Dodaj do ulubionych

Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzrokowy

    • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 13.08.15, 14:08
      Za radą ilonka246, baba_za_kolkiem

      ZMIANY:

      Mój syn 9 miesięcy (+ 1 tydzien)
      1. wskazuje wzrokiem duuużo rzeczy: lampa, kwiatuszki, ptaszki, hau hau, telewizor, motylki na scianie, piórka na zaslonie, pstyk-pstryk, dzidzia (w lustrze, na paczce pampersow), lwa w ksiazeczce, flage, brum brum nosporo tego!
      1.a zaczyna wskazuje dlonia - na spacerze wyciaga cala dłoń na znaki drogowe, na flagi, na drzewka,na tramawaj
      1.b nie wskazuje paluszkiem - jeszcze ma czas !
      !! 1 !! NAS - mame, tate, babcie, pana, pania, wujka, ciocie itd szuka gdy pytamy gdzie tata, baba?. itd i odnajduje wzrokiem (nawet na spacerze lub basenie co jest super bo wczesniej wogole nie bylo z nim kontaktu - taki swiat ciekawy)
      * nie wskazuje w ksiazeczce - tylko lwa ulubionego dotyka raczka jak pytam smile , ale duzo wzrokiem odnajduje jak pytam
      * mamy zwierzatka naklejki, przyklejam mu na scianie/lustrze i nazywam muuu, koko, kwa kwa itd czasami to o co spytam sciaga odkleja smile
      * pokazuje oko na misiu - ale tylko raz szybko i tyle - nudzi mu sie, pokazal to wystarczy smile (czasami tez ignoruje wogole moje pytanie gdzie misio ma okotongue_outsmile

      2. gaworzenie - nadal kiepsko; nie ma już 'ba ba ba' z przerwamy lub pojedynczego ba jak wczesniej, jest duzo wokalizacji aaa, oooo, oooaaaa, oooeeee, jeeeeejeeee, sporadycznie buuu,abuuu, bubu, gugu

      3. syn unika kontaktu wzrokowego jak jest trzymany na rekach -mniej o ten kontakt ja zabiegam, czasem na chwile spojrzy ale juz sa sie tak tym nie zadreczam, synek rozglada sie i wszytsko go interesuje; ALE! gdy jestem gdzies np w sklepie, kosciele gdzie sa obcy ktorzy zagaduja albo blisko stoją i trzymam malego na rekach to az sie odwraca o 180 stop by sprawdzic czy jest mama i czy to ja go trzymam smile; gdy zmieniam pieluszke patrzy, gdy karmie tez juz czesto patrzy, gdy lulam do snu patrzy, czasami po przebudzeniu lezac buzia do buzi patrzy i sie SAM PIERWSZY do mnie usmiecha kiss***

      !! WÓZEK !! - PATRZY! o wiele czesciej i dluzej ! bawi sie - pytamy : szybciej? patrzy i sie usmiecha to kawalek podbiegamy, smieje sie. Patrzy znowu big_grin pytam szybciej? i biegniemy smile a wczoraj mial samochodzik to pol drogi mi go dawal a ja mowilam dziekuje i podskakiwalam bardzo sie cieszyl, oddawalam samochodzik mowilam proszeeee big_grin i go bral, po czym za chwilke znow mi dawal patrzac sie na mnie!!!

      4. zaczął nasladować - daje mu drewniana lyzke i uderza w stol, garnki? na zabawkach jak mu cos pokaze jak cos zrobic - to powtarza po mnie czynnosci, robi a kuku zza firanki sam lapie firanke i sie chowa i tak jakby probuje czasami powiedziec aaaaguku, karmi nas chrupkami - czasami sam, czasami jak mowie DAJ MAMIE AM smile, jak znajdzie moja szminke przyklada mi ja do ust, podlewam kwiati na balkonie i spryskuje je robiac psik psik on bierze ten pojemnik i rusza nad kwiatkami - i codziennie rano pytam gdzie psik psik bierze w raczki i wyrywa sie do kwiatow (wyciga raczke) i podlewamy wink; szczotka do wlosow robi mi czesu-czesu; na daj podaje mi rzeczy do reki, wrzuca spinacze do pudelka - pokazalam mu a teraz maly sam wysypuje z pudla a pozniej je wklada!
      *klaskanie - kosi-kosi nadal brak, papa nie wystepuje; nie nasladuje taki duzy, itd

      5. tak jakby zaczynal sie dzielić radością - glownie z daleka, cos ma w raczce podnosi do gory i patrzy na mnie smile

      6. nie dialogowal nigdy i nadal nie dialoguje choc staram sie czynnie wlaczac do jego wokalizacji i z nim jakos konwersowac !

      niepokojace mnie objawy:
      * !kiedys! malo sie usmiecha, malo radosny - !dzis! jest o wiele radosniejszym chlopczykiem - nie jest mega smieszkiem ale juz mniej trzeba o usmiech zabiegac a niejednokrotnie sam pierwszy usmiecha sie do nas, do obcych - zalezy kto mu sie spodoba - przyglada sie , czasem sie usmiechnie ale zwykle powazny i ostatnio sie bardzo wstydzi i sie wtula we mnie smile
      * !kiedys! lubi krecace sie przedmioty - pelza do kol od wozka - !dzis! nadal tak robi ale to norma, nie robi tego natretnie, namietnie chwile sie bawi i cos innego robi smile
      * !kiedys! kopie nozkami w podloze- !dzis! rzadziej, ale nawet jesli to robi to ja to polubilam bo on to robi w zaleznosci od nawierzchni spradza dzwieki- smieszny jest; czasami ciagnie sie za uszy albo wloski na glowce - dzieci tak maja, poznaja swoje cialko, a czasem na zęby, ze zmeczenia itd
      * ma problemy z zasnieciem, krotki sen w nocy wiele razy przerywany - PRZYZYCZAILAM SIE kiedys w koncu bedzie spal do 18 rz pewnie nie bede bujac synka kiss
      * !kiedys! ciagle raczke w buzi trzyma i mocno gryzie - nie tak ciągle wink, zęby?
      *!kiedys! nie skupia sie dluzej na jednej zabawce - !dzis ale pewnie i kiedys tylko inaczej na to patrzylam! potrafi sie skupić jak go coś mocno zainteresuje, a tak to bawi się jak dziecko wszystkim!!!

      pozytywy:
      *usmiecha sie na moj widok ! jest radosniejszy!
      *wyciaga raczki jak chce na rece i patrzy czesto w oczy wtedy - juz z bliska jak podchodze to nie ale spoko luz !
      * jak lezy na plecach kontakt wzrokowy super, z daleka super, w wozku o niebo lepszy! , potrafi sie skupic na tym co mowie, slucha
      * rozumie mowe, wskazuje wzrokiem, zaczyna wyciagac raczke, zaczyna cos tam nasladowac

      * ruchowo super przez miesiąc poszedl : obraca sie, pelza, siada ?. CZWORAKUJE, SIADA, WSTAJE PRZY MEBLACH/SCIANIE, CHODZI DO BOKU PRZY MEBLACH, ZE STANIA SIADA SAMODZIELNIE

      * kupy codziennie lub co 2gi dzien !

      ** na dzien dzisiejszy 'martwie sie' : brakiem gaworzenia/dialogowania, brakiem nasladownictwa 'swoim cialem' - nasladuje czynnosci z przedmiotami , a kosi-kosi, itd nie; niewielkim zainteresowaniem dziecmi,
      ALE TO TYLKO TAKIE MOJE LEKI nie tak duze jak mieisac temu ! poniewaz WIDZE JAK SYN SIE ROZWIJA I staram sie byc DOBREJ MYSLI!

      KOCHAM SYNKA kiss

      Dam znac za miesiac co u Nas!

      ŻYCZE WSZYSTKIM POSTEPOW, SPOKOJU, CIERPLIWOSCI, ZADOWOLENIA, MNIEJ STRESU I WIECEJ WYROZUMIALOSCI DLA LĘKÓW DRUGIEGO CZŁOWIEKA!

      Dziekuje za wsparcie i kopniaki! smile))
      • kuradomowa81 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 14.08.15, 14:58
        Jak dla mnie, z Twojej "inwentaryzacji" wystarczy tylko "WIDZE JAK SYN SIE ROZWIJA I staram sie byc DOBREJ MYSLI!KOCHAM SYNKA". I to jest super pozytywne; zresztą w całym poście czuć trochę innego "ducha", więcej ciepłych słów o synu, poczucia humoru; potrafisz też zwrócić uwagę na jego temperament (bo na osobowość to chyba za wcześnie?), a nie tylko oceniasz "postępy".WOW!
        Jeśli za miesiąc masz zamiar podobny post powtórzyć, to napisz proszę wielkimi literami, że właściwie na wszystkie z wymienionych czynności syn ma jeszcze mnóstwo czasu! Bo Twoja analiza wygląda tak profesjonalnie, jakbyś przedstawiała kwestionariusz od psychologa dziecięcego. Mój syn-14 miesięcy-nie robi wszystkiego, co Twój; naprawdę! Tyle że ja wiem, że nic z tego nie wynika i w diagnozy "zaburzeń ze spektrum autyzmu" nie będę się bawić. Tobie życzę, żeby ten rok macierzyńskiego nie pozostał w Twojej pamięci jako czas wypełniony lękami i ciągłymi wizytami u lekarzy. Pozdrawiam serdecznie!
          • ilonka246 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 18.08.15, 21:50
            Do 12 jezeli dziecko nie gaworzy ,wtedy mozna sie niepokoic serio . Mowie tu o niewielkim opoznieniu . Jezeli u Was pojawily sie zbitki sylab np bubu ,o ktorym pisalas nie masz czyms sie martwic ,bo mozna nazwac to gaworzeniem ,z tym ze tych zbitek powinno byc coraz wiecej .Pozniej pojawiaja sie ciagi sylabowe .Orientacyjnie 9-10 miesiecy ,ale tylko orientacyjnie ! Spokojnie! Nie wymyslaj !
            • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 04:39
              Ikonka / nie wymyślam ale 2 miesusce temu było ba przerwa ba czasem baba - przez moze miesiac to było co 2gi dzien / czekałam ze ruszy dalej, szeptal tez ba ba pa. Teraz tego nie ma a to bubu uwierz jest raz na 3 dni i to nie cały dzien i nie wyraźne BU BU BU tylko cichutkoe tak mu wychodzi z pluciem jakby a nie na zasadzie powtarzania bubu swojego ... Nie wymyślam a szczerze sie tym martwie crying
              • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 06:04
                I czy nie jest tak ILONKA ze dziecko do nauki mowy potrzebuje tego kontaktu wzrokowego? patrzenia na usta itd by sie uczyć? Mój gdy mowie nie patrzy wogole sie nie przyglada sad na prawde sad
                * doszło jeszcze notoryczne ssanie palca wskazujacego, ciągniecie uszka i wlosow na prawde mocno; w ten sam sposób, stereotypie? * zaczęłam sie przyglądać i bawi sie zabawkami
                Tez Zawsze w ten sam sposób - Potrzasa, stuka itd bez przeznaczenia i celu; nie próbuje raz tak czy siak- ma taka zabawkę lwa - trzeba młotkiem uderzać by kulki wyleciały
                To młotka nigdy nie użył choc pokazałam jak, wyjmuje sam piłki raczka , nie wciska / a wtedy zabawka gra itd,
                - uwielbia wszystkim kręcić obracać koła itd - otwierać. Zamykać drzwi, książeczki jak
                Ogląda to patrzy na ulamk sekundy chyba ze jest nowa to dluzej patrzy ale gdy czytam ni lubi tego crying ciągnie mnie za ucho - zawsze gdy je, zasypia, trzymam go na rekach ciągnie mnie lub innych za ucho, nowe na siacerze na rekach to mietosi moje ucho; Według mnie to stereotypie crying
                * wychodzimy na spacer to zawsze pierwsze musimy isc na schody zobaczyc przez ulubione okno, gdy kieruje sie od razu do windy to płacz crying * wskazywanie ręka tak nagle jak sie pojawilo tak nagle nie ma juz sad
                Nowości plusy;
                * zaczal dawać Czesc na słowo Czesc
                • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 08:39
                  Acha! Znowu masz atak paniki! Spokojnie!
                  Zabawy "bez sensu" są normalne,
                  Moja Toska czytania też nie lubi,
                  A to że się denerwuje jak do okna nie podejdziesz to już zupełny luz.
                  O uszach nic nie wiem za to o zabawie włosami to już mogę artykuł napisać.
                  Tymek ma 9,5? Spokojnie z tym gaworzeniem. Do tego słuch potrzebny a nie tylko patrzenie.
                  --
                  https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                • helenaizuza Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 12:26
                  Ostatni raz na spokojnie odpowiem - 100% niemowląt ma JAKIES stereotypie. Zwykle to targanie uszu albo włosów. Mogą być inne.
                  Nie oczekuj celowej zabawy od niemowlęcia. Skok rozwojowy - kategorie- ok. 9 m.ż. , a sekwencje - dopiero ok. 12 m.ż., a moim zdaniem nawet później.
                  Do rozwoju mowy potrzebny jest SŁUCH - głuche dzieci nie mówią, a niewidome i owszem.
                  Rytuały - rytuały to 100% rozwojowej.
                  ODPUŚĆ, ODPUŚĆ, OPDUŚĆ.
                  • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 12:46
                    Ej dziewczyny a skoro sie tak znacie to kiedy budowanie wiezy, piramidek, wrzucanie do pudelka? Moja w wieku Tymka i pediatra kaze mi to z nia robic- brac jej raczke i budowac, ukladac, wrzucac?!na moje to za wczesnie-mojej to nie interesuje za bardzo.
                    Aaaa no i nasladowanie- takie male dzieci to wybiorczo chyba bardzo nasladuja - cos je musi bardzo zainteresowac?i bywa tak ze najpierw cos robi a potem przestaja?
                    Ja juz pisalam w innym watku ze szalona pediatre tu mamy- na 7mies juz mnie pytala czy mala wskazuje wzrokiem przedmioty.i zawsze jak od niej wyjde to mam wrazenie ze jakos nie do konca kumate to moje dziecko choc na co dzien mysle inaczej....
                    • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 14:29
                      Onka, zmieniaj pediatre!! Poważnie! Wrzucanie klocków do kubeczka to było z 11? Naśladowanie też i też wybiórczo. Sortery są na 15-18, tak samo wieże.
                      Isiaaam - przecież Ty żałobę po własnych wymyslach chcesz przeżyć a nie po stanie faktycznym! Dobrze Ci szlo a znowu się wkrecilas. A jak Tymka nie chcesz to mi go daj. Ja już więcej dzieci mieć nie mogę a bym chciała!
                      --
                      https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                      • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 14:44
                        Poza tym jest spoko. Stara sie i przejmuje- wole tak a wiezowe kwestie to bede olewac skoro tak.
                        Isiaaam bardzo mi Ciebie zal jest. Ja tez
                        Jestem bardzo lekowa i znam ten okropny bol brzucha z tym zwiazany. Z tym ze nigdy moje leki sie nie zmaterializowaly. Jezeli spotykalo mnie cos zlego to zazwyczaj cos zupelnie innego niz sie spodziewalam. Mysle ze u Was bedzie podobnie. Isiaam pomysl- balas ze sie nie usmiechnie- usmiechnal sie. Ze nie bedzie nic rozumial- rozumie bardzo duzo. I zastanow o ile rzeczy jeszcze w tym rozwoju sie martwilas a sie zadzialy w koncu. A Ty sie martwisz o kolejne.
                        Wskazywac na jakis czas raczka moja tez prEstawala/przestaje. Teraz jest troche chora albo ida jej zeby i tez slaby kontakt mamy. Moze byc milion powodow tego. A czasu zmarnowanego na martwienie nikt Ci nie wroci.
                        A nawet jesli Tymon bedzie miala jakies problemy rozwojowe to naprawde nie jest tragedia, musisz to zrozumiec. Zycie nie jest idealne i kazdy ma jakies problemy- jak nie takie to inne. A ze wymarzony zdrowy- ktora mama nie marzy o zdrowym bezproblemowym dziecku?? I co maja robic te z chorymi?
                        Wydaje mi sie ze gdyby sie okazalo ze Tymek ma problemy poradzilabys sobie lepiej niz teraz - bo teraz lek Cie wykancza, a tak to bedziesz wiedziala na czym stoisz i co robic. Jestesmy czesto silniejsi niz nam sie wydaje.
                        Co nie zmienia faktu ze uwazam ze przesadzasz i za bardzo analizujesz Tymka- moze miec gorszy dzien a Ty od razu wpadasz w panike
                • baba_za_kolkiem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 12:37
                  Isiaaam, obawiam się najgorszego. Myślę, ze twój syn ma wszystkie typowe objawy autyzmu.
                  No cóż, trudno, tego już nie cofniesz.

                  Twoje dziecko ma autyzm.

                  To chyba chciałaś usłyszeć?
                  Nie ma się co wykręcać, nie gaworzy, stereotypie, wszystko pasuje.
                  Ma autyzm jak nic. Pewnikiem też nigdy nie będzie mówił, bo przecież nie gaworzy!!??!!?

                  Tylko co teraz?
                  Słucham?
                  Co teraz z tym robimy?
                  Osiągnęłaś to czego chciałaś. Ja już stwierdzam autyzm, zaraz zrobią to pozostałe użytkowniczki forum. I co dalej? Jaki następny krok? Proszę o poważną odpowiedź.
                    • baba_za_kolkiem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 19:49
                      Dasz rade, jestes w tym najlepsza, przezywasz te załobe od jego urodzenia chyba, spisałaś go na straty dawno temu i teraz się w tym pławisz. To ci daje energie zyciową, sens życia, doszukiwanie się chorób u swojego synka.
                      Czerpiesz z tego energie, az dziwne że mały się rozwija jakby nigdy nic.
                      Lecz się kobieto.
                      A ten wątek nadaje się do zgłoszenia do jakichś służb, celem wdrożenia poważnego monitoringu nad tą rodziną. Koniecznie jakiejś terapii.
                          • mama_ijejdziecko Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 19.08.15, 23:05
                            Witajcie ,

                            Niesamowicie skąplikowany watek, ale myślę ze mimo wszystko ważny i potrzebny. Kilka miesięcy temu brakowało mi takiej informacji/dyskusji, kiedy przeszukiwałam Internet i sama bardzo martwiłam się o rozwój swojej córeczki. Jest cos w tym ze żyjemy w zbyt „świadomych czasach”, za wiele rzeczy analizujemy i albo zbyt wiele powstało tabelek /norm/ poradników które tłustymi literami wypisują co i kiedy musi dziecko.
                            Ktoś kiedyś powiedział ze Internet jest błogosławieństwem ale i przekleństwem i chyba rzeczywiście tak jest. Bo moje „prywatne piekło „ rozpętało się kiedy moja 4 miesięczna córeczka nadal nie nawiązywała z nami kontaktu wzrokowego albo robiła to tylko w pozycji poziomej leżąc. Wyszukiwarka Google kipi tylko jednym pierwszymi objawami autyzmu.
                            Tylko tu nie o sam autyzm chodzi, to co bardzo mnie przytłoczyło , wbiło w ziemie i rozwaliło moje serce to poczucie ze nie mam żadnego kontaktu z własnym dzieckiem , ono na mnie nie patrzyła nie odwzajemniała uśmiechów. Tuliłam , nosiłam kołysałam, śpiewałam, tańczyłam, poświęcałam się w 100 % , a w ciągu całego dnia, a ona może spojrzała na mnie trzy cztery razy i po przebudzeniu posłała jeden uśmiech. Był to niesamowicie ciężki czas i łzy Cisna mi się do oczu jak tylko o tym pomyślę. Do tej pory tak na prawdę nie wiem co takiego dolegało mojej córeczce co spowodowało ze przez dobre kilka miesięcy była tak zamknięta.
                            Myślę ze mogłabym ułożyć mapę nawigacyjną forów jakie przeszukałam. Znam na pamięć historię matek tu z forum gazety i innych forów. Szczególnie Anithan i Pieczki. Dzięki nim jestem dziś o wiele spokojniejsza i dzięki radom innych mam wiedziałam co robić, jak bawić się z dzieckiem, jak wcześnie interweniować..na co zwracać uwagę, jak samej nie zwariować i tu na wątku też można takie rady przeczytać.
                            Moja córeczka podobnie jak większość mam dzieciaków tu na wątku nie jest żadnym podręcznikowym przykładem rozwoju dziecka i w zasadzie do 7 miesiąca nie mieliśmy z nią żadnego kontaktu. Nie będę wypisywać tu ze nie mieliśmy z nią kontaktu w wózku w pozycji pionowej, kiedy była noszona na rekach bo generalnie jak przeczytałam ten watek to uznałam ze takich dzieci jest zdecydowanie więcej. Nie udzielałam się wcześniej bo bardzo wiele czasu zajęło mi to żeby pogodzić się z tym , ze nie mam roześmianego dziecka, które wgapia się w ludzi i posyła do nich uśmiechy od ucha do ucha , nie zaczepia dźwiękiem i interesuje się bardziej przedmiotami.
                            Moja córeczka bardzo odstawała społecznie , do 7 miesiąca kontakt z nią był na prawdę mały mogę tu spokojnie utożsamić się z niektórymi mami i potem ruszała do przodu. Jest jeszcze bardzo malutka bo ma 9 miesięcy wiec nie wiem w jakim kierunku pójdzie jej rozwój, ale wiem jedno że zrobię wszystko, aby rosła w poczuciu że jest najfajniejsza i najmądrzejsza, chwale ją za każdy dźwięk , każdy uśmiech i każdy ruch, każde spojrzenie jest ich dziś tak wiele….. tak na nie czekałam i się doczekałam. Wiem , że w tak wczesnym wieku nie ma sensu chodzić po specjalistach i się radzic, bo ja odwiedziałam tabun lekarzy i żaden z nich nie powiedział mi tyle ile mamy w Internecie, trzeba zaufać własnemu dziecku. Jestem oczywiście zwolennikiem wczesnej interwencji i stymulacji rozwoju dziecka ale w tym wieku może on polegać głównie na zabawie na interakcji z dzieckiem na poświęceniu mu czasu bez względu na to czy jest kontaktowe, czy nie.

                            Isiaaaam bardzo rozumiem co czujesz i nie wiesz jak mocno mimo ze się nie znamy i po raz pierwszy się tu wypowiadam trzymam kciuki za Twojego synka. O Ciebie się nie martwię, bo wiem tylko ze jak tylko Tymek zacznie spoglądać na Ciebie częściej będziesz „ mogła przenosić góry „. Sama tak się czuje !!! Ucieszył mnie bardzo Twój post o postępach syna. Szkoda tylko ze nie dotrzymałaś napisanego tam słowa, ze odezwiesz się za miesiąc, a póki co trochę się wyłączysz. Jestem przerażona tym jak bezpośrednio tutaj wszyscy wyrażają swoja opinie na temat Twojej paniki i obaw. Myślę, że przede wszystkim przez to ten wątek jest taki ciężki. Rzeczywiście może zbyt intensywnie i emocjonalnie podchodzisz do sprawy i zbyt często wypisujesz swoje obawy. Wpadłaś już właśnie w to błędne koło nie skupiasz się na pozytywach dziecka a ciągle analizujesz co już powinno umieć i dlaczego tak a nie inaczej. Myślę, że Tymek na prawdę idzie do przodu i zmierza w dobra stronę, nie czuję się w żaden sposób kompetentna, aby uznać czy Twoje dziecko jest w 100 % zdrowe, ale proszę przemyśl to i może rzeczywiście nie zaglądaj tu przez jakiś czas , odpocznij od Internetu i zdaj relacje za miesiąc .Będę tu na pewno. Pozostałym mamom tez życzę dużo spokoju i samej radości z postępów dzieciaków.

                            • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 00:17
                              Mama_ijejdziecko dziekuje za post.
                              * juz jest wszystko dobrze z kontaktem? Pewno
                              Nie gaworzy?

                              * wiem ze histerycznie sie wypowiadam - ale po całym dniu pracy, użytkowanej energii wlanej w syna ile moge tu czesto puszczają moje emocje ... Tylko tu bo gdzie? Przy mężu płacze wieczorem ... I tu...
                                • matkapanikara Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 11:04
                                  Normalnie, aż się we mnie gotuję, jak to przeczytałam.
                                  1. Isiaam miałaś pisać o pozytywnych rzeczach i wrócić tu za miesiąc i co?
                                  2. Byłaś ze SOBĄ u psychologa lub psychiatry? Bo teraz już tylko fachowiec może Tobie pomóc.
                                  3. Ty, przez pół roku po postawionej przez siebie diagnozie, jeszcze nie zaakceptowalas takiego stanu rzeczy? Czego Ty się boisz?
                                  4.Tysiące kobiet i ich dzieci ma zdecydowanie większe problemy nowotwory, wylewy do mózgu, niedotlenienia, zaniki mięśni i dają radę, a Ty co? z powodu braku gaworzenia chcesz oddać swojego syna?( jeżeli nawet na sekundę) Drugie tyle kobiet , które nie mogą mieć dzieci, oddało by wiele aby mieć takiego syna jak Twój.
                                  5. Jakie dajesz środowisko do rozwoju Tomkowi? Nawet jeżeli bawisz się z nim w dzień na 100%, a wieczorami płaczesz po kątach, to Twój syn głupi nie jest i widzi, że nie jesteś szczera w tym co robisz.
                                  6. Ponadto Twój syn to cząstka Ciebie, jak możesz wymagać od niego uśmiechów, radości, super reakcji, jak Ty jesteś pełna lęków? Czy zupełnie zdrowy czy z cechami ze spaktrum, to Ty musisz nauczyć go żyć i patrzeć na świat.
                                  7. Nawet jeżeli Twój syn ma cechy ze spektrum, to nie wiesz w jaką stronę się to rozwinie. Przeczytałam gdzieś, że dzieci z cechami autystycznymi są dostosowane do nowej rzeczywistości. Nikt z nas nie wie jak świat będzie wyglądał za 20 lat, może im będzie łatwiej sie odnaleźć.
                                  8. Ponadto uważam, że Tymek jak na 9 m-cy rozwija się super. Jednak coś gaworzy. Sama prof. C. pisała, że na powtarzanie sylab jest czas do 14 czy 16 mcy.
                                  Idź dziewczyno do specjalisty, bo Ciebie szkoda, ale przede wszystkim tego dzieciaka.
                                  • mama_ijejdziecko Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 11:43
                                    Oprócz syna alekasndryjurek kojarzę też na forum historię apple, która potem zmieniła nick na gigi, czy coś takiego spróbuję ją odnaleźć i podeśle tu linka. Tak moja córka zaczęła gaworzyć jest tego coraz więcej, ale zaczynało się dokładnie jak u Twojego syna ba , ma pojedynczo i raz na parę dni , a później z dnia na dzień było tych sylab więcej. Czy Tymek dostawał albo dostaje może jakieś żelazo na anemie ? My tak jak pisaliśmy odwiedziliśmy tabun lekarzy i miedzy innymi osteopatę, który bada m. in . fakt czy dziecku przy porodzie nie zostały zablokowane jakieś kręgi, czy nie ma w jakiejś partii wzmożonego napięcia mięśniowego. Okazało się, że Laura właśnie miała nieco go za dużo w niektórych częściach ciała tak jak w obrębie barek i czaszki. Bardzo zainteresował lekarza fakt ze dziecko przez trzy miesiące brało żelazo, powiedział właśnie ze skutkami brania żelaza przez tak małe dziecko może byc opóźnienie reakcji wzrokowej i wogole takie "otępienie dziecka" nie pamiętam już dokładnie jak wyjaśnił te skutki żelaza, ale uważam że rzeczywiście coś w tym jest. Powiedział ze sama powinna wrócić do normy trzeba dać jej trochę czasu. Wogole po tej wizycie Laura stała sie o wiele bardziej radośniejsza także możliwe ze rzeczywiście jakieś kręgi miała zablokowane i stąd była taka zamknięta. Poród naturalny ale bardzo szybki, a to dla dziecka dobre nie jest.
                            • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 12:43
                              mamai jejdziecko, opisałaś zachowanie mojej córki i moje uczucia własnie do 7 mc jej życia, potem ruszyła i znowu był zastój koło 8 mc aż do 10 kiedy wszystko zrobiło się łatwiejsze. Dziś ma prawie 13 mc, dalej nie ma czasu w oczy patrzeć, ani nie jest typową smieszką. Do obcych podchodzi z wielką rezerwą, ale mama stała się najważniejsza, a dłuuugo dłuuugo mnie nie zauwazała, byłam jak powietrze, niesamowity dół osiągnełam. Pisałam Isiiiaaamm tysiąc razy o tym, ale ona nie rozumie, Znam doskonale historię Pieczki i ona dawała mi siłę, a Isiaaaam nic nie jest w stanie dać siły. Ona nie użala się już nad synem a nad sobą, ona stała się " gwiazdą całego zamieszania" liczy się Ona i to jaka jest załamana, a to, że my wierzymy w Tymka tłumaczymy, że bystry i o wiele bardziej do przodu niż moja córka w jego wieku OLEWA, i to nas wkur...ia, bo już nie wkurza, ale własnie wkur..ia. Zrobiła z Tymka prawie kalekę społeczną, a on biedny nic nie rozumie czuje tylko, że matka wariatka, bo pomocy nie chce poszukać. Nie dla siebie, ale dla własnego dziecka, bo opanowana matka to szczęsliwe dziecko. Też strach mój siegał apogeum, opisałam już co czułam, ale byłam przy dziecku, a ona jest może, ale tylko fizycznie. To smutne i wku...a...jące.
                              • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 12:52
                                aaa i moja do dziś nie da się przytulić, od razu się odpycha, ale już mnie to nie smuci i nie wiąze tego z zadną chorobą. tak ma, ja też nie lubię czułości, aale od niej z chęcia przyjełabym przytulaska, zostało mi cierpliwie czekać. Poza tym każda z nas może mieć tu autystyczne dziecko, choroba ta często pojawia się w 18 miesiacu życia. Może zacznijmy się nakręcać, które dziecko ma najwieksze szanse załapać się na spectrum. Myslę, żę trochę paniki i już kazda z nas nie spała by po nocach.
                        • kuradomowa81 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 12:00
                          Też mi się tak wydaje.Dlatego Babo za kółkiem,Iweto,Koralik,Helenaizuza,Tolu,Stysiu,Ilonko,Matkopanikaro(przepraszam,jesli pomyliłam bądź pominęłam czyjś nick)może na parę dni zero reakcji na wypisywane tu rzeczy(chociaż jest to trudne)?Zobaczymy,kto będzie udzielał się w dyskusji poza Isiaaam.Normalnie namierzanie IP by się przydałobig_grin A jeśli problemy tej kobiety nie są dziełem trolla,to i tak gadanie na forum jej nie pomoże.Na litość,prawie 950 postów jej nie pomogło!
                          • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 12:16
                            Ewa zaczela chodzic. A dzis pól dnia kladzie mi sie na podlodze, jest marudna. Nie ma goraczki. Jechac do lekarza czy od razu szpital?

                            Oczywiscie, ironia. Jak kazdy miewam gorsze dni - ale isiaaambijesz rekordy, Pamietam jak laski naskoczyly na Ciebie, zniknelas na kilka miesoecy - pisalas wtedy na forum INNY SWIAT. Zaczynam powoli myslec, zr nasze grono jest NIEWYSTARCZAJCO kompetente, chyba musisz wrocic na INNY SWIAT. Nasze 950 postow mozna rozbic o kant d... zamiast lepiej, z Toba jest gorzej.

                            Nie dociera do Ciebie, ze krzywdzisz syna i jak bedzie tak nadal, dziewczyny z forum zawalcza o odszukanie cie w realu? O naslanie opieki spolecznej?
                            • ilonka246 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.08.15, 13:56
                              Isiaam ja już nie mam siły odpisywać Ci na te posty .Jestem przerażona Twoim stanem zdrowia . Prosiłam Cię -nie analizuj !Napisałaś ,że tego nie robisz , a z post wynika ,że analizujesz ze zdwojoną siłą . Wszystko , co napisałaś -co nazwałaś obawami , jest normalne ! stukanie zabawkami ? W tym wieku , on będzie stukał i rzucał zabawkami , bo dziecko najzwyczajniej w świecie bada dźwięki ! Szepta? Jejuuu isiaaam , to najnormalniejszy etap rozwoju mowy . Bububu , Ba ba ba , ga ga , gu gu -TO JEST GAWORZENIE !!Nie zależnie od tego , czy wypowiadane szeptem , czy NIE !!!Nie spodziewaj się ,że od razu będzie wypowiadał mamamama , tatattata , daj mu spokojnie nauczyć się składać sylaby . Może być tak ,że przez jakiś czas ćwiczy jeden zlepek . Przestań nazywać wszystko stereotypiami , bo to niedorzeczne co piszesz! Palec w buzi , szarpanie za ucho ? Uważasz ,że to powód by uważać ,że dziecko ma autyzm? Jejuu Isiaam , proponowałam Ci .Jestem z z warszawy . pokaż mi to dziecko , my napijemy się herbaty , może zdołam Cię uspokoić , ale olałaś !
      • vinca Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 20.02.16, 15:46
        Jeszcze pare tygodni temu bylam gotowa i ja zalic sie tutaj na moje dziecie w ktorym zaczelam dopatrywac sie autyzmu, ale....
        Do jeszcze niedawna papa robila albo i nie, nic nie pokazywala na obrazku a juz na pewno nie to o co ją prosilam, slabo pokazywala oko, nosek itd. Slabo nasladowala...
        Teraz ma skonczone 13 miesiecy i non stop pokazuje cos paluszkiem, czesci ciala pokazuje pieknie i u nas i u siebie (łącznie z raczkami, nozkami, brzuszkiem, kolankami itd). Papa robi teraz kazdemu wrecz odruchowo.
        Pozwólmy rozwijac sie tym naszym dzieciakom w swoim tempie!!!
        Piszecie o dzieciach 10 miesiecznych ze nie pokazują, że nie reagują jakbyscie chcialy - na Boga, to maluchy jeszcze są!
          • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 21.09.15, 21:39
            Wiecie, wieciewink brano, dowiedziono, obalono dowody etc. Jaka prawda nikt nie wie. Ale do meritum - nie nie zaszczepilam, lęk rozumiem - też się cykamwink a na razie nie szczepie, bo Tocha ciągle nie chodzi, wygląda ze jest jakiś kłopot - nikt nie wie jaki to jej teraz organizmu nie dociaze.
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
              • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 12:28
                Dobry neonatolog - któremu naprawdę ufam bo i doświadczenie wielkie i sprawdzalnosc wszelkich porad 99,9% - stwierdził, że jeśli dziecko które usiadlo na 7 m-cy, raczkuje od 7,5 m-ca na tym etapie jeszcze nie chodzi samodzielnie to jest to jakieś zaburzenie psycho-ruchowe. Nie patologia, ale zaburzenie. Co innego gdyby wszystko robiło ruchowo późno, ale nie - wszystko dość wcześnie a tu zonk. Jakiś problem jest z równowaga, wiotkimi stopami etc etc. Ona bez podparcia nadal nie stoi - nie utrzymuje się. Myślę że do tej górnej granicy 18 m-cy się "zmieści" i ruszy, ale pewności nie ma więc nie dokladam jej na razie przeżyć szczepionkowych.
                Onka - ja do teraz robiłam wszystko zgodnie z kalendarzem, zostaje nam ostatnia dawka 5w1 na półtora roku, no i ten MMR. Szczepionki to trudny i kontrowersyjny temat - każdy robi jak uwaza. Ale jeśli dziecko ciężko przechodzilo poprzednie (co masz dokładnie na myśli?) to może trzeba pogadać o tym z pediatra?
                --
                https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                • helenaizuza Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 13:06
                  Może tak być. Może wiotka jest, w normie, ale bardziej wiotka niż średnia krajowa. Moja tez dość późno zaczęła chodzić, bo jak miła 13 miesięcy, a wstawała przy meblach, jak miła niespełna 8m, raczkować i siadać 7m, więc wszyscy się spodziewali, że chodzenie to kwestia kilku miesięcy, a tu nie. No i doskonalenie chodu do masakra jakaś była. Dopiero od kilku miesięcy serce mnie nie boli jak biega (a ma 3 i 3), bo do tej pory słabo mi było. Wyglądała jakby na twarz miała lecieć. No i właśnie niedawno wyszło, że jest dość wiotka i ma luźne stawy - luźniejsze niż większość dzieci i najpewniej nieznaczne zaburzenia SI (w trakcie diagnozy jesteśmy). No i będziemy ćwiczyć, choć ja myślę, że i bez tego sobie poradzi, bo ostatnio robi "skokowo" stabilniejsza i sprawniejsza. Chyba potrzebowała więcej czasu niż reszta, bo już na placu zabaw widzę, że mieści się w tzw. średniej. Także powodzenia - myślę, że ruszy niedługo.
                • helenaizuza Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 13:11
                  A to huśtaj ja jak najczęściej - to pomaga w kwestii równowagi. U nas to było niejako naturalne, bo huśtanie to była obsesja długo. Sama sobie w ten sposób kompensowała kłopoty z równowagą i na placu zabaw istniała TYLKO huśtawka - mogła godzinami tak. Jest mistrzem świata w huśtaniu, bije na głowę straszaki - praktyka czyni mistrza smile Odkąd jest stabilniejsza i nie ma kłopotów z równowagą huśta się duuużo mniej. Tak normalnie jak każde dziecko.
            • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 19:39
              Koralik, naprawde? A mnie sie wydawalo ze ty normalnie calkiem sensownie piszesz smile

              Nie ma zwiazku pomiedzy szczepionka na MMR i autyzmem. Nie ma! I to nie jest tak jak piszesz, ze nikt nie wie jak to jest naprawde. Naukowcy wiedza i nie jesst tak jak piszesz.

              I nie ma co sie bac tej sczzepionki. Pisze to jako mama dziacka, ktore mialo tzw. odronnne poronna, czyli po szczepieniu wszystkie obajwy odry - goraczka, wysypka. Dwa dni i minelo i dziecko na nic sie nie skarzylo.

              A ze odra jest znowu w naszych okolicach to wiadomo. Nie mowiac juz ze w Europie jest teraz coraz wiecej uchodzcow, i czesto te osoby nie byly szczepione na wszystko na co my. Warto teraz zadbac o narobienie zaleglych sczepionek.
              • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 22:56
                Hihihi Żabka - bo ja piszę sensownie - ale to jak i Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarekwink szczepie jak trza a Mmr teraz nie chce ze względu na te napięcia i chodzenie a nie autyzm! Bać się boję bo wypadawink
                Tocha skończyła 15 m-cy. Przy meblach owszem i za dwie łapy się domaga. Bez tego - nawet nie stoi. Spoko - poczekamsmile
                --
                https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                • zabka141 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 23.09.15, 20:04
                  No wiesz, moja ruszyla jakby motywowana przedszkolem - tam wszystkie dzieci juz chodzily. Niby umiala w tym 14/15 miesiacu chodzic przy meblach, ale wolala raczkowac. Jak poszla do przedszkola - tydzien minal - i zaczela naprawde chodzic.

                  Stad jesli dziecko raczkowalo wczesnie to wcale nie wydaje mi sie ze musi chodzic wczesnie. Sa i takie eggzemplarze (jak moja corka) ktore tak byly wprawione w raczkowaniu ze po po prostu raczkowanie jest latwiejsze.

                  A co do szczepienia - sczep. Na pewno bedzie jakas kolejna epidemia niedlugo odry, nie warto ryzykowac. Szczepienie nic a nic corce nie zaszkodzi. Lepiej teraz niz w porze zimowej, gdy jest wieksza szansa na jakies infekcje.
            • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 22.09.15, 22:08
              może lekko obniżone napięcie, mam ze trzy koleżanki dzieci starsze o miesiąc i dwa mc też nie chodzą, ale spokojnie czekają, innej kumpeli mała ruszyła z kopyta po ukonczeniu 18 mc, badań mase, w końcu wyszło lekko obniżone napięcie. Koralik ruszy. A próbuje?, może to zwykły lęk przed chodzeniem.
        • onka14 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 21.09.15, 21:55
          Dziewczyny podczepie sie, ale popytam o inne szczepionki procz MMR. Pozostale szczepienia lecicie z kalendarzem? Jak znosza Wasze male np szczepionki skojarzone?podobno tez moga wywolywac problemy heh...
          Nas czeka kolejna Hexa i tez sie boje bo poprzednie zniosla bardzo zle. Lekarze bagatelizuja ale mam obawy co by ta Hexa nie przelala czary np... No kosmos te lęki!
                  • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 23.09.15, 20:35
                    Co jej się dostało???. Prawdę pisałyśmy, zimny kubeł wylałyśmy, chciałysmy jej pomoc tym,a nie zniszczyc. Dłuuugo trwało pocieszanie, bardzo długo. Potem było jasne , że z nią może być Coś nie tak i trzeba było uzmysłowić dziewczynie, żeby poszukała pomocy. Ja nie widzę w tym nic z dostania się jej. Pisząc tu do nas na forum musiała się liczyć, że zostanie poddana ocenie, jak każda z nas. Powinna czuć się zoobowiązana napisać jak u niej. Duzo matek na to czeka, zwłaszcza te z obawami podobnymi jak jej, a jest tu takich duzo za pewne.
                  • babazdziadem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 24.09.15, 09:31
                    Moje dziecko zaczęło w końcu pełzać,ma siedem i pół miesiąca,prężenia i prostowanie nóg zdarzają się bardzo rzadko,w międzyczasie dwa zęby,szczepienie i trzy dni gorączki ,po nim,wirusówka i następna gorączka...chodzę jak zombie,przerwał zmowę milczenia ...ale nie są to sylaby,mówi a ,e i czasami wyrwie się ghe...tak z francuska trochęwinkMój strach o niego raz znika raz wraca ze zdwojoną siła...nadal nie przytula się i woli zasypiać z pieluszką niż ze mną,dziecko cygańskie w stu procentach,obojetne kto z nim przebywa,ale obcych się boi,natomiast wśród bliskich nie ma jednej wyróżnionej osoby(w domyśle mnie)...to mnie boli,nie ukrywam.Czekam cały czas na tą więź...jedyną w swoim rodzaju.Kontrola u neurologa wypadła pomyślnie,podobno reakcje społeczne ma prawidłowe .Pozdrawiam Was serdecznie i też jestem ciekawa jak reszta dzieci,napiszcie co u Was dziewczyny.
                      • ilonka246 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 24.09.15, 13:04
                        Hej dziewczynysmile

                        Koraliku ,to mnie troche nastraszylas ! Mianowicie moja corka ma rok ,a tez nie chodzi ,tylko raczkuje z predkoscia swiatla ,no i chodzi przy meblach ! Ok .zaden bylby problem ,tylko ona z tych wczesnosiedzacych,wczesbostojacych i wczesnoraczkujacych . Podobnie jak u Ciebie Koraliku ,moja mala nie czolgala sie ,tylko od razu na 4 majac 6,5 miesiaca . Za malenkiego rehabilitowana . Ponoc ,juz nie ma napiecia .Z koleii moja neonatolog mowi ,ze dzieci bardzo sprawnie raczkujace zaczynaja pozniej chodzic ,wiec zglupialam .
                        Koralikua Twoja mala ,nawet sekundy sama nie stoji sama?

                        Iwetka z Isiaam sie jeszcze nie widzialam , mialam troche rzeczy na glowie ,a poza tym ciezko jest sie do niej dobic . Z tego co mi wiadomo ,to chyba za dobrze nie jest.

                        Stysiu ,a jak u Was? Jak sie ma Ewa? Jak wskazywanie?

                        Moja mala ,raz pokazuje palcem,a raz reka. Czy u Was dziewczyny tez tak jest?

                        Babozdziadem - luzikk- u nas na tym.etapie bylo tak samo i podobnie jak u Iwety ,lek separacyjny pokazal sie na roczeksmile .

                        Bylam pelna lekow i obaw .a teraz jestem pewna ,ze dziecku nic nie jest . Nawet ok . roczku kontakt wzrokowy jest super!smile
                    • matkapanikara Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 24.09.15, 14:38
                      To ja też się odezwę, wywołana do tablicy. Mamy prawie 11 m-cy.
                      Mała potrafi dość dużo. Gaworzy od 9 m-cy i 3 tyg baba mama brum brum i ciągi sylabowe ale jeszcze bez zrozumienia. Dialoguje.
                      Naśladuje kosi kosi, jaką duża, hallo hallo, tany tany, papa i potrafi zrobić sama z siebie jak wychodzimy z domu czy np ze sklepu, albo ktoś wychodzi od nas.
                      Daje mi buzi, robi czesu czesu, potrafi mnie nakarmić. Generalne rozumie dużo poleceń. Jednak sama z siebie rzadko coś zrobi.Na nie wolno albo wstrzymuje akcję, albo się śmieje i robi swoje.
                      Jak się bawi to czasami pokaże mi czym, ale dość rzadko. Zna swoje zabawki i jak powiem jakąś nazwę to weźmie właściwą zabawkę.
                      Był okres ze bała się ludzi, teraz ich sama zaczepia, ale jak ktoś zajrzy do wózka to spuszcza wzrok i się wstydzi.
                      Jednak teraz niepokoi mnie brak wskazywania palcem. Ręka Też rzadko. Wskazuje dużo wzrokiem. W ksiazeczkach też nic. Ale jak ja jej coś pokażę, to patrzy w tym samym kierunku. No i słaba reakcja na imię, tzn jak się czymś zajmie, to mogę z 4 razy wołać i nic. Mam trochę obaw.
                      Chyba pokaże ją dobremu psychologowie aby po prostu ją zobaczył, dla mojego spokoju.
                  • mamamieszka Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 24.09.15, 18:19
                    zerkam sobie od czasu do czasu co tu slychac. Tez mnie ciekawi co u Tymkasmile. A co u Mieszka? Od tyg z dnia na dzien poprawil sie jego kontakt wzrokowy, pieknie patrzy na mnie, jak nigdy wink duzo sie zaczal usmiechac, zaczepia dzieci i doroslych, powtarza po nas cmokanie, powtarza brrrum bruum, kreci glowa na nie gdy ja krece. Rozumie "nie wolno".Wyglada to tak ze gdy mowie nie wolno kiedy np idzie do kontaktow to staje, obraca sie w moja strone patrzy na mnie na kontakt na mnie jakby mnie sprawdzal ale bierze wtedy raczki od kontaktu i tylko na niego patrzy wink MIeszko poszedl do przodu ale wiadomo stary lek we mnie siedzi i czasem wraca jak widze jakies jego dziwne zachowanie wink)
                    • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 25.09.15, 21:30
                      U nas bosko, odczepili sie na prochowej, ja robie prawo jazdy i zapisalam sie na business english. Dziecko wiecej sprzedaje mezowi, mniej sie doszukuje, wiecej dbam o siebie. Wakacje poprzestawialy mi w glowie. Obiecalam sobie, ze nie bede juz wypisywac nikomu co Ewka potrafi, a co nie. Kazde dziecko ma swoj rytm, jedne zdolnosci osiaga szybciej, inne wolniej. Mnie juz nerwow starczy. A niestety, przy moim charakterze wpisy typu "ma 11 miesiecy i nie robi...." z deka draznia. Nie chce wrocic na zla droge i zyc zmartwieniami. Obrzydzilam sobie macierzynstwo do tego stopnia, ze nie zamierzam drugiego dziecka miec (plus wzgledy medyczne i opinia meza). Skupiam sie na tym, ze mam piekna i madra corkę, ktora mnie kocha. Jest najdziwniejszym dzieckiem jakie e zyciu widzialam. I w zwiazku z tym, uwazam sie za nieskonczona szczesciare.

                      Ps. Nadal robi papa, jak widzi moja tesciowa. Buziaki dziewczyny!
                    • isiaaaam Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 25.09.15, 21:49
                      Czesc!

                      Tymon hmm od tygodnia (mamy 10,5 msc) zaczal cos w koncu gaworzyc choc rzadko ale jednak: mamma mamma, ba ba ba, brrrrr brrrr na samochod - potrafi po nas powtorzyc jak powiem: Tymus powiedz ba ba to powtarza, oczywiscie nie zawsze. Powtarza po nas brrrrrr na samochod, powtarza cmokanie, powtarza dmuchanie w wiatrak/świeczkę, robi papa - ktos robi odmachuje (nawet gdy nie mowie zrob papa), robi czesu-czesu, robi a kuku, robi tany tany, daje cześć, przybija piątkę. Na daj podaje, na ' noe wolno' obraca sie i patrzy na mnie ale noe sprawdza reakcji tak jak kolezanka wyzej napisała patrząc pozniej sam z siebie to na mnie to na przedmiot itd. Wie gdzie ma pępek i siusiaka wink kreci glowka na NIE. Pokazuje oko ucho włosy nos u misia i u mnie. Daje sobie buziaka w lustrze, mi tez czasem smile
                      Na pytanie gdzie lampa, drzewo kieruje wzrok a gdy pytam POKAŻ mamie gdzie drzewo pokazuje cała raczka
                      (Nie sprawdza czy widze czy patrze - nie wiem czy juz musi?).
                      W książeczce potrafi wskazać lwa, dzika. Oczywiscie większość umiejętności jak ma ochotę i czas.
                      Dalej hmmm zwykle reaguje na imie choc nie zawsze, jak sie bawi to wołanie pare razy nie wystarcza ale ostatnio w ikea na zakupach za kazdym razem mnie szukał i sie odwracał wiec rozumie ze jest Tymusiem na pewno.
                      Gdy kutsu obcy sie zbliża sprawdza czy jestem - to milutkie smile
                      Na podwórku dostrzega mnie czesciej choc noe jest to tak jak u innych.
                      Martwi mnie nadal: kontakt wzrokowy; brak dialogu; brak zaczepiania - zachęcania do zabawy kontaktu itd. ; brak chwytu pęsetowego; brak sprawdzania czy widze co zrobił/robi; brak pokazywania zabawek -'chwalenia' sie mamie;
                      Nadal czesto jak ktos jedzie rowerem, samochodem, wozkiem obok to wpatruje sie w koła, ...
                      Pozdrawiam
                        • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 26.09.15, 11:34
                          Koraliku moj kochany, w zlobie gdzie uczeszcza moje dziecko, byla dziewczynka, ktora w wieku 12 miesiecy wciaz pelzala!! Na 13 zaczela raczkowac, na 16 chodzic. Panie zgodnie orzekly, ze to brak... motywacji - przeciez umie sie przemieszczac.

                          A co do Tosi, jesli to rzeczywiscie ONM, moze basen? Ale przede wszystkim moze odwiedz dobrego fizjo, moze sa jakies delikatne cwiczenia. Moze trzeba ja dociazyc? Ewka musiala nosic buty, bo stawala na palcach i bardzo wyginala stopy (juz tego nie robi). Wiem, ze latwo mi mowic, bo pytania rodziny/znajomych "kiedy.....?" Sa strasznie denerwujace.
                            • matkapanikara Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 13:22
                              Koraliki mamy już rok (już nas nie powinno tu byćsmile. Czy mnie coś martwi? Jak bym poszukala, to bym znalazła, ale po pierwsze nie szukam, a po drugie nie mam czasu, bo wróciłam do pracy. A co za tym idzie, wbrew pozorom zaczęłam więcej być z dzieckiem, stawiamy teraz na jakość kontaktu. Ponadto zangazowalam w opiekę więcej męża i dziadkow.

                              Odnośnie tego wskazywania palcem wierzę, że się pojawi. Nawet dla innych matek, które może będą szukały odpowiedzi ( o ile zdołają przebrnąć przez ten wątek) napiszę co znalazłam w Monachijskiej Funkcjonalnej Diagnostyce Dziecka. Otóż, 50% dzieci wskazuje palcem na 11,5 miesiąca, a do 16 miesiąca robi tak 95% dzieci. Tak więc nawet normy trzeba poddawać pewnej weryfikacji.
                        • babazdziadem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 08:31
                          Cześćsmile
                          Mój młody ma osiem i pół miesiąca,od dwóch tygodni słyszę:mamamama...mmememe,bu,mu,śiś,rusza bezgłośnie ustami,pierdzi i pluje...nie powtarza po mnie,jest to twórczość własna i tylko wtedy gdy jemu się podoba,jesteśmy bezposrednio po szczepieniu,więc marudny bardzo.Na pytanie jak mówi krowa odpowiada muuu,wie,gdzie jest piesek w książeczce i żaba,wskazuje wzrokiem lampę i brata...nadal nie patrzy na mnie prawie wcale:/,nie daje się przytulić ale karmić go mogę tylko ja.Jedzenie trzyma w łapce i sam coś tam odrywa dziąsłami bo zęby na razie tylko dwa.Przewijanie to wyzwanie,bo ucieka...raczkuje i chodzi wzdłuż kanapy...zaczepia,żeby go gonić...nadal mam mieszane uczucia jeżeli chodzi o to moje dziecko,bo z jednej strony jest coraz lepiej a z drugiej jak mnie odpycha to serce mi pęka i zimny pot ze strachu oblewa...ciągle się boję i poważnie zastanawiam się nad wizytą u jakiegoś fachowca,nie wiem tylko co lepsze,psycholog czy psychiatra bo problem ewidentnie jest we mnie...szczerze mówiąc liczę na odpowiedz Iśki,mam nadzieję,że u nich jest duuuza poprawa i chciałabym sobie tym samym dać nadzieję na lepsze dnismile
                            • babazdziadem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 10:48
                              Dziękuję Ci dobra kobietosmile
                              Ano tak jak piszesz...psychoterapeuta się kłania bo muszę jakoś ten strach przepracować,różne rzeczy mi się w życiu przytrafiały i jakoś stawałam na nogi a tutaj klęska...Ale jak moje dziecko się do mnie świadomie przytuli to myślę,że 99% tego strachu zniknie.Cały czas widzę jak różne są dzieci i ich dojrzewanie a nie potrafię nie porównywać.
                          • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 14:54
                            Babozdziadem chcem Ci napisac, ze u nas na 8,5 to ja siedzialam zalamana prawie pewna, ze z Dzieckiem cos nie tak. Byla malo radosna, kontakt wzrokowy w tamtym czasie byl bardzo slaby...
                            Teraz mala ma rok i mimo moich strachow...(mam nadzieje ze bezpodstawnych, bo mimo tych lekow jednak na tez czas czuje, ze bedzie dobrze smile )
                            Ruszyla w okolicy 10-11 miesiaca splecznie. Zaczela czesciej sie usmiechac, pojawil sie smiech
                            spontaniczny...tzn jak my sie smiejemy mala smieje sie
                            z nami....smile naprawde duzo duzo fajnych zachowan....a
                            jeszcze pare miesiecy temu bym nie uwierzyla ze tak
                            pojdzie do przodu... w Rodzinie jest chwalona za
                            rozumienie mowy....(jak to moj Szwagier ostatnio
                            powiedzial, ze jest bardzo kumata na rok...serce mi peka
                            z dumy....jak to slysze )
                            Daj malemu czas bo 8,5 miesiaca to naprawde niewiele
                            zeby duzo wymagac od Dziecka... Synek zaczepia jak
                            pisalas, wskazuje wzrokiem nasladuje zwierzatka..to
                            bardzo fajnie zachowania wink Moja zwierzatka nasladuje
                            od niedawna...a ma rok.
                            Glowa do gory zobaczysz za pare miesiecy nie poznasz
                            dziecka smile
                            Pozdrawiam i zycze spokoju smile
                            • babazdziadem Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 15:50
                              Dziękujęsmile
                              Ja się nie martwię ucieczką z miejsca "wypadku",zwiewa bo po prostu musi sie ruszać,taki typ,w foteliku do karmienia historia jak u Ciebie,trzeba coś dać do rączki,inaczej nie zje bo nuda,jeżeli sam nie je to musi czymś innym ręce zając.Brak mi przytulania,mały po prostu nie daje się przytulić nawet przy zasypianiu,on sam leżac przeturla się do mnie i wtuli głowę ale broń Boże żebym sama chciała...wtedy odpycha się i płacze.
                              No i coś dla nas,mam drżących dzieci:mojemu wreszcie jako ostatnia przestała drżeć broda...to już coś.Gdyby ten nieszczęsny osławiony kontakt wzrokowy był lepszy pewnie nie czytałabym ani tego wątku ani innych podobnych.Młody patrzy na mnie jak mówię nie i o dziwo zwalnia lub zaprzestaje rajdu w kierunku butówsmile

                              Dziękuję raz jeszcze dziewczyny za odzewsmile
                              • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 16:21
                                Ciesze sie, ze drzenia i u Was zanikaja i to w tym samym okresie co u nas pamietam, ze w 9 miesiacu ustapily calkowicie.
                                U nas z przytulaniem jest podobnie sama nie da sie przytulic, ale coraz czesciej jak zasypia nachodzi sie nakreci po lozku a na jak juz pada to wtula sie dupka we mnie albo kladzie glowke na brzuchu u mnie...smile
                                Ale w ciagu dnia to czulosci raczej niepotrzebuje :p nie ma czasu...mam nadzieje :p
    • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 11:15
      Cześć Dziewczyny napisze co u nas smile
      Córcia 15 pazdziernika skonczyła roczek. Ogólnie idziemy do przodu smile Jeśli chodzi o umiejstności rozwojowe rocznego Dziecka idziemy książkowo... Naśladuje pieknie od prostych czynnosci "puk puk" w coś do wycierania kurzy z Mama smile (nie zawsze, ale zdarza sie ) Bije brawo, robi papa od paru dni wysyła buziaki smileRozmawia na niby przez tel. jak ma widownie to popisy na calego smile
      Wskazuje paluszkiem z dnia na dzien coraz czesciej na dworze pokazuje mi cos po czym przenosi na mnie wzrok, ( wczesniej tylko w domu lub na dworze, ale tylko wskazywala nie szukala mnie wzrokiem)
      Rozumie bardzo duzo. Poproszona wyrzuci pampersa do kosza na smieci, schowa zabawke do szuflady poproszona ( czasami szuflady myli :p ) wtedy bijemy brawo a Ona razem z nami zadowolona z siebie smile
      Przynosi buciki poproszona jak idziemy na spacer itd. smile
      Pokazuje "jakie dobre" przy jedzeniu, pokazuje "nie ma" i mowi ma, na gorace pokazuje i mowi sii.
      Pieknie pokazuje czesci ciala ( oko,nos, ucho,buzie, wasa u Dziadka:p , pepek, cycuszki ) Jak pytam gdzie robi kupke uderza raczka w pampersa smile
      Z mowy... mowi swiadomie: tata, lala, da (daj), ma ( nie ma) si ( gorace) amama (jedzenie )a poza tym sluchac mama ( nie do mniesad ) nana , baba , jaja...
      Uśmiecha sie coraz czesciej smile lubi sie popisywac, lubi bawic sie w ganianego, byc podrzucana czym wyzej tym lepsza zabawa :p...
      Teraz napisze co mnie martwi nadal....sad Podobnie jak napisala babazdziadem ucieczki przy przewijaniu, niechec do przytulania, brak skupienia przy jedzeniu lyzeczką, ganiam Ją po calym mieszkaniu...lub tabun zabawek wtedy usiedzi zabawiana.
      Kontakt wzrokowy lepszy , ale nadal klapa na rekach nawolywana nie spojrzy.
      Babozdziadem doskonale Cie rozumiem bo ta niechec do bliskosck strasznie boli sad jak rowniez u mnie wywoluje strach po tym czego sie naczytalam....sad ale miejmy nadzieje ze nasze Dzieciaczki poprostu nie sa przytulaskami smile z tego co piszesz Synek rozwija sie swietnie smile
      Pozdrawiam Dziewczyny i zycze duzo pobodnych dni, mimo jesienej aury za oknem smile
      • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 12:29
        Mamaaakiki - wow! Też jest doskonale!
        Dziewczyny skąd Wy wzielyscie że ucieczka przy przewijaniu to problem i objaw niepokojący??? Przecież to jest ZUPEŁNIE NORMALNE!! Chyba sytuacja przeciwna by mnie bardziej zastanawiala.
        Moje dziecko trzymane na rękach też traktuje mnie jak wieże widokową a nie obiekt do patrzenia w oczy! Także odpuść kochana.
        Gratulacje i życzę wyzbycia się strachow (bo naprawdę są one bezpodstawne)smile
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
        • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 13:09
          Dziekuje Koraliku smile
          Rownież uwazam, ze jest coraz lepiej smile Napewno jestem juz duzo spokojniejsza o Corcie.
          Jednak po tym co z Nia przeszlam od urodzenia jestem przewrazliwona sad Do dzisiaj Corci nie szczepie mimo, ze na rocznym bilansie pediatra na to mocno naciskala.
          Do dzisiaj nie wiem czy drzenia ktore mala miala nie byly powiklaniem poszczepiennym, bo wystapily wlasnie w
          krotkim czasie po szczepieniu.
          Corcia wychodzi na "prosta" i nie chcialabym,
          zaszkodzic Jej szczepieniem. Co nie znaczy, ze
          szczepic nie bedziemy...Zaszczepie jak bedzie wieksza
          i szzepionki chcemy rozdzielic na pojedyncze szczepy...
          Wracajac do bilansu rocznego, zostala okreslona przez
          pediatre jako bardzo madra dziewczynka... (nie mowilam w przychodni o swoich obawach ) Pytana o
          mowe powtorzyla po mnie tata, i powiedzila jak robi
          piesek i krowa ( hau hau, muuu) Sama sie zdziwilam, ze
          byla taka odwazna smile
          Jesli chodzi o te ucieczki ...wiem, ze dzieci uciekaja, ale
          ja mam wrazenie, ze Ona nie lubi takiego bezposredniego kontaktu za dlugo dlatego ucieka...sad
          Podobnie z karmieniem lyzeczka ....ucieka bo nie potrafi
          na dluzej skupic sie na mnie....sad
          Ale ogolnie jestem duzo spokojniejsza smile
          Z dnia na dzien zaskakuje pozytywnie...jednak swefa emocjonalna idzie najgorzej... ale rozniez jest duzo lepiej niz bylo, wiec staram sie na spokojnie czekac, chociaz roznie bywa z tym moim spokojem...strach siedzi we mnie dalej....sad
          • koralik37 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 13:25
            Ach! Zapomniałam Cię opierniczyc żeby nie było tak słodko!wink jakie bieganie za dzieckiem z łyżeczka? Dziecko je tylko i wyłącznie w foteliku/przy stole a nie w biegu. To jest ważny zwyczaj którego jeśli nie wprowadzisz od początku to potem jest ciężko. I nie kochana - dziecko nie ucieka przed kontaktem z Tobą, ono ucieka bo ma milion ciekawszych rzeczy do zrobienia. U rodziców nie mam fotelika dla małej i tam są cuda z karmieniem, w domu fotelik - i normalne posilkiwink
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
            • mamaaakiki Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 29.10.15, 14:03
              Koraliku mamy fotelik do karmienia i takze mala w nim je, jednak bez zabawek trzy lyzeczki zje i juz musi gdzies leciec...zaczyna wstawac kombinowac itd. Wiec ze wzgeldu na Jej drobna sylwetke :p kombinuje jak moge zeby zjadla...a zabawki sie sprawdzaja...wiem, ze jest to zly zwyczaj, ale inaczej ciezko....Starsza Corka od urodzenia byla lakomczuchem i zawsze pieknie siedziala w foteliku na kolanoe gdziekolwiek do ostatni
              ej lyzeczki bez zabawiania, ale Ona zawsze byla podziwiana przez Rodzine i znajomych za te piekne jedzenie...wiec nie powinnam porownywac bo wiem, ze takie dzieci zdarzaja sie rzadko...
              Wracajac do tych ucieczek moze masz racje, ze to czytsta ciekawosc swiata, jadnak naprawde mam wrazenie momentami, ze ucieka bo nie potrafi sie na dluzej skupic na mnie....sad
              Ale jest coraz wiecej fajnych "spolecznych" zachowan wiec staram sie byc spokojna....
                • igucha84 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 24.01.16, 11:30
                  Czesc dziewczyny, pisalam kiedys o moich watpliwosciach zwiazanych rozwojem dziecka w tym watku. Obecnie maluch ma 17 miesiecy. W zeszylym tygodniu bylismy w Synapsis. Byli to trzecie miejsce po Promitis i Adesse ktore odwiedzilismy. Jedynie w Synapsis Panie zauwazyly u dzieck troche gorszy kontakt wzrokowy, ktory my widzimy. Kazali nam nad nim pracowac i pokazac sie jak skonczymy 2 lata. Jesli macie watpliwosci to bardzo polecam Synapsis.
                        • iwetakreweta Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 25.01.16, 13:50
                          hej. U nas? Chyba wszystko okey oprócz tego, że nic nie mowi, tylko mama i swoje dziwne wyrazy, nic zrozumiałego tak na prawdę. Skończyła 18 mc. Ale czy się martwie? NIE bo skoro rozumie wszystkie polecenia to nie może być to autyzm. Przytulać też się nie lubi, tylko na sekundkę przytuli glowę jak poproszę. I niczego się w tym nie dopatruje. Taka jest.smile
                          • stysia1987 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 25.01.16, 14:10
                            U nas chińska gadka (99% nie rozumiem). Wola mama,tata, koko , kuki (smoczek - nadal ma do spania w nocy, wrocilam do pracy i czasem lece za granicę, wec nie chcialam go zabierac ;/ ach tlumacze sie), tak, nie, dobrze. Szalu nie ma , a ma 18 miesiecy. Czasem na palcach chodzi, wszystko jest nie. Jak ske zezlosci to zgrzyta zebami albo rzuca rzeczami, czasem ciagnie sie za wlosy (kilka razy nawet sama siebue uderzyla). Czy mnie te rzeczy martwia? Jak mam gorszy dzieńto tak.

                            15 miesiescy to wciaz male dziecko. Ewka w wieku 15 ms, tylko lazila bo fascynowało ją chodzenie i wspinaneie. Wspolne pole uwagi? Na chwile, a potem wraca do swoich spraw. Czy w synapsis juz wydali diagnozę?
                            • igucha84 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 25.01.16, 19:41
                              Moje tez sie nie lubi przytulac, tylko na chwile sie przycisnie no chyba ze przed zasnieciem ta chwila trwa dluzej. Buziaki tez sa raczej bardziej na prosbe niz od serca. Czasami sie martwie chociaz tak duzo mowi ( ok 40 slow, w tym dziewkonasladowcze) Staramy sie cwiczyc ten kontakt wzrokowy i poswiecac bardzo duzo czasu, chodzic na ciekawe zajecia, do innych dzieciakow, na basen itd. Ja mam taki charakter ze musze sie czyms martwic chyba.
                              • igucha84 Re: Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzr 27.01.16, 22:22
                                Isiaaaam pamietam ze jestes z Warszawy. Polecam Wam bardzo Adesse. Oni pracuja metoda ESDM. Ja bylam z dzieckiem na konsultacji u Pana Tomka Mroza.Jest certyfikowanym terapeuta ESDM. Uwazam ze jest fantastyczna osoba i super specjalista. Sprobujcie chociaz konsultacji, na pewno duzo podpowie. Trzymam kciuki za Was.