o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale....

11.10.04, 19:46
dziewczyny, może coś nowatorskiego napiszecie>????? Wiem, że lepiej smoczek,
bo można wyrzucić, wiem, że grozi krzywy zgryz itp. itd.
No ale mój 5 i pół miesięczny synek tak sobie upodobał tego kciuka, że 8
smoczków o różnych wielkościach i kształtach poszło w odstawkęsad. Właściwie
to nawet nigdy nie były w użyciusad
No i dodam, że jedyne lekarstwo to siedzenie nad dzieckiem, i ciągłe
wyjmowanie mu kciuka z buzi. Bo zabawianie za bardzo nic nie daje. Mój
Mateusz potrafi robić tysiąc rzeczy z kciukiem w buzi, nawet zabawkę w buzi
to trzyma obok kciukasmile))). Obie rączki na chwilę jedynie zajmuje świat
odkryć tiny love. Rany, nawet cycka potrafi ssać z kciukiem w buzi.
Oczywiście, kiedy tylko mogę walczę z tym kciukiem, ale łamię się i pozwalam
mu w nocy zasypiać dzięki temu kciukowi, gdy się przebudzi. Dzięki temu
kciukowi właściwie to nie ma problemów z zasypianiem, no ale wolę budzić się
w nocy 100 razy niż pozwolić na krzywy zgryz małego.

A może to trochę przedemonizowane z tym krzywym zgryzem co??? A może mu
jeszcze przejdzie????
No albo są może jakieś skuteczne sposoby na tego kciuka???? Bo moje
ustawiczne wyjmowanie nic nie dajesad(
    • malilka Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 11.10.04, 22:04
      Witaj Igosia smile Nic nowatorskiego nie napiszę, ale ja bym na Twoim miejscu
      powalczyła ze smoczkiem. Mnie też przerażało zainteresowanie mojego dziecka
      kciukiem, ale nie wyglądalo to aż tak jak u Ciebie, Twój Mateusz to dopiero
      kciukomaniak. Mój zaakceptował smoczek jak miał 5 m-cy, więc chyba i u Ciebie
      nie jest na to za późno. Nie wiem jak długo próbowałaś, ja myślałam że moje
      dziecko nigdy nie załapie, że smoczek trzeba ssać, ale byłam twarda i jak
      zasypiał, to stałam nad nim pół godziny i mu trzymałam smoczek w buzi i
      wreszcie załapał. Od tego czasu kciuk poszedł w odstawkę.
      Niektóre mamy zakładają na noc rękawiczki, ale podobno dzieciaki potrafię się
      przyssać przez materiał.
      Aaaa- i moim zdaniem nie demonizujesz.
    • mammaj Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 11.10.04, 22:48
      Ja mam ten sam problem. Ania ma dopiero 3 m-ce i kciuka w buzi od 2 tyg. Tez
      siedzimy nad nią i wyciągamy łapki z buzi na przemian z jej starszym bratem. Od
      czasu do czasu uda sie ją zabawić. Smoka za nic nie chce. Moze rzeczywiście
      trochę cierpliwości i trzymnia go na siłę w buzi? Mam większy problem - bo co
      zrobię jak to samo będzie z butelką a ja za 2 m-ce do pracy?
      Ze zgryzem to nie tak od razu, tylko czy potem będzie łatwiej tego kciuka
      wyjać? Mój starszy miał smoka do dwóch lat - wszystkie ząbki już miał. Kiedys
      koleżanka stomatolog zwróciła mi uwagę, że już ma krzywy zgryz i rosna mu ząbki
      do przodu. Tak sie wystraszyłam, że z dnia na dzien smoka odstawiliśmy a ząbki
      sie schowąły. Tylko że paluszków nie da się wyrzucić sad((.
      Łudziłam się że jak Ania zainteresuje się zabawkami to jej przejdzie, ale z
      Twojego posta wynika że niekoniecznie.
      Nie wiem co robic i co poradzić.

