Dodaj do ulubionych

Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie??

25.03.15, 09:20
Co drugi ( jak nie czesciej) watek na tym forum nt spania niemowlaka I problemow z tym zwiazanych. Mozna odniesc wrazenie, ze kobietom na tym forum macierzynstwo uplywa tylko I wylacznie na " nauce spania" I probach walki z naturalnym trybem dnia dziecka. Wyluzujcie, jeszcze sie wyspicie uncertain
Obserwuj wątek
    • nothing.at.all Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 09:35
      Katrina - nie d tego jest forum aby dopytać i pomagać jeśli chcesz. Możesz omijać te wątki. Już ktoś kiedyś pisał że przydałoby się osobne podforum o śnie. Ponadto ilość snu a raczej wysłanie istotnie wpływa a samopoczucie, zadowolenie i zmęczenie wiec kobiety mamy szukają pomysłu jak sobie i dziecku pomoc.
    • giba116 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 09:38
      Mam takie samo wrazenie. Az mi sie tu juz nie chce wchodzic a udzielac juz sie prawie wcale nie udzielam. Kiedys siedzialam tutaj non stop. Forum zrobilo sie tak monotematyczne, ze jak sie pojawia watek nie nt spania to z checia sie zaglada. Mysle, ze za zaistniala sytuacje mozna podziekowac pewnej Pani, ktora udziela sie tutaj jako ekspert, a ze kazda mama oczekuje odpowiedzi skierowanej konkretnie do niej to non stop zakladane sa watki w tym samym klimacie. Sen dziecka przestal byc traktowany jako fizjologia i indywidualna cecha czlowieka a zaczal jako pole popisu do wdrozenia schematow i regul ustalonych przez czlowieka, ktory na oczy dziecka nie widzial. Smutne ale coz...
        • giba116 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 10:41
          Omiajajac watki o snie okazuje sie, ze nie ma co czytac smile ja wiem, ze mamy moga miec watpliwosci odnosnie snu dziecka ale te watki, ktore sie pojawiaja od dluzszego czasu to watki w stylu "prosze o schemat dzialania", "prosze o interpretacje czasow czuwania", "B....., pomoz". Czasem jak to czytam to mam wrazenie, ze jestesmy na jakims technicznym forum nt obslugi robotow. Na poczatku mnie to ruszalo, staralam sie cos podpowiedziec, bo tez przerabialam problemy ze snem u dziecka ale sugestie ze to minie przestaly sie cieszyc popularnoscia. Tu na forum nastala moda na wychowywanie dziecka z zegarkiem w reku i przyspieszanie rozwoju treningami snu. Ale co kto woli. Ja okres niemowlecy mam juz za soba. Corka majac 1,5 roku zaczela przesypiac noce sama we wlasnym lozeczku i pokoju pomimo tego, ze w okresie niemowlecym spala z nami, budzila sie milion razy i zasypiala na piersi. I ciesze sie, ze wtedy slyszalam, ze to minie bo minelo, zr nikt nie zachwial moich przekonan. Dzisiaj na forum wszem i wobec grzmia grozby, ze postepujac z dzieckiem tak jak ja postepowalam matka bedzie bujac do matury i spac z nastolatkiem.
    • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 09:42
      Nie chodzi o naukę spania, ani bynajmniej o wysypianie się. Chodzi o to, aby pomóc swojemu dziecku, aby było uśmiechnięte i wypoczęte. Nie zawsze matki szukają porad, aby sobie ułatwić życie, ale przede wszystkim, aby pomóc swojemu dziecku, które jest zmęczone, niewyspane i przez to może gorzej się rozwijać. Większość problemów z dziećmi w wieku niemowlęcym ma związek ze snem, a więc nie dziw się, że to główny tutaj temat.
      • panizalewska Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 10:00
        Już mnie to wkurza. Skoro znacząca większość dzieci ma z tym problem, to może to jednak norma, że niemowlaki śpią do kitu, a problem jest z organizacją i podejściem rodziców? Że mają małe dziecko i taki lajf? Ale nie, lepiej tresować dziecko pod swoje widzimisię, pod poradniki Kasi Cichopek. A nie jak dorosła osoba przyjąć na klatę trudności nowego człowieka. Dziecko się na świat nie prosiło, nic nie kuma z tego. To rodzic jest odpowiedzialny i powinien się dostosować do nowych okoliczności, nie dziecko
        • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 10:13
          Nie napisałam ani słowa o tresowaniu dziecka, czego jestem przeciwniczką. Moje dzieci same zaczęły zasypiać w swoich łóżeczkach po skończeniu KP, wcześniej przy piersi, co wydaje mi się najlepsze i najbardziej naturalne. Chodziło mi o to, że dziecko z jakiegoś powodu np. nie zasypia na drzemki, jak dotychczas, budzi się o świcie i widać, że jest zmęczone a nie potrafi zasnąć. W takich wypadkach wątki o śnie właśnie są bardzo pomocne. Rodzic odpowiedzialny pomaga swojemu dziecku, a nie udaje, że nic się nie dzieje i że to taki lajf, nie?
            • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 20:19
              taka jeszcze jedna rzecz... jak wszyscy wiemy, ideą rad B. było przestrzeganie czasów czuwania. Rozmawiałam chwilę z koleżanką, która takie czasy stosuje (heh, ciekawe czy to czyta..? jakby co to pozdrawiam sąsiadkę big_grin - na pewno domyśla się, że o niej mowa wink ), jej dziecko ma w ciągu dnia 3 drzemki (bynajmniej ona stara się do tego dążyć), no i ma te swoje czasy czuwania, stara się ich trzymać z dokładnością do 15 minut jak mi mówiła. I co? ogólnie to cały dzień jedzie rozkładem wg dnia dziecka big_grin zakupy robi, jak dziecko nie śpi, sprawy załatwia, jak dziecko nie śpi, sama mówi, że nalata się przy tym co nie miara, niby wcześniej kompletnie było inaczej - a to na lajcie spacerek, jak dziecko zaśnie to zaśnie, jak nie to też ok, wyjdzie drugi raz za godzinę, jak dziecko śpi, to ona z wózkiem po parku chodzi - ogólnie żyć nie umierać big_grin tyle, że wcześniej nocne pobudki były, więc chodziła jak zombie, nawet z tym wózkiem czuła się jak taki pchacz bez energii, dziecko płaczące co chwilę... Teraz co prawda z zegarkiem w ręku biega wszędzie, załatwia, byle zdążyć położyć spać w domu w łóżeczku, ale w zamian dostaje trochę wiecej snu w nocy + roześmianego brzdąca.
              Wiec z tym twierdzeniem o dostosowywaniu dzieci do swoich oczekiwań to byłabym ostrożna... Może i są jakieś oczekiwania (te czasy czuwania itp), ale wychodzi na to, że to jednak dniem rodziców "rządzi" dziecko i jego czasy big_grin
    • jak-kania-dzdzu Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 09:57
      I niestety coraz więcej matek skupia się na 'treningu snu'. I to jest przykre. Bo dopóki te wątki pomagały zasypiać dzieciom, które NAPRAWDĘ miały problemy ze spaniem i wyciszaniem się, było fajnie. Ale teraz wchodzą tu nowe, młode, zdezorientowane matki i czytają, że tej się udało, tamtej się udało, nauczyły dziecko samo zasypiać no i sobie myśli taka mama, super, to ja moje dwumiesięczne niemowlę co śpi tylko na mnie i je non stop też nauczę. A co! I pewnie sporo mam zaczyna kombinować i niepotrzebnie ingerować w sen dziecka. Fundując stres sobie i dziecku. A jak się nie uda, to wina dziecka albo matki, bo przecież innym się udało.
      Chce ktoś korzystać z rad, 'trenować sen', proszę bardzo jak im to pasuje, ale na litość od kiedy samodzielne zasypianie jest wyznacznikiem udanego macierzyństwa, szczęśliwego, zdrowego, mądrego dziecka, spełnionej i wypoczętej matki?
      • panizalewska Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 10:08
        Ostatnie zdanie 100% prawdy! Ja kompletnie nie rozumiem spiny o sen i jedzenie dziecka. No Kutna. Już do końca życia swojego! będziemy matkami i jeszcze przez wiele trudności naszych dzieci NIE będziemy spały po nocach. Tresowanie małego kurczaka, który tylko chce się tulić do mamy, bo tracimy nasze zajebiście cenne godziny snu przez słownie JEDEN rok naszego życia, to jakieś kuriozalne nieporozumienie.
        Jako matka dwójki dzieci, które są upierdliwe, zawracają gitarę, nie śpią, rozpraszają się przy jedzeniu i na tyłku nie usiedzą przez 5 sekund - mówię Wam. Nie takie rzeczy nas jeszcze czekają, odczepcie się w końcu od natury, przyjmijcie na klatę, że macie dzieci. Wyrosną z jednych problemów, pojawią się nowe.
    • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 16:19
      W końcu zmobilizowałyście mnie, żeby założyć sobie konto i się wypowiedzieć. Forum czytam od dawien dawna, i nie powiem, że nie raz mi "życie uratowało" - w duuuuuużej przenośni oczywiście wink bo forum lubię poczytać dla samego poczytania, przy okazji kp. Generalnie jestem z tego nurtu szumno brzmiącej nazwy "rodzicielstwa bliskości". Ze snem - odpukać - brak problemów, ale taki mam chyba egzemplarz dziecka.. Za to koleżanka po sąsiedzku ledwo zipała, patrząc na nią, ze względu właśnie na sen - lub inaczej rzecz ujmując jego brak - u latorośli swojej... poleciłam jej to forum, poczytała, niby nawet coś tam wdrożyła za radą pewnej B... i zadowolona z efektów jest co nie miara - co widać zresztą smile
      więc co? u niej działa, u mnie działa, zasadniczo działa co innego, ale działa - najważniejsze to po prostu zachować umiar, zdrowy rozsądek i będzie ok. A na forum chyba, Drogie Koleżanki, zapomniałyście, że - jak same piszecie - forum jest do wymiany poglądów, a Wy po prostu jedne na drugie "jedziecie", co nie miara.. I niestety muszę przyznać, że zaczęły to "wyznawczynie" mojego nurtu... Sławetny wątek "Do B..." przez kilka...dziesiąt dobrych postów jest atakowaniem Drogiej Forumowiczki B. (na które to posty ona w spokoju odpowiadała do pewnego momentu), tylko dlatego, że a) ktoś ma inne poglądy b) ktoś uczepił się słowa "should" c) chyba bez c będzie.. Aż w końcu Forumowiczka B. straciła swój spokój i cierpliwość ducha, i całkowicie zmieniła swój tryb odpowiedzi... obecnie zatem mamy "zimną wojną", gdzie ścierają się non-stop dwa nurty, jeden drugiego nie przekona, a przekonać CHCE ZA WSZELKĄ MIARĘ smile

