Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie?????

24.09.04, 11:51
No własnie...jak sobie radzicie...bardzo chciałabym miec drugie dziecko,
piotrus ma w tej chwili pół roku.Tylko naprawde nie wiem czy podołam
obowiazkom, bo przeciez z jednym dzieciatkiem jest zajecie od rana do
wieczora, a co dopiero z dwójka.Bardzo podziwiam mamy ,które decyduja sie na
2 dzieci lub wiecej>napiszcie prosze jak to jest, jestem bardzo ciekawa
Waszych wypowiedzi,pozdrawiam
    • wana Re: Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie 24.09.04, 11:58
      Ja mam dwójkę - różnica jest 5 lat. Na początku było trudno - córa była nieco
      zazdrosna o Glutka, ale dało się to jakoś załagodzić. Teraz uwielbiają się
      wzajemnie, Glutek wędruje za Ulą jak mały piesek (ma 8 miesięcy). Ula - 6 lat -
      pomaga przy małym, ale ma swoje koleżanki, swoje zajęcia. Generalnie nie jest
      tak źle, może dlatego, że jest już duża - nie wiem, jak by to było, gdyby
      różnica wieku pomiędzy nimi była mniejsza. A tak na marginesie - marzy mi się
      trzecie wink))
      Pozdrawiam
      wana
      • kjasja Re: Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie 24.09.04, 12:00
        No własnie nie wiem czy ja moge tak długo czekac(chodzi o roznice wieku),
        poniewaz koncze w listopadzie 33lata(!!!!)a propos- sama w to nie wierzesmile






        wana napisała:

        > Ja mam dwójkę - różnica jest 5 lat. Na początku było trudno - córa była nieco
        > zazdrosna o Glutka, ale dało się to jakoś załagodzić. Teraz uwielbiają się
        > wzajemnie, Glutek wędruje za Ulą jak mały piesek (ma 8 miesięcy). Ula - 6
        lat -
        >
        > pomaga przy małym, ale ma swoje koleżanki, swoje zajęcia. Generalnie nie jest
        > tak źle, może dlatego, że jest już duża - nie wiem, jak by to było, gdyby
        > różnica wieku pomiędzy nimi była mniejsza. A tak na marginesie - marzy mi się
        > trzecie wink))
        > Pozdrawiam
        > wana
    • mamazuzinki Re: Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie 24.09.04, 12:07
      Witam. Mam dwie córcie Julka 5,5 roku i zuzia 3 m-ce. Na poczatku było ciężko
      ale tylko pod tym względem że julka była troche zazdrosna. Na szczęćsie szybko
      jej mineło.Teraz jakby mogła to by zacałowała Zuzełka na śmierć.Taka różnica
      wielu dla nas mamuś jest super bo starsza dzidzia jest juz bardzo samodzielna.
      Szczerze mówiąc jak Julka miała pół roczku to nie bardzo myslałam o drugim,
      trochę mnie to przerażało.
      pzdr
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14184550&a=14625084
    • iwona281 Re: Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie 24.09.04, 14:18
      Ja jeszcze nie mogę powiedzeić jak to jest, bo dopiero za 3 miesiące będę
      rodzić drugie. Pierwszy synek właśnie skończył 3 latka. Prawdę mówiąc chciałam
      żeby drugie było rok wcześniej ale ze względu na studia przełożyłam plany.
      Jestem za małą różnicą wieku między dziećmi bo myslę że szybciej załapią
      kontakt i będą się razem bawić. Słyszłam opinie że potem z dwójką jest mniej
      roboty niż z jednym. Dla mnie 5 lat różnicy to stanowczo za duzo. Ja mojego
      synka posłałam teraz do przedszkola więc myślę że jak drugie się urodzi to on
      będzie już doskonale zaaklimatyzowany w przedszkolu a mnie przez pierwszą częsć
      dnia będzie łatwiej. Teraz przychodzi co rano do mnie i wita się ze swoją
      siostrzyczką w brzuchu mówiąc: "cześć to ja, twój starszy brat" i całuje mnie w
      brzuch. wie że nie może po mnie skakać - od tego jes tata, że ja nie wezmę go
      na ręce, nie podsadzę, bo plecy mnie bola i już. Myslę że taki malec potrafi
      się świetnie dostosować do zmieniającej się sytuacji. Oczywiście nie wykluczam
      zazdrości - będzie napewno, ale myślę że to w każdym wieku. Moja koleżanka ma
      dwóch synów między którymi róznica jest niecałe półtora roku. Nie ukrywała ze
      na samym początku było cięzko, ale traz chłopaki świetnie się bawią. Inna
      koleżanka ma synka 13 m-cy i jest w siódmym miesiącu ciąży. Tak planowali z
      mężem. Od września posłał synka do żlobka na 4 godziny i daje radę. A wiadomo
      że takiego malca to trzeba podnosić bez względu na duży brzuch. A co do wieku,
      to nie przejmuj się, pierwsze masz za sobą więc nie powinno być źle. Moje dwie
      koleżanki urodziły swoje pierwse dziecko gdy miały 38 lat i wszystko było OK.
      Ale jak masz zostać przy jednym to naprawdę radzę zebyście brali się do pracy i
      postarali się o drugie. Napewno dasz sobie radę. Nasze matki wychowywały po
      minimum trójkę i to jeden za drugim i jakoś przeżyły. Będzie dobrze. Pozdrawiam
      serdecznie.
      Ps Ale się rozpisałam!!!
      • madeyowa Re: Do mam z 2dzieci- iwiecej, jak sobie radzicie 24.09.04, 16:14
        Mój synek ma 4 latka, a córcia 16 miesięcy. Trochę męczące były pierwsze
        miesiące po narodzinach córki. Synek chciał, żebym mu poświęcała tyle czasu co
        wcześniej, a z wiadomych powodów nie było już to możliwe. No i do tego
        dochodziło moje przemęczenie po nieprzespanych nocach, osłabienie po porodzie
        itd. Czasami miałam dość. Nie mogłam liczyć na żadną pomoc. Mąż wracał z pracy
        wieczorem.
        W tej chwili jest ok. Dzieciaki potrafią się już razem bawić, więc mam więcej
        czasu dla siebie. Poza tym synek potrafi wspaniale się zaopiekować
        siostrzyczką. Np. kiedy robię coś w kuchni, a ona zaczyna broić albo włazi np.
        na stół to synek od razu mnie woła. Uważam, że taka różnica wieku jest idealna.
Pełna wersja