaworzenie 02.06.15, 11:50
        A myślałam dziś o Wassmile u nas ok. Gęba się nie zamyka, acz rozwoju mowy nie widzęwink pokazywanie jest - nie ma, przesyłam całuski, papa. Palec wskazujący jestsmile i szykujemy się nad morzesmile
        • stysia1987 Re: gaworzenie 02.06.15, 21:15
          My stoimy w miejscu jesli chodzi o nasladownictwo. Rozmowa przez telefon, hmm mysle ze bardziej interesuje, ze swieci i slyszy glos. Nie pokazuje tez jeszcze. Za pare dni stuknie nam 11 miesiecy.
          • angeika89 Re: gaworzenie 02.06.15, 21:28
            Witajcie.Mój mały też zrobił postęp,jestem w szoku że aż taki-Co prawda sam siedzieć jeszcze nie umie,usiądzie sam z pozycji czworaczej,ale trochę się podtrzymuje rączką a potem leci,nie umie się utrzymać.Za to genialnie pełza,czasem wręcz raczkuje,zrobi kilka ruchów(lewa-prawa,lewa-prawa)bach na brzuch i znowu to samo... smile Pięknie.Do tego ma 4 ząbki bo nam jedynka górna idzie i dziś gadał ''nananana'',śmiałam się do męża że to prawie jak ''mamamama'' smile Każdego dnie widzę jakiś postęp.Normalnie jestem z niego taka dumna,Skarbuś mój mały...Pozdrawiam Was kiss

            www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
          • stysia1987 Re: gaworzenie 04.06.15, 10:56
            Eeee moze nie byloby tak zle wink rowniez udanych wakacji zycze wink my dopiero za trzy miesiace wink

            Ps koralik, kuedy ruszylo nasladownictwo u was, tzn od czego sie zaczelo?
            • koralik37 Re: gaworzenie 04.06.15, 20:04
              Chyba na 10,5 zauważyłam że powtarza po mnie gesty - ja klepie - ona klepie, ja wciskam - ona wciska, potem zaraz było taka jestem duża, potem papa i przesyłam caluski. Kosi kosi nadal brakwink
                • koralik37 Re: gaworzenie 04.06.15, 22:36
                  Papa robiliśmy kilka miesięcy przy każdym wyjściu, taka duża kilka razy pokazałam i przestałam i jak nagle wyrzuciła łapki w górę to my podlapalismy i mówiliśmy o taka jesteś duza! To później jak pytaliśmy - jaka Tosia duża to pokazywała. Żadnych innych specjalnych nauk nie było, bo kosi kosi =brawo już specjalnie nie pokazuję. Jak przyjdzie czas to dziecko nagle zalapie bez wuekszego uczenia
                • juuuu7 Re: gaworzenie 05.06.15, 09:46
                  U nas nasladowanie kaszlu pojawilo sie jak synek mial ok.9mcy. Wtedy zaczal tez machac papa,ale pozniej przestal (widac znudzilo sie,albo nie do konca rozumial sens gestu). Takie swiadome papa pojawilo sie ok.roku. Brawo (bo kosi kosi nigdy nie pokazywalismy) robil od ok. 10mcy.
                  Takze nasladowanie kaszlu to wstep do innych gestow jest. Cierpliwoscismile.
                • nothing.at.all Re: gaworzenie 05.06.15, 10:08
                  Za chwilę zacznie powtarzać gesty. Pokazuj papa jak ktoś wychodzi bo dziecko musi kojarzyć gest z czymś, z czasem na same słowa papa będzie robiła jak się nauczy. Tam samo brawo czy cos innego.
                  Nie stresuj się tym, zacznie i Ewa robić smile.