      nt. snu będą non-stop pytania, nowe wątki, itp itd - nic tego nie zmieni... Ale możemy zmienić swoje nastawienie - trochę szacunku dla siebie nawzajem Dziewczyny, forum to miejsce wymiany poglądów, a nie miejsce przekonywania jednych do drugiego - jeżeli ktoś ma takie, a nie inne przekonania, to ich nie zmienicie atakowaniem (czasem bardzo chamskim), czy wlewaniem sobie nawzajem, że tak jest najlepiej..... Wyrażajmy swoje opinie, ale miejmy też do siebie nawzajem szacunek.....
      To taka moja mała dygresja wink
      • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 18:22
        Akurat babybump wielu mamom pomogła na tym forum. Nikt nic nikomu tu nie wmawia. Każdy ma swój rozum i to jego sprawa czy skorzysta z jej rad czy nie. Dzieci uwielbiają rutynę i regularność, chyba każda mama o tym wie. i każdy lekarz pediatra nto potwierdzi. A niektóre mamusie to chyba zazdrość zżera czy nie wiem co, że ta dziewczyna ma wiedzę i cierpliwość tak odpowiadać na posty skierowane do niej.
        • kjut Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 18:33
          Gdyby jej posty polegały na pochwale rutyny i podawaniu "zalecanych" czasów nie byłoby w tym nic złego. Gorzej jak wchodzimy w tematy półtoraroczniaka, który płaczem manipuluje rodziną, albo 5-miesięcznego maleństwa, które NA PEWNO nie potrzebuje w nocy przez 6 godzin jeść.
            • murwa.kac babybump 25.03.15, 18:43
              slownictwo nieparlamentarne w stosunku do innych uzytkownikow forum niegodnym jest.

              prosze pohamowac jezyk vel klawiature.
                • koralik37 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 20:01
                  Czadowa jatka się zrobila! Ubaw na macierzynskimwink Laski, nie można tego jakoś rozwiazac? Faktem jest, ze pierdyliard wątków o śnie jest irytujący. Faktem jest, że i mnie się styl Babybump nie podoba - ale przecież nie musi! Nie da się ułożyć funkcjonowania dwu zupełnie różnych frakcji na jednym forum? To przecież nie Babybump zakłada kolejne wątki tylko odpowiada tym zagubionym odrobinę. Też padam jak czytam mamusie która jest oburzona, że jej czteromiesieczne dziecko nie przesypia nocy. Pewnie się nasluchala lub naczytala bzdur, ale to jej dziecko i jej życie i niech robi co chce. Olac.
              • murwa.kac Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 05:50
                babybump napisała:

                Cytat Doromka - może to zobaczysz - murwa kasuje moje posty, więc nie mogę Ci odpowiedzieć na Twój wątek.

                az tak Babybump jestes niepewna siebie i swoich racji, ze musisz jak maly ratlerek biegac po każdym wątasku i ujadac, bo nie podskoczysz wyzej niz do kostki? NAPRAWDE?

                teraz sie skup i posluchaj uwaznie, bo nie bede dwa razy powtarzac. albowiem przegapisz moment, w ktorym wyjdziesz na, no cóż, pardą le mła, potocznie - kobiete ograniczoną.

                ja osobiscie, jako moderator, skosowalam jedna Twoja wypowiedz (wraz z drzewem of kors). Ta, w ktorej wulgarnie obrazilas Kjut.

                RESZTA Twoich postow poleciala albowiem poniewaz zostaly zgloszone przez INNYCH UZYTKOWNIKOW FORUM, ktorzy klikneli w kosz i tym samym ciachneli je moderatorzy dyzurni (moderatorzy spoleczni NIE WIDZA jakie posty sa oznaczone koszem).

                jezeli masz silna potrzebe zgloszenia mojej jakze tragicznej pracy - zapraszam na forum@agora.pl. tam mozesz swoje zale wyłuszczyć.
                albo poczekaj na odpowiedz na forum O forum - wszak tak glosno ujadajacy ratlerek musi dzialac pod publiczke.
        • murwa.kac Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 18:40
          nie, dzieci NIE uwielbiaja rutyny i regularnosci.
          dzieci tresowane MUSZĄ, bo nie maja innego wyjscia.

          dzieci UWIELBIAJA własny rytm i UWIELBIAJA jak mama i tata za tym rytmem podazaja, a nie tresuja.

