przedłużająca się żółtaczka

22.12.04, 10:22
kolejny problem,

Czy Któraś z Mam, miała problem z żółtaczką u swojej dzidzi. Mój mały ma 6
tyg. i 9,9 bilirubiny. Musi brać luminal i symarol przez tydzień i potem w
zależności od wyników dalsze leczenie. Czego mogę się spodziewać, czym to
groźi, jak ewentualnie wygląda pobyt w szpitalu i kroplówka? Będę wdzięczna
za wymianę swoich doświadczeń przez inne Mamuśki.
Pozdrawiam
Maruzia z maluchem
    • agamamaani Re: przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 10:29
      moja Ania miała od 9 tyg. między 12-15 bilirubiny.. niestety potem okazało się
      że to HCV biernie przeniesiony odemnie.. na szczęscie nie leżeliśmy w szpitalu,
      bo trafiliśmy na miłą lekarkę w szpitalu, która kazała nam systematycznie rano
      przyjeżdzać na badania i wypuzczała ans do domu.. A teraz Ania jest pod opieką
      Centrum zdrowia i co 2 miesiące jeździmy na kontrolę.. A kroplówkę dostawała w
      szpitalu po urodzeniu.. Były też naświetlanie (trwały praktycznie 2 dni z
      przerwa na karmienie - dlatego po urodzeniu zostałyśmy ponad tydzień w
      szpitalu..
      pozdrawaim Ciebie i maluszka..
      • glamorgan Re: przedłużająca się żółtaczka 23.12.04, 15:56
        Czy w Centrum Zdrowia Dziecka zajmuje sie Waszym maluszkiem specjalista od
        chorob watroby? Jakie wrazenia?
        My tam jedziemy na konsultacje, na chybil-trafil do kogos. Nie wiemy, kto tam
        jest dobry. Nasza coreczka ma rosnace transaminazy. Zoltaczka przeszla jej w
        drugim miesiacu dopiero, po luminalu.
    • puza1 Re: przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 10:44
      mojemu synkowi tez przedłużała się zółtaczka i wtedy lekarka zaleciła
      odstawienie od piersi na 2 doby. Pomogło. Ale trzeba wtedy pamiętać aby
      odciagac mleczka tyle i le dzidzia wypija żeby nie zmalała ilość mleka.
      Przestrzegałabym tez wtedy przed karmieniem butelką bo dzidzia może zaburzyc
      sposób ssania z piersi i moga pojawic sie problemy z naturalnym karmieniem.
      Mozna karmić dziecko łyżeczką, kubeczkiem albo palcem i strzykawką.
      • agamamaani Re: przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 12:31
        ja karmiłam Anię cały czas -lekarka mi nie zalecała - nie odstawiałabym bez
        konsultacji z lekarzem..
    • aska34 Re: slaba morfologia i przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 12:38
      dziewczyny mam do was pytanie
      jakie macie wyniki morfologii u waszych dzieciaczkow z przedluzajaca sie
      zoltaczka, moj synek ma slaba morfologie, dostal zelazo niestety. Ja wolalabym
      mu tego nie podawac.... bo to straszne swinstwo
      jak jest u was ???
      pozdrawiam
      joanna
      • gosia_d Re: slaba morfologia i przedłużająca się żółtaczk 22.12.04, 22:05
        Moja obecnie 10,5 miesięczna córka w 2 miesiącu życia była leczona z powodu
        podwyższonej bilirubiny. Leczenie luminalem pomogło. Ale rzeczywiście
        morfologię miała marną i łykała żelazo. Nawet niedawno musiała wziąć potężną
        porcję, bo pojawiła się przy kontroli anemia. Czemu piszesz że to świństwo? Da
        się znieść chyba. Moja mała łykała chętnie, z podawaniem było marnie gdy była
        karmiona piersią i jeszcze nie siedziała, ale przy ostatnim leczeniu, miesiac
        temu, bardzo chętnie łykała, Ferrum jest smaczne, sama próbowałam. I ząbki
        jakoś się nie przebarwiły.
        pozdrawiam
    • aidast Re: przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 13:18
      Moja Emilka miała również w 6 tygodniu problem z żółtaczką. Dostaliśmy
      skierownie do szpitala, jednak za namową naszego pediatry (do którego chodzimy
      prywatnie) nie oddaliśmy tam małej żeby nie złapała jeszcze jakiegoś gorszego
      świństwa. Podejrzewał on słusznie zresztą że jest to żółtaczka pokarmowa (bo
      taka jest najczęstsza przyczyna przedłużania się)i zalecił przez 3 doby podawać
      ściągnięty pokarm po doprowadzeniu do temperatury około 70-80 stopni. Tak też
      postąpiliśmy i kiedy powtórzyliśmy badanie bilirubina spadła zasadniczo i już
      wiedzieliśmy że wszystko jest o.k.
    • han30 Re: przedłużająca się żółtaczka 22.12.04, 18:32
      Witaj
      Mój synek w 6 tygodniu miał bilirubinę na poziomie 10. Trafiliśmy do szpitala -
      tam zrobiono mu badania krwi i moczu - okazało się, że ma zakażenie dróg
      moczowych. Lekarze stwierdzili, że to może być przyczyna wysokiego poziomu
      bilirubiny, dostał luminal, kroplówkę z glukozy (2 razy dziennie po około 2-
      3h), antybiotyk. Razem byliśmy w szpitalu 9 dni (ze względu na antybiotyk, gdy
      nie ma zakażenia pobyt trwa około 3 dni). Niestety przygotuj się na pobieranie
      moczu do analizy przez cewnikowanie oraz pobieranie krwi od malucha z żyłki -
      mój maluszek bardzo to przeżywał, a ja razem z nim. Maluchowi zakładają także
      wenflon (do podania kroplówki, antybiotyku) - zabierz rękawiczki lub skarpetki,
      żeby założyć je na rączkę, na której będzie miał wkłuty wenflon, tak żeby się
      nie urażał. Po podaniu antybiotyku, luminalu i glukozy poziom bilirubiny
      bezpośredniej u mojego synka spadł, natomiast pośredniej utrzymywał się na tym
      samym poziomie, dlatego też otrzymałam zalecenie, żeby przez 48 h karmić go
      sztuczną mieszanką lub odciągać pokarm, podgrzewać go i podawać dziecku
      (podobno 2% dzieci jest uczulonych na jeden ze składników pokarmu matki). Po 48
      h poziom bilirubiny spadł do 1. Moja rada - gdyby okazało się (czego nie
      życzę), że konieczny jest pobyt w szpitalu, wybierz taki, w którym matka może
      przebywać z dzieckiem, dowiedz się także, czy dostaniesz tylko krzesełko do
      siedzenia, czy też także łóżko.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja