jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem....

13.10.04, 17:12
...grubszych kawałków jedzenia?
Kupiłam dziś synkowi (7 mies)zupkę z większymi kawałkami. Taką w większym
słoiczku. Jest od 7 miesiąca, czyli już miesiąc temu mogłam ją dać małemu.
Ale on sobie z tym nie poradził. Dławił się tymi kawałkami. Musiałam mu
zmiksować i dopiero zjadł. A jak jest z Waszymi dziećmi?
    • klubiale1 Re: jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem.... 13.10.04, 19:14
      Mój też jadł słoiczki jakby z opóźnieniem (ok 1,5 miesiąca). Wymiotował też,
      jeśli w kaszce były nieroztarte grudki.
      Teraz ma 13 miesięcy i lubi kawałki jarzyn, makaron, kaszę, ale wypluwa
      pokrojone mięso (muszę mu mielić mikserem).
      Na pewno dla Twojego maluszka drobiny pokarmu są nowością i musi się trochę do
      tego przyzwyczaić. Nie przejmuj się, odczekaj trochę i spróbuj znowu.
      Zobaczysz już niedługo będzie jadł razem z Tobą z jednego talerza.
      Pozdr
    • karin5 Re: jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem.... 13.10.04, 22:39
      Daria ma 8 miesięcy i z połykaniem radzi sobie doskonale. Ślicznie zjada
      zupki , nawet te których specjalnie mocno nie rozdrabniam( gotuję sama, więc
      zdarzają się całkiem sporawe kawałki). Daria nie jest posiadaczką zębów, ale
      wszystko mieli dziąsłami i jakoś to idzie.
      Pozdrawiam
      Karina
      • diara Re: jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem.... 14.10.04, 09:56
        No włąśnie mój Wiktor też nie ma jeszcze zębów i myślałam że to może dlatego.
        A od kiedy zaczęłaś dawać Darii tekie większe kawałki? Pamiętasz?
    • malilka Re: jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem.... 14.10.04, 10:20
      Mój synek je kawałki odkąd skończył 5,5 m-ca, od początku większe niż w
      słoiczkach od 7 m-ca (gotuję sama i rozdrabniam widelcem). Radzi sobie
      świetnie, mimo że ma 2 zęby, to miażdży jedzonko dziąsłami, nie gryzie.
      • dagmarajs Re: jak wasze dzieci radzą sobie z połykaniem.... 14.10.04, 14:41
        Ja podobnie jak malilka, gotuję sama i nigdy nie miksowałam tylko rozdrabniam
        widelcem i Oliwia też "gryzie" dziąsłami i nie ma problemu z połykaniem, nawet
        gdy ja jem jabłko i mała poskrobie dwoma dolnymi zębami nieraz odgryzie
        kawałeczek to potrawi go połknąć. Myślę że to zdzięki temu że nie miksowałam na
        papkę, doradziła mi to moja mama za co jestem jej wdzięczna. Zacznij więc od
        rozdrabniania ugotowanego obiadku widelcem, potem zostawjaj w nim troszkę
        większych kawałeczków. Zyczę powodzenia Dagmara z Oliwią 16.04.04
Pełna wersja