Dodaj do ulubionych

Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzrokowy

29.06.15, 09:50
Witam, może część z Was zna mnie już z tego forum… ponieważ niemal od początku stres o zdrowie Synka i podejrzenia o brak prawidłowego kontaktu między Nami Rodzicami a Dzieckiem - mi towarzyszył. Zaczęło się od czekania na pierwszy uśmiech - 8 tydz, głużenie 8/9 tydz itd…
OD 2 tyg zycia Synek bardzo dużo płakał i coraz mniej spał, coraz trudniej usypiał… obecnie noce są tragiczna a mamy 8 mm sad Ale ok sen snem - wiem jaki jest ważny i też mnie to baaaaardzo martwi ale chciałabym podpytać was o kwestie wymienione w temacie wątku pod kątem zaburzeń … ( w tyle głowy stuka puka … autyzm, zespol aspergera)
Mianowicie kiedy wasze dzieci zaczęły:
1. wskazywac wzrokiem np lampe, kwiatuszki itd - czyli rozumienie mowy
1.a wskazywac reka porzadany przedmiot lub o zapytany przedmiot
1.b palcem
!! 1 !! kiedy zaczely wskazywac / szukac wzrokiem was na zapytanie gdzie mama? gdzie tata? (u nas tego nie robi a rzeczy pokazuje wzrokiem sad )
2. kiedy gaworzyc i co
3. kiedy patrzec na was w roznych pozycjach - prosto w oczy… bo niekotrzy na forum opisywali takie zachowania u dzieci
4. kiedy nasladowac i co
5. kiedy dzielic sie z wami radoscia zabawka pokazywac wam co sie podoba itd
6. dialogowac z wami - bo moj syn cos tam wokalizuje sporo ooo,aaaa, uuu i czasem ba (przerwa) ba… ale jakbo tak do siebie, albo jak cos mu sie spodoba ale nie do nas jako forma kontaktu i nawiazania 'rozmowy'


….
ehhh duzo by tego

….
Mój syn 8 mm (za tydzien)
1. wskazuje wzrokiem gdy pytam gdzie lampa, kwiatuszki, ptaszki, hau hau, telewizor
1.a nie wskazuje dlonia
1.b nie wskazuje paluszkiem - tak wiem za wczesnie !
!! 1 !! nas nie wskazuje wogole, nie szuka nawet gdy pytamy gdzie mama, tata, baba….


2. gaworzenie? chyba wogole bo czy ba ba ba z przerwamy a nie bababababa mozna nazwac gaworzeniem?

3. syn unika kontaktu wzrokowego jak jest trzymany na rekach , rozglada sie wszytsko go interesuje - gdy mowie, spiewam , patrze wolam na niego… nic sad sporadycznie przelotny mikrosekundowe spojrzenie… czesciej patrzy gdy lezy na plecach ale tez z bardzo bliska nie lubi - a zabawki tak oglada wiec to nie wada wzroku a i slyszy bo widze jego zmiane zachowania na nasze zawolanie ale nie spojrzy sad jazda w wozku okropna - patrzy wszedzie wszedzie tylko nie na nas…. nawet gdy zatrzymam wozek, kucne i mowie do malego ….

4. nie nasladuje - daje mu drewniana lyzke wale w stol i nic… klaskanie itd kopletnie nic… raczek nie zabiera ale jak klaszcze patrzy gdzies sobie tam nie na swoje raczki…

5. nie dzieli sie radoscia gdy zobaczy zabawke to sie cieszy albo jak chce do niej i nie moze to jeczy aaa uuu aaaaa ale nie spojrzy na nas czy mi tez patrzymy widzimy tylko jeczy az mu sie da…

6. nie dialogowal nigdy…

niepokojace mnie objawy:
*malo sie usmiecha, malo radosny - cieszy sie tylko na jakies tam zabawy np w umywalce, sciganki z tata, jak sie zbudzi to posle usmiech i na a kuku i chyba tyle sad
* lubi krecace sie przedmioty - pelza do kol od wozka - jak jestesmy na spacerze i jada inne wozki nie patrzy na dzieci w nich czy prowadzacych a na kola sad w samchodziku obraca kola i dotyka i kreci paluszkiem - choc nie robi tego dlugo i zajmuje sie tez innymi rzeczami
* kopie nozkami w podloze czasami, czasami ciagnie sie za uszy albo wloski na glowce sad
* ma problemy z zasnieciem, krotki sen w nocy wiele razy przerywany - jak on odpoczywa? nie wiem sad
* ciagle raczke w buzi trzyma i mocno gryzie
* nie skupia sie dluzej na jednej zabawce - choc oglada i przerwaca kartki w ksiazcze czasami oglada obrazki a czasmi po prostu przerwaca…
* na pytanie gdzie mama gdzie tata nie szuka nas nie rozumie kto to mama kto to tata sad to przykre… bo ostatnio na basenie widzialam mlodsza dziewcyznke tatao pytal: gdzie mama to sie rozgladala a jak mame zobaczyla to taaaaki usmiech a ja plywalam i tez na mnie spojrzala i sie usmiechala i cos do mnie gadala sad
…. jak cos przypomne sobie jeszcze to napisze

pozytywy:
*usmiecha sie na moj widok chyba bardziej niz na innych - rozpoznaje mnie
*wyciaga raczki jak chce na rece (ale w oczy nie patrzy, nie patrzy na twarz jak sie zblize)
* jak lezy na plecach kontakt wzrokowy lepszy, potrafi sie skupic na tym co mowie, slucha
* rozumie pytania gdzie lampa ptaszki i wuszka i wskazuje wzrokiem

* ruchowo ok : obraca sie, pelza, siada ….

tak w skrocie dziewczyny ! pozdrawiam!
Oj za duzo tego zlego u nas - spolecznie kulejemy, sen kuleje i kupy co 4-5 dni … te rzeczy ida w parze z A… jest ich za duzo bym wierzyla… chyba juz nie mam sil
czekamy na synapsis
Obserwuj wątek
      • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 10:27
        rozhisteryzowanej matki

        sama to powiedziałaś o sobie...
        Pomóż sobie i dziecku i poszukaj profesjonalnej pomocy dla siebie.

        Mój syn też "miał autyzm". (Oprócz tego przedwczesne starzenie, mukowiscydozę, zanik mięśni) Ja do tego podchodziłam w miarę racjonalnie ale lęk to lęk. Z nim się nie wygra bez pomocy, bo on wyjdzie przy pierwszej lepszej okazji. A na co dzień osłabia siły, zabiera radość. Idź do psychiatry lub psychologa. Spokojna matka to spokojne dziecko, nie ważne chore czy zdrowe.

        Teraz mój syn jest na swoim pierwszym wakacyjnym obozie, zdał do drugiej klasy. Jest super młodzieńcem, rewelacyjnie rozwiniętym społecznie, inteligentnym, wysportowanym. Twój też taki będzie.
    • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 10:21
      Konkretne miesiące, kiedy inne dzieci coś zaczęły robić, to nie jest aż taka ważna sprawa. Sprawdzanie, czy dziecko coś pokazuje, w tym pokazywanie mamy i taty - ma sens niewielki. Może nie pokazywać, bo nie chce. BABABA razem lub osobno to gaworzenie.

      Będąc na rękach dziecko rozgląda się, to norma. Od tego są ręce.
      Nikt normalny nie gapi się na drugą osobę cały czas. To byłoby źle.
      Jednak powinny być chwile, gdy nawiązujecie aktywny kontakt wzrokowy, w czasie zabaw, przewijania, masażyków. Jeżeli tak nie jest, to jest niepokojące. Ale dalej piszesz, że jednak się patrzy.

      *malo sie usmiecha, malo radosny - cieszy sie tylko na jakies tam zabawy np w u
      mywalce, sciganki z tata, jak sie zbudzi to posle usmiech i na a kuku

      brzmi normalnie, nie musi rechotać non stop.

      * lubi krecace sie przedmioty - pelza do kol od wozka - jak jestesmy na spacerze i jada inne wozki nie patrzy na dzieci w nich czy prowadzacych a na kola sad wsamchodziku obraca kola i dotyka i kreci paluszkiem - choc nie robi tego dlugo i zajmuje sie tez innymi rzeczami

      EEe, fascynacja kołami w tym wieku to nic złego, wręcz przeciwnie. Poznaje świat. Gdyby dwulatek się tak zachowywał to byłoby źle.

      * kopie nozkami w podloze czasami, czasami ciagnie sie za uszy albo wloski na glowce sad

      poznawanie własnego ciała, autostymulacja. W tym wieku ok.

      * ma problemy z zasnieciem, krotki sen w nocy wiele razy przerywany - jak on odpoczywa? nie wiem sad

      w tym wieku wiele dzieci ma problem ze spaniem. Zęby i szybki rozwój.

      * ciagle raczke w buzi trzyma i mocno gryzie

      zęby

      * nie skupia sie dluzej na jednej zabawce - choc oglada i przerwaca kartki w ksiazcze czasami oglada obrazki a czasmi po prostu przerwaca…

      może tak być aż do 3 lat.

      na pytanie gdzie mama gdzie tata nie szuka nas nie rozumie kto to mama kto to tata sad to przykre…

      na głupie pytania się nie odpowiada. Moje niemowlęta też olewały takie pytania.

      bo ostatnio na basenie widzialam mlodsza dziewcyznke tatao pytal: gdzie mama to sie rozgladala a jak mame zobaczyla to taaaaki usmi ech a ja plywalam i tez na mnie spojrzala i sie usmiechala i cos do mnie gadala

      to jest fajne ale bez wielkiego znaczenia

      *usmiecha sie na moj widok chyba bardziej niz na innych - rozpoznaje mnie

      no i super, uśmiecha się

      *wyciaga raczki jak chce na rece (ale w oczy nie patrzy, nie patrzy na twarz jak sie zblize)

      może za bardzo to analizujesz. kontakt wzrokowy ma być naturalny, nie musi się wpatrywać jak drapieżnik w ofiarę

      * jak lezy na plecach kontakt wzrokowy lepszy, potrafi sie skupic na tym co mowie, slucha

      to mów i śpiewaj, rób masażyki rączek i nóżek. Klaszcz jego rączkami i stopami. Jeśli patrzy to dobrze. Wygląda na to, ze przesadzasz.

      * rozumie pytania gdzie lampa ptaszki i wuszka i wskazuje wzrokiem

      Czyli rozumie i wskazuje. Dłonią powinien około roku a palcem wskazującym jeszcze później u mojego młodszego było jak miał koło 18m.

      * ruchowo ok : obraca sie, pelza, siada ….

      no i na tym pewnie się skupia, jeśli to nowe umiejętności. Rozwój ruchowy może łączyć się ze spowolnieniem rozwoju społecznego i rozwoju mowy. I wice wersa. Ogólny rozwój powinien iść do przodu.

      Moja rada. Skup się na pozytywach i poczekaj. Baw się z dzieckiem zamiast obserwować i testować.
      Możesz już zacząć uczyć bobomigów. Mój starszak, którego również podejrzewałam o autyzm, w wieku 11m potrafił migać już kilka znaków. Później nawet wymyślał własne. Komunikacja dwustronna bardzo przyspiesza rozwój.
        • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 23:00
          Ja migałam mówiąc. Np. "chcesz jeść"? i równocześnie przykładałam złożoną dłoń do ust. Nie wkładałam w to jakiejś większej dydaktyki ani wysiłku. Nie czekałam z niecierpliwością na efekt. Tak samo jak nie oczekiwałam, że niemowlak będzie mówić. Podpowiadam: pierwsze znaki, które dzieci łapią to jeść, pić i... lampa.

          Mowa ma sens informacyjny, chodzi o przekazanie jakiejś treści. Niemowlęta doskonale wyróżniają rzeczy ważne w danej chwili od nieważnych. Dlatego często olewają naukę klaskania, czy innych sztuczek. Robią to, co ma dla nich wartość. W bobomigach jest fajne, że mają treść.
      • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 17:02
        Hej
        Drogie Mamy wracam tu tak jak obiecalam, zeby napisac co u nas.
        Coreczka 15 października skończyła 10 miesiecy. Paulinka idzie do przodu, ale....
        Napisze co potrafi a co mnie nadal niepokoi....Najpierw to co mnie cieszy smile(sporo tego smile
        -daje to co ma w raczce jak poprosze
        - przede wszystkim je juz naprawde ładnie (problemy z karmieniem do 6-7miesiaca)
        - drzenia ,napinania, ktore bardzo mnie martwily, ustapily w 8-9 miesiacu
        - Corcia ladnie naśladuje proste czynnosci np. uderzanie raczka, kaszel, pokazywanie języka (pare razy nam sie udalo),
        -robi "tany tany" jak slyszy muzyke, wlaczamy grajaca zabawke...
        -potrafi zrobic brawo, papa (nie zawsze,ale rozumie jak ma ochote to zrobi)
        - wyr?żnia Rodzicow (wczesniej tego nie bylo )
        - cieszy sie na powrot Taty jak wraca z pracy, wita usmiechem i biegnie dac buziak jak ma ochote..
        - zaczepia mnie sama jak ma humor, przychodzi za mna do kuchni i " udaje kaszelek, zeby sie z Nią przedrzeźiac)
        - na placu zabaw, jak jestem dalej szuka mnie wzrokiem
        - gaworzy ladnie
        - szuka wzrokiem jak zapytam gdzie tata, gdzie siostra...
        - wskazuje paluszkiem
        - wydaje mi sie, ze swiadomie mowi "am" ( jak ide z jedzonkiem, mowie Paulinka "am, am" powtarza
        - płacze jak na chwilke wychodze po wozek, chyba, ze jest zajeta i nie widzi, ze Mama znika to nie...
        - jak pytam gdzie "sroczka kaszke wazyla" patfzy na raczki i pokazuje paluszki ...
        - jak starsza Siosta (2,5) zabierze Jej zabawke, popchnie płacze i szuka wzrokiem Mamy (wczesniej tego nie zauważałam
        - do obcych na raczki juz nie chce isc...(wczesniej kazdy mogl Ja wziasc, nie szukala mnie wzrokiem..?.)
        - na spacetach w wozku coraz czesciej reaguje jak zawolam, szczegolnie jak ktos obcy zaczepia sprawdza czy
        jestem...
        Teraz to co nadal bardzo mnie niepokoi ( prosze Dziewczyny napiszcie co o tym myślicie)
        Tak jak wczesniej pisałam Paulinka przede wczystkim unika kontaku wzrokowego z bliskasad wg mnie i Meża celowo...sad coś Ją blokuje....sad tylko co?
        - jak biore Ją na ręce celowo odwraca moja uwage wyciagajac raczke przed siebie na zasadzie Mama zobacz tylko daj mi spokoj...sad
        - nie lubi sie przutulac (tak jak by chcila a jednak cos przeszkadza...)
        - jak mowie daj buziaka to szybciej da poduszeczce z minie (jej ulubiona)czy misiowi, a nam to jak juz sie
        zdobedzie na buziaka to oczka spoczczone w dol...i szybko odwraca uwage ( tu znowu zauwazam, ze chce, ale
        jednak cos Ją blokuje, napewno rozumie....)
        - jak ja wolam jest dalej to biegnie, jednak jak juz jest blisko to nie skupia sie na twarzy ... chwyta za bluzke za
        guzik wg mnie rowniez celowo (chce do nas jednak cos przeszkadza....)
        - bawimy sie na podlodze ja sie poloze na brzuchu to przytuli sie do moich plecow, polozy sie na nogach..jednak
        jaK sie odwroce w druga strone czyli twarza do niej szuka innego zajecia....lub zaczepia z daleka....sad
        Prosze napiszcie co o ty myslicie ? Widze duzo zmiane w zachowaniu spolecznym Dziecka do przodu jednak ten kontakt z bliska ten brak potrzeby bliskosci.... sad
        Drogie Mamy bardzo Was prosze napiszcie co o tym sadzicie, moze ktoras z Was spotkala sie z podobna sytualcja u swojego Dziecka, jestem duzo spokojniejsza widze, ze Corcia poszla bardzo z rozwojem do przodu jednak martwi mnie te celowe unikanie kontaku z bliska...mam wrazenie, ze chce jednak ciezko Jej wytrzymac dluzsza chwilke na kolanach twarza w twarz....
        ps. Wg mnie coraz ladniej dzieli pole uwagi np. Wlaczamy misia grajacego patrzy na mnie (chwilke na zasadzie zerkniecia, ale ok w tek kwesti mysle )z usmiechem pozniej na misia....
        • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 17:49
          Wiesz co ja o tym mysle? Macie problemy ze soba i swoimi oczekiwaniami wobec dziecka. Zeby nienapisac dobitniej.

          a powiedz mi jeszcze ty sama jestes ekstrowwrtyczka, lgniesz do ludzi, w domu z mezem caly czas buziaki, glosno, gwarno, dom pelen gosci?

          Do czego zmierzam - nawet jesli byscie tacy byli (wtedy dziecko uczy sie takich zachowan) to i tak mozecie miec dziecko o innym charakterze.

          Daj dziecku spokoj. Kochaj takie jakie jwst. Przestan wnikliwie obserwac.
          • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 18:30
            Żabka 141 dziekuje za odpowiedz, szczerze mowiac wcale się nie gniewam za tak "dobitną" odpowiedz byla bym przeszczęśliwa gdybys miala racje.. rzeczywiście kiedy zaczely sie problemy z Corcia posmutniałam i mniej sie usmiecham...( z natury jestem pogodna osoba ) (natomiast przy Dziecku staram sie nie okazywac zmartwienia...., byc moze Córcia wyczuwa...mimo wszytsko... ) natomiast z tym kontaktem z bliska jest problem do wszytskich, do Taty który zawsze z usmiechem podchodzi do Babci ktora " zjadla by w calosci jak by mogla" .... itd
            Bardzo sie tym martwie.... prosze o odpowiedz Mamy ktore mialy podobny problem .....
            • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 20:58
              Ale to jest naturalne zachowanie. Widzisz corka nie moze ci jeszcze powiedziec - mamo, potrzebuje spokoju, twoja twarz obok mnie to troche dla mnie za duzo. Wiesz ile takie dzieciaczki maja naokolo bodzcow, to jest zdrowe zachowanie corki. Mam juz 18 miesieczna corke, super sie tozwija. Uwierz nie zachowywala sie inaczej. Buziaki kiedys nauczyla sie dawac, ale to chyba normalne ze byla to dla niej jakas wyuczona czynnosc a nie sposob okazywania uczuc. Teraz wydaje mi sie troche sie zmienia, przychodzi sie np przytulic, czuje ze to juz chodzi bardziej o uczucia a nie wyuczona czynnosc.

              Moja corka jest b pogodna i duzo sie usmiecha. Ale ja od poczatku caly czas sie do niej usmiechalam. Mimo wrodzonej wady serca (o ktorej wiedzialam od 20 tygodnia ciazy) nigdy sie nie stresowalam. Przed ciaza bylam z tych wiecznie stresujacych i dla dziecka i z powodu tego szczescia zwiazanego z dzieckiem sie zmienilam. Radze ci - zmien sie i ty. Czas ucieka, corka nie bedzie wiecznie taka mala. Ucz ja pogody ducha, sama sie zmien. Nie masz powodu do zmartwien. Jesli w przyszlosci bedziesz miala bierz to na klate zamiast sie zamartwiac.
              • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 21:19
                dziekuje jeszcze raz za odpowiedz ...jestem Mama dwojki dzieci jak juz wspominalam i strarsza byla calkiem inna jesli chodzi o kontakty spoleczne (tak wiem kazde dziecko jest inne) , ale u mlodszej zauwazlam celowe unikanie kontaku, nie takie naturalne .... i to mnie bardzo martwi...pracuje nad tym z coreczka codziennie, (zakladam okulary, przyklajam naklejki na twarz idp. ) wtedy patrzy, ale sama z siebie niestety nie.... i bardzo sie tym martwie nie lubi rowniez czulosci, przytulania odpycha sie wtedy... sad
                • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 21:41
                  Cóż Ci powiedzieć...
                  1 Żabka ma rację
                  2 opis rzeczy które Cię cieszą wyklucza to, czego się boisz w związku z dwiema rzeczami, które Cię martwią... Prościej dziecko jest mega społeczne i z wami związane sądząc po pierwszej części
                  3 moja mała "nauczyla" się przytulać mając 10-11 m-cy, po dwóch tygodniach przestała, przytulić się na siłę to w życiu... A teraz mając 14 m-cy znowu się przytula - ale nie na moje "przytul się" tylko wtedy kiedy ona ma taką potrzebę.
                  4 jak czytam o tym kontrakcie wzrokowym z bliska to już glupieje, bo w sumie nie wiem jak u nas z tym jest - jakoś nie wpadłam żeby to zanalizować... Patrzy? Patrzy. To już może bez rozbierania na atomy? Poza tym może - im bardziej Wy "wymuszacie" i nalegacie tym bardziej ona się wycofuje?
                  Wrzucaj na luz!
                  --
                  https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                  • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 22:54
                    koralik dziekuje za pocieszajaca odplwiedz.... czesto sama mysle podobnie jak napislas, ze to czego boje sie najbardziej (autyzm) wyklucza wiele pozytywnych zachowan..., ale ten kontakt z bliska i niehcec do przytulania martwi mnie bardzo...widze, ze Corcia chce, a cos Ją blokuje...np. jak sie bawi ze starsza Corka ja jestem gdzies obok i Siostra ja popchnie zabierze zabawke to szuka mnie wzrokiem (jak jest na podlodze) przychodzi z placzem ale ja tylko chcem Ją przytulic odpycha mnie caly czas zachowuje taki dystans...podobnie jak sie bawimy kiedy siedzi na kolanach przodem do mnie....bawimy sie w zabawy "paluszklwe" (sroczka kaszke
                    wazyla itd ) to nie patrzy na twarz....tak jak pisalas staram sie "luzowac" bo
                    naprawde wszystko powoli idzie do przodu, natomiast ten komtakt wzrokowy stoi
                    jakby w miejscu....a tak jak napisala jedna z Mam internet "kipi" jak sie wpisze w
                    google fraze : slaby kontakt wzrokowy od autyzmu....tak sie tego boje ...ale dziekuje
                    Wam za pocieszajacw odpowiedzi, sama stram sie siebie uspokajac, ale czasmi
                    panika mnie dopada....sad
                    • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.08.15, 23:23
                      Zaraz, zaraz, jak robisz sroczka kaszke - to sie chyba na rece robi czy jakos tak - to patrzy pewnie na twoje rece? Prawda? PO co mialaby patrzec na twarz? To tak na zdrowy rozum? A no coz, na twarz tak czesto nie patrzy, bo ja zna, wie jak wygladasz, wie ze moze liczyc na to ze jestes obok (czasami sprawdza). Jak przychdzi tata z pracy to biegnie do niego, patrzac na niego. To jest wlaasnie kontakt wzrokowyy. Ja tak samo jak koralik to czasami nie moge pojac o co wam kobiety chodzi. Jakbym tak analizowala swoje dziecko to tez by miala "autyzm". Prosze, wez sobie moja rade do serca i zacznij od nowa z tym maluszkiem - pozytywnie, bez oceniania i obserwowania. Opychanie jak chcesz przytulic to jest normalka, zwlaszcza jesli dzeiecko jest smutne/ zle, poza tym to przeciez przytulanie, calusy to jest jakies spoleczne zachowanie, ktorego sie nauczylismy dla okazywania uczuc, ale to nie oznacza ze taki maluszek bezie ci okazywal uczucia w ten spoosb. W ogole okazywania uczyuc u takich brzacow to nie ma co oczekiwac. Chyba ze wyuczone (ale to wtedy moze dac buziaka, moze nie, itd.). Pewnie nieraz slyszalas ze maluszki to egoisci, mysla o sobie. Uczucia twoja pokazuje np. wyrozniajac was, cieszac sie jak tata wraca z pracy. Moze poczytaj cos o rozwoju dziecka, jakas porzadna ksiazke, nie o autyzmie, tylko rozwoju, a nie internet.
    • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 10:26
      Isiaaaam,
      wybacz mi ale Ty okrejzowalas?! Jakie za dużo żeby wierzyć???? Myślę że to Ty potrzebujesz pomocy - pisze to bez odrobiny nawet złośliwości. Od początku wkrecilas sobie czarny scenariusz i z rzeczywistości wyciagasz tylko to, co go potwierdza. Ale i te potwierdzenia są marne. Przede wszystkim Twój syn na 99% rzeczy ma czas.
      tyle tego wypisalas, że aż nie wiem jak ogarnac, ale spróbuję, chociaż Ty i tak masz już w głowie swoje założenie i obawiam się, że nawet dwadzieścia dziewczyn Cię nie przekonasad
      1. Toska zaczęła sylabizowac 3 dni po skończeniu 9 m-cy, do tych 9 m-cy tylko samogłoski były
      2. Naśladować mając ciut ponad 10 m-cy. Najpierw proste ruchy, potem jaka duża i papa, a brawo zrobiła na roczek,
      3. Palec wskazujący najpierw dotykal szczegółów zabawki a dopiero potem zaczęła wskazywać na przedmioty w oddaleniu - to drugie chyba na 11 m-cy,
      4. Odwracać się do mamy baby i taty i wskazywać nas wzrokiem zaczęła jak skończyła 9 m-cy
      5. Pokazywanie zabawki - teraz i może od miesiąca.
      6. Też wielkiego zalogowania nie ma.


      Krecace zabawki fascynują wszystkie dzieci na tym etapie, patrzenie w oczy na rękach? Przecież nastąpiła zmiana pozycji - widać Swiat to po co ma się wgapiac w oczy matki?
      Źle i niespokojnie śpi i mało się uśmiecha? Bo ma znerwicowana matkę i jej emocje odbiera i mało to komfortowe.
      moje dziecko społecznie otworzyło się po 10 m-cu - teraz zaczepia wszystkich, uśmiecha się, uwielbia ludzi, dzieci etc. Wy zaraz rozpoczniecie etap zwany rewolucja 9 m-ca, który może potrwać miesiąc, dwa i zobaczysz ile i jak szybko się zmienia. Ale przede wszystkim idź dziewczyno do psychoterapety bo jesteś lekowa i to mocno może ważyć na rozwoju dziecka.

      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
        • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 11:32
          koralik37 jak zwykle się z Tobą zgadzam. ja też przez jakiś czas pocieszałam, wypisywałam odpowiedzi na jej pytania, ale ona i tak swoje. Ma normalnego dzieciaka. pamiętasz? ja tez mialam okres paniki, ale jak widzialam, że mała rusza z czymś do przodu to sie cieszylam, ona też niby sie cieszy, ale zaraz dopisuje do tego jakoś niepokojącą filozofie. tez jej zaproponowałam psychologa, ale tego w ogóle nie bierze pod uwagę. co z tego, że jej tłumaczymy pocieszamy jak ona dalej męczennicę z siebie robi, a jej dziecko to autysta pełną parą. zyczę jej jak najlepiej, ale nie mam już do niej siłsmilesmile
          • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 11:53
            iwetakreweta jestes okropna teraz dla mnie? nie ciesze sie ? ciesze? dodaj do tego ze sypiam po 2 h na dobe i wtedy moze cos ci zaswita wiesz? owszem jestem rozhisteryzowana i owszem mam psychoterapie - a nie nie biore tego pod uwage, staram sie walczyc, wyciszac, dbac, pielegnowac ale chce sie tez usokoic czekajac na synapsis? a napady lęku niestety mam? nie moja wina, i nie pozbede sie tego ot tak juz, dziekuje za troske?.
            • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 11:59
              Jeżeli sama psychoterapia nie pomaga, to warto brać leki. Tak jak pisałam wyżej, z lękiem się nie wygra tak łatwo, bo on się przyczaja pod wpływem racjonalnych argumentów, ale nie znika. Nadal jest i szkodzi.
              Ja widzę po sobie, że jak się nie wyśpię, to nagle zaczynam mieć silny lęk o dzieci. Ja to już znam i rozpoznaję, ale nie kontroluję tak do końca. Lęk zawsze wygra.
              Niewyspanie to duży problem. Jednak gdy pokonasz lęk (lekami, psychoterapią) to twój sen będzie lepszej jakości i będziesz bardziej wypoczęta.
              • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 12:12
                Isiaaaam, tez martwily mnie i martwia rozne kwestie dotyczace rozwoju mojego dziecka. Na poczatku swirowalam o wszystko. Pisalam milion postow, zakladalam watki. Nadal szukam pomocy na forum. Uspokoila mnie jednak rozmowa z pania z synapsis - dyzuruje w piatki. Zamartwiajac sie nie przegonisz A, ani nie postawisz diagmozy. Ja napisalam sobie na kartce konkretne cele i je ralizuje. W miedzyczasie bawie sie, chodze na soacery, normalnie zyje. Oto moje cele:
                1. Okulista
                2.neurologopeda
                3. Badanie kupy w kierunku pasozytow i candidy

                Kupilam zabawki z ikei - koraliki na drucie, kubeczki, ksiazeczki z filcu (mozesz sama zrobic). Duzo mowię do prawego uszka, wzmacniam fajne zachowania - popatrzy na obraz jak pytam to bije brawo i chwalę. Duzo stalychmpokarmow, chlebek, marchewka (nierozgotowana), awokado.
              • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 12:50
                Rulsanko a jak jest kp to leki chyba odpadaja?
                Kurcze ja tez b. sie boje o moja mala od porodu bo urodzila sie niedotleniona i poczatki byly ciezkie.
                Na dzien dzisiejszy sama sie "kuruje", tlumacze sobie i funkcjonuje normalnie, jestem radosna itp ale lęk czesto czuje i tak- poznaje to po specyficznym uczuciu mdlenia w żołądku.
                Heh piszesz ze nadal tak masz - ja mam nadzieje ze moze jak bedzie wieksza i mniej krucha to sie uspokoje.
                A jak sobie z tym poradzilas jak dzieci byly male?
                • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 16:17
                  Rulsanko a jak jest kp to leki chyba odpadaja?

