Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów?

19.11.04, 12:58
Bo ja wciąż szukam i mam z tym pewne problemy a o stresie nie wspomnę.
Dodatkowo mam niewiele czasu bo wracam do pracy w styczniu, więc dobrze by
było gdyby już od grudnia niania była z nami w domu i poznawała się z synkiem.
Była szansa, że będę mieć kogoś "z polecenia" ale ta pani niestety może
zacząć pracę dopiero w styczniu, to dla nas przecież za późno...
Na moje posty na forum opiekunek nikt na razie nie odpowiedział, na stronie
niania.pl nie znalazłam nikogo odpowiedniego. Co mi pozostaje? Ogłoszenia w
Gazecie Wyborczej? I czy w ogóle zdążę jeszcze kogoś znaleźć?
Poradźcie mi coś, proszę bo przepłakałam już wczoraj cały dzień i dziś nie
jest lepiej...już sama konieczność szukania kogoś zupełnie obcego jest dla
mnie dość przykra bo naprawdę liczyłam na kogoś "z polecenia"...
    • re_haj Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 14:37
      kiedy szukałam niani, to przede wszystkim rozesłałam wici wśród znajomych,
      dodatkowo kontaktowałam się z paniami, które ogłaszały się na
      takiej "osiedlowej tablicy ogłoszeń". Podobno warto też popytać w parafii (ktoś
      mi opowiadał, że w ten sposób trafił na super panią). Ja ostatecznie wybrałam
      osobę polecaną przez znajomych i zarówno ja jak i mój synek jesteśmy bardzo
      zadowoleni. Faktycznie jesteś w trudnej sytuacji, może mogłabyś jednak
      przeciągnąć powrót do pracy tak, żeby zaczekać na tą poleconą osobę? W każdym
      razie życzę znalezienia dobrej niani.
      • anianj Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 15:05
        Bardzo dziękuję za podpowiedź z tą tablicą ogłoszeń! Z parafią może nie być tak
        łatwo bo nasz Jacuś ma chrzest dopiero przed sobą, więc ksiądz może na nas
        krzywo patrzeć (z tego co wiem).
        Niestety powrót do pracy już przeciągnęłam bo miałam wracać zaraz po
        macierzyńskim i wypoczynkowym co wypadałoby jakoś teraz właśnie ale zostałam na
        wychowawczym, w styczniu muszę już wrócić do pracy sad((

        Tak czy inaczej dzięki za pomoc,
        Pozdrawiam,
        Ania
        • martar21 Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 15:10
          Witam,

          moja znajoma rozwiesiłą ogłoszenia przy wejściu do swojego bloku. Popołudniu
          przyszły dwie Panie, wybrała jedna. Jest zafowolon, ale to chyba wyjatek.

          Pozdrawiam
    • janeausten1 Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 15:32
      1. z polecenia - pytałam znajomych, rodzinę
      2. z ogłoszenia w Gazecie Wyborczej i z Oferty(gazeta z ogłoszeniami w Wawie)
      ale ja nie dawałam ogłoszenia tylko odpowiadałam na zamieszczone
      3. z agencji - mają znajomi i są zadowoleni, ale to kosztowny sposób
      4. już kilka razy gdy byłam z dzidzią na spacerku podchodziły do mnie pani i
      pytały się czy nie potrzebuję pomocy do dziecka
      To są sposoby z których korzystałam (oprócz agencji), a w efekcie opiekunką u
      mnie przez 2 lata była moja sąsiadka (dosłownie z mieszkania obok), obecnie
      jest pani, która mieszka w sąsiednim bloku (ona właśnie zamieściła ogłoszenie w
      Ofercie, a ja na nie odpowiedziałam, bo po nr telefonu poznałam, że mieszka na
      moim osiedlu). Jest u mnie od maja. Jestem z niej bardziej zadowolona niż z
      sąsiadki.
    • natka28 Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 21:21
      Witaj.Ja od tygodnia mam opiekunke do swojej 6 miesiecznej córeczki.Znalazłam
      przez portal niania.pl. Umówiłam się z paronastoma "kandydatkami"i dokonałam
      wyboru.Jak na razie jestem zadowolona, choc przezywam mocno naszą rozłąke...

      P.S
      Najpierw umieściłam swoją oferte a póżniej przeglądałam oferty opiekunek.Z tych
      dwóch grup zebrało mi się małe "stadko", poumawiałam się i wybrałam.
      Życzę POWODZENIA, wiem się co przeżywasz...
      Mama Natalii
    • ulanka_k Re: Gdzie znalazłyście nianię dla swoich skarbów? 19.11.04, 23:43
      Witam.
      Ja znalazłam nianię przez Gazetę Wyborczą, dałam ogłoszenie, narazie jestem
      zadowolona, ale tego sposobu poszukiwania nie polecam, bo tak w poniedziałek po
      ukazaniu się ogłoszenia, dzwonili już od 6:30 rano, musiałam wyłączy telefon, w
      sumie odebrałam prawie 100 telefonów,(żeby cokolwiek zobić musialam wyłanczać
      telefon, a dzwonili do piątku) spotkałam się z 32 osobami, wybrałam tylko 5 do
      których pozostawiłam sobie namiary, stracony czas, zmarnowanych kilka dni, byłam
      potwornie zmęczona, no i sporo ludzi dzwoniło tylko po to, żeby zapytać o to, co
      już było napisane w ogłoszeniu (czyli np. godziny pracy i dzielnica, a
      specjalnie to podałam), zmarnowany czas. Ale u mnie ogłoszenia na słupach w
      okolicy i w parafii nie zadziałało.
      Pozdrawiam
      Ula
Pełna wersja