Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko ?

26.09.04, 14:36
Jestem mamą półrocznego chłopczyka, który z powodu wady OUN i wzmożonego
napięcia jest rehabilitowany. Dotychczas żyłam w przeświadczeniu, że jest
opóźniony miesiąc-dwa w stosunku do rówieśników. Ale przeczytałam post o
chodzącym półroczniaku, o innych umiejętnościach i się załamałam...
Postanowiłam stawić temu czoła, dotąc unikałam konfrontacji z rówieśnikami,
żeby się nie dołować. Ale w końcu i tak od tego nie ucieknę. A więc proszę
Was, napiszcie co potrafią Wasze dzieci półroczne, co powinien umieć 6
miesięczniak, nie będę pisać co mój potrafi bo jest tego niewiele.
Ale może nie jest aż tak źle ?
A może jest gorzej niż myślałam ?

PS. Mój synek dzisiaj powiedział rano "ama", ale to pewnie przypadek, bo
chyba dzieci w tym wieku nie wypowiadają jeszcze takich kwestii świadomie ?
    • martucha1 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 14:43
      Nie załamuj się. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Moja córeczka z
      początku stycznia niedawno nauczyła się siadać, do wstawania nawet nie próbuje
      się podciągać (nie mówiąc o chodzeniu) a rozwija się prawidłowo smile
      Marta
    • antonina_74 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 14:45
      Moje dziecko półroczne (urodzone zdrowe, nie rehabilitowane, bez problemów
      zdrowotnych) umiało a) siedzieć z podparciem b) odwrócić się z plecków na
      brzuszek i odwrotnie. Też byłam zdołowana faktem że
      - starszy w tym wieku siadał i stał po czym w wieku 10 mies. sam chodził
      - rówieśnicy już siadali, jeden stał i próbował chodzić!
      Po czym w wieku 8,5 miesiąca Zosia dostała przyspieszenia smile usiadła,
      poraczkowała, wstała, teraz ma prawie roczek i próbuje chodzić.
      Myślę że nie jest tak źle, każde dziecko rozwija się własnym tempem.
    • mamaaniolka Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 16:16
      Moja corka w wieku pol roku umiala:
      - siedziec z podparciem, wyciagnelam wtedy mniej wiecej spacerowke, ale przez
      wiekszosc czasu byla jeszcze rozlozona na plasko
      - podciagac sie do stania o moje rece (ale to bylo wczesnie jak na
      polroczniaka, a zdaniem niektorych nawet za wczesnie)
      - przewracac sie z brzucha na plecki, z pleckow na brzuch nauczyla sie dopiero
      miesiac pozniej
      - jak ja kladlam na podlodze na brzuszku, to troche sie niechcaco przesuwala do
      tylu

      Napisz prosze, co potrafi Twoje dziecko. Chodzacy polroczniak to nie jest cos
      typowego, wiekszosc dzieci dopiero zaczyna siadac w tym wieku, a niektore
      pozniej, nie sugeruj sie takimi rewelacjami!
      A z tym "ama" to chyba przypadek smile Moje dziecko ma 10 miesiecy i nadal nie
      nazywa mnie "mama" sad Ale za to na lampe mowi cos w stylu "pampa" i patrzy przy
      tym na sufit....
      Pozdrawiam
      Ola
    • olga50 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 17:27
      Mój synek ma dopiero 4,5 m, wiec nie będę o nim pisać.Jednak nie martw sie , ze
      twój synuś niewiele potrafi.Jeszcze przyjdzie czas , ze prześcignie swoich
      rówiesników.
      Acha...I jest baaardzo słodziutka dzidzią, która slicznie wychodzi na zdjęciach.
      Pozdrawiam
    • mymcia Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 18:00
      hej,
      radzę dać sobie spokój z głupimi wątkami w temacie co to genialne dzieci już
      potrafią choć jeszcze generalnie nie powinny... To egoistyczne i głupie, bo
      takie Panie nie zdają sobie sprawy ze zwykke nieco koloryzując wywołują stres
      u innych matek...
      Powiem CI że to nie jest normą ze półroczne dziecko wstaje i chodzi. I wcale
      jezeli tak napreawde jest nie jest dla niego zdrowe... ani kręgosłup ani
      mięsnie, jak i stópki nie są do tego przygotowane wystarczająco. W efekcie
      kończy sie to wadami postawy itp. w przyszłości. Oj wiele takich przypadków.
      Zgadzam sie z opinią zę kazdy maluszek ma swoje tempo rozwoju. Moja mała
      rozwija sie nie skokami (jak córeczka sąsiadki) , a stopniowo i regularnie.
