Dodaj do ulubionych

8 miesięcy - autyzm?

09.07.21, 11:51
Jestem mamą 8 miesięcznego chłopca. Ostatnio zaczęłam się martwić o jego rozwój. Jest kilka rzeczy, które mnie niepokoją.
-Synek nie gaworzy. Zwykle wypowiada samogłoski, czasami guga, buczy, piszczy, cmoka albo udaje kaszel.
-Nie naśladuje. Kiedy robimy miny czy pokazujemy różne gesty, śmieje się, ale ich nie powtarza.
-Długo potrafi bawić się sam. Jak go zostawię w kojcu z zabawkami czy na macie, pełza od zabawki do zabawki i potrafi zająć się nimi nawet 1,5 godziny.
-Nie pokazuje na nic rączką ani nie patrzy na to, co mu się wskazuje palcem, tylko na palec.
-Nie ma lęku separacyjnego, nie boi się obcych. Mogę go zostawić samego w pokoju albo oddać pod opiekę babci i nie reaguje na to płaczem. Płacze jak jest sam tylko wtedy, kiedy się nudzi.
-Nie zawsze reaguje na swoje imię.
-Nie boi się hałasów. Reaguje, podskakuje, otwiera szerzej oczka, ale od razu się uspokaja.
-Nie siada. Jest bardzo ruchliwy i aktywny, szybko podniósł główkę do góry i nauczył się obrotów, od 3 miesięcy pełza i to bardzo szybko, przybiera pozycję do czworakowania, ale ma za słaby kręgosłup i próby siadu mu nie wychodzą (ale ciągle próbuje).
Oprócz tego jest pogodny, mało płacze, dużo się śmieje. Jak był młodszy, zasypiał tylko na nas i musiał być dużo noszony, to się zmieniło, kiedy nauczył się obracać. Patrzy nam w oczy (mniej na rękach, bo wtedy się rozgląda, ale przy podnoszeniu do góry już tak), wyciąga rączki, dotyka naszych twarzy, odpowiada uśmiechem na uśmiech odkąd skończył 5 tygodni. Lubi być noszony, przytulany, łaskotany i całowany. Lubi jak mu się czyta, śpiewa, bawi w akuku czy idzie kominiarz po drabinie. Jest bardzo zainteresowany otoczeniem, wszystko musi dotknąć, złapać, szczególnie lubi kota - pędzi do niego z uśmiechem i guga. Słyszy kiedy ktoś schodzi albo wchodzi po schodach i się odkręca, żeby zobaczyć, kto idzie. Jak mąż wraca z pracy, mały się cieszy, wyciąga do niego rączki i z radości podskakuje na pupie. Tak samo reaguje, jak się nad nim pochylamy, bo wie, że idzie na ręce. Wszystko mu smakuje, mleko (jest karmiony mm, na początku kpi, ale miałam mało mleka mimo prób pobudzenia laktacji), obiady, owoce, kaszki. Karmimy go łyżeczką ze względu na to, że nie siedzi. Przy karmieniu często macha prawą nogą. Podczas zabawy czy w łóżeczku podpełza do nas z uśmiechem i zaczepia, inicjuje kontakt. Ostatnio nauczył się, że bujając się, przesuwa kojec i leci w tym kojcu w stronę kanapy i się cieszy jak na niej siedzimy. Przesypia noce, czasami zapłacze, ale wystarczy dać mu smoczek, pogłaskać i śpi dalej. Budzi się zawsze uśmiechnięty i pogodny.
Jesteśmy umówieni do neurologopedy, kilka razy widział go też fizjoterapeuta i mówił, że wszystko ok. Mimo wszystko boję się, czy wszystko w porządku, szczególnie niepokoi mnie brak gaworzenia i to, jak długo potrafi zająć się sobą. Pociesza mnie to, że ja podobno też byłam takim pogodnym dzieckiem, które nie bało się obcych i umiało się bawić samo, a jestem empatyczną ekstrawertyczką. Czy któraś z mam miała może podobny przypadek?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka