Czy byliście z dziećmi u neurologa?

13.12.04, 23:00
Na forum wiele Mam pisze, ze chodzą do neurologa a to z tym, a to z tym.Nawet
wielokrotnie mi radzono, że jak mam jakąś wątpliwośc, to że mam iść do
neurologa.Czasami jak tak czytam różne posty to wydaje mi sie, że chyba tylko
ja ze swoim synkiem jeszcze nie byłam.Jednak gdy chodze z nim na kontrole, to
pediatra nigdy mi o tym nie wspomina, zawsze dokładnie bada synka i mówi, że
wszystko jest ok.Ostatnio chciałam ja poprosić o skierowanie do neurologa bo
mi doradzono, bym się na wszelki wypadek tam wybrała,bo synek przechyla
główke w prawo, jednak lekarka po zbadaniu małego powiedziała, ze jest
wszystko w porządku i już głupio mi było prosić ja o skierowanie.Mój mąż
mówi, bym jej zaufała i że jak by było coś nie tak, to ona na pewno by
zauważyła.Ja jej ufam i wiem , że zawsze dokładnie bada moje dzecko, jednak
gdy tak czytam Wasze posty to wnioskuje, ze Wy chodzicie i to bardzo często
do neurologa i czasami mam wrażenie , że i ja powinnam iść.Jednak z drugiej
strony wydaje mi sie , że gdyby była taka potrzeba to pediatra sama by dała
mi skierowanie.Co o tym sądzicie?
    • mama_alusi1 Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 13.12.04, 23:15
      NIe zawracaj sobie tym głowy.
      Ja byłam ale dlatego bo mój maluszek urodził sie w średniej zamartwicy, ale
      jesli weszychi był ok to po masz iść???
      Jak zauważysz wyraźne odchylanie głowy w prawo, bedzie to sie rzucało w oczy to
      mozesz pójść.A teraz staraj sie stymulowac synka na druga stronę.
      • monika_5 Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 08:16
        ja miałam problem z przechylaniem główki(usypiali na tym samym ramieniu),po
        noszeniu na zmianę, główka wróciła do pionu. Akurat tu była przyczyna. Lekarz
        pediatra też nie widział nieprawdłowości, póki samo dziecko nie zacznie
        chodzić. Ale przyczyna może być też inna, zależy od przypadku dziecka.
        Pozdrawiam.
      • anikwaw Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 18:15
        jedna drobna uwaga..dzieci nie stymuluje się "na druga stronę". Jeśli maleństwo
        ma jakąkolwiek asymetrię to rehabilitację prowadzi się pod kątem "sprowadzania"
        dziecka do normalnej, centralnej pozycji (czyli zawsze ułożenie symetryczne).
        Nie można prowokować na siłę stymulacji w przeciwnym kierunku bo dzieciaczki sa
        bardzo plastyczne co w efekcie może z asymetrii lewostronnej spowodować
        prawostronnną.

        Pozdrawiam,
        Ania i Kuek ( roczek)
        • mama_alusi1 Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 22:11
          anikwaw napisała:

          > jedna drobna uwaga..dzieci nie stymuluje się "na druga stronę".

          nie wiem jak to jest naprawde bo mi rehabilitantka własnie takie zalecenie dała,
          noszenie w większości na przeciwna strone do strony w której asymertia
          występuje, podchodzenie do dziecka tez z tej strony po to żeby własnie sie nie
          odchylało a wyrównywała pozycja. Oczywiście nie zapominac tez o tej drugiej
          stronie.
          NIe jestem ekspertem, ale powtarzam jego zalecenia, a teorii tyle co
          ekspertów smile
          MOja córka po ćwiczeniach i po własnie takiej stymulacji z asymetrii wyleczona