      Mama Ani (3 m-ce) i Wojtka (5 lat)
      • myelegans Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 11.10.04, 23:52
        A po co chcesz go uduczac ssania kciuka? TO naturalna potrzeba dziecka i to
        wcale nie prawda, ze od ssania palcow jest krzywy zgryz. O ile dziecko nie
        bedzie ssalo jak sie pojawia drugie zeby (wiec ok 7-9 lat), to zadnego krzywego
        zgryzu mialo nie bedzie. Pozwol mu ssac paluszki, to uspokaja, dziecko zawsze
        ma je przy sobie i samo sie obsluguje.
        Ja juz sie nie moge doczekac, zeby moj synek odkryl swoje paluszki i zebym w
        koncu mogla wyrzucic ten cholerny smoczek.
        Pod tym podpisuje sie rowniez moj pediatra, wg niego lepszy kciuk niz smoczek.
        • lisa33 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 11.10.04, 23:55
          no patrz, a mój ortodonta twierdzi, że wręcz odwrotnie.
          Lepszy smoczek anatomiczny niż palec.
        • halkione Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 16:37
          mój pediatra też jest tego zdania. w książce "pierwszy rok życia dziecka" też
          piszą, że lepsze palce niż smok, bo zawsze w pobliżu.
          trudno być mądrym jak tyle sprzeczności się słyszy. mślę, że podejmiesz dobrą
          decyzję, w końcu to matka wie co dla jej dziecka jest najlepsze.
          powodzenia.
    • truskawa8 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 06:11
      Cześć!! Miałam ten sam problem co ty, moja córeczka w wieku 5 miesięcy zaczęła
      ssać kciuk. Kupowaliśmy wszystkie dostępne smoczki, ale żadnego nawet nie
      chciała wziąć do buzi. Walczyliśmy z tym kciukiem tak jak ty, ale kończyło się
      naszym zdenerwowaniem i płaczem małej. Pewnego dnia przeczytałam w jakiejś
      gazecie, że to naturalna potrzeba dziecka i zabieranie kciuka na siłe powoduje
      duży stres. Więc mimo biadolenia wszystkich babć i ciotek, że będzie miała
      krzywy zgryz, odpuściliśmy i pozwoliliśmy jej ssać dowoli. Po jakiś trzech
      tygodniach sama przestała się tym kciukiem interesować, miała wtedy 7 miesięcy.
      Dodam, że ssała tego kciuka tak intensywnie, że robiła jej się na paluszku taka
      sucha i zarumieniona skórka. Zrobisz jak będziesz chciała, ja piszę tylko jak
      było u nas.
      Pozdrawiam Asia i Zosia (03.09.2003)
    • anetakd Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 09:01
      Mój 4,5 miesięczny synek od jakichś sześciu tygodni intensywnie ssie wszystkie
      paluchy, ale prawy kciuk jest jego ulubionym i to on służy do uspokajania się.
      Jak skończył miesiąc próbowaliśmy nauczyc go ssać smoczek (przeróżne smoczki) -
      ale nie chciał. Na początku walczylismy z tym kciukiem, ale w końcu daliśmy
      spokój. Po prostu widac, ze jest mu bardzo potrzebny, bo strasznie się
      denerwuje, kiedy mu wyciagamy go z buzi. I nawet przy karmieniu usiłuje wsadzić
      go do pyszczka. Mam nadzieję,że z czasem mu to przejdzie.
    • lgosia1 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 09:53
      kurczę.... jak zwykle w takich sprawach lekarze i reszta dzielą się na dwa obozy
      Oj jak by mi było wygodnie wierzyć święcie, że ten zgryz będzie ok. Ja też mam
      książki, w których piszą, że to naturalna potrzeba dziecka, że dziecko się
      uspokaja. Mało tego, ja widzę, jak Mateusz w sek. uspokaja się z tym paluszkiem
      w buzi, w każdej niepokojącej sytuacji. Nie mam z nim w związku z tym żadnych
      problemów związanych z usypianiem, uspokajaniem itp.
      No ale... dlaczego w tych innych książkach piszą inaczej???

      Malilka, Mateusz umie super ssać. Mało tego, jest to ssak doskonały, bo ssie
      każdego smoka. Tyle, że robi to 2 min, po czym wypluwa i bierze palucha. Przy
      ponownej próbie włożenia smoka - wypluwa go już po kilku sekundach.