          Babybymp ma wiedze ZEROWĄ, przycisnieta o szczegoly, zrodla, badania i autorytety - milczy jak zakleta, podaje zrodla rodem z onetu czy faktu, odwraca kota ogonem albo unosi i zachowuje jak dziecko w piaskownicy, zabiera swoje grabki i idzie - sobie ide stad i zaloze wlasne forum! o! - podejrzanie szybko ono zdechlo.
          zerowa jest rowniez jej wiedza o nawazniejszym - ROZWOJU EMOCJONALNYM DZIECKA. i nie dosc, ze farmazony wypisuje, to jeszcze utwierdza inne mlode matki, ze takie fajne jest ignorowanie i pomijanie tego aspektu.
          • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 19:25
            Nie pasuje Ci to co ona pisze, to po prostu nie czytaj. Pozwól tym młodym matkom decydowac o tym, jak wychowują swoje dzieci. Nie narzucaj im własnego i tylko tego jedynego, Twoim zdaniem, sposobu na rodzicielstwo. Jestem mamą dwójki dzieci i TAK, dzieci uwielbiają RUTYNĘ, bo wtedy czują się bezpiecznie. Tobie wszystko kojarzy się z tresurą. Jakoś nie zauważyłam, żeby ktoś Ciebie się radził w jakimkolwiek temacie. Jakim cudem jesteś moderatorem tego forum, z taka kultura wypowiedzi?
          • kjut Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 19:10
            Prawda jest taka, ze moj syn oznaki jakiegokolwiek rytmu zaczal przejawiac kolo 7-8 miesiaca. Wczesniej nawet pisalam na forum (w czasach przed-babybump-owych) jak te oslawiona rutyne wprowadzac, bo przeciez ona taka wazna, a moj syn ni huhu nie chce. I sie winna czulam, ze nie umiem mu rytmu zapewnic smile A potem jak sobie mlody rytm i rutyne wymyslil to chocbym na uszach stawala to mu rytmu nie moglam zmienic big_grin
        • panizalewska Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 21:22
          Ucieszyłam się okrutnie! Przepraszam.
          Dorośli. Oni lubią rutynę. Najczęściej. Bo nie wszyscy. Ja nienawidzę. Ale rozumiem, że większość lubi, z jakiś względów. Natomiast dzieci - nie zauważyłam, serio. A już zwłaszcza tego, że to buduje w nich poczucie bezpieczeństwa. To już jest jakiś konkretny absurd. Jeżeli rytuały budują poczucie bezpieczeństwa, to jak się rytuał zerwie z jakiegoś powodu, to co? Łolaboga i dziecko "zepsute"? Myślałam raczej, że poczucie bezpieczeństwa to budują w dzieciach rodzice, którzy wspierają, odpowiadają na ich potrzeby w stosownym czasie, nie krzyczą, etc. A tu wystarczy myć zęby o konkretnej porze i o, proszę, bezpieczeństwo jak ta lala big_grin
          Przepraszam, jestem teraz paskudna, nie mogłam się powstrzymać wink
          • illegal.alien Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 03:13
            Mamy podobne doświadczenia smile
            Ja nawet przeczytałam Tracy przed pierwszym porodem. Jak to wszystko pieknie wygladlo big_grin a potem urodziła sie moja córka - juz pierwszego dnia stwierdziłam, ze Tracy moze sobie swoje plany schować albo wsadzić. Skoro przez 24 lata żyłam bez rutyny i nie nabawiłam sie nerwicy, to moze moje dzieci tez dadzą radę wink
          • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 09:00
            Regularność u moich dzieci się sprawdziła, co nie znaczy że ma sprawdzić się u wszystkich. Rozumiem, że dzieci są różne. Mam tu na myśli tylko sen i to po 6 miesiącu. Zgadzam się tu z kjut, u nas było podobnie. Nie dość precyzyjnie się wyraziłam. Wcześniej oczywiście u takich maluszków każdy dzień wyglądał inaczej. Rytuały pomagają nam w zasypianiu. Moim zdaniem dziecko czuje się bezpiecznie jak wie, co go czeka. To tylko moje zdanie i nie zamierzam tu nikogo do tego przekonywać. Taka złośliwość niektórych mam spowoduje tylko strach przed zapytaniem o coś czy wyrażeniem swojego zdania, bo wszystko co nie wpisuje się w tzw. rodzicielstwo bliskości jest be, tresurą i krzywdzeniem dzieci.
          • jemanja Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 05.04.15, 11:01
            OMG, wreszcie ktoś to napisał!

            Sama się naczytałam o rutynach i nastresowałam, że nie umiem takowej wprowadzić...ale na szczęście poszłam po rozum do głowy i odpuściłam. A potem zmieniłam poradniki wink I co? Dziecko rozwija się dobrze. I mamy bardzo regularny codzienny rytm - mały sam go sobie wypracował ok. roku.
          • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 21:39
            to skoro w 99% wszyscy się zgodzą (z obu nurtów!! podkreślam, z OBU), że forum się zrobiło od czapy i jak to panizalewska ładnie ujęła "z doopy wzięte", to przestańmy dalej w to brnąć, w sensie nawzajem siebie atakować i tyle...? jeżeli wchodzi tutaj jedna, druga, trzecia zbłąkana młoda matka i pyta po raz enty o sen (a pytać będzie na pewno, bo jak ktoś tutaj zauważył, małe dzieci zasadniczo "lubią" nie spać i w dzień, i w nocy), to odpowiedzmy jej, każdy wg swoich przekonań, i niech ona sama sobie zadecyduje, w co chce wdepnąć, ALE bez atakowania siebie nawzajem...???

            nie tyle zbłąkana matka się czegoś dowie, ale i wątki będą krótsze!!! big_grin
            • panizalewska Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 21:46
              Ejmen.
              Ale wiesz, jednak doszukiwanie się w dziecku choroby i usilne naprawianie tego, tj "zaburzeń snu", podczas gdy to jest naturalny i normalny proces - to ja nie wiem po co. A też niewyspana chodzę. To tak złośliwie w ramach P.S.-u, a może PMS-u? wink
              Dobra, dzieć wyje, biegnę zatkać paszczę.
              DOBRANOOOOC! smile
              • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 25.03.15, 22:01
                cieszę się, że ktoś tutaj się ze mną zgadza i rozumnie czyta smile to może reszta też zakuma ideę big_grin

                > Ale wiesz, jednak doszukiwanie się w dziecku choroby i usilne naprawianie tego, tj "zaburzeń snu", podczas gdy to jest naturalny i normalny proces - to ja nie wiem po co.

                no tak i dlatego jedna, druga, trzecia matka będą tutaj wchodzić i czytać, i szukać odp na pytanie, czy to normalne, czy nienormalne, itp itd. Ale wtedy jedna, druga i trzecia forumka pisze, że normalne, bo dziecko małe, niekumate, nierozumne, itp itd a inna z kolei forumka pisze, że trzeba coś zrobić, czyli lecimy czasami czuwania 2,2755/3,3567/4,5269 big_grin

                ale róbmy to w taki właśnie sposób, a nie w sposób: "ej Ty przede mną to w ogóle pojęcia o życiu nie masz, co Ty możesz wiedzieć, jak sama niedawno mleko matki ssałaś, nie dorosłaś jeszcze, nie znasz się, bo JEST TAK I TAK, a jak uważasz, że INACZEJ jest, to po prostu goopia jesteś (panizalewska, spodobało mi się to Twoje "oo" big_grin )

                ja sama też biegnę spać, może jutro świat na forum będzie cudownie inny big_grin


                ale to jest właśnie wyrażanie poglądów
            • tlenek.molibdenu Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 09:14
              > to odpowiedzmy jej, każdy wg swoich prz
              > ekonań, i niech ona sama sobie zadecyduje, w co chce wdepnąć, ALE bez atakowani
              > a siebie nawzajem...???