          pzdr
    • marsau1 nigdy nie ufaj do końca lekarzom 14.12.04, 09:14
      Zaufaj swojej intuicji. Gdybym ja yego nie zrobiła, to do dzisiaj (córcia
      skończyła 3m) NIE WIEDZIELIBYŚMY, ŻE MA GRONKOWCA. Trzech pediatrów leczyło ją
      na katarek, dopiero jak już miałam dość, wybrałam się prywatnie do laryngolog.
      Chociaż wydaje mi się, że któryś, a już na pewno ten trzeci powinien mi to
      zasugerować, bo tak małe dzieci nie mają kataru przez ponad dwa m-ce! Dlatego
      nie ufam tak do końca pediatrom. Wczoraj byłam z córcią w poradni wad rozwoju,
      u doktor neurolog. Poszłyśmy tam, bo przy którejś wizycie mi pediatra zwróciła
      uwagę, że coś już tak mowinna córcia robić, a nie robi. więc poprosiłam o
      skierowanie. Jeśliby mi go nie wypisała, to poszłabym prywatnie. Wiem, że nie
      każdego stać na prywatne wizyty, ale stwierdzam że w m-cu te 50 zł wydaje się
      na większe bzdury. Okazało się, że niby nic jej nie jest strasznego, ale jak za
      m-c nie wykarz jakichś tam odruchów, które już powinna mieć, ale daliśmy jej
      czas na tzw. "poślizg", to będzie miała rehabilitację, a to jest znacznie mniej
      przyjemniejsze i kłopotliwe. Dlatego szczerze Wam polecam, abyś odważyła się i
      poprosiła o to skierowanie, jeśli czujesz niepokój. Od kiedy masz maluszka, to
      nie prosisz już dla siebie, a dla dzidziusia i wtedy taka mama nabiera więcej
      odwagi. W końcu musimy je chronić i walczyć o to co dla nich najlepsze.
      Powodzenia!
      • kluska39 Re: nigdy nie ufaj do końca lekarzom 14.12.04, 19:52
        marsau, jestem w szoku, gronkowiec moze sie objawiac katarem ? moj maly (prawie
        6 mies) tez od 2 miesiecy ma katar, nigdy nie wpadlabym na to, ze to moze byc
        katar. pediatra nigdy nic nie wzmiankowal z tej okazji o gronkowcu. jak to
        wyszlo? mozesz napisac szerzej? bede zobowiazana.
        pozdrawiam
    • ulaewa1 Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 14:57
      cześć, ja byłam trochę za późno, moja córeczka dostała 10pkt. wszystko było ok,
      ale była słaba. Myślałam, że szczuplutka to słaba, skierowanie dostalam w 6 mcu
      życia, diagnoza obniżone napięcie mięśni. to trudniej zauważyć niż podwyższone
      napięcie i mimo że to 2 dziecko, dla mnie wszystko było ok, do czasu gdy
      porównałam córeczkę z rówieśnicą, nie opierała nóżek na podłożu, nie unosila
      główki tak wysoko. ćwiczenia Wojty to horror dla matki, ale efekt wspanialy ,
      po 4 mies., mala była silniejsza zdrowej od koleżanki, gdybyśmy trafily do
      neurologa wcześniej, ćwiczenia trwały by jeszcze krócej
    • sandglass Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 18:50
      Wszystko zależy od tego, czy na prawdę ufasz swojemu pediatrze. Moja pani
      pediatra-konował nie zauważała nic nienormalnego. Pomimo, że ortopeda
      stwierdził asymetrię. Parę razy zwracałam uwagę pediatrze na temat główki -
      ciągle w prawo, ale w/g niej było to normalne.
      W końcu poszłam do neurologa prywatnie - diagnoza obniżone napięcie mięśniowe.
      Ale ja, w przeciwieństwie do pediatry-konowała, wyraźnie widziałam, że jest coś
      nie tak ...
    • julanna Re: Czy byliście z dziećmi u neurologa? 14.12.04, 22:55
      Ja tez ufam mojemu pediatrze, ale... No wlasnie, to ze mala ma asymetrie
      napiecia miesniowego zauwazyla polozna srodowiskowa a nie moj pediatra. Udalam
      sie z mala do rehabilitantki w 3 miesiacu i dzieki temu wszystko wrocilo do
      normy. A do neurologa poszlam z nia raz, w 6 miesiacu, bo mala wciaz zaciskala
      czasem piastki. Ale poszlam prywatnie, do neurologa, ktorego mi polecono. Bo
      taka mam zasade, ze jesli mam jakies watpliwosci czy pytania to wole je rozwiac
      niz dreczyc sie tym miesiacami. Okazalo sie ze mala jest okazem zdrowia a
      piastki zaciska sobie czasem nawykowo ale nie ma to nic wspolnego z problemami
      neurologicznymi. Przy okazji lekarka zbadala ja dokladnie, poobserwowala, dala
      kilka wskazowek i rad na przyszlosc. Jestem bardzo zadowolona ze do niej
      poszlam.
      Tyle o nas, decyzje musisz podjac sama. Ale pamietaj ze jesli juz isc to
      naprawde do dobrego, polecanego neurologa
Pełna wersja