izymama
15.11.04, 12:43
mam mały kłopot, jak nazywać tęczęść ciała mojej córci.
w końcu skoro wie, że ma rączki, nóżki, uszka, itp, to "to" też trzeba jakoś
nazwać.
obecnie, roboczo, nazywamy ją "cipką", ale nie do końca mi się to podoba.
nie chcę jej nazywać takimi nazwami, które już do czegoś należą - np.
muszelką, bo muszelka to muszelka...(w końcu nic poza rączką, nie nazywa
się "rączka")
myślałam o wagince, ale to trochę medyczne...
a Wy jak sobie z tym radzicie?
z góry dziękuję za wszelkie sugestie!
pozdrawiam