karcia1122
01.08.19, 14:37
Witam,
Mam problem z moim 8 miesięcznym synem.
Odkąd skończył 4 miesiące zaczął się strasznie wiercic i rzucać w łóżeczku podczas nocnego snu. Wierzga również nóżkami, kopie w materac. Sytuacja powtarza się każdej nocy, dodam że praktycznie o tych samych porach. Przerobiłam już wszystkie możliwości, nie jest mu ciepło / zimno. Nie chcę mu się pić, ani jeść bo nieważne czy dostanie butle o 23 czy o 2 w nocy wiercenie nadal jest. Przed snem mamy swoje rytuały, wyciszamy go. Idzie spać mniej więcej o stałych porach.
I tak zasypia okolo 20, po 23 zaczyna się wiercic, wstaje do niego delikatnie go bujam, glaszcze i się uspokaja. Czasem wystarczy kilka min i śpi a czasem trwa to nawet pół godz, tylko po to żeby po godz bądź nawet szybciej zaczął się wiercic. Czasem wstaje do niego co 5-10 min. Czasem się wybudza i znów go usypiam. Butle je koło 2. Po jedzeniu to już wolna amerykanka czasem przespi spokojnie czasem trzeba wstawać co 20 min i tak do godz 6 rano.
Dodam rowieniez że takie same suyacje miały miejsce gdy karmilam piersią, więc to nie wina mm.
Mąż twierdzi że panikuje, ale czy powinnam udać się do neurologa dziecięcego czy po prostu przeczekać ten okres, bądź mam pogodzić się że taki urok mojego dziecka.
Pozdrawiam