              Zasadniczo masz rację, uważam, że kultura wypowiedzi i brak chamstwa na forum to sprawa kluczowa i nie ma dyskusji, że tak właśnie powinno być. Ale swoją drogą mnóstwo osób jest przewrażliwionych i każdą opinię odmienną od swojej traktuje jak osobisty atak. Dyskutowanie z czyjąś opinią nie jest tożsame z atakowaniem się nawzajem!
              Ale forum dyskusyjne jest forum DYSKUSYJNYM, a nie grupą wsparcia czy kółkiem wzajemnej adoracji. Nie polega na tym, że piszesz coś od siebie i ignorujesz wpisy innych. Nie wszystko w wychowaniu dziecka jest sprawą przekonań - są badania naukowe na temat rozwoju emocjonalnego dziecka, snem niemowląt zajmują się neurobiolodzy i antropolodzy. Jest pewien obszar faktów, których przeinaczanie stanowi manipulację. I jak najbardziej należy prostować różne bzdury, które są tu wypisywane. Uważasz, że np. na forum kp nie powinno się dyskutować z poglądem, że dieta matki powoduje wzdęcia u dziecka albo że mleko po roku traci wartość? W imię miłej atmosfery i poklepywania się po główkach nie należy popadać w przesadę.
              • kjut Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 10:16
                I jeszcze jedna kwestia. No prostowanie bzdur to jedno, a reagowanie na krzywdę dziecka to odrebna sprawa. Nie będę siedzieć cicho i z uśmiechem potakiwac gdy ktoś pisze, ze klapsy nie szkodzą a cry-it-out jest korzystne dla dziecka. Nie jest. To jest znęcanie się. Pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu i protestować, bez względu na dobrą atmosferę na forum.
                • koralik37 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 10:25
                  Kjut, ale przez Internet i tak nic nie przewalczysz, tym bardziej, że "wyplakiwanie" dziecka teraz nazwane cry-in-out jest zakorzenione w schematach wychowawczych. Szkoda że metodom sprzed 50 lat wystarczy nadać angielska nazwę i już są super i dobre. W każdym razie - laski tu przeczytają ze to dobre, Ty zaprotestujesz, ale stara ciocia czy babcia potwierdza ze to jedyna metoda... Jak ktoś nie ma empatii dla płaczącego WLASNEGO dziecka, to Twoje protesty niczego nie zmieniauncertain
                  • amiralka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:03
                    Pozwole sobie nie zgodzic sie, koralik. Kobiety bywaja tak niepewne siebie, zamiast sluchac siebie, szukaja poradnikow itp. Jesli trafiaja na dobre rady, to pol biedy. Gorzej jak.trafia na dajmy.na to takie forum, gdzie domorosla "ekspertka" od pol roku kazdym watku glosi, ze bez treningu spania dziecku nie rozwinie sie mozg... empatia empatiã ale moze niejedna uwierzy i narazi siebie i malucha.
                    Ja jak.trafilam na to forum, to bardzo duzo nauczylam sie z takich dyskusji uzytkowniczek, lacznie z tymi najbardziej burzliwymi, dzieki temu zadne babcie niez byly mi strasznewink
                    Ale.fakt, tez.nie mam.ochoty byc wyzywana, bo napisze komus ze zgodnie z moja wiedza bzudry pisze.

                    .
                • martatm5 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 14:08
                  kjut - a rozejrzałaś się w swoim najbliższym otoczeniu, może tam jest jakieś dziecko którego matka nie reaguje na jego płacz. Mogłabyś bezpośrednio zareagować.
                  Kiedyś moja ówczesna 2 latka urządziła mi dantejską scenę na ulicy, z takim rykiem, tupaniem i co tam jeszcze jej w głowie siedziało. No powiem Ci, że tylko czekałam aż ktoś pocieszy moje dziecko z płaczu.
                  • aamarzena Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 27.03.15, 11:27
                    Widzisz, a mnie wkurza kiedy ktoś obcy na ulicy próbuje "pomóc" w histerii mojego dziecka. Poza tym jest różnica między histerią 2- 3- 4-latki, bo chcę iść w drugą stronę/do parku/po bułkę/Jaś się popatrzył a cry-it-out uskutecznianym na niemowlęciu.
                    I tak, ja na przykład, w realu, jeśli ktoś pyta mnie o radę lub wywiązuje się dyskusja na ten temat wyrażam swoje zdanie. Była nawet kiedyś przy okazji jakiejś rodzinnej imprezy dyskusja, kiedy jeden z ojców przechwalał się wypłakiwaniem swoich dzieci, zdecydowana większość współbiesiadników orzekła mu wprost, że postąpił nieludzko (ludzie w wieku od 20 do 80 lat, więc bez róznicy czy młodzi rodzice, bezdzietni czy dziadkowie).
              • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:15
                nie nie nie i jeszcze raz nie, to nie jest dyskusja, tylko właśnie dwa kółka wzajemnej adoracji, które bronią swojego poprzez wzajemny atak..
                zresztą na tematy naukowe się nie dyskutuje - bo są to niepodważalne fakty... (czy ktoś dyskutuje nt. tego, że ziemia jest okrągła? czy ktoś dyskutuje nt. tego, czy aby 2+2=4?...) dlatego podany przez Ciebie przykład z kp i wzdęciami to właśnie jest temat niepodlegający dyskusji - niezbity fakt, który trzeba przekazywać młodym mamom, bo jak taka mama widzi, że jak od tygodnia nie je nic wzdymającego (za namową babci cioci mamy), a dziecko nadal ma problemy z brzuszkiem, to sama na własne oczy widzi, że to jakaś bzdura jest...
                a z tymi dwoma nurtami, to ciężko w to uwierzyć, ale świata nie zmienimy, dopóki jedno i drugie działa w praktyce... i z tego co się słyszy, to nawet jeden z nurtów działa dość szybko...

                a druga sprawa, Kjut, nie zrównujmy rad B. do cry-it-out.. Przeczytałam chyba wszystkie wątki, w których się wypowiadała, i co prawda pisała o samodzielnym zasypianiu, ale nie namawiała nikogo do cry-it-out.....
                • kjut Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:37
                  "a druga sprawa, Kjut, nie zrównujmy rad B. do cry-it-out.. Przeczytałam chyba wszystkie wątki, w których się wypowiadała, i co prawda pisała o samodzielnym zasypianiu, ale nie namawiała nikogo do cry-it-out...."

                  najwyrazniej nie wszystkie. Zreszta najlepsze teksty to byly na "jej" forum, ktore zadziwiajaco szybko zniknely. Bo to, ze polecana przez nia we wszystkich watkach weebeedreaming ma na swoim blogu wpis o tym, ze CIO wcale nie jest szkodliwe to nawet sie wspominac nie chce. Takie wlasnie "autorytety" ma B.
                • mag1982 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:41
                  Niby nie namawiała ale jednocześnie sama pisała, że jej dziecku zdarza się popłakać z 15 min. "przez sen" w co nie ingerowała, żeby nie wzbudzić bardziej. Poza tym bezwzględne twierdzenie, że każde niemowlę można nauczyć samodzielnego zasypiania jest dość kategorycznie. W przypadku niektórych dziedzi nie da się tego osiągnąć bez dużej ilości płaczu. Metody 3-5-7 to trochę taka amputacja na raty.
                  • kjut Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:54
                    Dziewczyny. Babybump w pewnym momencie załozyła na chwilę swoje forum "sen dziecka". Zanim je zamknęła (a potem zlikwidowała) mozna bylo tam przeczytac, ze 1.5-roczniak gdy wola rodzicow wieczorem to "manipuluje" rodzina i ze trzeba go zostawic w pokoju najpierw na iles tam minut, potem na troche dluzej, a potem na minut 60. Jesli zostawianie 1.5 rocznego płaczącego malucha w pokoju na godzine jest czyms innym niz zwyklym CIO i okrucienstwem to ja przepraszam, ale nie mamy o czym rozmawiac.

                    To nie jest tak, ze B przyszla tutaj i zaczela sobie glosic swoje nieszkodliwe teorie nt czasow czuwania a my ja wszystkie jak jeden maz zjechalysmy. Nie. Ona rzeczywiscie zaczela od czasow czuwania na co my stwierdzilysmy, ze naszym zdaniem wyznaczanie czasow z dokladnoscia do 15 minut nie jest sensowne. I znacie juz B na tyle, zeby wiedziec jak zareagowala - pelnym oburzeniem, bo przeciez ona sie zna, ona czytala i ona wie. I slowo honoru - wiekszosc z "drugiego nurtu" wtedy odpuscila. Ale B zaczela uzywac coraz bardziej kategorycznego tonu, oburzac sie na wszelkie inne pomysly a jej ton ekspercki zrobil sie nie do zniesienia. I zaczely pojawiac sie wlasnie takie kwiatki. "On wcale nie jest glodny", "manipuluje","poplacze troche i zasypia" czy wspomniane juz 60 minut placzu. I przestalo byc fajnie, bo czesc, w tym ja, sie oburzylysmy. I nie mam sobie nic do zarzucenia. Wciaz twierdze, ze czesc z tego co "glosi" B jest nie do przyjecia i szkodliwe. I trzeba o tym mowic.

                    Zwroccie tylko moze w watkach jak wyglada to "ucisnianie". Ktoras rzuci merytoryczna uwage, powie ze cos jest nie halo, ze B nie ma racji. I ta sie obraza po czym zaczynaja sie ataki personalne na calym forum, juz nie tylko w tym jednym watku. Ja nie pamietam jednej chocby, merytorycznej uwagi od B w moja strone. Za to sporo wyzwisk.

                    Ale jesli zagladacie na to forum krocej niz trwa awantura z B to po prostu nie znacie calej histori. Jedyne co widzicie to biedna ucisniona laske, ktora przeciez tak bardzo chce pomoc.

                    Tyle ode mnie na temat tej pani.
                    • babybump Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 15:51

                      Dziewczyny. Babybump w pewnym momencie załozyła na chwilę swoje forum "sen dziecka". Zanim je zamknęła (a potem zlikwidowała) mozna bylo tam przeczytac, ze 1.5-roczniak gdy wola rodzicow wieczorem to "manipuluje" rodzina i ze trzeba go zostawic w pokoju najpierw na iles tam minut, potem na troche dluzej, a potem na minut 60. Jesli zostawianie 1.5 rocznego płaczącego malucha w pokoju na godzine jest czyms innym niz zwyklym CIO i okrucienstwem to ja przepraszam, ale nie mamy o czym rozmawiac.


                      kjut, ja ci już pisałam wiele razy (i nie tylko ja), ze ty sobie ta wypowiedz zmienilas na swój sposób, aby podjudzać sytuacje. Potem inne to podchwycily i zaczely ta sama nieprawdę powtarzac.
                • giba116 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 13:48
                  Hepisad:"zresztą na tematy naukowe się nie dyskutuje - bo są to niepodważalne fakty... (czy ktoś dyskutuje nt. tego, że ziemia jest okrągła? czy ktoś dyskutuje nt. tego, czy aby 2+2=4?...) "

                  Babybump za to notorycznie pomija i przemilcza przytoczone przez wspolrozmowce fakty dotyczace chocby negatywnego wplywu CIO na organizm niemowlecia. Dyskusja z nia trwa, ona ostro trzyma sie swojego zdania po czym wyciagasz argumenty z pozycji medycznych czy psychologicznych nt rozwoju niemowlat i zapada cisza. Takie pomijanie faktow i ignorancja w temacie rozwoju emocjonalnego przy jednoczesnym podsuwaniu linkow do stron internetowych z wypowiedziami rzekomych "ekspertow" od snu jest dla mnie zwyczajna niekompetencja. Tylko najgorsze, ze wszystkie mamy po raz kolejny pytajace o rady nie widza stronniczosci i wybiorczosci w wiedzy Babybump.

                  "a druga sprawa, Kjut, nie zrównujmy rad B. do cry-it-out.. Przeczytałam chyba wszystkie wątki, w których się wypowiadała, i co prawda pisała o samodzielnym zasypianiu, ale nie namawiała nikogo do cry-it-out....."

                  Alez to jest jedna z metod, ktora uwaza za dopuszczalna w nauce zasypiania. Zreszta z tego co pamietam wyprobowana na jej wlasnym dziecku. W linkowanych przez nia stronach notorycznie CIO figuruje jako metoda nauki snu. Nie mowiac o autorach polecanych pozycji ksiazkowych, gdzie moim nr 1 jest Pan zalecajacy wyplakiwanie dziecka do drzemki przez godzine a w nocy do skutku...
                  • irvi Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 14:50
                    A ja bardzo dziękuję za wątki o problemach ze spaniem, przepychanki z których wynikało że podejście do spania/nie spania jest tak różne jak różne są nasze dzieci.

                    Mój maluszek przez 2 miesiące spał po 20 minut, jadł, płakał i był bujany do snu. Przeczytałam większość wątków na forum bo pomocy babci czy cioć nie mam i nie dawałam rady zajmować się małym po nocnych maratonach. W desperacji czytałam biblie Searsów, Sparrow, Hogg i z każdego wyciągnęłam coś. Najwięcej jednak nauczyłam się z forum i uważniej obserwowałam dziecko (wykorzystałam czas kiedy zostałam sama z synkiem i przez 2 tygodnie zajmowałam się nim sama).
                    Mieszkanie zarastało kurzem i kłakami kotów, jadłam głównie kanapki ale dziecku nie pozwalałam płakać; w nocy spał ze mną, w dzień jak trzeba było to nosiłam i bujałam na rękach. Wypracowaliśmy tyle, że wieczorami zasypia przy piersi i daje się odłożyć do łóżeczka na ok 3 godziny, później ląduje w dużym łóżku; a w dzień śpi wtedy kiedy chce smile, czasem ma 2 dłuższe drzemki w ciągu dnia a czasem 5 krótkich.
                    Mogę napisać, że w naszym przypadku to synek ustala rytm dnia a my się dostosowujemy.
                • tlenek.molibdenu Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 17:59
                  > dlatego podany przez Ciebie przykład z kp i wzdęciami to
                  > właśnie jest temat niepodlegający dyskusji

                  Temat tego, co jest normalne w śnie niemowlęcia też jest w wielu aspektach niepodlegający dyskusji - ponieważ zajmuje się tym nauka i nie jest to niezbadany obszar. To, że ta wiedza jest niewygodna dla wielu rodziców i przez to często ignorowana i przeinaczana, to naprawdę zupełnie inna sprawa.

                  I nie jest naprawdę ważne, co na ten temat sądzą przedstawiciele tego czy innego nurtu. Jeżeli ktoś pisze, że trenuje behawioralnie dziecko, to jest po prostu jego sprawa. Jeżeli jednocześnie jednak pisze rzeczy stojące w sprzeczności ze współczesną wiedzą, np. że niemowlę powinno mieć taki schemat snu, jak dorośli, bo inaczej wpłynie to na rozwój jego mózgu, to należy z tym polemizować. Właśnie dla dobra tych matek, które niczego nie czytają i jedyną wiedzę o rozwoju niemowlęcia czerpią z pseudonaukowych porad na forum.
                  • hepisad Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 26.03.15, 20:04
                    Tlenek, ale dyskusja dyskusją jest jak najbardziej ok... Mi tylko chodziło o to chamstwo, jakie temu towarzyszy na forum - tylko tyle...
                    Nie chcę się wdawać w rozmowy nt. rad B, bo sama ich nie stosuję, przemawia do mnie inny typ bycia rodzicem i taki inny typ stosuje, może mi też na to pozwala dziecko, tego nie wiem co by było, gdyby dzieć był inszy.. Ale jej rady są sensowne (bynajmniej jakaś część z nich...), cry-it-out nadal upieram się że nigdzie nie widziałam - co prawda podawała, jakie są sposoby na samodzielne zasypianie, ale przecież nigdzie nie napisała ani nie było gwiazdki przy tych na wyplakiwanie, że koniecznie te stosujcie, bo inaczej nie działa, to już moim zdaniem nadinterpretacja. Ktoś ją zapytał o metody, to odpowiedziała, i tyle... a potem jedna z drugą podchwyciły to, co chciały, przeinaczyły i konflikt gotowy...
                    masz rację, trzeba z mitami polemizować, dyskutować, itp itd, nawet z mitami nt. snu dzieci, tylko pamiętajmy, że anonimowość na forum to nie od razu arogancja, brak kultury i jad wypowiedzi.... tylko tyle, albo AŻ tyle...
            • jemanja Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 05.04.15, 14:03
              Zgoda, chamstwo i personalne ataki nie są ok. A w toku dyskusji często ludzie przywołują wiele ciekawych badań, linków itd. Z drugiej strony mnie osobiście drażni wypowiadanie się w charakterze nieomylnego eksperta i obrażanie jak tylko ktoś śmie się nie zgodzić. Chwilami się zastanawiam tak w ogóle, czy to jest rzeczywiście udzielanie rad z dobrego serca czy podbudowywanie swojego ego tymi "moje dziecko śpi", "mam na wszystko czas" a ty nieogarnięta matko męczysz się bo nie znasz sekretnego kodu który na każde dziecię podziała. Dzieci są różne, różne mamy doświadczenia i każda się nimi dzieli. Ale mam wrażenie, że to nie z "bliskościowego" nurtu przyszły ostre wypowiedzi i ataki personalne.

              Już nie mówiąc o tym wciąż obecnym między wierszami CIO...
            • audrey2 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 12:09
              tak się zastanawiam, czy nie jest tak, ze wysyp wątków o śnie wziął się stąd, że pojawiła się osoba, która szacunek i dbanie o dobro dziecka widzi nieco inaczej niż wypaczone nieco wersje RB i daje zmęczonym (a nie niewyrozumiałym czy okrutnym i leniwym rodzicom) nadzieje, że można wypocząć. Ba, że dziecko może też wypocząć. Nigdy nie stosowaliśmy treningu snu o dziecia, ale zmęczenie fizyczne, pobudki co chwile, wczesne wstawanie itd to IMO najtrudniejszy aspekt wczesnego rodzicielstwa. Są dane mówiące o tym, że trening snu jest dla dziecka szkodliwy, jest pewnie tyle samo badań pokazujących, że nie. Żaden normalny i w miarę empatyczny rodzic nie pozostawia swojego dziecka płaczącego i samotnego w pokoju, ale może uznać, że w usypianiu dziecka popełnił jakieś błędy, dzieć przywykł i teraz mu trudno. Na przykład. Czasami te nawyki są bardzo subtelne i widać je dopiero z perspektywy i dopiero wtedy też widać, że dziecko budziło się, bo nam, rodzicom, w którymś momencie było wygodniej z tym czy tamtym zachowaniem. Czasami wprowadzaliśmy pewne zachowania w ramach taz. podażania za dzieckiem, gdy tymczasem dziecko czegoś zupełnie innego potrzebowało. Jestem pod wrażeniem odporności babybump na krytykanctwo i złośliwości. I mam też wrażenie, że najgłośniej krzyczą osoby, którym jest najciężej, ale nie mają odwagi same przed sobą się do tego przyznać. Co, swoją drogą, też jest zrozumiałe.
              • mika8001 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 15:50
                Chyba zartujesz.
                Mam mega promocyjne dziecko ze snem - przesypiala noce jako dwumiesieczniak (teraz ma 2,5 roku). Nie ma i nigdy nie miala zadnej rutyny, planu dnia, ustalonych czasow czuwania, itp.
                Uwazam, ze dawno tu nikt tyle szkody co babybump nie narobil - wiedza zadna a ego gigantyczne. Kultury niestety rowniez brak.
                • babybump Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 19:02
                  Proszę podaj przykłady 'szkód', które narobiłam.

                  A wszystkim fankom AP/RB i Searsów, polecam książkę 'Baby Sleep Book' samego Sears'a, który poleca 'trening snu', jednak nazywa go 'nocne rodzicielstwo' (nighttime parenting). Jasne, można sobie nazwać coś inaczej, jednak zasady są te same.
                    • babybump Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 19:12
                      Tak, Sears mówi o samodzielnym zasypianiu.