      Pocieszyłaś mnie truskawa, że może to przejdzie. Poczekam jeszcze trochę
      walcząc jakiś miesiąc, a później chyba użyjemy kontrolowanie rękawiczki.
      No ciekawa jestem ile ja par rękawiczek muszę kupić na okres zimowy. Przecież w
      3 sek, każda z rękawiczek będzie mokra do wyciśnięciasmile)))sad(((
    • edorka1 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 10:15
      Hi hi wcale nie przechodzi tak łatwo. Moja Asia ma 2,5 roku i ssie zapamietale
      przed snem i w nocy. Zakładam specjalne wiazane rękawiczki ale jakimś cudem
      umie sobie (przez sen!!!) ścięgnać. Próbowałam maści, żeli i gorzkich płynów.
      Nic nie pomaga, odkąd miała 5 miesięcy ssie i ssie. Ząbki w normie. Pokochałam,
      tylko szkoda mi palucha jakiś taki zmaltretowany...Aha - ja też ssałam. Nawet w
      wieku 7 lat jak głosi przekaz rodzinny...Zęby mam modelowe, ale to raczej nie
      reguła tylko wyjątek smile)).
      • bozena771 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 13:19
        Dziewczyny mam koleżankę, której synek ma 17 miesięcy i ssie kciuk prawie cały
        dzień!!! Nawet jak się bawi to kciuk ma w buzi. Dla mnie to jest dziwne bo
        koleżanka nic z tym nie robi. To nie moje dziecko więc sie nie wtrącam.
        Osobiście walczyłabym z tym mam nadzieję do skutku. Mój syn ma 4 miesiące i mam
        nadzieję, ze tego nie będzie robił. Smoczka używamy tylko do zaśnięcia, po
        kilku minutach jak zaśnie smoczek jest już wypluty. Pozdrawiam, Bożena
    • monika123 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 12.10.04, 17:45
      może spróbuj posmarować paluszek wit.C (oczywiście dostępną w kroplach dla
      dzieci)na pewno mu nie zaszkodzi a może stwierdzi że za kwaśny kciuk.
      pozdrawiam
    • michaellka Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 13.10.04, 08:28
      ...a mi się wydaje i do takiego wnisku doszłam, że to ssanie kciuka jest
      zależne od dziecka jego charakteru . Mam troje dzieci, najstarszy syn nie lubił
      smoczka, nie ssał kciuka, średna córeczka nie chciała smoczka i w wieku trzech
      miesięcy odkryła kciuk i nie było sposobu, żeby ją od tego odzwyczaić, zabronić
      w jakikolwiek sposób. To był jej usokajacz, pocieszyciel i przytulaka do spania
      i każada próba zabronienia, smarowania czymś niesmacznym zakładania rękawić i
      tym podobne kończyło się rykiem i wielkim nieszczęściem dziecka. Dałam sobie i
      jej spokój a kciuk był ssany przy zasypianiu. Dziś moja córeczka ma 6 lat i
      kiedy jest zmęczona, chora lub zagapi się na bajki to zdarza się jej nadal ssać
      palucha. Nie powiem, że mnie to nie martwi no ale widać ten typ tak ma smile Moje
      najmłodsze szczęście cztery i pół miesiąca polubiło smoczka i z nim zasypia ale
      widzę, że coraz mniej go potrzebuje i zaczyna mu służyć do wyciągania z buzi i
      oglądani w łapce jak zabawka i oby tak mu juz zostało bo dziecko bez smoczka
      wygląda jakoś tak fajniej, no i nie trzeba tego smoczk,ze sobą wszędzie nosić i
      pilnować , żeby był czysty. Pozdrawiam.
    • kania23 Re: o tym było wiele razy - kciuk w buzi, ale.... 13.10.04, 23:24
      Moja Dominika ssie nie kciuka tylko wkłada sobie całą piąstkę. Zdarza się, że
      po tej zabawie jej się ulewa.
      Moim zdaniem nie tylko ssanie kciuka czy też smoka jest efektem krzywych
      ząbków. Ja wprawdzie ze spoczkiem nie rozstawałam się do 5 roku życia, ale
      dowiedziałam się że mój krzywy zgryz był po prosru odziedziczony. Moja mama
      miała taki i jej ojciec.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja