4 m-ce a ja do pracy...buuuu

22.10.04, 08:33
Witam wszystkie Mamy!Jak poradzilyscie sobie z pojsciem do pracy?Ja ide
dopiero(a raczej juz)za miesiac i sobie tego nie wyobrazam...Juz teraz placze
na sama mysl...Malenka bedzie miala tylko 4 miesiace,jeszcze bedzie taka
malutka buuuu!Czasami jak sie rozryczy uspokaja ja tylko cycuszek-co zrobi
bez niego?Boje sie tez ze odzwyczai sie od piersi,bo przeciez bedzie pila
moje mleczko z butli...Pocieszcie mnie!!!!
    • rafal_h1 Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 08:37
      Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale moja żona jak pójdzie do pracy to tylko po
      zwolnienie ;-( Nasz synek ma dopiero 10 dni, więc żyjemy chwilą ...
      • kinga.krolikowska Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 08:40
        ja wrocilam do pracy jak moja ola miala niecale 4 miesiacesmile)) bylo
        ciezko......... ale musialysmy sie przyzwyczaic: no i tak tez sie stalo. teraz
        juz nie ma klopotu. tylko u nas jest prosciej - ola jest butelkowcemsmile)))
    • julinek77 Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 13:12
      Witaj! Wiem, co przeżywasz, bo nie tak dawno ja miałam ten sam problem. Moja
      Oleńka miała 4,5 m-ca, kiedy wróciłam do pracy. Na samą myśl o powrocie do
      pracy zalewałam się łzami. Niestety - każda z nas, pracującyh mam, musi przez
      to przejść. Pocieszałam się w ten sposób, że nie ja pierwsza, nie ostatnia, że
      tyle matek na świecie pracuje i wychowuje dzieci. Musi tak być. Tłumacz tak
      sobie, a zobaczysz, że jakoś będzie. Nie powiem ci, że jest super i fajnie, bo
      pierwszy dzień ryczałam jak bóbr w pracy, potem coraz mniej. Teraz Ola ma 10 m-
      cy i czasem nadal łezka zakręci mi się w oku jak sobie o niej pomyślę. Ale
      powiem ci jedno. Wiem po sobie, że im dłużej odwlekałabym ten moment, tym
      trudniej byłoby mi zostawić małą i iść do pracy. Teraz z perspektywy czasu
      cieszę się, że mam to za sobą. A i maleństwo się już przyzwyczaiło. Gdybyś
      siedziała z nią np. rok, trudniej wam obu byłoby znieść takie rozstanie. Nie
      wiem, czy cię pocieszyłam. Nagrodą za tyle godzin rozłąki jest radość córeczki,
      gdy wracam do domu - koniecznie muszę ją przytulić do cycusia i dopiero możemy
      zjeśc obiadsmile) Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • junior78 Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 13:19
      Ja wracam za tydzien. Moj synek jest co prawda troszke starszy, ma 5 miesiecy,
      ale rozpacz chyba ta sama. Zasypia tylko przy piersi, wiec nie wiem, jak bedzie
      drzemal w ciagu dnia... A od poltora tygodnia je kaszke i marchewke zamiast
      mleczka. Starsznie, strasznie sie boje 2 listopada.

      Trzymam za Was kciuki.

      Maja
    • cannabisek Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 13:48
      Ja ide do pracy juz w poniedziale-minelo 16 tygodni sad Nie wyobrazam sobie
      tego. Jestem teraz ciagle niewyspana a do pracy musze wstawac po 4 rano aby
      dotrzec na 6 na drugi koniec Poznania. Maz pracuje w domu i bedzie rowniez
      opiekowal sie Mateuszkiem. Boje sie bardzo, bo jak Filip spi a maly placze to
      on go nie slyszy. W pracy chyba bede jak cma. Do tego wszystkiego dochodza
      studia, co prawda zaoczne ale uczyc sie trzeba. To bedzie koszmarny rok.
      • justakoko Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 14:37
        A ja wam zazdroszczę.
        Pamiętam jak mój mały miał 4 miesiące to marzyłam o wyjściu do pracy.Niestety
        nie miałam pracy.Teraz mam i jest super.Mogę trochę odetchnąć od siedzenia w
        domu, niestety nie jestem typem domowniczki.Kocham synka ale nie wyobrażam
        sobie siedzenia z nim np 2-3 lata w domu.Siedziałam prawie rok i mało nie
        zwariowałam.Teraz odżyłam.A czytałam w książce psychologicznej że nie ma nic
        gorszego dla dziecka jak zgorzkniała i niezadowolona mama, nic dobrego mu nie
        przekazuje.A teraz jestem zadowolona, mały uwielbia swoją opiekunkę, po pracy
        jestem tylko dla niego i cieszą mnie te chwile.
        Jednak rozumiem wasze rozsterki.
        Ale na pewno będzie ok.Dziecko szybko się przyzwyczai do nowej sytuacji.Gorzej
        będzie z wami, ale to też jakoś samo przyjdzie.


        Powodzenia,
        Justyna.
    • morym Re: 4 m-ce a ja do pracy...buuuu 22.10.04, 22:15
      Ja również wracam 2 listopada, mój Maciek będzie miał 5,5 miesiąca. Zostanie w
      domu z tatą. Nie wiem jak to będzie...czasem jak mam gorszy dzień to myślę, że
      nawet fajnie że wracam do ludzi, że wreszcie zjem, wypiję lub pogadam przez
      telefon bez pośpiechu...ale z drugiej strony jak spojrzę na mojego malucha to
      ogarnia mnie przerażenie. Co zrobić...najgorsze pierwsze dni...bądźmy
      silne....Monika
Pełna wersja