niewyspana_mama
04.01.18, 20:18
Witam,
Jak zapewne wiele z rodziców mam problem ze snem mojej 9 tygodniowej córci. Tyle że nie znalazłam podobnego przypadku na forum... pierwsze 4 tygodnie pieknie spała i jadła, w piatym tygodniu zaczeło sie dziwne wiercenie w prawo i lewo główka w trakcie zasypiania, do tego doszły ruchliwe raczki ale jeszcze wtedy dawało rade ja uspic regularnie i spała po 2-3 h. Od 7 tygodnia spi bardzo mało...Chociaż ewidentnie potrzebuje tego snu bo widze ze ciagle ziewa, jest marudna a odłozona na łóżko czy do wozka wtula buzie w pieluszke i zamyka oczy. Kiedy tylko zasypia zaczyna sie wiercenie głowa, nóżkami, okładanie sie raczkami i wybudza sie. Czasem udaje sie ze wpadnie w głębszy sen i sie nie obudzi ale najczesciej budzi sie po minucie, dwóch od głebokiego zasniecia. I tak po kilka razy, dlatego czesto sie zdarza ze do nastepnego karmienia nawet nie pospi. Rączki opanowalismy w jakis sposób otulajac je i przynajmniej nie okłada sie wtedy po twarzy. Ale i tak sie wybudza. Nie ma żadnej regularności we śnie. Kilka dni temu zdarzyło sie o dziwo ze przespała od 20tej do 8 rano z przerwami na jedzenie co 2-3 h(karmie piersia). Jednak najczesciej jest tak że w na noc zasypia ok 21-22 i spi całkiem nieźle 3h i potem jedzenie znowu zasypia ale juz niespokojnie i o 4, 5, 6 a ostatnio nawet o 2 i o 1 zaczyna sie ruszaniem rekami, nogami(dla mnie wygląda to wrecz nadpobudliwie) i koniec spania. Dziś np po 4 godzinach snu o 1 w nocy zaczeło jej chodzic całe ciało i tak do 8 rano...a zasnela ponownie o 10rano wymeczona. Widze ze ja to denerwuje i że chce spac a nie może. Przez to że mało spi zrobiła sie marudna, czesto płacze, łatwo wpada w krzyk taki ze az sie zachodzi. Podsumowujac nie spi w sumie wiecej niż 12h na dobe ale wliczajac w to drzemki z których sie zaraz wybudza. Takie głebokiego snu nie ma wiecej niz 5 h na dobe. Bywało ze w ciagu doby nie przespała nawet 8h.... Bylismy u neurologa, odruchy neurologiczne ma wszytskie w porzadku, zleciła zrobienie EEG ale jak tu zrobic jak dziecko zasnac nie moze na dluzej... Pediatra postawiła teze ze moze byc to ZABURZENIE INTEGRACJI SENSORYCZNEJ. Czy naprawde da sie u tak małego dziecka wysnuc taka teorie?

Dodam że Mała pieknie przybiera na wadze, wodzi za nami wzrokiem, odpowiada na usmiechy, guga... Zasypia ze smoczkiem i nie ma dla niej znaczenia czy zasypia na rekach, w wózku czy na łóżku, wzzne zeby była opatulona i miała pieluszke w która moze wtulic buźke. Pomóżcie

((