jagoda16112018
22.04.19, 20:44
Witajcie, proszę o pomoc i poradę, postaram się krótko i na temat.
Mam 5 miesięczną córeczkę. Wiem, że wszystko się zmienia i bywa/ło różnie: raz przesypiała całe noce, raz ciągle w nocy jadła itp itd. Jednak przez ostatnie dwa tygodnie coś się zmieniło i ja przez ten dziwny problem nie śpię ani godziny. W ciągu dnia jest wszystko ok, parę krótkich ale mocnych drzemek. Sytuacja zmienia się wieczorem. Moja córka od jakiegoś czasu zasypia około godziny 18-19 wiadomo czasami trochę później. Zazwyczaj do godziny 23, 24 śpi twardo na pleckach. Zazwyczaj jadła o 19 i o 23 dawałam jej jeść na śpiocha i spała do rana. Teraz, nie daję jej jeść już na śpiocha, czekam aż sama będzie chciała jeść, bo gdy próbowałam jej jak zwykle dac mleko ona nie chciała, wybudzała się a kiedy próbowałam ją uspać ciągle przewraca się na ten sam bok, przekreca glówke to tyłu i praktycznie jest już po spaniu, bo ona cały czas sie wierci, pomrukuje, a jak zaśnie to co 40 minut budzi sie z mocnym płaczem, muszę ją uspokoic i znow zasypia , znów na tym boku aby powtórnie się za chwilę obudzić. Byłam u lekarza, wszystko jest ok, nie ma żadnego napięcia ani nic. Tak jest codzienne teraz: do północy twardy sen na pleckach, potem ciągle na boku i wybudzanie się z ogromnym płaczem jakby się jej coś śniło. Dodam że w ciagu dnia nigdy nie śpi na boku. Nie wiem co mam robić bo chodzę już jak zombie. Proszę o pomoc!