obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-pytania

27.11.04, 21:45
mam pytanie odnosnie podzialu obowiazkow u Was. bylabym wdzieczna za
odpowiedzi smile jestem na wychowawczym, maz pracuje, wiec ja sie glownie
zajmuje wszystkim. ale czasem chcialbym zepchnac cos na niego smile oczywiscie
mam opory. ale wiem, ze byloby lepiej wiedziec, ze np. w soboty on kapie i
ubiera synka, a ja tylko karmie piersia na noc. albo on idzie na spacer sam z
synkiem w sobote... no i tym podobne. jak to jest u Was?
wypisalam pare takich podstawowych obowiazkow.
karmienie w ciagu dnia?
przewijanie?
kapiel?
kremowanie i ubieranie w pizamke?
karmienie na noc?
wstawanie w nocy w weekendy?
ubieranie na spacer w weekendy?
spacery w weekendy?
zakupy typu pieluszki, jedzenie dla dziecka?
obcinanie pazurkow smile ?
    • katklos Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 21:59
      Hej, ciekawy temat się szykuje! U nas wyglada to mniej więcej tak - od samego
      początku dzielimy się obowiązkami, teraz oboje pracujemy (ja tylko kilka godz
      dziennie),ale nawet gdy byłam na macierzyńskim mąż mi bardzo, bardzo pomagał.
      POtrafi zrobić (i robi)wszystko oprócz karmienia piersiąsmile)

      karmienie w ciągu dnia - mama i tata ( kto ma wolną chwile)
      przewijanie -kto jest wolny lub zlokalizuje kupkę!
      kąpiel - tata (99%)
      kremowanie i ubier w piż - mama (100%)
      karmienie na noc - mama
      wstawanie wnocy - 80% tata
      spacery - częto tata, potrafi też ubrać i wie w co
      zakupy - mama i tata (tata zna rozmiar pieluch, smak kaszki, obiadki itp)
      pazurki -mama 100%

      Mam naprawdę wielkie wsparcie w moim mezu, pomaga mi bardzo, niejednokrotnie
      ma lepsze pomysły i sposoby na naszego 10 miesięcznego smyka niż ja. pozdrawiam
      • estocek Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 22:07
        karmienie w ciągu dnia - mama i tata ( kto ma wolną chwile)
        > przewijanie -kto jest wolny lub zlokalizuje kupkę!
        Rzeczywiście ciekawy temat poruszyłaś.
        Ja mam półroczną córeczkę i też jestem na wychowawczym. Mąż prazuje 8 godzin, a
        jak przychodzi to jeszcze dorabia w domu.
        Jednak chętnie mi pomaga, a ja chętnie oczekuję tej pomocy. Naprawdę nie ma
        taryfy ulgowej.
        Ja uważam, ze zajmowanie się dzieckiem można porównywać ddo pracy, tak samo
        myśli mój mąż.. Dlatego często wstaje w nocy, by odbić Małą, ja karmię piersią,
        więc on nie smile
        Zawsze on kąpie i przewija wieczorem.

        kąpiel - tata (100%)
        ubier w piż - mama (100%)
        karmienie na noc - mama
        wstawanie wnocy - 80% tata
        spacery - w tygodniu tylko mama, w weekendy tata albo razem
        zakupy - mama i tata (tata zna rozmiar)
        pazurki -mama 100%
        • emi73 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 22:24
          A ja jestem w nieco innej sytuacji, dzięki której mój mąż ma luzik i
          zastanawiam się, czy to dobrze... nawet miałam załozyć osobny wątek w tej
          sprawie. a mianowicie mieszkamy z moja mamą - emerytką, która bardzo mi pomaga -
          na zasadzie przynies, podaj, poasystuj... Zajmuje sie maluchem, kiedy np.
          muszę wyjść z psem. A mój mąż się do tego przyzwyczaił i ma wygodę. Kąpiemy -
          razem, na spacery chodzę sama, albo z moją mamą (mąż ew. pofatyguje się w
          weekend, ale nie sam oczywiście), zakupy - dla dziecka (pieluchy, mleko) robi
          on, całą resztę - ja. Gotowanie oczywiście ja, pranie i sprzątanie tez.
          Obcinanie paznokci, zmienianie pieluch - ja. Z Łukaszem (3, 5 miesiąca) potrafi
          po południu bawic się długo i gadac, ale jeśli tylko zacznie marudzic woła
          mnie... Wstawanie w nocy nam odpada, bo maluch śpi od 9 wiczorem do siódmej
          rano.
          Generalnie nie czuje się przemęczona, bo mój synek jest wyjatkowo pogodny i
          fajnie jest mi się nim zajmowac, ale jakby nie było non-stop absorbuje moją
          uwagę, a mój mąż lekceważy moja pracę i uważa, że po prostu cały dzień się
          dobrze bawię, podczas gdy on pracuje.
          Aha - ale wieczorne karmienie jest jego (karmimy butelką rzecz jasna). ale ja w
          tym czasie wychodzę z psem.
          Tak naprawdę nie mogłabym na niego (męża rzecz jasna ,nie synka) tak bardzo
          narzekać, gdyby nie to, że totalnie lekceważy moja opieke nad dzieckiem i
          uważa, że ja na wszystko mam czas i cały dzień się radośnie relaksuję.
          • mama.tosi Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 22:31
            kurcze, fatalnie... może spróbuj go zostawić samego na kilka godzin z dzieckiem
            (tylko żeby twojej mamy też nie było), niech zobaczy, że to wcale nie jest
            relaks, a czasem po prostu ciężka robota...
    • mama.tosi Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 22:28
      hej!
      mój mąż nie pracuje na etat, ale roboty ma strasznie dużo(min. 10 godz.
      dziennie), poza tym pisze jeszcze doktorat, ale pomaga mi bardzo. zmywa,
      odkurza itp. duzo zajmuje sie też Tośką.
      wygląda to mniej więcej tak:
      kąpiel: razem
      sprzatanie po kąpieli: tata (1oo%)
      przewijanie: ten kto zlokalizuje kupkę
      kremowanie i ubieranie w piżamkę: mama (100%)
      karmienie na noc: mama (100%)
      wstawanie w nocy: mama lub tata (pół na pół)
      spacer: mama 5 razy, tata 2 razy
      obcinanie pazurków: mama (100%)
      zakupy: różnie, często babcia, ale tata też.

      myślę więc, że z czystym sumieniem możesz coś zepchnąć.
      pozdrawiam
    • mopek1 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 22:29
      O Matko! to ja mam hi, hi męża "araba" smile Jestem na wychowawczym, a on
      bardzo, baaaardzo dużo pracuje, więc nie pomaga mi prawie w ogóle - chyba, że
      poproszę, ale staram się nie prosić, bo wiem, że zwykle jest zmęczony fizycznie
      i psychicznie bardziej ode mnie (!).
      kąpiel - mama (100%)
      ubier w piż - mama (100%)
      karmienie na noc - mama
      wstawanie wnocy - (80%) nikt smile, ewentualnie mama
      spacery - w tygodniu tylko mama w weekendy razem
      zakupy - mama - uwielbiam sama, nnie cierpię, jak mąż je robi smile
      pazurki -mama 100%
      • alewi Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 27.11.04, 23:11
        U nas bardzo sprawiedliwy podzial rol przy naszej 5 miesiecznej corci, przede
        wszystkim dlatego, ze oboje pracujemy na pelny etat. Moj maz nawet spedzil dwa
        tygodnie urlopu sam z naszym szkrabem i radzil sobie ze wszystkim (ubieranie,
        przewijanie, karmienie, spacery, zabawa, itd.). A na co dzien wyglada to tak:
        kąpiel - tata (100%)
        > ubier w piż - mama (100%)
        > karmienie na noc - mama
        > wstawanie w nocy - 100% mama jesli chodzi o karmienie (karmie piersia), jesli
        zabawa - to dyzur i zadanie usypiania w 50% przypadkow bierze na siebie tata
        > spacery - aktualnie tylko w weekendy - razem, w tygodniu babcia, a niedlugo
        opiekunka
        > zakupy - 80% tata - wszystkie dla domu i corci (oczywiscie wszystkie rozmiary
        sa mu znane)
        > pazurki -mama 100%
    • sakada Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 28.11.04, 08:53
      Sytuacja: niemąż pracuje, ja studiuję (zaocznie).
      Karmienie w dzień: Ja karmię a niemąż robi jedzonko (karmię butelką).
      Przewijanie: Mniej więcej na zmianę.
      Kąpiel: Tata.
      Kremowanie i ubieranie: Tata.
      Karmienie w nocy: To samo, co w dzień.
      Weekend: W nocy nie wstajemy, bo synek śpi, ale dzielimy się porannymi zajęciami: jednego dnia tata wstaje z Maluszkiem, drugiego mama.
      Ubieranie: Oboje narazsmile
      Spacery: To samo.
      Zakupy: -//-
      Obcinanie: Ja (niemąż się boi)