      Córka wyżj wspomnianej zaczęła raczkować w wieku 9,5 miesiąca izaczyna wstawać -
      teraz ma 10,5 m-ca. Wcześniej w wieku 6 m-cy nawet nie potrafiła nawet się
      przewrócić na brzuszek i podciągnąc na rączkach. Więc widzisz nie należy
      martwic sie na zapas , a jesli Cię to gnębi po prostu zapytaj lekarza.
      I głowa do góry
    • iza_luiza Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 26.09.04, 18:53
      Dziękuję dziewczyny za pocieszenie, w sumie tego chyba potrzebowałam smile))
      Pytałam lekarzy, ale poza stwierdzeniem, że maluch jest opóźniony niczego
      więcej nie mogę się dowiedzieć. Lekarze rozkładają ręce bo jego wada to jedna
      wielka niewiadoma, nie wiedzą jaki będzie mieć na niego wpływ.
      Poza tym to wzmożone napięcie jeszcze bardziej utrudnia. Walczymy z nim i
      walczymy ale końca nie widać. Przez to nie ma mowy o siadaniu bo jeszcze nie
      poradziliśmy sobie z napięciem w barkach i rączkach. Dlatego nie będę pisać co
      mały umie bo łatwiej byłoby mi napisać czego nie umie sad((
      Ale i tak jest dzielny, innym dzieciom to przychodzi z łatością a on będzie
      musiał ciężko zapracować...
      Oby tylko przyszło smile
      • akkf Re: Nie dołuj się!!!!!! 26.09.04, 20:00
        wiem, ze to latwo pisac, ale nie powinnas zbytnio sie denerwowac i "nakrecac",
        bo dziecko to odczuwa i moze sie "blokowac". Przede wszystkim rehabilitacja,
        cwiczenia z dzieckiem. Moja kolezanka z pracy miala dziecko ze wzmozonym
        napieciem (poza tym alergik i inne atrakcje) i byla zalamana, ze dziecko nie
        rozwija sie jak trzeba, nawet mimo rehabilitacji - wlasnie ok. 6 m-ca, jak ja
        odwiedzilysmy, wyczulysmy ze jest zalamana... no i tak sobie w pracy o niej
        gadalysmy, az nasz kolega podsluchal i mowi, zeby sie nie martwila, bo jego
        dziecie tez byl ciezki przypadek, ze malo co sie ruszal, a jak po rehabilitacji
        sie rozruszal, to przegonil wszystkie dzieciaki, nie tylko fizycznie, ale i
        intelektualnie - no to my do niego, zeby zadzwonil i ja pocieszyl. Zrobil to,
        malo tego - od razu w weekend pojechal z rodzina do niej, zeby pokazac jaki
        juz-przedszkolak jest sprawny... no i moral historyjki: kolezanka sie
        "odblokowala" i w tygodniu po tych odwiedzinach zadzwonila, ze maly zrobil cos
        tam sam i potem poszlo jak lawina - szybko dogonil dzieciaki; teraz ma ponad 2
        lata i rozwojowo OK - dodatkowo maly z niego madrala!!!
        tak wiec nie patrz co powinien juz potrafic, tylko cwicz, cwicz i jeszcze raz
        cwicz z synkiem, a niedlugo rowiesnikow przynajmniej dogoni (a
        najprawdopodobniej przegoni, bo te cwiczenia rehabilitacyjne stymuluja dziecko)
        pozdrawiam - fajny z niego chlopak!!!!
        ania
        • ju8 Re: Nie dołuj się!!!!!! 26.09.04, 22:26
          Mam wiele kolezanek z dziećmi ale jakoś ani jedno nie stało a tym bardziej nie
          chodziło w wieku 6 m-cy. Co do siedzenia to moje dziecko ma 7 i tez nie siedzi.
          Bo siedzenie z "podparciem" to zadne siedzenie. I tez walczymy ze wzmozonym
          napieciem. Ja przestałam sie załamywać, dziecko rozwija sie własnym trybem.
          Najwazniejsze ze jest, bo w moim przypadku walczono o jego pierwszy oddech.
          Życze powodzenia i nie załamuj się. Twoje dziecko jest wspaniałe i wyjątkowe.
          Pozdrawiam
          Ju
      • magda_poland Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 11:43
        Izo dołująca, ja to sobie często przypominam rozmowę z mamą Kasi(koleżanka
        mojego 6-letniego Adasia z wakacji). Spytała się mnie, jak rozwija się Antek, a
        ja jej po prostu "wiesz, on już skończył dawno 3 m-ce i jeszcze głowy nie
        ciągnie, w ogóle jakoś wolniej się rozwija" a ona na to" moja Kasia też wolno
        się rozwijała, chodzić zaczęła w wieku 15 m-cy, ale czy to ma teraz jakieś
        znaczenie ?" Nawet, gdyby Twój Maciuś miał nauczyć się chodzić rok później niż
        rówieśnicy, to czy za kilkanaście lat będzie to miało znaczenie? Dla mnie ważne
        jest, żeby mój Antek nie odstawał intelektualnie od rówieśników. Z tym ciężko
        byłoby mi się pogodzić... I też chciałabym żeby mój histeryk był zawsze pogodną
        i uśmiechniętą dzidzią.
