co to znaczy przeziebic ospe???????

05.12.04, 21:00
witajcie
moje malenstwo (8 m-cy) wlasnie zlapalo ospe. wszedzie slysze,ze trzeba
uwazac,zeby nie przeziebic ospy...ale co to wlasciwie oznacza??? i waki
sposob uniknac powiklan??? dodam,ze mala ma bardzo duzo wypryskow, sporo na
twarzy w okol oczu i ust i goraczkuje.
z gor bardzo dziekujemy za odpowiedzi

pozdrawiamy i zyczymy zdrowk
Asia z Matysa
    • gosia_d Przetrwaliśmy ospę :-) 05.12.04, 22:19
      Pragnę dodać otuchy, to się da przetrwać! Moja Emi miała ospę w wieku 6
      miesięcy. Koszmar. Krost setki,płacz, rozpacz, gorączka, podejrzenie powikłań.
      Chuchaliśmy na nią i dmuchaliśmy, nie wychodziła, nie była za lekko ubierana a
      i tak miała niewielkie powikłania, trwający parę tygodni niezidentyfikowany
      kaszel. Nic na niego nie pomagało, żaden syrop, Emi kaszel jakby nie
      przeszkadzał i przeszedł jakoś nagle i nieoczekiwanie. Gdy było podejrzenie
      poważnych powikłań, mądra lekarka prywatna kazała nam zrobić badanie krwi, aby
      stwierdzić czego powikłanie jest wynikiem, czy jest reakcja organizmu na wirusy
      czy na bakterie. Z wyników wyszło że to tylko wirus ospy i obyło się bez
      forsowanego agresywnie przez lekarke państwową antybiotyku.
      Po chorobie Emi otrzymała lek homeopatyczny na wzmocnienie. Ospa teoretycznie
      może bardzo niemowle osłabić. Jak do tej pory Emi jest zdrowa i odporna, może
      to ten lek?
      Tak czy owak, da sie przetrwać. Po prostu nie wolno z maleństwem wychodzić
      jeżeli ma dużo krostek. Myslę że zwyczajnie najlepszy zdrowy umiar, nie
      przegrzać i nie wychłodzić. My popełniliśmy błąd, próbując zbić temperaturę
      syropkiem, a to czopek okazałą sie skuteczną metodą która dała ulge i spokój
      dziecku. Krosteczki mogą być też np w gardle i bywa że maluch, tak jak u nas,
      jeszcze jakiś czas po ospie ma problemy z jedzeniem.
      Dacie sobie radę, życzę spokoju i cierpliwości, pozdrawiam
      • asiulek11 Re: Przetrwaliśmy ospę :-) 06.12.04, 00:09
        dziekuje za slowa otuchysmile piszesz,ze ospa oslabia...Matyska jest wlasnie po
        ponad 2tygodniowej kuracji antybiotykowej (miala zapalenie oskrzeli z drobnymi
        zmianami w plucach)...jak jeszcze teraz ospa ja oslabi to boje sie myslec...ale
        jestem dobrej mysli,chociaz jest ciezko, szczegolnie wieczorami i w nocy wrrrr.
        co to za lek homeopatyczny na wzmocnienie? czy to moze lymphomyosot N???
        dziekuje i pozdrawiam
        • gosia_d Re: Przetrwaliśmy ospę :-) 07.12.04, 20:08
          Tak, to dokładnie ten lek. Myslę że u nas pomógł, ale to może przypadek? Oj, to
          rzeczywiście naprawdę ciężkie do przezycia, ospa niemowlaka, mam to w bardzo
          świeżej pamięci, na samą mysl o tym jak było u nas latem, smutno mi się robi.
          Ale będzie dobrze, krostki znikaja prawie zupełnie, już niedługo mała zacznie
          zdrowieć.
          pozdrawiam, życzę dużo siły
    • marsau1 Re: co to znaczy przeziebic ospe??????? 06.12.04, 09:54
      To bardzo groźne, gdy dziecko przeziębi ospę. Nie chcę Cię straszyć, ale to nic
      trudnego, aby dopilnować dzidziusia, aby nie przewiało, nie wyziębiło ciałka.
      Najważniejse to, aby wygrzało się i te chrostki. Osobiście znam przypadek,
      kiedy dziewczynka przeżyła bardzo duże powikłania, po przeziębieniu w trakcie
      ospy. Dziecko miało wtedy ok 4-5 lat i wylądowało w szpitalu. Nie chcę Ci tu
      opisywać w szczegółach, bo tak dokładnie nie pamiętam i nie chcę wprowadzać w
      błąd. Wiem jednak, że dziewczynka nie była w stanie usiąść, "leciała przez
      ręce", wiem, że leżała ok.3tyg w szpitalu i później musiała zgłaszać sie na
      jakieś badania specjalistyczne, łącznie z podejrzeniem o uszkodzenie mózgu.
      Jednak to są skrajne przypadki. Jeśli bedziesz dbała, i nie traktowała tej
      choroby tak sobie, to wszystko będzie dobrze. Zyczę Wam dużo zdrówka.
    • buka222 Re: co to znaczy przeziebic ospe??????? 11.12.04, 00:01
      Po prostu narazić na temperaturę znacznie niższą niż to, w której dziecko
      przebywa czyli np zbyt dokładnie wywietrzyć mieszkanie i wychłodzić lub wyjść
      na zewnątrz na dłużej. Ja chorowałam na ospę na starość - miałam coś ze 24
      lata, zasadniczo siedziałam w domu i wygrzewałam wedle zaleceń, ale akurat
      nadeszło Boże Narodzenie i podkusiło mnie udać sie na wieczerzę wigilijną do
      rodziny mieszkającej w bloku z płyty wielkiej a nieszczelnej. Temperatura u
      nich dochodziłą w porywach do 16 stopni, no i stało się. Wypryski mi wylazły
      jakoś drugim rzutem wszędzie (także tem, gdzie panienka z dobrego domu się nie
      drapie. Oraz na rogówce oka, w uszach. I jeszcze mi się nadkaziły bakteryjnie i
      na twarzy mam do dziś kilka uroczych kraterków. Ale to pewnie z tej starości,
      dzieciom się goi lepiej. Za to na Sylwestra poszłam do znajomych, bo uznałam że
      już przyschłam i nie zakażam, i na mój widok wszyscy mówili że przesadzam, nie
      jest tak żle, na co podnosiłam grzywkę i prędko mówili co innego. Z grzeczności
      nie powtórzę. Zaczynało się na "O...!"
      • buka222 Re: co to znaczy przeziebic ospe??????? 11.12.04, 00:06
        A tak poważnie to zapytaj lekarza co mozesz maluchowi dać przeciwświądowo, ja
        swojej trzylatce dawałam fenistil w kroplach ale nie pamiętam od którego on
        jest miesiąca. Bardzo jej pomogło. I zamiast pudru płynnego Variderm w maści,
        lepiej się smaruje i też uśmierza swędzenie. I przez jakieś trzy miesiące
        odporność jest znacznie obniżona, tak jak pisały poprzedniczki,nawet zazwyczaj
        przesuwa się szczepienie, jeśli akurat wypada małemu dziecku.
        • gosia_d Re: co to znaczy przeziebic ospe??????? 11.12.04, 13:20
          Z tymi krostkami i śladami to nie jestem pewna. Osobiście miałam ospę pare
          miesięcy temu czyli jako 28 latka sad ode mnie właśnie zaraziło się moje
          niemowlę. To były akurat najgorętsze dni tego lata. Siedziałam kamieniem w
          domu, także moja mała też, przez calutką ospę, obydwie aż do kiedy kompletnie
          nam nawet strupy zlazły. Nic nie rozdrapałam, moja Emi też na 100% nie. Ona nie
          umiała smile ja umiałam, ale jakoś wytrwałam. Ale krosty były zarówno u niej jak
          i u mnie gigantyczne wręcz, mała na główce miała na przykład taką jedną
          dosłownie o średnicy 3cm. I ślady mamy do tej pory, od sierpnia... Emi
          pozostało trochę śladów na miejscach pieluszkowych, mnie też w okolicach
          brzucha. Z tego co widać raczej na stałe. Już nie bledną, sa takie same, takie
          tam plamki ciemne. A nie przeziębiłyśmy ani nie rozdrapałyśmy. Trudno, da się z
          tym żyć smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja