bdominika
20.12.04, 14:41
Mój synek ma 7 tyg, od dwóch jest karmiony Nutramigenem (alergia) i od tego
czasu nie ma boli brzuszka, robi kupke dwa razy dziennie. Piszę ot ym
dlatego, że najpierw myślałam, ze te wieczorne napady to kolka, ale raczej
nie, bo wtedy jest wyprostowany, brzuszek ma miekki. A wyglada to tak, że w
pewnym momencie niedługo przed pójsciem spać zaczyna krzyczeć, nie lecą mu
łży tylko po prostu krzycvzy przeraźliwie, czasami w trakcie jest kąpany,
wtedy przestaje, a potem jeszcze krzyczy i nagle przestaje jakby ręką odjął.
Przytula sie i zasypia w ciągu paru minut i śpi spokojnie. W trakcie tego
krzyku nie pomaga nic, ani przytulanko, ani jedzonko, ani smoczek..W pewnych
chwilach mam wrażenie, ze zaraz straci głoś. Trwa to tak. ok.20-30 minut.
Może któraś z Was przechodziła podobne zachowania i podpowie co to może być
lub co z tym zrobić. Po prostu serce mi pęka jak on tak krzyczy