                  Ponoć niektóre można, tylko nie wszyscy psychiatrzy się podejmują leczenia przy kp. Trzeba znaleźć takiego, co się zna.
                  Ja przy starszaku się nie zdecydowałam na leki, tzn. postanowiłam poczekać jeszcze miesiąc. Miałam kontakt z psychiatrą i wiedziałam, że jakby co to zawsze mam wyjście. To mi dało komfort psychiczny. Jak skończył pół roku, było zdecydowanie lepiej, choć przychodziły okresy lęku (między innymi autyzm przerabialiśmy). Ja wtedy miałam już wypracowaną jakąś strategię. To znaczy zasada była taka, że po pierwsze "pomyślę o tym jutro" i jeżeli dalej będzie mnie to dręczyć, to poszukam informacji. Jeżeli po wyszukaniu informacji i odczekaniu np. tygodnia dalej mnie coś dręczy, to zapisuję dziecko do specjalisty.
                  W rezultacie po specjalistach, poza ortopedą i neurologiem jak młody miał 3m - nie biegałam.

                  Heh piszesz ze nadal tak masz - ja mam nadzieje ze moze jak bedzie wieksza i mniej krucha to sie uspokoje.

                  O większe dzieci człowiek boi się jeszcze bardziej, ale z reguły umiemy sobie lepiej z tym radzić. Poza tym człowiek jest bardziej wypoczęty, przez co mózg lepiej działa. Ja mam lęki po jakichś traumatycznych wydarzeniach, ostatnio 2 pogrzeby sad albo jak jestem przemęczona.

                  A jak sobie z tym poradzilas jak dzieci byly male?

                  Ze starszym były momenty, że zamiast cieszyć się dzieckiem, to go obserwowałam pod kątem zaburzeń. Nie wiem, czy sobie dobrze poradziłam.

                  O młodszego bałam się mniej. Po pierwsze miał cudowny poród w domu narodzin, bezstresowy początek. Po drugie rozwijał się bardziej harmonijnie od starszego. Starszy pod wieloma względami był nietypowy, więc jakieś tam racjonalne powody do niepokoju były. Poza tym zero wsparcia ze strony męża (byłam wariatką dla niego i nawet groził, że mi dziecko zabierze - a poszło o to, że podejrzewałam, że syn ma azs...po latach wyszło na moje, ma azs).
                  Przy młodszym mąż już był mądrzejszy, jak miałam jakieś lęki to razem ze mną szukał informacji i rozsądnie rozmawiał zamiast wymuszać, żebym się uspokoiła.

                  Na dzien dzisiejszy sama sie "kuruje", tlumacze sobie i funkcjonuje normalnie, jestem radosna itp

                  No właśnie ja też działałam normalnie i byłam wesoła. Tylko ten lęk cały czas był. A jak minęło lato i przyszedł deszczowy listopad to lęk mnie przygniótł na amen (syn miał 5m). Latem jest chyba lepiej, przyroda sprzyja. Objawy tego, że z psychiką jest źle, są często inne od spodziewanego smutku. Utrata zainteresowań, apetytu, kłopoty ze snem, pamięcią.
                  Podstawa to nie bać się szukać pomocy w rodzinie i na zewnątrz. Wymagać wsparcia fizycznego i psychicznego jeżeli jest potrzebne smile
                • rulsanka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 16:21
                  Zapytaj na forum kp o psychiatrów znających się na leczeniu karmiących. Wiem, że są tacy. Ja trafiłam na taką, co mi kazała odstawić. U mnie się jakoś naprostowało (bardzo się starałam myśleć logicznie), ale nie wiem czy było warto. Później zaczęłam bardzo chorować. Psychika bardzo osłabia odporność, lęk jest podstępny.
                  Psychiatra oceni, czy leki są niezbędne, czy nie.
            • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 12:13
              Isiaam mamy dziecko w identycznym wieku- za tydz 8 miesiecy.
              Z opisu Twoje jest mega rozwiniete- moja ni huhu nie wskaze wzrokiem kwiatkow czy czy psa, mamy czy taty tez nie.no i nie siada.
              Kontakt wzrokowy z opisu pelna norma- dziecko nie bedzie sie w Ciebie wgapiac. I jedna bardzo wazna rzecz- niewmowlaki to dalekowidze (tak nam okulista powiedzial) wiec nie dziw sie ze unika czasem kontaktu wzrokowogo z bliska.moja tez tak ma- tak jakby ja to draznilo.to sie wyrownuje okolo roku.
              Dialogowanie, wskazywanie reka, pokazywanie zabawek, patrzenie na was jak cos chce, zabawke? Kurcze grubo grubo przesadzasz- on nawet nie ma 8iesiecy.
              A co na Twoje leki maz? Lekarz pediatra?
              Kiedy masz to synapsis zebys nie osiwiala?
              • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:03
                onka wypisalam to nasladownictwo dialogowania bo na tozsamych watkach na forum dzieci juz to robily - napisalam na pocztaku ze oczywiscie na kilka rzeczy jest jeszcze czas.

                - co do kontaktu wzrokowego ok, powiedzmy z bliska no stress? ale bawi sie ja do niego mowie ciesze sie wlaczam sie do zabawy NIC - pusto, na sparcerze pisalam wyzej 100% czasu patrzy gdzies - jakby ktos inny prowadzil wozek chyba by nawet nie zauwazyl? moge sobie mowic skakac spiewac a i tak nie uraczy mnie swoim spojrzeniem - to normalne? ja rozumiem ze ciekawe ze sie rozglada ale moze moglby raz na 30 min spojrzec?
                - do do wizyty czekam na termin uncertain
                - stysia zrobie i ja pasozyty i candidie jak ci polecili zrobic?
                - tez sie z malym bawie - bulka tarta, grochem, nasionami slonecznika, piaskiem, naczyniami i lyzka drewnaiana, jak pelza pelzam i ja , staram sie nic nie wymuszac ale jak cos zrobi zerknie to bije brawo mowie super pieknie to zrobiles itd? na prawde staram sie ze wszystkich sil. masz racje zamartwianie A odgoni ani nic nie zmieni a moze w sumie popsuc? tylko wiecie tak patrze i ciagle musze o ten wzrok zabiegac wiec to boli? i wymusza zastanowienie?! postaram sie byc bardziej ogarnieta.. ale jak bede miala napad schizy prosze dajcie znac ze jestescie!
                • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:15
                  Rozumiem ze martwi Cie kontakt wzrokowy ogolnie, zabieganie o niego.i tu mysle nikt Ci nie pomoze bo to jest bardzo subiektywne. Ja uwazam ze moja na mnie patrzy duzo ale jak sie tak nad tym zastanowie po tym co napisalas to moze jest i tak jak u Ciebie.
                  Z tym ze ja autyzmu u mojej naprawde nie podejrzewam
                  A co lekarze, maz na ten kontakt wzrokowy? Bo wiesz Ty masz najprawdopodobniej zaburzony obraz rzeczywistosci przez lęki. A kontakt wzrokowy w przeciwienstwie np do rozwoju ruchowego (obiektywny i widac jak na dloni) w odczuciu matki moze byc nie wystarczajacy ZAWSZE. Dlatego mysle ze Tobie pomoze tylko i wylacznie uzyskanie opinii jakiegos specjalisty.
                  Moja tez sie budzi w nocy non stop- co 1h co 2h. I ma przerwy godzinne lub wiecej w spaniu.ja tak czytalam tu watki o spaniu to to sie zdarza niemowlakom z zupelnie innych powodow niz autyzm.
    • nikosiowa Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 12:55
      Witaj Isiaaam, pisałam już do Ciebie w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,157995385,158061120.html?v=2&f=10034&w=157995385&a=158061120&wv.x=2 ale odpowiem jeszcze na to co tutaj napisałaś. Mój Syn do 10 miesiąca to był kompletnie zamknietym w sobie dzieckiem, wisiało mu czy jesteśmy czy z nim czy nie, kontakt wzrokowy zerowy, zero nasladownictwa, żadnych gestów (papa itp), prawie nie gaworzył, no "autysta" w pełnej kresie. Zapisaliśmy go już po 8 msc do Synapsis. I nagle w 11 msc przełom (pani w Synapsis mówiła, ze niektóre dzieci tak mają, ze długo nic i nagle rozwój ale to tak na marginesie). Zaczął naśladować, ale tylko to co mu sie podoba), więcej się uśmiechać, wskazywac palcem, poprawił się nieco kontakt wzrokowy (ale tylko z daleka, z bliska bardzo kiepski nadal), zaczął do nas przychodzić, itp. Nadal niestety jest jeszcze sporo niepokojących elementów, ale i tak jest o niebo lepiej. Druga wizyte w Synapsis mamy jak bedzie miał około 15msc i wtedy dopiero będę mogła coś więcej powiedzieć. Mamy też umówionego okulistę na 7 lipca (zalecenie z Synapsis - kontrola wzroku).

      A odp. na Twoje pytania:
      1. wskazywac wzrokiem np lampe, kwiatuszki itd - czyli rozumienie mowy - nigdy, pokazywać zaczął dopiero palcem po 11 msc
      1.a wskazywac reka porzadany przedmiot lub o zapytany przedmiot - około 11 msc
      1.b palcem - po 11 msc
      !! 1 !! kiedy zaczely wskazywac / szukac wzrokiem was na zapytanie gdzie mama? gdzie tata? (u nas tego nie robi a rzeczy pokazuje wzrokiem sad ) - tu to w ogóle było dziwnie bo tak: gdzieś koło 10 msc czasem się spojrzał na osobę zapytany "gdzie np tata", przy czym niogdy nie patrzył na mnie pytany "gdzie mama". Jak się nauczył wskazywać palcem to zapytany o przedmiot pokazał go, ale o osobę tylko na nią spojrzał. Koło 12 msc zaczął wskazywać palcem także na osoby, w tym w końcu na mnie też smile
      AHA! tak na marginesie, to pani z Synapsis mówiła że dziecko do 15 msc ma czas na nauczenie się pokazywania palcem i że to bzdura, ze musi umiec mając 10 msc.
      2. kiedy gaworzyc i co - po 7 msc najpierw jakieś dziwne dźwięki (trudno to nazwać nawet sylabami), trochę bardziej rozkręcił się koło 8 msc. Aktualnie gaworzy, ale bardzo monotematycznie i używa tylko kilku wciąż tych samych sylab.
      3. kiedy patrzec na was w roznych pozycjach - prosto w oczy? bo niekotrzy na forum opisywali takie zachowania u dzieci - nie bardzo rozumiem o co chodzi, ale u nas ogónie kontakt wzrokowy jest słaby, przy czym lepszy z daleka. Patrzy na mnie tez przy przewijaniu i czasem karmieniu, ale nie gdy do niego mówię. Reaguje jednak zawołany po imieniu, choić nie zawsze za pierwszym razem.
      4. kiedy nasladowac i co - od około 11 msc, dość dużo nasladuje, ale szybciej i chętniej łapie to co mu się podoba. Kiedy jakaś czynnośc nie jest dla niego atrakcyjna to nie powtarza wcale
      5. kiedy dzielic sie z wami radoscia zabawka pokazywac wam co sie podoba itd - czasem to robi, ale raczej rzadko i to gdzieś tak pod koniec 11 msc zaczął
      6. dialogowac z wami - bo moj syn cos tam wokalizuje sporo ooo,aaaa, uuu i czasem ba (przerwa) ba? ale jakbo tak do siebie, albo jak cos mu sie spodoba ale nie do nas jako forma kontaktu i nawiazania 'rozmowy' - odpowiada pięknie "nie" smile i to tyle z dialogu

      Tu jeszcze z mojego wątku o komunikacji: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,158006789,158060974,Re_komunikacja_i_rozumienie.html?v=2#p158060974 i relacja "z Synapsis": forum.gazeta.pl/forum/w,10034,157864847,157880134,Re_Diagnozowanie_w_Synapsis.html?v=2#p157880134
    • nikosiowa Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:09
      I powiem jeszcze tak - jeśli widzisz niepokojące rzeczy u swojego syna to diagnozuj go i nie przejmuj się, ze robią z Ciebie wariatkę. To Twoje dziecko i Ty widzisz jak na co dzień się zachowuje, więc najlepiej jesteś w stanie rozpoznać (a może przeczuwać) że cos jest nie tak. Czasem lepiej zeobić za dużo i zdobyć ostatecznie pewność, ze jednak jest ok., niż obudzić się z "ręką w nocniku" żałując, ze przecież można było zrobić coć szybciej, bo było symptomy.
      • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:12
        oczywiscie ze tak juz bylismy u psychologa dzieciecego i uznala ze syn jest w grupie ryzyka ze wzgledu na sen - nieumuejetnosc samodzielnego wyciszenia sie i zasniecia oraz czeste pobudki/plytki sen
        , dolaczajac do tego brak skupienia uwagi dluzej na jednym przdmiocie (ale ja wiem? chyba kazde dziecko cos porobi i chce nowe? albo sie nie znam,,,,) kontakt wzrkowy uznala za ok?
        - neurolodzy,
        - pediatrzy - ci to akurat chyba nic o spektrum nie wiedza? no ale
        - synapsis czekam na tel - dzisiaj dzownilam powiedzieli ze pamietaja i beda dzownic.
        • nikosiowa Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:25
          My zaczęliśmy się martwić jak maly miał 6 msc. Nasza pediatra akurat jest bardzo fajną babką i choć sama też stwierdziła, ze nie widzi nic niepokojącego (mały łatwo z nią kontakt wzrokowy nawiązał) to dała skierowanie do psychologa (bo jak powiedziała rodzice więcej widzą). Koniec końców i tak prywatnie przyszła do nas psycholog, która też stwierdziła, ze syn super się rozwija (mial 7 msc, zrobił zadania na 8). Kontakt oczywiście też nawiązywał, ale to taki "ciekawski Bolek" i jak widzi coś/kogoś nowego to zafascynowany, a z matką już tak latwo kontaktu nie łapie. Z Synapsis od razu nam mówili, że najlepiej zrobić wizyte jak skończy te 10 msc, bo wtedy juz widac jak zachowuje się pod katem społecznym. Pierwszy raz byliśmy jak miał 12 msc. w sierpniu mamy miec 2 wizytę. W lipcu mamy okulistę, potem planuje neurologa i tez chyba zrobię badanie kału, bo widzę, że dużo osób o tym pisze. Wyniki róznych badań sa nawet w takiej ankiecie co się wypelnia do synapsis, tyle, ze dostaliśmy ją krótko przed wizytą i nawet nie wiedziłam, ze warto by takie badania zrobić, bo nic nam nie wspomniano wcześniej.
          • mamamalegorozrabiaki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 14:04
            mój syn za chwilę skończy 11 miesiąc.
            wczoraj po raz pierwszy wskazał na zabawkę palcem. usiadł miesiąc temu- nie siedział sam nawet posadzony.
            gaworzy baba, mama, dada, tata, a tak to gada do siebie. nie widzę specjalnego dialogu.
            naśladuje jakoś od miesiąca i to wtedy kiedy ma na to ochotę.
            mój też lubi kółka. min. od wózka, chodzi je lizać big_grin oczywiście mu tego zabraniam big_grin
            co do snu. sama wiesz jak się czujesz kiedy nie śpisz. twoje dziecię też nie śpi prawie wcale. u nas ze snem jest bardzo podobnie. nie należy się dziwić, że jest może trochę ospały czy otępiały w ciągu dnia. ja wczoraj miałam ciężki dzień, kręciło mi się we łbie, bo prawie nic nie spałam a do późna sprawy załatwiałam i w pewnym momencie poczułam się jak jakaś psychicznie chora, jakbym była poza światem.. brak snu niszczy, bez kitu.
            no i u nas są stwierdzone lamblie w badaniu z kału, których nie możemy się za bardzo pozbyć. były też owsiki (nie było ich widać w kupce, wyszły w badaniu plasterkowym..). owsiki wyłażą w nocy i utrudniają sen. poza tym dzieci budzą się do cyca co chwilę, bo karmisz piersią, tak?
            ja wychodziłam z siebie, bo moje dziecko nie siedziało posadzone, do tej pory nie raczkuje ani nic. już dawno wywaliłam normy i nie porównuje dzieci, bo to nie ma sensu.
            no i co z tą kupą? mój robi często kupki z śluzem. to też pasuje do dzieci z zaburzeniami autystycznymi. ostatnio wypełniałam ankietę do badań do pracy magisterskiej. tytuł brzmiał coś w stylu analiza cech autystycznych u każdego z nas. bo każdy ma cechy autystyczne, mniej lub więcej, co nie oznacza, że ma autyzm od razu.
            jestem również rozhisterowaną matką. od tego się zaczyna. tak jak mówisz nie jest łatwo się zmienić. przede wszystkim co robię, żeby nie zwariować: nie czytam neta, nie wyszukuję na siłę, nie porównuję. słuchaj pozytywnej muzyki, tańcz z małym, spotykaj się z ludźmi, rób przyjemne rzeczy. czytaj książki zamiast fora. nie wynajduj nowych rzeczy na siłę. mi to pomaga.
    • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 13:55
      W odpowiedzi na twoje pytania - kiedy to, kiedy tamto - nie wiem. Zamiast sie na tym skupiac, skupilam sie na zabawie z dzieckiem, zapoznawaniem dziecka ze zdrowym jedzeniem, spedzaniem czasu na dworze, wsrod zwierzat i natury, a z drugiej strony poznawaniem miasta, innych dzieci i doroslych. W tym wszystkich zabraklo mi czasu na siedzenie z kalendarzem w reku i wyszukiwaniem w internecie - kiedy to, kiedy tamto.

      Co do usmiechu i bycia radosnym - jak mozesz oczekiwac od dziecka ze bedzie caly czas pogodne, gdy ty sie caly czas zamartwiasz? Dziecko uczy sie pogody ducha od nas i sztuczny usmiech zpanikowanej mamy go nie oszuka.

      Mam dla was dwie rady - ty wybierz sie do psychologa, a dziecku szukaj miejsca w przedszkolu. Wtedy bedzie szansa na normalny rozwoj twojego dziecka.
    • angeika89 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 15:27
      Nie czytałam całej dyskusji odpowiem tylko autorce. Otóż mój syn 22.06 skończył 8 mies i jak tak czytam to wszystko to nie wiem się się śmiać czy płakać że Ty na prawdę jakiś problem widzisz...
      Twoje dziecko jest zupełnie normalne. Mój synek też lubi kółeczka,szybko się nudzi jakąś rzeczą, rączką zdecydowanie nic nie pokazuje ew wzrokiem,a gdzie mama lub tata to czasem się spojrzy czasem nie,rączki w buzi trzyma bo pewnie ząbki idą,mój też wszystko do paszczy pcha...Z gaworzenie też jest na podobnym poziomie,czasem mu wyjdzie-tatatatat ale nie wiem czy to już świadome...
      Od 2 tyg mój genialnie raczkuje po całym domu i zaczyna powoli stawać. Ale rozwój ruchowy i społeczny nie idą w parze. Najpierw jedno potem drugie...
      Wyluzuj Kobieto i do żadnego synapisis nie idź. Bez sensu... Twoje dziecko jest normalne i żądnego autyzmu nie ma!

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
        • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 17:14
          Iwetkakrewetka - spoko - dajmy Isiaaaam szansę na uleczeniesmile
          isiaaamm - kilka spraw:
          piszesz nie ja to wymyśliłam - i tak i nie. Będąc w lęku nie widzisz rzeczywistości takiej jaką ona jest. Widzisz mocno zniekształcona. Czy widujesz się z innymi mamami i ich dziećmi? Może one by Cię przekonały że wszystko jest ok?
          moje dziecko było takie na spacerze - przeszło gdzieś tak na 9,5-10 mcy. Nie mogłam jej skupić na sobie podczas spaceru.
          Jeśli chodzisz na terapię i nie pomaga - może inny typ terapii lub terapeuta? Ja chodziłam pół roku i udało się bez leków. Ten lęk jest w Tobie i myślę że jest starszy i nie związany z dzieckiem. Być może coś z dzieciństwa? Próbowałas nazwać ten lęk?

          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
          • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 17:25
            Koralik nazwać nie ... Ale od kaf pamietam czułam sie gorsza ... Nie wiem jak miało by to wpłynąć na lek w kontekście syna ... Ogonie wszystko wieże w ciemnych barwach, zawsze... Moze i zmienic musze nie wiem kurde crying czasu brak o siłach nie wspomnę w domu syf i bród no albo bujam albo zajmuje sie synem o odesłanie nie ma mowy bo spi tylko bujany a noce juz pisałam ... Zdążę zasnac syn sie budzi... Niecierpi wam
            Powiem ciezko a dodatkowo ten slaby kontakt mnie boli. Na serio miałas tak w wozku? Koralik skad jestes?
        • angeika89 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 21:46
          Isiaaam ja nie piszę tego złośliwie czy coś. Nie jestem taka. Po prostu jak dziewczyny piszą to w Tobie jest problem nie w dziecku. Doszukujesz się problemów których nie ma. Mój mały też na spacerach ma mnie w nosie i woli oglądać okolicę albo oprze główkę i tak sobie leży.
          Spróbuj znaleźć rodziców z dziećmi w podobnym wieku i zobaczysz że syn jest zupełnie normalny. Pozdrawiam

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • awesome810 mam dwie sztuki dzieci i 29.06.15, 21:22
      za chińskiego boga nie wiem kiedy nabywały jakichś tam umiejętności... no, ok obydwaj zaczęli raczkować ok. 6 miesiąca - ale to były wakacje i koniecznie chcieli polizać psa, a ten się brzydził małych śliniaków i uciekał smile
      Dziecko czuje, że matka cała w nerwach to i ono spać nie może, to co ci jakaś pani psycholog powiedziała o samodzielnym wyciszaniu to bzdura jakaś. Oczywiście są dzieci z promocji, które same zasypiają, ale jest też sporo takich, które muszą mieć mamę i żadna samodzielność ich nie interesuje.
      Ręka w buzi - zęby, tudzież jak to dziecko pakuje wszystko do paszczy. Maca się po włosach, uszach... kobieto niedługo zacznie się macać po penisku, bo to fajne jest - co wtedy zrobisz? smile
      O dzieleniu się radością to może myślą kilkulatki, a i to nie wszystkie, raczej interesuje je radość własna. Dialog zaczęliśmy jak dziecko opanowało podstawowe (w jego słowniku) słowo, tj: "nie".
      I tak dalej, i tak dalej.
      Moda teraz jest na autyzm....
    • agnieszka.kaz1 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 21:44
      Dżizus,Isiam. Czytam Twoje posty i strasznie mi Ciebie żal. Ciebie i Twojego dziecka. Co ma być to będzie. Masz zdrowe dziecko! Za kilka miesięcy będziesz żałować że najlepsze momenty poświęciłaś na doszukiwanie się problemów. Uświadom sobie że problem jest w Twojej głowi. Czy Twój mąż Cię wspiera? Co z rodziną? Wyjdź z domu, spotkaj się z innymi mami i będzie lepiej. Dziecko to nie robót który musi odhaczyć poszczególne levele. Będzie dobrze, musisz to zrozumieć i uspokoić swoje lęki bo one Was wykończą. Depresja matki ma ogromny wpływ na dziecko. Takie maluchy np. rzadziej się śmieją i same w dorosłym życiu są narażone na zachorowanie.
      • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.06.15, 22:10
        Z jednek strony Cie rozumiem isiaaaam, z drugiej przerazasz mnie. Bo podobnie jak Ty panikowalam. Tylko ja jestem raczej typ zadaniowy. Robic cos, stymulowac. A nie rozkladac rece. Najgorszy moment w moim zyciu byl kiedy podejrzewano ze Ewa ma maloglowie miedzy 5 tyg a 4 msce zycia. Byla drobna, glowka malutka, a mnie nikt nie powiedzial, ze glowa rosnie skokowa, a ze prawie codziennie mierzylam glowe, a przyrostow brak to szybko pokarmu bylo coraz mniej...

        Kolejny straszny moment jak pani w szpitalu powiedziala, ze jej corka z porazemiem mozgowym miala podobne objawy co Ewka. Dwa tyg dusilam w sobie nerwy, pote zaliczylam dwoch neurologow. Teraz po kilku miesiacach mam straszny zal do siebie i niektorych lekarzy. Zrobilam co moglam, zeby moje dziecko bylo zdrowe, dbalam o siebie w ciazy, a tu ciagle cos. Zamartwialam sie, wyszukiwalam milion roznych rzeczy. Od padaczki,przechodzac przez autyzm i jego odmiany, porazenie mozhgowe itp... Teraz wiem, ze moglam ten czas spedzic czytajac ksiazki lub ogladajac cos, albo chocbu spiac. Przeczytalam dwie ksiazki p. Cieszynskiej, w nocy o polnocy wymienie rodzaje porazenia mozgowego i podtrafie od roznic zespol westa od padaczki mioklonii. I na co mi to? Na gów..

        Cokolwiek by to nie bylo, mojej milosci do Ewy to nie zmieni. Moze mam dziecko autystyczme, a moze indywidualistke. Nie zachowuje sie ksiazkowo? No nie, ale NIE JESTEM SPECJALISTA. Nie ocenie jej wzroku czy sluchu. Chcesz isc dp synapsis, ok - ale jesli pojawisz sie na 1 wizycie bez kilku badan i tak bedzoesz musiala je zrobic, a w miedzyczasie z latka "podejrzenie zaburzen", oszalejesz!

        Zrob sobie plan, wyklucz wadę wzroku i sluchu. Zbadaj mocz i kupę - nie sa to inwazyjne ani traumatuczne badania (no moze poza badaniem dna oka - u nas konieczme, bo oboje mamy wadę i zdarzalo soe, ze zezowala). Jesli jestes bardzo spanikowana, metale ciezkie, tsh +ft3 ft4, odwiedz audiologa.

        Takie badania standardowo wykonuje sie przy podejrzeniu - bo moze cos innego dziecko napedza lub gasi? autyzm.krakow.pl/przed-diagnoza to link do krakowskoegp osrodka, niestey czeka sie u nich rok, dlatego my jedziemy do synapsis. Nie namawiam Cie na pobieranie krwi malemu bez sensu i meczenie go!!!!! Zacznij od tej kupy, moze to lambie? Nietolerancja czegos?

        Tez sie boje o moje dziecko i czasem juz nie wiem, czy to ze mna cos nie tak czy z nia. Dlategp wybiera, jak najmniej inwazyjne srodki, a wolny czas spedzam na zabawie.

        Polecam ponadto
        www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10266155/
        www.ikea.com.pl/pl/catalog/products/80163229/

        Do tego miseczki z kisielem, kawalkami owocow itp

        Mnie pomaga winko z kolezankami albo wyjscie do kina, obiad z mezem, i dobry seks. Podrzuc malego mamie, tesciowej, wystroj sie i na chwile odetchnij. Poza tym chodse na fitness 3--4xtyg. Glowa odpoczywa. Powodzenia!!!
    • neko1982 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 30.06.15, 09:43
      Isiaaaam,dziewczyny już w zasadzie wszystko Ci napisały.Ja tylko dodam,że lęk ze z swojej natury jest irracjonalny,więc często rzeczowe argumenty do niego nie trafiają.Warto zastanowić się,skąd ten lęk i co kryje się pod spodem...
      a co do Twoich pytań odnośnie poszczególnych umiejętności-to odpowiem tak: jeśli się nie mylę,to nasi synowie są z tego samego dnia (4.11 zgadza się?) i mój syn niczego nie pokazuje ręką,a już na pewno nie palcem,odwraca się w moją stronę,jak go wołam po imieniu,ale myślę,że reaguje na mój głos,a nie na imię,fascynują go lampy,na spacerze wszystko jest ciekawsze ode mnie-zwłaszcza drzewa i panie w warzywniaku,w ostatni weekend najciekawsze były kotki moich rodziców-ja byłam zbędna,uśmiecha się duzo i często,ale chyba dlatego,że ja ciągle do niego zęby szczerzewinkpolecam branie na ręce i śpiewanie z tanczeniem-mój syn uwielbia i akurat nie przeszkadza mu mój "cudny" głostongue_out
      co do gaworzenia,to jakieś 2 tygodnie temu przez 3 dni w kółko plotl "łałała" i "ziaziazia",więc wcale nie klasyczne mamama czy bababa.Potem przestał,ale to dlatego że mu w końcu wylazly dwie dolne jedynki.Teraz skupiony jest na umiejętnościach ruchowych,bo nie gaworzy,tylko czołga się jak oo poligonie,staje w podporze i próbuje siadać,bo tego w odróżnieniu id Twojego syna,jeszcze nie potrafiwink
      I co?mam normalne,zdrowe dziecko?moim zdaniem,jak najbardziej taksmile
      • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 30.06.15, 11:55
        dziewczyny ja nie twierdze ze moj syn jest kompletnie beznadziejny! umie sporo jest kochany ale taki troszke inny? wycofany, nieobecny, mniej kontaktowy co inne dzieci! chociaz dzisiaj jakis taki fajowy i tego sie trzymam !

        nikosiowa a dlaczego wokalizacje cie martwily - wsrod innych rzeczy co wypisalas pod katem diagnozy w synapsis?! -
        • angeika89 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 30.06.15, 15:45
          Napisałaś że Twój syn jest kochany i tego się trzymaj wink Nie doszukuj się w nim problemów. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie,a z tego co piszesz Twój malec nie odbiega od normy. Mój ma prawie 8,5 mies i też wiele rzeczy nie potrafi z tego co wymieniłaś. Co do snu,to na prawdę cię rozumiem. My mieliśmy masakrę do 4 mies. Niech może tata malucha trochę cię odciąży. Trzymaj się

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
      • matkapanikara Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 30.06.15, 12:39
        Moja też ma 8 mcy i 3dni. Też już tu dziewczynom pisałam o moich obawach. Tyle tylko, że wiem, że to ja powinnam opanować swój lęk. Co do rozwoju dziecka, to jest podobnie, a być może umie mniej niż Twoje dziecko. Też jest skąpe gaworzenie właśnie tak ba przerwa ba przerwa, nie ma tego babababa chociaż teraz więcej wydaje dźwięków buzia. To mnie martwi najbardziej, wszędzie piszą, że jest to istotne. Dziewczyny napisały, że mam normalne dziecko i ja wyluzowalam, zaczęłam korzystać z ostatnich 4 mcy urlopu. Efekty są, moje dziecko zaczepialo inne dziecko w restauracji. Jak jechaliśmy winda z panem z brodą to mała patrzyła na niego później na nas i tak z 3 razy, a na koniec uśmiech dla brodacza. W sklepie wychylala się z wózka aby posłać uśmiech facetowi. W domu bawimy się w pstryczek-elektryczek, jak pytam się gdzie jest pstryczek, to wyciąga rączkę do niego. Niby mało ale się cieszę. I zauważyłam że potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, a nie tylko siedzi z matką. Na gaworzenie czekamy.
    • nagako Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 01.07.15, 13:55
      Ze mną chyba nie było tak źle sad - kobieto wykańczasz się. Ja też się zamartwiałam, uśmiechy, pokazywanie, tabelki itd. Dzisiaj mam zdrowego 2,5 latka. Owszem miał swoje problemy (zaburzenia napięcia mięśniowego) i wariowałam od tego zamiast cieszyć się moim dzieckiem, zamiast mu zaufać. I wiesz gdy teraz patrzę na filmiki z czasu gdy był malutki to widzę jak wiele on robił, jak patrzył, "analizował" - to widać w jego mimice. Pytasz kiedy dzieci osiągały różne umiejętności. Młody zaczął pokazywać dużo po tym jak skończył rok, niemalże od roku dziecko mówi zdaniami, zapamiętuje wszystko w mig (oczywiście to co mu się podoba i go interesuje wink ), jest cudowny i wspaniały a ja pluje sobie w brodę za te miesiące które spędziłam na martwieniu się. Po prostu nie wzięłam poprawki na to że moje dziecko ma charakter tatusia jest spokojny, nie ciągnie go do tych najbardziej rozbieganych dzieci. Ma swoje trudności - ale każde dziecko je ma jedne większe inne mniejsze. Idź do specjalistów z dzieckiem niech Cię uspokoją, idź do specjalisty ze sobą, piszę to ze współczuciem bo wiem jak sama zadręczałam siebie i męża moim strachem.
        • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 19:21
          Dziewczyny... juz po i niestety nie jestem mamą nadmiernie wyszukującą i głupią.... Oceniany jest jako: Chłopiec z wolniejszym startem - mało mowi (mało gaworzy, Wokalizuje) a jesli juz to nie dialogując z nami crying, mało naprzemiennosci - tzn wciągania nas w zabawę i naśladowania prostych czynności.... Co jest wynikiem pewnie głównie krótkiego kontaktu wzrokowego. Do obserwacji ... Wszystko co widziałam i czułam... Rozpadam sie na milion kawałków crying

            • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 20:22
              Koralik
              ale mały , nie próbował i w domu tez nie próbuje naśladować prostych czynności tj np jak uderzam ręka w stół to synek po pokazaniu parokrotnym, nawet i jego raczka, powinien spróbować, nie mowie o papa ćwieki 8mm, no i nie wciąga nas w zabawę np cos mu sie podoba np. A ku ku czy gonienie po domu czy dotykaniem buzi naszej nie wiem cokolwiek to gdy jest koniec a chce wiecej powinien jakos to pokazac-ZAINICJOWAĆ, 'poprosić' o jeszcze... No i ten brak dialogowania, naśladowania mowy, powtarzania... Na pytanie gdzie mama ... Nawet nie szukał crying((
              • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 20:38
                Czyli jednak krzywdę zrobiliuncertain ech. Jeśli piszę nie nasladowala NICZEGO to dokładnie to mam na myśli - nawet uderzania ręka o stol! Do dziś mało dialoguje. Mamę i tatę nasza skumala mając 9 m-cy a w tabeli ksiazeczkowej jest na skończone 10. Isiaaam, piiiiiupppppppppppp tu nastąpiła wiązanka soczystych przekleństw ale sama się zmoderowalamwink jeśli za 3 m-ce będzie tak samo to fakt można pomyśleć - ale nie teraz. Wszystkie Ci tu pisaliśmy i u wszystkich dzieci tę umiejętności nastąpiły później. Wkraczacie teraz w rewolucję 9 m-ca i za miesiąc/dwa wszystko może być inaczej!!!!
                --
                https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                  • gaska29 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 03.07.15, 08:07
                    Nie ma reguly ze dzieci autystyczne zle spia. Znam dziecko z autyzmem ktore do 18 mz spalo ladnie a pozniej tragedia... U nas bylo odwrotnie. Teraz moj syn przesypia 12h Bez pobudki!

                    Teraz moj syn ma 3 lata. Mowi sporo. Utrzymuje z nami super kontakt wzrokowy ale czasem obcych traktuje jak powietrze jakby nie istnieli. Ma natrectwa na pukncie zamykania drzwii musza byc zamkniete i tyczy sie to wszystkiego co sie otwiera. Na spacerze takze. Ma nagle wybuchy krzyku i placzu i wtedy chce by go wziac na rece i przytulic. Zawsze wybiera sobie jedna osobe z ktora jest blisko reszte ignoruje. Jakbma babcie w domu to zamiast mamy przytula sie do niej bo ona nie jest wymagajaca w stosunku do niego. Zawsze wybiera osoby u ktorych cos ugra. Proszac o cos nie patrzy na nas czasem wkladal nam cos w nasze rece i probowal naszymi rekoma cos zrobic. Lubi sie przytulac bawic z nami calowac. Lubi byc chwalony. Chce robic wszystko sam i z nami. Potrafi wykonywac jedna czynnosc dluuugo caly dzien np klejenie tasma i ciecie jej nozyczkami. Czesto nuci sobie jakies melodie. Czasami mowi do siebie cos i cos robi. Lubi bawic sie za zamknietymi drzwiami w samotnosci. Nie bawi sie z dziecmi jakby ich nie zauwazal. Ma zaburzenia SI. Tyle chyba. Diagnoze mamy od 3 tyg wiec zaczynamy nasza droge z biurokracja. Od wrzesnia idzie do przedszkola integracyjnego i tam bedzie mial terapie... Jak cos to pytajcie
                    • nikosiowa Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 03.07.15, 09:00
                      gaska29 a kiedy zauważyliście ze coś jest nie tak? Co Was martwiło we wcześniejszym rozwoju syna, ze zglosiliscie sie po diagnozę? Czego np nie robił co robiły inne dzieci? Co do Twojej córki to na podstawie opisu uważam ze rozwija sie super. Mój wielu z tych rzeczy nauczył sie w okolicach roczku! Myśle ze neurologopeda każe ja obserwować tylko dlatego, ze u jej brata stwierdzono autyzm, bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo zaburzeń u kolejnych dzieci. W ogóle nie dostrzega jak dużo mała potrafi
                        • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 03.07.15, 10:48
                          Isiaaamm myślę o Tobie od rana i może w punktach:
                          1 myślę że teraz to terapia jest Ci potrzebna jeszcze bardziej
                          2 mam nadzieję, że młody naprawdę pięknie ruszy i za 3-4 m-ce nie będzie tematu
                          3 kiedy następna obserwacja w synapsis?
                          4 to może być najtrudniejsze - może powinnaś oswoić myśl ze Twoje dziecko ma coś ze spectrum. Oswoić i zacząć się godzić. To bolesne ale potem powinno być Ci łatwiej. Bo teraz masz etap strasznej szarpaniny i rozpaczy i to Cię oslabia. To jest taki mój sposób - wyobrazić sobie czarny scenariusz, przetrawic go i pogodzić się z nim. A potem ułożyć wszystko od nowa. I może się okazać ze rzeczywistośc zrobi Ci jednak miła niespodzianka. To jest strategia - jestem pogodzona z najtrudniejszym więc może mnie już tylko spotkać lepsze.
                          trzymaj się!
                          --
                          https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                        • nikosiowa Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 03.07.15, 12:47
                          Od kontaktu wzrokowego (a w zasadzie jego braku) zaczęły sie nasze obawy i szukanie odpowiedzi na pytanie co jest nie tak. Gdy Syn był mlodszy patrzył na nas tylko w pozycji na plecach (za bardzo nie miał wyboruwink). kiedy był noszony (tylko w pionie, bo pozycji leżącej nie znosił), gdy sie bawił, pil z piersi itp.nigdy nie szukał kontaktu wzrokowego. Duzo musieliśmy sie nagimnastykować zeby sie w ogóle uśmiechnął, nie cieszył sie na nasz powrót, nie naśladował. Gaworzyć zaczął koło 7 miesiąca ale mało i dość niestandardowo, żadnych typowych bababa, same pojedyncze sylaby (i to bardzo ograniczony repertuar), cześciej jednak samogłoski, wokalizacji, jakieś piski, krzyki. Ja tak naprawdę w ogóle nie nazwałabym tego gaworzeniem, ale była wtedy u nas psycholog i stwierdziła, ze pięknie gaworzy, No to niech będzie ze gaworzył wink Tak jak już pisałam przełom nastąpił w 11 miesiącu. Kontakt wzrokowy nadal słaby, patrzy na mnie tylko jak bawi go to co mowię (np gdy naśladuje zwierzątka). We wtorek mamy okulistę (zalecenie z Synapsis) zobaczymy czy coś wyjdzie. Nasza historie z wizyty w Synapsis pewnie znasz bo dawałam ci linka do przeczytania. Powiem tak - gdybyśmy byli tam w 8 miesiącu dostalibysmy to samo stwierdzenie co wy. Na szczęście byliśmy pózniej (w sumie dziwie sie ze was tak wcześnie wzięli, bo nam od razu powiedziano ze po 10 msc, bo wtedy lepiej widać czy dziecko społeczne). W ogóle mój syn teraz a 5 msc temu to dwoje rożnych dzieci. Nadal dużo mnie niepokoi, ale cieszę sie ze robi super postępy. Jeszcze pare dni temunpisalam np ze poproszony pokaże mi czym sie bawi ale sam z siebie nie. Ostatnio zaś coraz cześciej sammpokazuje co ma w rączce i patrzy na mnie. Krótko, ale patrzy czy widzę i nazywam dana rZecz. Czekamy wiec na okulistę, a potem będziemy myślec dalej.
          • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 20:23
            isiaaam ja czekam już na telefon od 4 miesiecy i nie zadzwonili, a Ty już byłaś na wizycie?? przecież niedawno go dopiero zapisywałaś, jak tam dzwoniłam powtórnie to kazali czekać, ale ja juz nie czekam. moja tez miała baaardzoooo wolny start, i dalej mało naśladuje raczej coś jej pokazuje lub poproszę zeby pokazala to zalapie po dwóch trzech dniach i dopiero robi gdy mówie np. pokaz jaka jestes duza itp, ale zeby robila to co ja robie w danej chwili to raczej nie, ale się nie martwie bo skubana dużo rozumie. Moja powtarzam w 8 mc byla ameba, nie gaworzyla nie usmiechala sie kontakt wzrokowy kapa, zagadywanie jej moje czy kokokolwiek miala głeboko w powazaniu, nie naśladowała nie pokazywała ani palcem ani nogą. Autysta pełną parą, 10 mc ruszyła powoli teraz rośnie mały bystrzak który dalej jest powściągliwy na zaczepki innych, ale już jej o żadne choroby nie podejrzewam. ufff, Isiaaam spokojnie!
            • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 20:31
              Iweta jeszcze raz:
              mały nie próbował i w domu tez nie próbuje naśladować prostych czynności tj np jak uderzam ręka w stół to synek po pokazaniu parokrotnym, nawet i jego raczka, powinien spróbować, no i nie wciąga nas w zabawę np cos mu sie podoba np. A ku ku czy gonienie po domu czy dotykaniem buzi naszej nie wiem cokolwiek to gdy jest koniec a chce wiecej powinien jakos to pokazac-ZAINICJOWAĆ, 'poprosić' o jeszcze... No i ten brak dialogowania, naśladowania mowy, powtarzania...
              Tak u was z ręka ma sercu było? I jak sie bawiła z wami to długo nie patrzyła ztm kontakt był ale nie mega dlugi w oczy?
              • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:11
                Na moje to w tym Synapsis maja napisane ze od ktoregos miesiaca dziecko costam ma robic i tak samo przygladaja sie 8 czy 9 miesiaczniakowi a to duza roznica.
                Moja tez nie nasladuje absolutnie chyba nic. Wciaganie w zabawe hmm.
                Isiaaam ale przeciez wolniejszy start to nie diagnoza. Napisali czego nie robi bo nie robi no ale pytanie czy musi w tym wieku? Dziewczyny pisza ze ich dzieci zachowywaly sie podobnie i nadrabiaja. Wiesz jak idziesz do takich specjalistow to zawsze napisza ze do obserwacji bo przeciez cos moze wyjsc i jak tak nie napisza no to straca autorytet.
                A nawet jesli Twoj synek mialby ZA lub autyzm to z tym tez mozna funkcjonowac przeciez. U mnie w rodzinie sa takie osoby. Sa specyficzne. Bylo/jest im troche pod gorke ale zyja z tym i sa szczesliwe.
                musisz tak zaczac myslec, tlumaczyc sobie ze a) albo z tego wyjdzie b) nawet jesli to to nie koniec swiata, zycie.
                Napisz Isiaaam co masz z tym robic oprocz obserwacji- jakies cwiczenia z synkiem?
              • chaton82 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:49
                Moja jak miala 8 mies nie sylabizowala, nie nasladowala NIC z reka na sercu, nie pokazywala nic palcem, kontakt wzrokowy byl chyba ok. Teraz 19 lipca rok, robi papa, halo halo, kosi, miesza lyzka itp itd, nic nie mowi, wciaga w zabawe : zaczyna sama uciekac, ukrywa sie za zaslona, za poduszka.
                Poczekaj miesiac dwa powinien zaskoczyc ze wszystkim.
            • gaska29 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:19
              Czytam co piszecie ale zanim skomentuje pozwolcoe ze napisze jak bylo u nas. Wybaczcie ze bez polskich znakow ale mala zasypia i cos czuje ze za chwile sie obudzi.
              Moj syn urodzil sie identycznie jak moja corka przez cc w 36tyg. Ciaze obie zagrozone przedwczesnym porodem. Z nim dostawalam fenoterol i isoptin w pompie a z malabna szczescie udalo sie bez. Synek od poczatku robil wszystko pozno. Pozno usiadl zaczal raczkowal w 14 miesiacu a chodzic w 17mz. Pamietam nieprzespane noce przez rok jego zycia - budzenie sie co 15min i kwekanie tak jakby juz byl wyspany. W dzien tez krotkie drzemki. Na spacerach do 6mz darl sie i denerwowal. Nie interesowal sie zabawkami i nowosciami. Nowej nieznanej zabawki nie wzial a nawet na nia nie spojrzal. Dopiero jak lezala dluugi czas to sie przekonywal do niej. Adaptacja do nowego otoczenia i ludzi to byla tragedia. Wyjazdy z noclegamj to byl horror bo byl marudny plakal ciagle musialam go nosic.... I tak mniej wiecej do roku. W 8 miesiacu pieknie bil brawo brawo bawil sie w akuku mial dobry kontakt wzrokowy z nami lubil sie przytulac ale.... Gdy wychodzilam nie plakal za mna a jak wracal nie cieszyl sie.... Byl mega spokojny posadzony siedzial i bawil sie zabawkami bedacymi w zasiegu reki. Po reszte nie chcialo mu sie ruszyc. Malo wokalizowal ale pierwsze slowo bylo jak mial 8,5miesiaca baaaabaaa. Nie wolal jak moja corka: babababa tatata tylko dwie cylaby. Chcial sluchac tylko kilku wybranych piosenek przed snem jedzac kaszke bo jak wlaczylam inna to sie denerwowal i nie jadl. Jak skonczyl rok zamiast zabawkami bawil sie kosmetykami a dokladniej tubkami past do zebow... Auto nie sluzylk do jezdzenia tylko do krecenia kolkami doslownie. Ale nieprawidlowe to jest jesli utrzymuje sie dluzej niz rok takze spokojnie. Co tu jeszcze wam napisac o nim - malo rozumial jak na roczne dziecko nie sygnalizowal ze chce jesc badz nie chce nie wskazywal nic byl raczej bierny. Mowa ruszyla po 2 roku zycia ale z echolalia. Powtarzal cale zaslyszale zdania frazy z wierszy bajek odtwarzal idealnie melodie bajki mowil z pamieci. Nie mowil ja tylko ON a na pytanie: chcesz pic? Odpowiada: chcesz pic. To chyba tyle. Znam wiele mam dzieci z autyzmem - jedne pieknie spia w nocy inne super rozwijaja sie fizycznie... Nie ma reguly. Jedno wiem- ze jak matka czuje ze cos jest nie tak to nalezy jej zaufac. Matczyna intuicja jest niezawodna!!
              • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:46
                Moja Ewka tez nie sygnalizuje, ze jest glodna (wg psychologa niepokojace), ani nie rzuca sie na nowe zabawki.

                Jak wygladaly wasze wyjazdy? U nas w nowym miejscu Ewk poczatkowo musi bcyc na rekach. Ale pote m chce byc na podlodze, wstawqc it

                Zaczela zgrzytac zebami (wyszly gorne jedynki). I tak mysle, czy kupy nie zbadac. Zgrzyta w dzien (w nocy poki co nie slyszalam)
                • chaton82 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:51
                  Stysia matko Ty spedzasz za duzo czasu na internecie i czytasz !!!!! Zgrzytanie zebow jak wychodza inne jest calkiem normalne, bo to nowy dzwiek dla dziecka i nowe doswiadczenie wink Tez bylam taka glupia i wklepalam to w google tez wyczytalam co TY, potem kolezanki sie pukaly w czolo, bo kazde z ich dzieci robilo dokladnie to samo !! Daj na luz tongue_out
                  • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:54
                    Prawda prawda, ale do synapsisu kupe w kierunku candidy i tak musimy zbadac wink

                    Ostatnie dwa dni mam jakies gorsze. Ewka dalej nie opanowala chwytu pesetowego, do tego wskazuje tylko gdzie jest oko i to kciukiem. Jutro idziemy do logopedy, pewnie znowu na korytarzu spotkam pania psycholog i juz jestem cala chora.
                    • chaton82 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 21:59
                      Stysia moja tez wskazywala kciukiem, minelo wink do tej pory cos z daleka wskazuje czasami palcem czasami cala reka wink Nie podejrzewam juz od dawna zadnego A smile Moja tez nie sygnalizuje glodu \ tzn marudzi jak jest glodna, ale ja czesto nie wiem czy glodna czy spiaca. i tak przyklad z dzis, Mamy refluks i jak atakuje to nie budzi sie w nocy na jedzenie, dzis sie nie obudzila, wiec uznalam, ze w dzien tez bedzie malo jadla ( tak zawsze jest) zjadla pol zupy. potem przez 2 godziny marudzila, spac nie chciala, moja mama zaczela jej kroic drugie danie to o malo nie zjadla talerza. Pochlonela CALE udko z kurczaka dolozyla chlebem i warzywami !! Potem nie chciala podwieczorku wiec stwierdzilam, ze sie za duzo najadla na obiad. Kolacje zjadla cala i sie rzucala 2 godziny zeby zasnac uncertain cos mnie podkusilo, ze moze ona glodna no i tak bylo zjadla jeszcze 2/3 banana. Wiec moral z tego taki, ze moje dziecko glod sygnalizuje brakiem spania wink kupy oczywiscie w zaden sposob nie sygnalizuje tongue_out
                      • gaska29 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 02.07.15, 22:07
                        A ja myśle ze trzeba wywazyc to wszystko - nie popadac w paranoje ale tez nalezy zachowac czujnosc! Nasza neurologopeda ktora prowadzi syna i specjalizuje sie w autyzmie twierdzi ze 9 miesiac powinien u KAZDEGO dziecka przyniesc przelom w komunikacji. Tez mnie nastraszyla i kazala bacznie obserwowac corke. Ma obecnie 8,5 miesiaca ur w 36 tyg wiec skorygowany 7,5, pelza jak torpeda nie siada sama. Gaworzy ma super kontakt wzrokowy spi wspaniale cala noc pokazuje u misia gdzie jest oko. Na pytanie gdzie lampa gdzie pilka patrzy w tym kierunku. Potrafi wyjac klocki z pudelka Patrzy na obiekt na ktory ja patrze lubi sie z nami bawic i wyglupiac. Robi brawo brawo ale wtedy kiedy ona chce. Wyciaga reke w kierunku przedmiotu o ktory pytam i ktory zna. Usmiecha sie do obcych ale nie ufna jest zbytnio. A mimo to neurologopeda powiedziala ze robi za malo jak na jej wiek! ;//