                      Ja nigdy nie propagowałam wypłakiwania się, tylko podawałam jako jedną z metod, gdy o metody mnie proszono. I nigdy nie mówiłam, aby z zegarkiem w ręku odmierzać kiedy dziecku dać jeść lub przytulić w nocy. Wymyślasz znowu, aby oliwy do ognia dolać.
                      • audrey2 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 19:41
                        Nie widzialam nigdzie zegarka w reku babybump, nie widzialam tresury ani porzucania dziecka. Nie widze tez szkod, babybump opisuje rozne metody, zgodne z jej spora i jiezaprzeczalna wiedza. Rozumiem jednak, ze to jest bardzo niekomfortowe, kiedy ktos widzi niemowle jak czlowieka, a nie delikatna, kruchutka istote. Jak czlowieka, ktorybma swoje prefenecje, potrzeby, mozliwosci, ale jestvtez czescia systemu rodzinnego.
                          • audrey2 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 20:08
                            Mam wrazenie, ze te liczby w kontekstu wyjelas. Podejrzewam, ze babybump podawala przyklady, nie mowila, ze tak ma byc i basta. A niekomfortowo, bo dziecko jest osobny czlowiekiem, calym, zdolnym do funkcjonowania, nie kruchutka laleczka. To wymaga czasu i zaangazowania w poznanie wlasnego dziecka, a nie wyciagania piersi na kazda trudnosc dziecka. Tym samym rola matki nie jest tak ogromna i wyczerpujaca, jak w RB, czy tez w umyslach wielu matek.. Ale to moje strzaly, babybump moze miec tak naprawde cos innego na mysliwink
                            • amiralka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 23:27
                              Nie rozumiem czemu fakt bycia osobnym czlowiekiem z swoimi preferencjami itd mialby byc sprzeczny z tym, ze ten czlowiek jest delikatny i potrzebuje mnostwa uwagi?
                              Ja akurat nie widze w swoim synku kruchosci, przeciwnie, mam wrazenie, ze swoje potrzeby komunikuje z ogromna sila i determinacja. Ale nie mam zamiaru go "łamać" i dopasowywac do zadnych schematow, mimo ze, tak, przyznaje glosni i chetnie, bywa trudno. Akurat nasz "system rodzinny" jest w stanie wziac odpowiedzialnosc za potrzeby dziecka.
                            • illegal.alien Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 01.04.15, 13:07
                              Ale prawidłowo pojmowane RB wcale nie zakłada, ze rola matki jest wyczerpująca!
                              Wiesz, ja wychowuje swoje dzieci w oparciu o RB i co mowi większość (bezdzietnych, dodam) znajomych? Ze nie wiedzieli, ze mozna do rodzicielstwa podchodzić na takim luzie.
                              Ja nie mam spiny, ze musze zasuwać do domu, bo pora na spanie, nie mam stresu, ze za piec minut dziecko musi zjesc koniecznie ciepły obiad, nie jestem ograniczona rutyna - i jest mi z tym bardzo dobrze. Nie jestem wykończona, bo mam wokół siebie wsparcie innych ludzi, nie jestem robotem i herosem, ani nie jestem niezastąpiona (poza karmieniem piersią).
                        • volke_86 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 20:11
                          A ja zegarek widzialam. Kiedy zgodnie z radami Babybump probowalam dostosowac dziecko do podawanych przez nia czasow czuwania. Moj maz jak zobaczyl karteczke z czasami i uslyszal co robie powiedzial ze oszalalam. Wtedy chyba dotarlo do mnie ze czesciej patrze na zegarek i rozpiske niz na dziecko... i zaczelam skupiac sie na jego indywidualnym rytmie,a nie sztywnych ramach.
                          Dla mnie forum to tylko forum,zrodlo podpowiedzi a nie wyrocznia. Jesli ktos nie potrafi ocenic trzezwo tego, co wyczyta w internecie (cokolwiek by to nie bylo) to nic mu nie pomoze. Mamy rozum,korzystajmy z niego i wybierajmy sposrod roznych metod najlepsze dla siebie.
                          A poziom i jezyk dyskusji to juz zupelnie inna sprawa...
                          • terefere134 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 20:58
                            A ja widziałam posty, w których babybump wyraźnie pisze, że czasy są takie, ale należy obserwować dziecko i je dostosować indywidualnie do sytuacji, jak dziecko jest zbyt zmeczone skrócić itd, Z zegarkiem w ręku jak z zegarkiem w ręku, przecież też patrzysz czy zmieniałaś pieluchę pół godziny temu czy 2 godz temu (ja patrzę, bo przy dziecku kompletnie trace poczucie czasu). Tak samo notuje z której piersi karmiłam, bo zwyczajnie czesto nie pamietam. Babybump teź wyrażnie pisze, że jak coś działa, to nie zmieniać.

                            Ja przykładowo męczę się w tej chwili z dzieckiem, które nie śpi. I zatykam je piersią przy każdej pobudce, bo jestem wykończona i nie mam siły nosić i sprawdzić czy działa. Nie mam energii na nic, dzień spędzam snując się byle przetrwać do kolejnej drzemki i chwile się przespać. I do kolejnej. A potem spać o 19. Potrzeby mojego dziecka są zaspokojon, jest kochane, noszone, tulone, śpi przy mamie, bo ta nie ma siły nawet próbować go odkładać, dostaje piers na każde zawołanie. Moje potrzeby... ja już nie mam potrzeb. żadnych, oprócz przetrwania do lepszych czasów.
                            • tlenek.molibdenu Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 22:24
                              No dobrze, ale w jaki sposób forumowe porady treningowe Ci pomogły przy wymagającym dziecku? Bo z tego, co piszesz, odnoszę wrażenie, że nie tylko nie pomogły, ale raczej spowodowały u Ciebie przekonanie, że Twój sposób na rodzicielstwo jest nieodpowiedni, że jesteś nieudolna, że wpoiłaś dziecku złe nawyki i wiele innych. Piszesz o karmieniu piersią z taką niechęcią, że w sumie zastanawiam się, czego się naczytałaś, że normalne (wygodne i potrzebne zwłaszcza "nieutulonym" dzieciom) narzędzie rodzicielstwa postrzegasz w tak negatywny sposób.
                              I żeby nie było - współczuję, bo przeszłam przez to wszystko i na samym początku rodzicielstwa towarzyszyły mi (niestety) podobne refleksje.
                              • terefere134 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 12:58
                                Nie uważam, że jestem nieudolna. W ogóle nie myślę o sobie źle jako o matce, uważam, że macierzyństwo akurat mi całkiem wychodzi - mam fajne, śmiejące się dziecko.
                                Tylko jestem zmęczona. Najwyraźniej mój poziom odporności na brak snu jest inny niż wielu osób tutaj. Bo ja jakoś nie potrafię się wyspać z dzieckiem. Bo mam wrażenie, że moje potrzeby się już kompletnie i absolutnie nie iiczą, bo najważniejsze jest, żeby dziecko dostawało wszystko czego chce. No i rozumiem, że dziecko jest najważniejsze. Tylko ja przestałam chcieć i przestałam potrzebować.
                                A co do mojej wypowiedzi odnośnie karmienia - chwilowo trochę straciło na swoim pięknie (ale spoko, to mi minie, chwilowo mam też obolałe brodawki itp), a poza tym uważam, że to jest dokładnie co robię w nocy - nie zastanawiam się o co chodzi tylko daję pierś mając nadzieję, że zaśnie.
                                • doromka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 13:32
                                  Terefere rozumiem Cię doskonale. Tez tak miałam przy pierwszym dziecku. Córka była bardzo piersiowa i nigdy nie uregulowała sobie karmień tzn. kp co 30-50 min. Po przejściu na mm dopiero to się unormowało. Jako początkująca mama czułam się jak "niewolnik" swojego dziecka. Na początku maratony wieczorne trwały od 20.00 do 1-2 w nocy non-stop. Brałam ją oczywiście do łóżka, ale nie potrafiłam tak odpocząć, bo każdy ruch dziecka mnie budził. Do tej pory nie potrafię spać z niemowlakiem, bo co kilka minut się budzę. Teraz z drugim dzieckiem, wiedząc już, jak to będzie, dużo łagodniej znosiłam to przyspawanie dziecka do mojej piersi i "ubezwłasnowolnienie" na jakiś czas.Wiem co to znaczy ignorowanie własnych potrzeb, branie prysznica w biegu, niewyspanie itd.Macierzyństwo to trudna praca, czasem świeci słońce, a czasem pada deszcz wink Będzie lepiej, głowa do góry smile
                                • tlenek.molibdenu Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 17:52
                                  Rozumiem, po prostu tak zrozumiałam twój post, jakbyś to, co robisz świetnie, odbierała jako porażkę.

                                  > Bo mam wrażenie, że moje potrzeby się już kompletnie i absolutnie nie liczą, bo najważ
                                  > niejsze jest, żeby dziecko dostawało wszystko czego chce.