      Pozdrawiam.
    • kalina_p Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 28.11.04, 09:27
      Hej!
      Maz pracuje, ja nie ale zajmujemy sie po rowno, kiedy tylko on jest w domu, w
      koncu jak ja siedze z mala, kiedy on jest w pracy to nie mam na nic czasu a jej
      troche powyzej uszu, wiec on ja "przejmuje" przewaznie po powrocie, tym
      bardziej, ze jest za nia bardzo steskniony i chetnie sie nia zajmuje. A co do
      pytan:
      -paznokcie obcina maz, ja bym chyba z nerwow umarla a i on jest mocno spocony
      po kazdym obcinaniusmile
      -kapiemy sie z mala na zmiane - jesli ja z nia wlaze do wanny to maz wyjmuje,
      wyciera, ubiera, karmi na noc i kladzie spac, jesli on z nia siedzi w wannie to
      sila rzeczy odwrotnie
      -w nocy mala sie nie budzi a rano wstaje ja (kolo 6-7) bo maz jest strasznym
      spiochem, choc czasem jak mi sie chce spac to on wstaje
      -zakupy robie ja, bo mam czas i ide sobie z wozkiem do supermarketu albo
      jedziemy razem
      -spacery to glownie ja, maz nie lubi spacerow, bo albo mu zimno, albo goraco,
      albo wiatr albo slonce...ogolnie marudny pod tym wzgledem.
      To jakos samo wychodzi, ktore z nas ma akurat ochote to sie zajmuje...Maz wie,
      ze po calym dniu mam malej dosyc, wiec np. ja ide z psami i robie kolacje a on
      przewija, nosi, caluje, podrzuca itd,itp.
      Pozdrawiam.
    • inia25 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 28.11.04, 11:39
      u nas jest tak ze maz pracuje i ja pracuje. ola zajmuja sie babcie, ale jak
      bylam w domu, to wszystko robilismy razem. jest tylko jedna jedyna rzecz,
      ktorej moj maz nie robi i powiedal ze nigdy nie zrobi - obcinanie pazurkow. Ale
      to mu daruje. Wszystkie pozostale sprawy sa p[odzielona. Maz sie nie wymiguje.
      To jest NASZE dziecko, a nie MOJE.
      • kalina_p Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 28.11.04, 19:40
        Popieram, inia25. Tylko ze u nas to maz pazurki obcina i nos czysci malej, ja
        nie umiemwink za to ja przewaznie karmie, bo jak on ja karmi to pol mieszkania
        mamy w zupce!
    • gawronka1 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 28.11.04, 23:51
      Witaj,
      przy naszej 9-tygodniowej córeczce rozkład obowiązków wygląda tak:
      - karmienie- 100 % mama (karmię piersią), ale w nocy mąż wstaje i podaje mi
      małą, a później ją bierze do odbicia
      - przewijanie- kto jest bliżej smile
      - kąpiel- 100 % tata (+ wszystkie czynności przed snem)
      - spacer- w tygodniu ja, w weekendy razem
      - zakupy- przeważnie tata, tylko czasami ja
      - obcinanie paznokci- wyłącznie mama (mąż twierdzi, że nie umie smile
    • tarkosia1 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 00:58
      U nas wyglada to tak:
      karmienie - 100% mama (tylko mama ma cysia wink
      przewijanie - ten kto poczuje (oboje lubimy przewijac, bo maly jest w trakcie
      przewijania rozkoszny - gada, smieje sie, sama przyjemnosc przy nim byc wtedy)
      kapiel - tata kapie, mama asystuje (zaklada tacie na reke myjke, podaje
      szampon, reczniki, itp)
      kremowanie i ubieranie w pizamke - razem
      wstawanie w nocy - mama (tata rano idzie do pracy)
      ubieranie na spacer w weekendy - razem (latwiej)
      spacery w weekendy - 70% mama, 20% razem, 10% tata (ubolewam nad tym, wciaz
      przekonuje meza, ze dla niego to tez samo zdrowie sad
      zakupy typu pieluszki, jedzenie dla dziecka - 90% tata
      obcinanie pazurkow - mama, ale tata tez potrafi to zrobic jakby co
      • edalia Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 09:00
        U mnie jest nieco inaczej na poczatku mąz duzo pomagał 2 miesiace był jak mój
        cien. Teraz sytuacja sie zmieniala prawie wszystko robie ja . Tatusiowi "kita"
        opadła (tzn. entuzjazm osłabł smile ) i wywiązuje sie tylko z weekendowych
        spacerków. A szkoda......... Edyta
        • monlud Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 12:53
          U mnie dokładnie tak samo, początki rewelacyjne, a teraz prawie wszystko ja. No
          i jeszcze uważa, że wypoczywam sobie z dzieckiem. I tak a propos, oboje
          pracujemy.
    • olga50 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 09:14
      Też jestem na wychowawczym, a mąż pracuje. Wszystko co wymieniłaś robie ja.Maż
      sam nic z tego nie robi.Czasem mi pomoże, np. rozbawia dziecko po kąpieli, gdy
      je oliwkuje i ubieram i w wekendy tez z małym sietroche sam pobawi.To
      wszystko.tak sobie pozwoliłam i tak niestety mam, bo mąż sie przyzwyczaił do
      tego.
    • marok Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 09:56
      To moze teraz glos jakiegos taty w tej bardzo ciekawej dyskusji, gdyz tez
      jestem ciekaw jak to wyglada wsrod forumowiczow smile.

      Otoz u nas w domciu obowiazki na pol jak tylko mozna. Oczywiscie z racji tego,
      ze ja pracuję, a zonka jest na urlopie (juz teraz na wypoczynkowym - jaki
      kretyn wymyslil skrocenie macierzynskiego do 3 miesiecy - chyba ta banda poslow
      nigdy niemowlakiem nie musiala sie zajmowac, az mi sie nie chce sytuacji w
      Polsce porownywac z Litwa, Lotwa, ze o Szwecji nie wspomne) no ale wracajac do
      tematu, ... zonka na urlopie wiec z racji tego oczywiscie ona nieco dluzej
      zajmuje sie Mikim, ale za to caly wieczor tzn. tak gdzies od 17:30 jest moj (no
      oczywiscie poza karmieniem z przyczyn mej ulomnej fizjonomi smile),przy czym -
      nie chce narzekac, ale smile - nalezy wspomniec, ze pierwsza czesc dnia jest z
      gatunku tych latwiejszy. Miko wyspany jest o bardziej podatny na sugestie
      posiedzenia na lezaczku przed akwarium (polecam akwarium dla wszystkim
      zmeczonych rodzicow 3-4 miesiecznych pociech) i zajecia sie swoimi raczkami i
      sliniakiem, ponadto w godzinach wczesnopoludniowych potrafi sobie uciac 2 - 3
      godzinna drzemke wiec tez nie ma problemu. Pozostaja zatem cos ok 3 godzin do
      mojego powrotu z pracy. Wtedy to mocno steskniony tata rzuca sie wrecz na
      Mikiego i nie wypuszcza go ze swych objec (poza karmieniem) az do godziny 21
      gdy to wlasnie odkladam go do lozka na wieczorne karmienie. No coz musze
      przyznac, ze lekko przyswirowalem na punkcie mojego synka i spedzenie z nim
      calego wieczoru to poki co najlepsza czesc dnia przy czym kulminacja jest
      kapiel gdy to Miko jako osobnik uwielbiajacy wode, moze calkowicie zapomniec o
      glodzie i staje sie na maksa rozkoszny. Do swych najwiekszych zaslug przypisuje
      sobie fakt, iz pomimo tego, ze Miko urodzil sie juz prawie 4 miesiace temu to
      moja zona jeszcze ani razu go nie kapala smile. Po prostu wanienka stala sie
      naszym wylacznym miejscem spotkan, bez mozliwosci uczestniczenia kobietw tym
      mistycznym przezyciusmile.
      Ja za to nigdy nie obcinalem paznokci - nie wiem z czego to wynika, bo jakis
      wewnetrznych przeciwskazan nie znajduje. Po prostu zawsze mamusia mnie ubiega,
      ktora wykorzystuje moment blogiego zasniecia naszej pociechy przy cycku i z
      przygotowanym wczesniej obcinaczem atakuje bezbronne paluszki.

      W kwestii przewijania i przebierania to panuje zasada kto pierwszy ten lepszy,
      bo jakims takim dziwnym zrzadzeniem losu Miko staje sie bardzo rozkoszny gdy
      jest na przewijaku. Nie wiem czy spowodowane jest to pluszakami i maskotkami
      umieszczonymi nad przewijakiem, czy tez poprostu lubi jak ktos lekko wilgotna
      chusteczka przeciera mu okolice upackanego w kupie tylka smile.

      Natomiast usypianie i bujanie na rekach to moja domena. Jakos tak sie sklada,
      ze wystarczy aby Miko spoczal na mych rekach, byl lekko zmeczony a wystarczy
      kilka minut znanych mi sztuczek aby oczka staly sie bardzo klejace.

      Temat spacerow jest tez tematem wspolnym przy obecnie lekkiej przewadze zony,
      ze wzgledu, ze nie chcemy chodzic na spacery po ciemaku. Do konca wrzesnia, a
      nawet wczesnego pazdziernika, jak tylko dociaralem do domu z pracy to
      wybieralismy sie cala trojka razem z naszym psem na godzinny spacerek po naszej
      okolicy. W lykendy to jezeli nie ma oberwania chmury, gradobicia, traby
      powietrznej lub mega sniezycy to staramy sie przewietrzyc Mikiego co najmniej
      przez poltorej godzinnki podczas to ktorej bardzo smacznie spi.
      Z nocnym wstawaniem, na razie nie ma problemu bo Miko spi z nami w wyrku i co
      najwyzej klopotliwe moze byc dla mojej lepszej polowy obrocenie sie z boku na
      bok celem podania pelniejszej w tym momencie piersi. Oczywista zdarza sie
      sporadycznie, ze Miko jednak o trzecie nad ranem zakwili zalosnie i bez
      chwilowego bujania na rekach nie jakos nie chce wrocic w objecia Morfeusza.
      Wtedy przewaznie ja wkraczam do akcji (patrz bujanie na rekach).

      To tyle na teraz. Oczywiscie ogrom nowych obowiazkow dopiero przed nami - Miko
      ma dopiero 4 miechy, ale powinnismy sobie poradzic.
      Jako objaw mojego swira zapraszam na stronke poswiecona Mikersowi :
      www.mikovandas.w.szu.pl

      pozdro i nara
      od papy mara
    • drobna4 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 11:21
      my w sumie zaliczamy sie do większości: ja w domu mąż w pracy, ale antkiem
      (2mies)zajmujemy sie razem z moja przewagą oczywiście bo ja w domu:
      w nocy wstajemy razem - ja karmie Jacek przewija i odbija a nad ranem juz ja go
      przejmuje,
      zakupki - raczej Jacek
      sprżatanie - raczej ja
      spacery - w ciągu tyg ja w weeendy razem
      przewijania, usypiania, zabawiania i kąpielki: razem
      pozdrawiamy
    • maggs1 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 12:02
      synkiem zajmujemy sie wspolnie, chyba, ze mąz jest w pracy, to tylko ja. ale
      nadrabia to po powrocie do domu. generalnie jak Mikolaj ma wybor, to woli sie
      bawic z ojcem niz ze mna, moze dlatego ze i tak ze mna spedza mnostwo czasu.
      sytuacja u nas przedstawia sie tak:
      karmienie raz ja raz maz, czasami jedno karmi, a drugie zabawia,
      kąpanie zawsze razem,
      zakupy ekspert w tej kwestii czyli mąz,
      wstawanie w nocy i usypianie raz ja raz maz,
      przewijanie tak samo
      spacery razem jak sie da albo na zmiane,
      paznokietki obcinam ja, ale u nas nie jest to bardzo trudne.
      moj maz uwaza, ze ja pracuje na 3 etaty, nigdy mi nie powiedzial, ze siedzenie
      z dzieckiem to nicnierobienie, i pomaga jak moze. taka ze mnie szczesciara.
      pozdrawiam Madzia i Mikołaj (22.02.2004)
    • mbkow dzieki!!! piszcie! i jeszcze 2 pytania :) 29.11.04, 12:24
      dzieki za wszystkie wypowiedzi!!! przeczytalam wszystkie z uwaga. i zachecam do
      dalszych!!!
      chcialbym jeszcze dorzucic dwa pytania:
      pranie (przepierki, odplamianie itp.) i prasowanie,
      ogolna orientacja meza, czy wie, co i jak, czy robi raczej cos, jezeli mu
      powiecie jak, gdzie itp, np. gdy dziecko choruje, czy maz wie, jakie lekarstwa
      i kiedy?
      pozdr, monika
      • maggs1 Re: dzieki!!! piszcie! i jeszcze 2 pytania :) 29.11.04, 12:34
        moj mąz prasuje, teraz juz dziecku nie prasujemy, bo ma 9 miesięcy, ale nasze
        ciuchy, zwłaszcza swoje koszule do pracy smile, pranie i odplamianie - ja. jak
        dziecko choruje to razem wymyslamy sposoby podawania lekow itp, nosek gruszkuje
        przewaznie maz bo mu to lepiej wychodzi, ja pamietam dawki lekow, pozdrawiam.
      • marok Re: dzieki!!! piszcie! i jeszcze 2 pytania :) 29.11.04, 12:45
        Nie wiem jak inni tatusiowie ale ja sie orientuje w kwestiach pralniczo-
        prasowniczo-ubraniowych na rowni z moja lepsza polowa albo i czasami lepiej.
        Co do samego procesu to jak sie wiecej ciuchow, pieluch tetrowych i flanelowych
        uzbiera to pierzemy w pralce przy uzyciu Loveli (plyn). A jak nasza pociecha
        wyprodukuje np przez noc ilosci kupy przewyzszajace mozliwosci pieluchy i cos
        tam czasami wycieknie (przewaznej jakos tak w okolicy grzbietu ) to szybka
        przepierka w umywalce jest moja domena ze wzgledu na wiekszego powera
        potrzebnego przy procesie wyrzymania.
        Co do lekarstw kosmetykow itd. to tez jestem niezle poinformowany gdyz ogolnie
        wszystkie tematy okoloMikolajowe staram sie doglebnie spenetrowac. Niech w tej
        materii posluzy anegdota dotyczaca plynu do kapieli. Tak jak pisalem kilka
        postow wczesniej kapiel to moja domena i w sumie jestem w tej materii najlepiej
        zorientowany. Ale wracajac do anegdoty: otoz pewnego razu odkrylismy, ze cera
        Mikiego nie jest najwyzszej jakosci i zaczelismy poszukiwania jakiegos
        antidotum. Znajomi majacy rowniez niemowlaka polecili nam uzycie specyfiku o
        nazwie: Oilatum, przy czym wazne jest aby kupic emulsje, ktora jest
        przeznaczona juz dla noworodkow (tak na marginesie polecam bardzo, bo od
        mementu gdy zaczalem uzywac specyfiku skora Mikersa wyraznie sie poprawila i
        jest teraz gladka, jedrna i poprostu zdrowa). No i jakos tak niedawno pierwsza
        butelka poprostu zostala oprozniona, a ze to akurat byla tura mojej zony aby
        pojechac na zakupy w wersji light (takie hardcorowe cotygodniowe zakupy to
        znowuz moja kraina, ktora wladam niepodzielnie smile), a ja zostalem z Mikim w
        cieplym domciu no to naturalnym bylo aby Ola wstapila do apteki i zakupila
        brakujacy produkt.
        Po powrocie do domu okazalo sie, ze - butelka nie 250 ml tylko 125ml, nie
        emulsja tylko plyn do kapieli (przeznaczony dla dzieci od 6 miesiaca zycia - co
        prawda sie nie zmarnuje ale musi jeszcze ze 2 miechy polezec w szafce) no i
        cena jakas wyzsza, bo plyn drozszy jest ogolnie od emulsji. Ale poza tym to
        moja Ola jest mama pierwsza klasa i chcialem jedynie pokazac, ze nie tylko
        tatowie smile sa gapowaci i nie wiedza co i jak.

        pozdro i oczywiscie zapraszam na stronke stworzona przez szalonego tate:
        www.mikovandas.w.szu.pl
        • dziobas79 Re: dzieki!!! piszcie! i jeszcze 2 pytania :) 29.11.04, 13:14
          A u nas jest tak, ze ja siedze z mala 24h. Tata wraca z pracy ok. 18:00 i
          zajmuje sie malutka. Pozniej ja kapie i odaje mi. Ostatnio probowal ja do snu
          dokarmic z butelki ale sie rozplakala i wyszlo na to ze mama musi usypiac.
      • kalina_p Re: dzieki!!! piszcie! i jeszcze 2 pytania :) 29.11.04, 17:39
        Hej!
        Piore ja, tzn. w pralce, zadnych "przepierek" w reku. Odplamiaczem leje tez ja,
        maz czasami rozwiesza pranie. Nie prasujemy nic, jemu sie nie chce a ja nie
        umiem, po prosty wieszamy rzeczy ladnie rozlozonewink
        Nad lekarstwami myslimy oboje przewaznie, on wnikliwie czyta ulotki i zakrapla
        np.Cebion.
    • mopek1 Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 13:07
      E...!! to ja muszę oddać mojemu mężowi "arabowi" sprawiedliwość, że odkąd
      córeczka stałą się na tyle absorbująca, że nie mam czasu na wszystko, hi, hi
      dalej nic nie robi - ale przeznaczył pare złotych na osobę, która mi pomaga tj.
      raz w tygodniu sprząta domek i prasuje. Więc trochę zajęć odpada. Poza tym u
      nas nie ma problemu gotowania, bo bardzo lubię, a jak nie mam czasu (bo się
      bawimy), to może byc pizza albo KFC smile
    • pandora_ Re: obowiazki przy niemowlaku:co mama?co tata?-py 29.11.04, 13:34
      Pracuję ja i mąż, więc karmienie w ciągu dnia 4 dni w tygodniu przejmują
      dziadkowie. A poza tym...
      karmienie w ciagu dnia? babcia, dziadek, tata no i mama jak jest i ma cycusia
      pod ręką
      przewijanie? babcia, mama, w weekendy tata
      kapiel? tata, ja tylko do pomocy i to od początku
      kremowanie i ubieranie w pizamke? mama
      karmienie na noc? Pitu ma 8 miesiecy prawie i jak zje o 18.30 kaszkę, to śpi do
      3-4, a czasem dłużej bez jedzenia
      wstawanie w nocy w weekendy? na zmianę, częściej tata od czasu jak nocne
      budzenie jest związane ze złym snem a nie potrzebą cycusia
      ubieranie na spacer w weekendy? tata i mama
      spacery w weekendy? tata i mama
      zakupy typu pieluszki, jedzenie dla dziecka? tata, mama i Pitu obowiązkowo z
      nami, żeby sobie wybrał coś z półki
      obcinanie pazurkow smile ? tylko i wyłącznie mama smile

      A poza tym w sobotę zawsze zostawiam małego z tatą i jadę do pracy i na zakupy -
      to mój dzień i czas na odreagowanie smile))
Pełna wersja