maliniaq
28.10.04, 12:38
Dziewczyny, w poprzednim wątku pisałam że Adaś ma kłopoty z oddawaniem moczu,
tj. praktycznie wygląda to tak, że nic go nie boli, tylko siusia bardzo
rzadko w stosunku do tego,co było jeszcze kilkana ście tygodni temu. Z góry
dziękuję weracie za uspokojenie, że jest to zjawisko normalne u 4
miesięczniaków. Wiedziona jednak intuicję podjechałam dziś jeszcze do lekarza
(tej nowej p. doktór, do której tydzień temu złożyliśmy deklarację). Lekarka
miła, kompetentna, przede wszystkim nie zapisałóa sterty antybiotyków, ale...
kazała zrobić badanie moczu i posiew, po czym stwierdziła, że skierowanie
może wydać dopiero od momentu gdy upłynie miesiąc od złożenia deklaracji. Nie
chodzi mi tu o te parę groszy, które zapłacę z własnej kieszenia za badanie
moczu, ale zastanawiam się czy rzeczywiście taka jest procedura? Za 2tygodnie
mamy kontrolną wizytę w Łodzi w Centrum i też będę potrzebować skierowanie, a
to już nie jest zabawne, bo jeśli go nie dostanę, to zapłacę za prywatną
wizytę 100 zł. Napiszcie, czy spotkałyście się z taką procedurą, że trzeba
miesiąc należeć do poradni, żeby dostać jakiekolwiek skierowanie????Agnieszka.