                                  Doskonale znam to uczucie, wrażenie, że jest tylko dziecko, a mnie nie ma. Minie, w miarę, jak dziecko przestanie Cię tak strasznie, na wyłączność, potrzebować. Mam nadzieję, że masz kogoś, kto może przynajmniej od czasu do czasu Cię odciążyć. Trzymaj się, pewnie jeszcze sporo zmęczenia przed Tobą, ale im dziecko starsze, tym łatwiej i tym więcej radości smile
                      • amiralka Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 23:40
                        Babybump, wypisuj co chcesz, ale zacznij w koncu dziewczyno brac odpowiedzialnosc za swoje slowa. Forum snu skasowalas i teraz zarzucasz innym, ze fantazjuja, ale tu jest pelno watkow, w ktorych dokladnie wyliczasz po ilu godzinach matka ma prawo dac dziecku jesc w nocy itp. O przytulaniu w nocy faktycznie nie mowilas, polecalas, zeby swoja milosc deklarowac przez drzwi, jesli sie budzi.
      • angeika89 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 29.03.15, 23:56
        Moim zdaniem nie chodzi tutaj o zazdrość...Babybump owszem w wielu sprawach ma rację i zapewne pomogła wielu mamom,ale z tego co obserwuje forum od pewnego czasu zauważyłam że ma problem ze sposobem przekazywania tych właśnie rad,robi to w taki sposób że można odnieść wrażenie że ma być tak a nie inaczej...I wiele rzeczy które pisze uważam że mogą być krzywdzące dla dziecka,chociażby to że metoda wypłakiwania się jest ok,czy że moje 5 mies dziecko nie powinno jeść w nocy...Jednak ja nie spinam się tak na jej rady,sama wezmę dla siebie to co uważam a resztę zrobię po swojemu...Rozumiem tez te mamusie które wyrażają swoje opinie na temat jej metod,bo przecież też mają takie prawo...Pozdrawiam

        www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
        • babybump Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 00:43
          Nigdzie nie napisałam, że metoda wypłakiwania się jest ok.

          I nie powiedziałam, że Twoje 5-miesięczne dziecko ma nie jeść w nocy. W tamtym wątku napisałam Ci, aby od razu dziecku piersi nie wkładać do buzi (sam wasz ukochany Sears o tym mówi w swojej książce 'Baby Sleep Book'), bo nie wiesz od razu czy dziecko obudziło się z głodu czy nie.
          Zawsze pisałam, że 2 pobudki na karmienie u 5-miesięcznego dziecka są w normie.
          Więc albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo specjalnie dalej chcesz wprowadzać awantury.
          Potem to, co ty wymyślisz inne będą powtarzać, podobnie jak sławetny wymysł kjut.
          Też pozdrawiam.
          • angeika89 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 11:05
            ''A skąd wiesz, że on jest głodny w nocy? Jest po prostu przyzwyczajony do jedzenia w nocy. Gdybym ja co 2 godziny jadła pizzę w nocy przez jakiś czas, to bym się do tego przyzwyczaiła i w momencie gdy ktoś mi zabierze tę pizzę, to oczywiście, że w porze gdy do tej pory jadłam tą pizzę będę głodna.
            O razu zaznaczę, że nie mówię tu o noworodkach.
            I gwarantuję Ci, że jeśli przetrzymasz dziecko kilka minut przez kilka dni, to po kilku dniach będzie budziło się na jedzenie o 'nowej' porze, czyli nie o 4tej, tylko np.''

            To Twój cytat gdzie piszesz że moje dziecko je z przyzwyczajenia a nie dlatego że jest głodne...I że ogólnie nie powinien jeść w nocy...I głupio porównujesz siebie i pizzę do maleństwa które wciąż ma swoje potrzeby...To Ty czytaj ze zrozumieniem.Ponieważ sama napisałam że jak się mały obudzi to nie pcham mu od razu mleka do buzi i karmię butelką(to tez napisałam)...Jeśli próbuję go z powrotem uspać a mały dalej płacze to chyba oznacza że chce jeść,a jak zje to idzie dalej spać więc był głodny...A jeśli chodzi o wypłakiwanie się to tez to widziałam na Twoim forum...To jest forum dyskusyjne,wyraziłam swoją opinię i tyle.Ja nic do Ciebie nie mam i Twoje metody to Twoja sprawa...Ja mam swój rozum i tak zrobię jak sama uważam...A jeśli chodzi o jakiegoś Searsa to od razu powiem że nie wychowuję dziecka książkowo,tylko według własnych instynktów.Zresztą czy ja kiedykolwiek pisałam coś na temat jakiegoś Searsa?Nie. Pozdrawiam i wyluzuj smile

            www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
          • ponponka1 Czy ty w ogole zyjesz w rzeczywistym swiecie? 30.03.15, 11:08
            Bo tyle czasu spedzasz w necie, radzac i analizyjac, ze ja sie zastanawiam kiedy masz czas dla dziecka? Czy to jest jakas angielska norma, dziecko placzace ale wg planu powinno spac, do lozka a mama odpala kompa i analizuje zycie innych dzieci?

            Dziewczyno, zostaw normy, schematy, rutyne. I zapamietaj: KAZDE dziecko jest INNE! I my dorosli tez KAZDY jest INNY. Dlaczego zatem nie znajdziesz schematow jak powinien wygladac plan dnia np. 30 latka (bez wzgledu na plec). Bo dostalabys wiazanke albo cos mcniejszgo jakbys probowala go/ja polozyc spac o np. 23:30 bo tak plan nakazuje.....
            • bruxela Re: Czy ty w ogole zyjesz w rzeczywistym swiecie? 30.03.15, 13:08
              każdy jest inny, ale każdy potrzebuje min. 6 godz. snu i tu jesteśmy tacy sami. Każde dziecko jest inne, ale każde potrzebuje ileś tam godzin snu, więc niektóre rzeczy można ujednolicić. Aż tak się od siebie nie różnimy. Każde niemowlę je mleko i nie można się wypierać, że nie je argumentując że każde jest inne. No i co z tego że każde jest inne, każde ileś tam godzin musi spać.
              • ponponka1 Napisala co wiedziala: 01.04.15, 10:37
                Każde dziecko jest inne, ale każde potrzebuje ileś tam godzin snu, więc niektó
                > re rzeczy można ujednolicić.

                Iles mozna ujednolicic do 6 godzin.....Piszesz i nie czytasz co piszesz . Dziewczyno, 6 godzin ciurkiem dla noworodka czy dla 9 miesieczniaka? Jak bedzie mial 9 misiecy i jedna minute to ile bedzie godzin? Natury nie da sie ujednolicic bez bolu (placzu). Tak trzymaj.....szczegolnie uzaleznionej od internetowego doradztwa B.
        • bruxela Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 30.03.15, 12:52
          nie napisała, że wypłakiwanie jest ok, tylko że jest coś takiego jak sleep cries i dziecko może sobie przez sen popłakiwać/pomruczeć i trwa to chwilę i jest ok. A mi się wydaje, że zazdrościcie bo nie macie tyle samozaparcia i cierpliwości żeby uczyć dziecko prawidłowego snu. Łatwiej jest zapchać dziecko piersią.
          • giba116 Re: Czy Wyscie powariowaly z tymi watkami o snie? 31.03.15, 16:26
            Napisala, ze jest to dozwolona metoda nauki snu u niemowlat. To raz. Dwa... Czytalas jej forum przed zamknieciem?
            I nie wiem czy tak latwiej dawac dziecku piers i reagowac na kazda nocna pobudke czy zamknac drzwi i wchodzic co 3-5-7 minut zajmujac sie wlasnymi sprawami w tym czasie...
            I jeszcze pytanie? Jaka jest definicja prawidlowego snu u dziecka? Bo mam wrazenie, ze to dorosli sobie definicje ustalaja wg wlasnych preferencji.