krasulas
21.11.04, 07:23
Udało się - wprawdzie to dopiero jedna noc, ale...

)
Zuzia nadal śpi - od wczoraj od godz. 20.30 (wcześniej fundowała mi parę
nocnych pobudek, a jeszcze wcześniej nawet kilkanaście). Zawsze o tej porze
buszowała po podłodze, a dzisiaj... To chyba przez ten śnieg. Dodam tylko, że
od prawie 2 tyg. ćwiczymy metodę Uśnij Wreszcie - wieczorami było spokojnie,
ostatnio super zasypia w południe. Postanowiłam też wykluczyć nocne
karmienia - przedostatniej nocy rozpoczęłam "naukę" całonocnego spańka -
płakła długo nad ranem. Przez to też męczyły mnie wczoraj wieczorem wyrzuty
sumienia, ale położyłam ją wg metody (bo już umiała tak zasypiać). Zaczęła
popłakiwac o ok. 1ej, położyłam, otuliłam kołderką i zasnęła!!! Potem musiała
obudzić się troszeczkę - coś tam słyszałam, ale nie reagowałam. Nad ranem
znalazłam ją śpiącą w odwrotnym kierunku. Z wrażenia nie potrafiłam usnąć

)
Mam nadzieję, że kolejne noce będą podobne. Pozdrawiam wszystkie mamusie w
ten śnieżny dzionek - słonecznych i mroźnych spacerków!!