    • i.r a po co??? 26.09.04, 22:38
      Przecież Twoje dziecko jest najcudowniejsze na świecie. Jasne, to fajnie
      obserwowac, jak dzieje się coś nowego, ale wszystko w swoim czasie. Pomyśl, że
      to sie więcej nie powtórzy. Jak patrzę na swojego synka myślę, że przed chwilką
      by takim malym robaczkiem... a teraz już 7 miesiąc plynie. Przewracal się z
      brzuszka na plecy i na odwrót jak skonczyl 4 miesiące. Ale czasem leżąc na
      brzuszku krzyczy, żeby go podnieść. Siedzi sobie w wózeczku, ale z podparciem.
      Leżenie go nudzi, więc ciągle muszę go nosić, podpierać, plecy mnie bolą i
      chodzę na masaże. Choć waży 7,300. Ponoć im cięższe dziecko, tym później ma
      ochotę na siadanie, chodzenie.Wyciąga rączki w kierunku zabawek i niektorych
      osob.Gaworzy, śmieje się, piszczy jak robię z niego samolocik. A jak trzymam go
      pod paszkami to sprężynuje, hopsa hopsa.
      Nie martw się smile przygotuj swoje bicepsy, bo jak mu się znudzi leżenie to ho ho.

      pozdr

      A, wcale nie przypadek z ama - on już wypowiada sylaby.Powolutku...
    • szpiczak Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 09:03
      Moj synek w wieku 6 miesiecy potrafil przewracac sie z plecow na brzuch,mowic
      baba-oczywiscie tak nieswiadomie,oraz pare innych sylab i w sumie to
      wszystko.urodzony w terminie,bez problemow rozwojowych.teraz konczy 8 miesiac i
      dalej nie siedzi.wiec sie nie przejmuj kazdy rozwija sie inaczej.
      pozdrawiam
      mama
    • szyszunia75 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 09:27
      Wiesz co, moja córeczka też ma pół roku - przez weekend byliśmy z nią sporo u
      rodziny, na różnych spotkaniach towarzyskich i każdy kto z nami o niej
      rozmawiał miał własny pogląd na to, jak ona powinna się rozwijać. ”Nie ma
      jeszcze zębów? Powinna juz mieć!”, ”Ząbkuje? W tym wieku? Za wcześnie!”. Nie
      siedzi sama? Źle! Już ją sadzacie? Fatalnie! Do raczkowania to jej jeszcze
      daleko. Już powinna raczkować!...
      Oszaleć można. Patrzyłam się i słuchałam z rozbawieniem. Bo już mnie to nie
      rusza. Nauczyłam się, że moje dziecko rozwija się tak, żeby dla niej było
      dobrze, w takim tempie, jakie jej potrzebne. Siada uparcie, ale jeszcze nie
      siedzi zupełnie sama. Przewraca się na brzuch, ale nie lubi (choć umie z
      powrotem). Ząbkuje od dwóch miesięcy, ale zęba jeszcze nie widać. Waży prawie
      10 kg i ma 80 cm. I jest wspaniała. Radosna, uśmiechnięta i cudna. Bawię się z
      nią, zachęcam do ćwiczeń, ale nic na siłę. A ty też ciesz się swoim dzieckiem,
      broń przed jakimikolwiek porównaniami, opiekuj się nim, ale nie stresuj, że
      czegoś jeszcze nie robi.
    • dobu Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 09:37
      Mój synek ma pół roku, jak byłam z nim u neurologa dwa miesiące temu, to
      powiedział, że reakcje ma na poziomie 2 miesięcznego i czeka go bóg wie jak
      długa rehabilitacja. Kolejny lekarz jak go zobaczyl,wzruszyl ramionami i
      powiedzial, że owszem, ćwiczenia się przydadzą, ale on nie widzi duzego
      problemu. dziecko zacznie podciągac glówkę, i otwierac zacisnięte piąstki jak
      bedzie mialo ochote.smile
      Teraz podciąga glówke i rwie sie do siadamia (ale nie siada, co mnie nie
      martwi).Leżac na pleckach fika na boki, czasami(niechcący )przewraca sie z
      plecków na brzuch. Aha i pakuje jedną stópke do buzi.
      No i w ogóle nie spi w nocysmile
      pozdrawiam i głowa do góry
      Dominika
      • emi73 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 11:29
        Ja na ten temat nie mogę się wypowiadać, bo mój maluszek ma dopiero niespełna
        dwa miesiące - chciałam napisac Ci tylko jedno - obejrzałam zdjęcia Twojego
        synka i jest po prostu PRZEŚLICZNY!!!
