Kotlet schabowy- do polizania!!!

26.09.04, 10:47
    • olga50 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 11:01
      Oj...za szybko enter wcisnełam.
      Poszłam wczoraj do mojej babci z 4,5 miesięcznym synkiem, które karmie tylko
      piersią.Jedliśmy obiad i patrze, a babcia włożyła małemu do buzi kawał
      schaboszczaka.Spytałam, co babcia robi , a ona - to tak tylko by sobie
      polizał.Wkurzyłam sie straszliwie!A babcia zaczeła zarzucać mi, że jak ja mogę
      małemu tylko pierś dawac,przecież on jż powinien jeść inne rzeczy.Ona swoim
      dzieciom to już od dawna dawała różne rzeczy (np. smoczek wypełniony cukrem gdy
      zbyt mocno płakały), a ja jestem zła matka bo tylko mleko!Tłumaczyłam, że
      lekarz powiedziała, że nie ma potrzeby dawania do 6 miesiaca nic więcej, bo w
      mleku mały ma wszystkie witaminy i doskonale przybiera na wadze.Moje
      tłumaczenia były dla babci zbyt mało przekonujące, bo ci lekarze rzekomo
      głupstwa gadają.Ona wie lepiej, bo zdrowe dzieci wychowała!
      Jednak babcia nie jest wyjątkiem , bo ostatnio wiele osób mówi mi, że powinnam
      zacząć dawać już inne rzeczy do jedzenia (moje dziecko nie miało w ustach nic
      oprócz mojego mleka).Lekarz natomiast upiera sie przy swoim.Ja ufam pediatrze
      mojego dziecka (chociażby dlatego że ja sama jako dziecko byłam pod jej opieką
      i jest to kobieta z olbrzymim doświadczeniem i doskonałym podejśiem do
      dzieci).Już nie wiem co robić, bo w oczach niektórych jestem wyrodną matka,
      która nie chce dać dziecku nic jeśc (z wyj. piersi)!
      • joasiiik25 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 11:08
        Tez bylam slepo wierzaca w slowa lekarki, z jednej strony to dobrze gdy ma sie
        odpowiednia ilosc pokarmu, ja niby mam, ale moj maly potrzebowal wiecej
        jedzonka. wiec bez wiekszego wachania zaczelam mu podawac inne produkty-
        oczywiscie dostosowane do wieku dziecka.
        Nie przejmuj sie, nie jestes ZLA MATKA a starsi ludzie tak maja...wiem bo moja
        tesciowa tez mi zarzucala,ze powinnam bodajrze od 3 m podawac jakis grysik czy
        cos takiego. Glupota !!!!
        Nadal karmie synka piersia, podaje mu zupki i deserki, chrupki kukurydziane
        (kilka sztuk raz na kilka dni), kazda z nas robi wedlug swego uznania, moj maly
        wszystko ladnie toleruje.

        Aha. jak byl tylko na piersi zadko robil kupki (raz na 2tyg) teraz robi
        codziennie. Nic go wtedy nie bolalo, ale kupek nie robil.

        asia mama 5 m Kacperka
        • lena_25 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 14:10
          A skad wiedziałas ze twoj maly potrzebowal wiecej jedzonka???Piszesz ze masz
          wystarczajaco duzo pokarmu.

          Lena
      • asiaxkra Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 12:45
        Moja Juleczka 02.10 skończy 5 miesięcy i jak na razie tez nie zna innego smaku
        niz moje mleczko. Przez całe wakacje (i wrzesien ) bylismy w rozjazdach, tak
        więc nic nie wprowadzałam nowego,a po powrocie , kiedy teściowa sie
        dowiedziała, że jej nic nie daje popatrzyła na mnie z oburzeniem !!! Mała
        przybiera na wadze b. dobrze, jest zdrowa, pogodna, ciągle sie śmieje. Do
        ukończenia 5 miesięcy nie mam zamiaru jej nic podawać, a potem dam chyba
        jabłuszko albo marchewkę, pozdrawiam i trwaj przy swoim postanowieniu, przecież
        Tobie najbardziej zależy na zdrowiu dziecka smile
      • jagnisia5 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 13:18
        Jeśli mały dobrze przybiera na wadze - nie ma pośpiechu.
        Karm piersią - bo to najlepsze jedzonko, jakie możesz mu teraz dać!
        Ja karmiłam wyłącznie piersią do 6 m-ca i było OK.
      • mamamarka Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 13:28
        Jeśli mleka starcza to się nie przejmuj i karm tylko piersią. Ja karmiłam
        dziecko prawie 7 miesięcy tylko piersią i żyje smile
    • lgosia1 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 26.09.04, 14:18
      nie daj się złamaćsmile Ja też się staram jeszcze wytrwać miesiąc (mały za 2 dni
      kończy pięć miesięcy). Ale wczoraj na imprezie rodzinnej nieźle się
      powkurzałam. Zaczęło się od prababci, która zareagowała wielkim oburzeniem, że
      jak ja mogę tylko piersią karmić, a później przy każdej okazji (np gdy mały się
      skrzywił, mrugnął okiem, zrobił znudzoną minkę itp - dzięki Bogu nie płakał)
      wypowiadała na głos swoje przemyślenia, że pewnie mam za mało mleka, lub mleko
      mam niepełnowartościowe itp.
      Teściowa za to delikatnie i dyplomatycznie opowiadała o synowej swojej
      koleżanki, która 4-ro letnie dziecko wpędziła w anemię, przez to, że za późno
      zaczęła wprowadzać nowości do diety. Opowiadała też jak to swoim synom (czyli
      mojemu mężowi też) w wieku 5 miesięcy serwowała do pociumciania plaster
      surowego mięsa, z którego po wyciumcianiu wychodziły kotlety schabowe - tak
      było to mięso "rozbite".
      Już mam dość, bo o tej anemii czterolatka to słyszę prawie codziennie, za
      każdym razem gdy na pytanie "czy już wprowadzam nowości" odpowiadam,
      że "jeszcze nie".
      Moja pediatra nic na ten temat nie mówi, ale wszystkie książki, gazety, mało
      tego- nawet książeczki reklamowe producentów słoiczków- zalecają wprowadzanie
      nowości od 7 miesiąca życia (dla dzieci tylko karmionych piersią).
    • lilyth Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 08:31
      Ja zasadniczo się z wami zgadzam - mleko z piersi jest najlepsze. Ja niestety
      nie mialam pokarmu wiec maly jest na butelce (ma 3,5 mies).
      Ale mimo wszystko uwazam ze nie trzeba robić nagonki o to ze ktos dal malemu
      kotlet do polizania smile
      Nie zrozumcie mnie zle - ja uwazam oczywiscie ze nie ma prawa robic tego obca
      osoba, bo decyzja nalezy do rodzicow tylko i wylacznie. Ale chodzi mi o to ze
      czasami zdarza sie ze przy poznym wprowadzaniu nowych smakow dziecko nie
      potrafi ich zaakceptowac b. dlugo, nawet wtedy kiedy juz powinno jesc cos
      dodatkowego.
      Tak ze ja jestem jednak za tym zeby od czasu do czasu dac cos innego niz
      mleczko ale wlasnie tak do polizanaia, zeby maluch zobaczyl ze sa inne smaki.
      Moj synek lizal kielbaske, cukierka, serek zolty, chlebek... smile Nic mu po tym
      nie bylo, nie polknąl ani kawalka, ale bardzo mu sie to lizanie podobalo
      (zwlaszcza kielbaski smile
    • anik801 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 09:08
      moja mama i teściowa wciskają mojej córeczce co się da odkąd skończyła 4m.
      Oczywiście robiły to za moimi plecami!Jak miała 6m napasły ją lodami,a "do
      polizania"dają jej niemal wszystko.Natomiast moja babcia uraczyła ostatnio małą
      kwaśnym mlekiem.Małej bardzo smakowało!Teraz mała ma 9m i je dużo"dorosłego"
      jedzenia.Nie pozwalam tylko na czekoladę,ale wiem że i tak jak nie widzę to jej
      dają.Ostatnio jadła też śliwkę i nektarynkę.Na szczęście nigdy nic jej nie
      dolegało po żadnych "nowościach".Dodam tylko że uwielbia danonki,chrupki
      kukurydziane,bułki i chlebek.Na początku bardzo się denerwowałam i walczyłam z
      jej babciami,ale w końcu stwierdziłam że skoro małej nic nie jest to niech je
      to co my.
    • tynia3 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 09:35
      U nas było tak wink...
      Karmiłam wyłącznie piersią przez 6 miesięcy, z tym że czasem odciągałam pokarm,
      żeby syn zjadl z butli i np. od taty, nie tylko ode mnie. Poźniej wprowadzałam
      zupki, herbatki, itd. ... książkowo, rzecz jasna wink.
      Prawda leży po środku, tzn. hehehehe między książką a teściową wink)). To, co
      piszą w książkach, to pewne ZALECENIA, zaś to, co mają nasze mami i babcie, to
      DOŚWIADCZENIE. I jedno i drugie się przydaje, zwłaszcza jeśli połączone jest z
      intuicją Mamy Malucha.
      Bartek ma 8 miesięcy. Jada wedle zaleceń pediatry, ale... polizał już(ba, nawet
      nadgryzł) spory kawałek kiszonego ogórka wink i dałby się za niego pokroić. Jada
      zupki gotowane przeze mnie(z warzyw ze sklepu, jak nie ma ogródkowych), dostaje
      mięsko z talerza, rozdrobnione widelcem i zajada jogurty. Czasami dodaję trochę
      soli do smaku i też nic się nie dzieje. Bez paniki wink.
      Polecam słuchać się lekarza, ale nie bać się również "babcinego" doświadczenia.

      pzdr
      Bez paniki.
      • buba13 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 10:58
        byc moze nie jestem najlepsza osoba, zeby sie wypowiadac (moje 8-miesieczne dziecko ma azs i jest
        wlasciwie wylacznie na piersi) ale moim zdaniem trzeba bardzo uwazac na to co dziecko je. to, ze
        mamy/babcie nas wykarmily w inny sposob MA swoje konsekwencje typu: prochnica, nadwaga, choroby
        ukladu krazenie, itd. sposob karmienia dziecka (niemowlecia) przeklada sie bezposrednio na jego
        dalze zdrowe funkcjonowanie. jednorazowe danie kotleta do polizania czy posolenie nie spowoduje
        niczego katastrofalnego u zdrowego dziecka. jesli jednak chcesz solic swiadomie (to do tyni3) poczytaj
        o konsekwencjach.
        • tynia3 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 13:56
          buba13 napisała:

          > (to do tyni3) poczytaj
          > o konsekwencjach.


          Czytałam wink.
        • perra-azul Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 21:34
          A gdzie można poczytać o konsekwencjach solenia jedzienia maluszkom?
    • kanna Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 10:55
      Pojechalismy z 6-o miesieczniakiem do teścia i jego zony. Marysia, specjalnie
      dla małego, kupila ptasie mleczki i chciała dawać. Marysiu, mały nie jes
      czekolady - mówię. To ja obskrobie i tylko ten srodek sobie zje...
      Byłam zezłoszcona, ale potem sie rozczuliłam, bo wiem, że dziadkowie robią
      takie rzeczy, bo kochaja wnuczki. Daje więc odpór (nie pozwalam dokarmiać i
      pilnuję tego) ale rozumiem, czemu dziadkowie tak maja i nie złoszcze się na
      nich.

      pozd. Ania
      • maud007 Re: Kotlet schabowy- do polizania!!! 27.09.04, 20:52
        Moje słonko ma teraz 6,5 m i jak skończyła 5m za radą pediatry troszke jej
        urozmaiciłam dietke.Teraz je sobie kaszki mleczno - ryżowe, zupki ze słoiczków
        czasami nawet już z mięskiem a za nic nie ruszy deserków ani soczków a i tak
        cycuś jest ulubiony zwłaszcza w nocy.Oczywiście wg starszego pokolenia i mojej
        mamy która wychowała aż czwórke zdrowych dzieci juz bodajże od 4m powinnam
        podawać małej ogrom innych rzeczy niż pierś i poparte to nawet zostało fachową
        literatura wydaną ok 77-80 roku.Co do próbowania nowych smaków to nasz skarb
        ostatnio zwinął tacie z talerza kawałek kapustki i plasterek cytrynki i
        oczywiście reakcja zwłaszcza na ten drugi była bardzo wyrazista. Co do babc to
        pilnuje małą coby za bardzo jej diety nie urozmaiciły ale tez nie mozna dac się
        zwariować.
        Pozdrawiam wszystkie mamy
Pełna wersja