alu2
24.09.04, 08:04
wczoraj byliśmy z naszą małą (2,5m-ca) u ortopedy na wizycie i kontrolnej i
okazło się że 6 tygodni ćwiczeń jakie wykonywaliśmy przy przewijaniu nic nie
pomogły

i córcia musi mieć założoną szynę , potocznie zwaną rozpórką. Ma
niewykształcona panewkę biodrową w stopniu C II - to podobno niezbyt dobrze.
Strasznie się martwię, serce mnie boli, bo jej w tym straszne niewygodnie ,
choć i tak jest dzielna dzisiaj przespała całą noc, ale rano nie była taka
radosna jak zawsze

popłakuje i męczy się. Lekarz zalecił aby w tym leżała
całą dobę przez 6 tygodni. To tak długo... Jeśli wasze dzieci też mają taki
problem lub wiecie coś więcej na ten temat , proszę odezwijcie się. Czy 6
tyg. jest konieczne? Czy całą dobę ? jakie sa konsekwencje , jeśli ta szyna
nic pomoże ?
zrozpaczona mama