    • anieszka76 Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 12:23
      Hehehe faktycznie super facecik, mój Misio też ma 6 m-cy i wcale za dużo nie
      potrafi.
      Przekreca się z brzuszka na plecki i odwrotnie, poprotu się turla.
      No i podnosi się podciągany za rączki, ale sam nie siada.... i to chyba
      wszystko, więc chyba nie za dużo.
      Przesyłamy buziaczki i głowa do góry w swoim czasie będzie i Twój synek
      wszystko po kolei robił.
    • pannajoanna Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 13:03
      Cześc
      O tym chodzacym półroczniaku to pisałam pewnie ja. Ale na prawdę niczym się nie
      przejmuj. Ja w poście napisałam wyraźnie, że pomimo, iz synek mojej koleżanki
      zaczął chodzic w wieku 6 mies. to nie był to w żadnym stopniu powód do dumy.
      Dziecko było przez to pod stałą kontrola ortopedy, nosiło takie wielkie
      ortopedyczne buty i miało krzywe nóżki.
      Zdecydowanie lepiej jeąli jeszcze nie chodzi smile))
      Głowa do góry
      pannajoanna
    • joszka30 O, nie!!!!!!!! 27.09.04, 14:41
      Izo, co to za porównania?! Jak mozesz porównywac swego synka? Jest przeciez
      najwspanialszym synkiem na swiecie, co?..wink ( ja mam córeczkę..wink
      I nawet jesli ruchowo wolniej sie rozwija, to przecież i tak jest super!!!
      Nie patrz czego nie umie, zobacz jaki jest bystry!!! Gada sylabami!!!
      Najwazniejsze, ze ma dzielną Mamę. która nie biadoli z załozonymi rekiami,
      tylko aktywnie działa. I nie przejmuj się lekarzami, tzn, słuchaj, ale wiedz,
      ze to nie wyrocznia. Dobrze rozumiem, co znaczy martwic się o dziecko, jego
      zdrowie. Przeszłam to w ciązy.. Miesiące niepewności. i Co? Wbrew straszeniom
      Jagódka chowa się zdrowo! I tak juz od 3,5 miesiąca!!!
      A twój Synek jest sliczny Misio - Grubasio!!! Jaka ma zadowolona minke,
      Sybarytka Mały!!! Wygodny chłopak, to i ruszac moze mu sienie bardzo chce..wink
      Jak to wszyscy mężczyźni...
      Izo, duzo siły i wytrwałości... A poprawa sama przyjdzie!!!!!!!!
      • znak_yrden Re: O, nie!!!!!!!! 27.09.04, 16:43
        mam kolezanke z córka o 4 msc młodsza od mojego synka. I pamietam dobrze, że
        kiedy on miał 2 tyg. a ona 4 msc, to ona tylko lezała, może obracał sie troche
        na bok, co nie pzreszkadzało tej kolezance wmawiac mi, ze jej córka STYWNO
        SIEDIZŁA w wieku 4 msc... matki same nie pamietają co robią lub robiły ich
        dzieci, a niektóre, szcególnie zapatrzone w swoje pociechy, wręcz konfabulują.
        Mój synek był rehabilitowany z powodu wmóionej asymetrii, a ja głupia
        porównywałam jego talenty z amerykanskimi książkami typu Pierwszy rok zycia
        dziecka.... w tych ksiązkach 5 msc dziecko samo siedzi i samo pije z butelki.
        Po tych rewelacjach pzrerzuciłam sie na ksiązke Małe dziecko, polską z 1972
        roku, i prosze - wg niej - poczatki siedzenia to 7 msc, a poczatkie SIADANIA
        9Czyli z lezenia do siadu, samodzielnie) to 8-9 msc... I jest ok. Najgorzej
        porównywac sie i swoje dziecko z innymi, zwłaszca z niektórymi małymi
        kłamszuszkami ....a w moim otoczeniu ich sporo niestety....
    • mamabuberka Re: Zdołujcie mnie - co potrafi półroczne dziecko 27.09.04, 22:01
      Mój synek jak miał 6 m-cy to samodzielnie potrafił tylko... leżećsmile Przekręcać zaczął się jak miał 9 m-cy, około 10-go sam usiadł, chyba koło 11-go pełzać, i tak pełzał, pełzał i dopiero niedawno zaczął raczkować tak na dobre. Teraz ma ponad roczek. Zobaczysz w perspektywie czasu nie będzie miało znaczenia czy dziecko zrobiło to czy owo w 6, 8 czy 9 miesiącu. Rozwój dziecka to nie wyścigi, na wszystko przyjdzie czas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja