proszę POCIESZCIE MNIE! :-(

22.09.04, 10:34
w poniedziałek wracam do pracy, na razie na pół etatu. Mikołaj (7,5 m-ca)
będzie zostawał z opiekunką. Obawiam się tych naszych "rozstań" ponieważ
nigdy nie zostawał beze mnie na tak długo.
Z drugiej strony cieszę się, że wracam do pracy którą lubię, do znajomych i w
ogóle do "świata". Mam wyrzuty sumienia sad Targają mną różne emocje. Wiem,
że jakoś to będzie i inne mamy są w gorszej sytuacji, ale ja tak się tego
boję...Czy dostanie jedzenie na czas, czy opiekunka będzie się z nim bawiła i
wychodziła na spacery, czy uśpi Małego do snu, jak prosiłam. Na razie nie ma
większych zastrzeżeń, ale...no właśnie. Pocieszcie, proszę!
    • olka_sos Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 22.09.04, 10:54
      Hej,

      ja poszłam do pracy jak moja córka skończyła 5 m-cy. Z nianią zostaje już zatem
      ponad pół roku. W ogóle nie miałam i nie mam problemów z rozstaniami, rano jak
      pojawia się niania dziecko piszczy z radości. Dodaję, że moja niania uwielbia
      dzieci i o moją córkę dba tak jak o swoją. Niania karmi Alę, wychodzi z nią na
      spacerki, bawi się z nią - no dziecko w każdym razie jest bardzo zadowolone.
      Myślę, że nie masz się czym martwić, a wręcz przeciwnie - dziecko nie będzie
      przywiązane tylko do Ciebie i będzie odważniejsze.

      Pozdrawiam i powodzenia
    • kasia_mama_krzysia Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 22.09.04, 12:48
      nie będę Cię pocieszać, bo Twój niepokój jest jak najbardziej naturalny i
      zrozumiały - postaraj się go po prostu zaakceptować; każda z nas przechodziła
      ten etap: zostawienie małego dziecka z obcą osobą jest przeżyciem trudnym i
      tyle; ja przez pierwszy tydzień śledziłam swoją opiekunkę skradając się w parku
      za krzakami... Aż pewnego dnia "obca osoba" przestała być obca dla mnie i dla
      synka i niepokój minął.
      A co do wyrzutów sumienia - ma je każda kobieta, która godzi wychowanie dzieci
      z pracą zawodową; ładnie zostało to ujęte w niedawnym artykule w WO: jadąc do
      pracy patrzymy z zazdrością na mamy spacerujące po parku, pchając wózek -
      zazdrościmy elegancko ubranym business woman w samochodach. I tak już będzie,
      aż pojawią się wnuki smile

      trzymaj się, przez to po prostu trzeba przejść
      Kasia
    • mamaaniolka Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 22.09.04, 18:18
      Pracuje od poczatku wrzesnia 20 godzin tygodniowo, Aniela kilka dni temu
      skonczyla 10 miesiecy. Wczesniej przyzwyczailam ja do opiekunki i wiedzialam,
      ze sie lubia. Znalam tez wczesniej troche opiekunke i bylam pewna, ze to rowna
      kobita. Pierwsze 3 dni (sroda, czwartek i piatek) byly sielankowe, Aniela
      cieszyla sie na widok opiekunki, w dodatku wciagala ze smakiem zupki i obiadki,
      a domu nic tylko cyc (martwilam sie, jak to bedzie z jedzeniem). A od
      poniedzialku zaczal sie wlasnie problem z rozstaniami. Aniolek rozpaczliwie
      plakal, gdy wychodzilam, a mi sie serce krajalo... Tak bylo przez 2 tygodnie. A
      od tego poniedzialku jest lepiej! Tylko sie krzywi, jak do placzu, daje jej
      buzi, mowie "wroce" i szybko wychodze. I nie placze. Wiec mysle, ze bedzie
      coraz lepiej!
      Mysle, ze to swietny pomysl z tym pol etatu. Mi swiadomosc, ze jestem tylko 5
      godzin dziennie (godzina na dojazd) poza domem, bardzo pomaga. To na pewno
      wazne dla dziecka.
      Pozdrawiam i pocieszam
      Bedzie dobrze!
      Ola
    • holendry Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 22.09.04, 21:23
      Ale Ci (Wam) dobrze że mogłaś tak długo cieszyć się maleństwem! Ja wróciłam do
      pracy kiedy Maksio miał2,5 miesiąca. Mały zostaje albo z tatą albo z dziadkami.
      Jest szczęśliwy i uśmiechnięty i zdaje się że tylko ja rozpaczam.
      Ula
    • alo76 Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 25.09.04, 10:00
      dzięki Kobitki za słowa otuchysmile
      niestety mały przeziębił się dwa dni temu i jest kaszlący i baaardzo
      pociągający wink ale mam nadzieję, że do poniedziałku jak to go wykuruję i
      spokojnie (?) wyjdę z domu.
      mamaniołka - moja imienniczko smile u mnie to zupełnie obca osoba, ale pani
      zdobywa moje zaufanie. pół etatu to rzeczywiście luksus i też cieszę się, że
      nie będzie mnie w domku raptem 5 godzin.
      holendry- 2,5m to baaardzo malutko, ale przynajmniej zostawiasz maleństwo z
      kimś bliskim
      pozdrawiam, ola
    • holendry Re: proszę POCIESZCIE MNIE! :-( 25.09.04, 18:01
      Nooooooooooo, malutko i faktycznie pocieszeniem jest że z małym są dziadkowie
      lub tata. Ale ja i tak wolałabym jeszcze trochę z min pobyć.
      Ula i zakatarzony Maksio
Pełna wersja