sakada
11.11.04, 12:47
Witam
Sprawa wygląda tak: mój 6 miesięczny synek jest baaardzo pogodnym dzieckiem.
Rano (po nocy) budzi się roześmiany i radosny i tak cały dzień. Generalnie
bardzo mało płacze; tylko gdy ma poważny powód (np: walnie się w łepek
zabawką). Dziecku żadna krzywda się nie dzieje - cały czas jest całowany,
bawiony, tulony. W ciągu dnia śpi dwa razy - około 13.00/14.00 i potem około
17.00/18.00 i prawie zawsze wybudza się z płaczem! Jeszcze przez sen zaczyna
żałośnie łkać (jakby miał jakiś koszmarny sen) i albo uda mi się go utulić
(wtedy śpi dalej) albo nie. Zastanawia mnie dlaczego on tak płacze? Mam
wrażenie, że dręczą go straszne koszmary, ale nie mam pojęcia czym mogą być
spowodowane... Napewno nie chodzi o głód, bo Maluch nawet gdy jest głody to
zaledwie "marudzi". Macie jakieś pomysły - co mu jest? A może to normalne i
nie ma się czym martwić?
Pozdrawiam