mela_23
20.08.19, 16:06
Cześć!
Piszę tu, bo właściwie nie wiem, gdzie się zwrócić,
a może znajdzie się ktoś, kto miał podobny problem ze swoim niespełna 3 miesięcznym dzieckiem. Pediatra nie widzi problemu (byłam już u 3! różnych). Na własna rękę poszłam z dzieckiem do neurologa. Doktor stwierdził, ze ten kontakt wzrokowy faktycznie jest słaby (dziecko nawet na niego nie popatrzyło). Dziecko czasami na mnie patrzy, ale muszę sporo się nagimnastykować i jeśli już patrzy, to tylko w pozycji, kiedy leży na plecach, a ja się nad nim pochylam. Wtedy tez się uśmiecha i próbuje po swojemu „rozmawiać”. Dziecko raczej nie odwraca głowy, kiedy do niego mówię (słyszy, bo badanie słuchu wyszło ok, dodatkowo reaguje na dźwięk grzechotki, albo gdy coś spadnie lub jakiś inny hałas).
Ostatnio zaczął za mną wodzić wzrokiem (ale tez nie zawsze), gdy chodzę po pokoju albo sprzątam, a on akurat leży w leżaczku-bujaczku albo na macie.
Śmieje się na głos, kiedy dmucham mu w brzuszek albo nosem jeżdżę po jego ciałku.
Uśmiecha się często, ale częściej do źródeł światła (typu żyrandol albo światło słoneczne padające na ścianę). Za kilka dni idę z nim do okulisty, żeby zbadać wzrok i upewnić się, że dobrze widzi.
Neurolog dodatkowo skierował nas na rehabilitacje (metoda boboth , bo stwierdził
do tego skierował na rehabilitacje, bo stwierdził obniżone napiecie osi głowa-tułów.
Gdy leży na brzuchu, ładnie podnosi główkę, jednak ciągnięty do siadu za rączki (przez lekarza) nie ciagnie tej główki za sobą. O ile ten problem można rozwiązac rehabilitacją, tak kontakt wzrokowy (a raczej jego prawie brak) martwi . Neurolog na razie nie kazał się martwić, tylko zmuszać dziecko do tego kontaktu wzrokowego. No ale jak mam go do tego zmuszać? Złapać jego głowę i na siłe kazać mu na mnie patrzeć? Próbowałam już z okularami, szminką, kartami kontrastowymi ale efekty raczej marne. Wiem, że teraz mózg dziecka jest bardzo plastyczny, więc zależy mi na czasie. Czy któraś z obecnych tu mam może mi pomoc? Zaproponować jakieś ćwiczenia na stymulowanie kontaktu wzrokowego? Może dziecko którejś z Was miało podobnie i później rozwijało się dobrze? Wiem, ze nie ma co porównywać dzieci, każde rozwija się w swoim tempie, ale 3 miesiące i bardzo słaby kontakt wzrokowy wydaje się być już sporym problemem.
Bardzo proszę o pomoc, słowa wsparcia, czy może motywację, bo już mnie zaczęło to wszystko przytłaczać i płacze, stresując tym wszystkim dziecko.
Milego dnia!
Cytuj