PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, płacze

28.12.04, 23:07
kubuś ma juz 4 tygodnie. od tygodnia jest niespokojny, płacze, je co 1 godz w
dzień. uspokaja się w nocy je o 23.00 potem o 3.00 lub 4.00 , a następnie juz
rano około 7.00 . na spacerze jest spokojny i śpi nawet 4 godz.


w domu przy piersi usypia ale zaraz po odstawieniu i probie polozenia do
łózeczka jest płacz. sama nie wiem czy są to kolki i bóle brzucha czy chęc
bycia na rękach.
na dodatek skórę buzi i głowy ma zsypaną czerwonymi krosteczkami myślę ze
moze to być uczulenie na cos co zjadłam

pytanie czy jest jakis sposób na te krosteczki.
czy jeżeli przestawię dziecko na pokarm hipoalergiczny to jego
dolegliwosci ustąpią, czyli będzie bardziej spokojny i bardziej najedzony?
    • renata28 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 28.12.04, 23:19
      Ja bym na Twoim miejscu poszła do pediatry. To może być jakaś alergia, a może
      po prostu kolka. Spróbuj podać mu coś na kolkę (jest kilka takich preparatów
      bez recepty, takim maluchom podaje się przeważnie 1-2 kropelki, można na mleku)
      albo po prostu na lepsze trawienie (plantex, herbatki Hippa).
      Powodzenia
      Renata
      A to moja kropeczka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18917478
    • onitsza Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 17:04
      Witaj!
      Mam nadzieję, że jeszcze tu zajrzysz, bo chciałam Ci odpisać od razu, ale moje
      szczęście mi nie pozwoliło. Ma pół roku dziarsko raczkuje i jak nie śpi to muszę
      być przy nim non stop. Przede wszystkim nie przestawiaj dziecko na żadne
      sztuczne świństwo, uwierz, że Twój pokarm jest dla niego najlepszy.Na wszelki
      wypadek zastosuj dietę eliminacyjną, czyli zero mleka i przetworów, wędlin, ect.
      Krosteczki powinien zobaczyć pediatra. Mój synek dopiero od miesiąca ma ładną
      buzię, bo wcześniej jak nie trądzik to potówki, albo suche plamy, bo mu się
      skóra wysusza od kaloryferów. Myłam rumiankiem, teraz wycieram chusteczkami
      pampers i jest ok.
      A co do płaczu to moje dziecko ryczało wieczorami, po kąpieli zaczynał. Bez
      powodu. Mąż twierdził, że trzeba mu pozwolić sie wypłakać, ja nie pozwalałam. Po
      tem z tego wyrósł, jest pogodnym maluszkiem. Tak sobie myślę, że takie dzieci
      przeżywaja wiele stresów i może stąd ten płacz. Karm piersią i trzymaj na rękach
      jeśli to pomaga.
      Polecam też prowadzenie dzienniczka dziecka. Zapisuj co dziecko robi i o której
      godzinie. Ja to podpatrzyłam u zaklinaczki i gorąco polecam. O połowę mniej
      stresów,bo łatwiej określić przyczynę płaczu, wiesz ile jadł, kiedy spał.
      Nie martw się i ciesz się swoim maleństwem. Życzę powodzenia.
      Kasia
      • berenia Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 17:38
        U mnie tez tak bylo, przez cale 3 dlugie miesiace. Odwiedzilam trzech
        pediatrow, dermatologa, bylam krok od wizyty u neurologa, wydalam kupe kasy na
        badania i nic. Mloda wyla dalej. Jadla czesto i dlugo, ja po jej posilkach
        mialam jeszcze pokarm w piersiach. I co sie okazalo? Po prostu nie dojadala, bo
        byla zbyt leniwa, zeby ssac. Butla (z ktorej mleko leci wartkim strumieniem)
        okazala sie wybawieniem i dla niej i dla mnie. Po miesiacach frustracji
        wreszcie ciesze sie macierzynstwem, a Mloda wreszcie sie usmiecha. Sprobuj
        nakarmic dziecko piersia, a potem zaproponuj mu butelke i zobacz, ile wypije.
        Moja corka pierwszego dnia wypila 60 ml, a nastepnego juz 120. Teraz ciagnie po
        210 ml na jeden posilek (przeszlysmy zupelnie na mleko sztuczne). Trzymam
        kciuki, bo wiem, jaki to koszmar sluchac codziennie placzu dziecka i nie moc
        nic z tym zrobic.
      • toska212 Do Oniszta 30.12.04, 18:34
        Kochanie nie stosuj terroru laktacyjnego. Możesz tym wepchnąć kogoś w depresję.
        Decyzja o karmieniu butelką i tak nie jest łatwą decyzją. Każdy przypadek jest
        indywidualny a decyzję każdy i tak musi samodzielnie podjąć zważywszy wszystkie
        za i przeciew. Jeśli mamy dużo pokarmu, karmimy piersią i dostarczamy mu to co
        najlepsze w ilości takiej jaką potrzebuje nasz maluch albo jeśli dzicko jest
        żarłokiem a my nie jesteśmy mleczarnią dostarczamy mu też to co jest najlepsze
        ale z puszki.
        • onitsza Re: Do Oniszta 31.12.04, 15:27
          Przepraszam. Chyba zostałam źle zrozumiana. Zachęcam do karmienia piersią, ale
          nie zmuszam. Taką decyzję podejmuje matka i chyba po konsultacji z lekarzem, a
          nie z osobą z forum. Szkoły żywienia dzieci też się zmieniają. Moja mama wyrosła
          na mleku krowim, ja na mleku w proszku, moje dziecko dostaje pierś. Chciałam
          dziewczynie dodać otuchy, wciąż pamiętam jak sama panikowałam w pierwszych
          tygodniach, bo nie wiedziałam czemu płacze i co mam robić. Z treści postu nie
          wynika, że dziecko jest niedożywione, tylko, że płacze.
          Pozdrawiam.
      • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 18:47
        Słuchając takich rad jak mama oniszta mało nie zagłodziłam dziecka na śmierć.
        Też byłam terroryzowana przez całą rodzinę żeby karmić dziecko piersią i
        absolutnie nie podawać butelki. Skończyło się w szpitalu dziecko przez miesiąc
        nie przybierało na wadze, mimo iż wisiał przy piersi prawie non stop. Jak tylko
        odstawiałam to wrzeszczał i nie chciał spać. Teraz wiem, że po prostu był
        głodny i cieszę się, że wbrew mamie i ciotkom dobrze zrobiłam, że podałam
        dziecku butelkę. Niektóre dzieci po prostu nie chcą piersi i już!
    • majjolla Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 18:52
      hej
      Całkowicie zgadzam się z Onitsza. Staraj się jak najdłużej karmić piersią, bo
      dla dzieci wrażliwych "pokarmowo" to najlepsze co może być. Moja córcia ma 9,5
      miesiąca, karmię ją do dziś. Przez pierwszych 5 miesięcy mała miała straszne
      bóle brzucha (kolki). Stosowałam dietę eliminacyjną. Wystarczyło, że zjadłam
      coś nieodpowiedniego i noc z głowy. Po 5 miesiącach bóle przeszły jak ręką
      odjął. Teraz jem prawie wszystko i wszystko jest ok.
      Zanim przestawisz małą na puchy i inne sztuczności, może spróbuj jeszcze raz.
      Warto się poświęcić, bo nie ma nic lepszego dla Twojej dzidzi niż Twój pokarm.
      pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • toska212 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:04
      Tak że widzisz Eemka wywołałaś spór na temat wyższości karmienia piersią nad
      karmienie butelką. Decyzję i tak musisz podjąć sama. Jakąkolwiek podejmiesz
      będzie ona i tak najlepsza dla Twojego dziecka. Nam dobrze jest wypowiadać się
      i wyrażać jedynie słuszne poglądy bo mamy te decyzje już za sobą. Ja uważam
      jednak że gdy dziecko jest głodne a nie masz wystarczającej ilości pokarmu to
      torturą jest głodzenie malucha. Jeżeli problem dotyczy tylko kwestii uczulenia
      na coś co zjadłaś to warto jednak powalczyć o karmienie piersią.
      • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:08
        Uważam, że nie ma wyższości karmienia piersią nad butelką, jesttylko dobro
        dziecka (co nie zawsze znaczy pokarm mamy!)
    • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:05
      Mamy, które nie miały problemów z karmieniem dziecka piersią nie zrozumieją mam
      butelkowych, więc proszę nie wprowadzać terroru laktacyjnego. Ja miałam do
      wyboru: albo zagłodzić dziecko na piersi albo cieszyć się szczęściem na
      butelce. Są dzieci, które nie chcą ssać piersi i już!
      • toska212 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:16
        Mamaskarba ja też to przeszłam. Moja mała ma teraz 2,5 miesiąca i zżera około 1
        litra mleka dziennie + herbatki. Decyzję o przejściu na butelkę opłakiwałam
        przez tydzień. Stwierdziłam że mogę wiecej szkód wyrządzić dłodząc małego
        żarłoka niż korzyści przynieść karmiąc (a właściwie głodząc) dalej piersią.
        • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:20
          Mój ma już osiem miesięcy, ale jak sobie przypomnę jego płacz i brak snu(teraz
          już wiem, że z powodu głodu) to mi się serce kraje!
      • kajka_997 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 31.12.04, 16:08
        A ile ja sie naryczalam nad swoimi cyckami(zreszta do tej pory ich nie lubie,bo
        okazaly sie bezuzyteczne)!Ciotki,lekarz pediatra,polozna,kolezanki
        krzyczelitongue_outIERS.A po kilku tygodniach placzu dziecka i do krwi zezartych
        brodawkach gdy siegnelam po laktator i zobaczylam ile w nim jest...O
        zgrozo,cud,ze Mala przezyla tak dlugo na tak smiesznej ilosci pokarmu!Teraz
        pije Nutramigen i jest O.K
        Pozdrawiam
    • agaklaudia2 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 19:53
      Może popołudniu pij melisę?Mój synek ma 5 miesięcy i cały czas chciałby ciągnąć
      cyca.Wydaje mi się że ja karmię cały czas.Dopiero teraz robi dłuższe przerwy.
      [url=www.tickercentral.com]www.tickercentral.com/view/1esw/3.png" border="0" alt=" www.tickercentral.com/view/1esw/3.png">[/url]Ale i tak mógłby jeść
      kiedy go przytulę.
      • berenia Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 20:39
        No prosze, widze, ze jest nas, mam dzieci glodujacych na piersi, wiecej.
        Zastanawiam sie tylko, dlaczego, jesli ten problem nie jest tak wyjatkowy, jak
        mi sie wydawalo, moja corka musialo sie tyle meczyc zanim trafilam na pediatre,
        ktora wydala trafna diagnoze. Widac terror laktacyjny dotyka nie tylko mlode
        matki.
        A mnie do dzis mnie serce boli jak przypomne sobie rozdzierajacy krzyk mojej
        corki. Jej szywne wygiete w luk cialko i zacisniete piastki. Przez poltora
        miesiaca przybrala na wadze 10 (!) dkg, a pediatra na to... przepisal zelazo
        (miala niskie wyniki morfologii). Boje sie pomyslec co by bylo gdybym nie
        trafila na moja pania doktor, ktora miala podobny problem ze swoim, teraz
        doroslym synem.
    • mkonkol Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 20:44
      Co do wysypki może pij wapno, to pomoże maleństwu. Z powodu wysypki może być
      również marudne. Może go to boli lub swędzi???

      Pozdrawiam
    • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 30.12.04, 20:47
      Najlepiej będzie, jak maLego obejrzy lekarz, ale najpierw idź do przychodni go
      zważyć, jeśli za mało przybiera, odpowiedź masz gotową!
    • onitsza Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 31.12.04, 17:56
      Przepraszam wszystki mamy, które poczuły się urażone moim postem. Z tego co
      piszecie brak pokarmu to poważny problem i jest mi przykro, że Wy i Wasze dzieci
      musiałyście przez to przejść, bo nie ma nic gorszego od płaczącego dziecka. Nie
      jestem fanką piersi, ale uważam, że mleko matki jest dla dziecka najlepsze. To
      moja osobiste zdanie, zachęcam wszystkich od naturalnego karmienia, ale nikogo
      nie zmuszam. A forum jest po to, żeby dzielić sie opiniami i doświadczeniami.
      Sama tysiące razy tu zaglądałam, za każdym razem kiedy miałam jakiś problem i
      korzystałam z Waszego doświadczenia i wsparcia, za które dziękuję. Zwykle i tak
      kończyło sie wizytą u pediatry, ale wsparcie psychiczne było najważniejsze.
      Wiedziałam, że nie jestem sama, że ktoś przede mną przez to przechodził. Eemka
      też nie jest sama.
      I wszystkim mamą, tym pirsiowym i tym butelkowym w Nowym Roku życzę radości z
      dzieci.
      • toska212 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 31.12.04, 18:17
        Widzisz Onitsza każda z nas przed urodzeniem chyba miała wizję macierzyństwa
        która między innymi zawierała i karmienie piersią. Gdy musiała z tego
        rezygnować, przechodziła mniejszy bądź większy stres i załamanie. Tak naprawdę
        wsparcie znalazłam na tym forum (myślałam że jestem beznadziejna, bo nie mogę
        wykarmić własnego dziecka a przecież mówiono mi na szkole rodzenia i w szpitalu
        i gazetach że każda potrafi). Dlatego wydaje mi się że Mamy butelkowe są
        przewrażliwione na tym punkcie. Fajnie że to rozumiesz.
        Życzę Ci długiego karmienia piersią.
        • onitsza Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 03.01.05, 21:31













































          Cieszę się, że doszłyśmy do porozumienia. Swoją drogą to poruszyłaś ważny temat,
          choć chyba daleko odeszłyśmy od eemkowych problemów. Chodzi mi tworzenie wizji
          macierzyństwa. Mnie w szkole rodzenia wmówiono, że poród nie boli i jest to
          najpiękniejsze wydażenie w życiu kobiety. Trochę się później zdziwiłamsmile. A
          karmienie piersią bije wszystko na głowę. Jak byłam w ciąży to najczęściej
          słyszałam pytania o płeć i o karmienie piersią. Raz mi nawet nieznajoma kobieta
          na ulicy zaczęła tłumaczyć jakie to ważne. Nie dość, że terror to jeszcze
          horror, bo mi np nikt nie raczył powiedzieć, co to jest zapalenie piersi.
          Dopiero jak dostałam to się dowiedziałam. Nie jesteśmy przygotowane na problemy
          i jak dziecko zaczyna płakać, czy coś idzie nie tak, to od razu szukamy winy w
          sobie. A tak być nie powinno. Bo przecież bez względu na to czym dziecko karmimy
          to nikt nigdy nie będzie go kochał tak mocno i bezwarunkowo jak my. I za to
          nasze dzieci będą nam wdzięczne.








      • mamaskarba Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 01.01.05, 11:50
        Też jestem przewrażliwiona na tym punkcie i stąd moja dość ostra wypowiedż.
        Może dlatego,że tak bardzo chciłam syna karmić piersią i się nie udało. Może z
        drugim się uda... Pozdrawiamwink
    • renata20 Re: PROSZĘ O RADY płacze, je, płacze,przysypia, p 01.01.05, 17:22
      My mieliśmy problem podobny. Ciągły krzyk, płacz i dobre rady teściowej, że on
      jest głodny trzeba go nakarmić. A wisiał cały czas. Byłam pogryziona,
      zakrwawiona, zmęczona, zdesperowana. Polepszyło się jak Ignaś dostał butlę - 1
      raz dziennie po kąpieli. W dzień i później w nocy karmię go nadal cycem. Płacze
      zdecydowanie rzadziej, ale mamy inny problem - nie możemy dobrać odpowiedniego
      mleka. Ale z tym też sobie poradzimy.smile
Pełna wersja