kaktus22
04.01.05, 19:36
no właśnie dziś zaczynamy usypianie metodą "uśnij wreszcie". Mały ma 6,5 m-ca
i ciągle jest na piersi w nocy sie budzi na jedzenie, teraz śpi ze mną, mąż
zdezerterował na inne łóżko, bo za ciasno

. Jak usypiał przy cycku to
potem odkładany do łóżezcka budzi się po godzinie, znowu cycek i tak w kółko,
więc zaczął spać ze mną, nie muszę wstawać, ale też się budzi tak ze 3-4
razy, ale od razu usypia przy cycusiu. W ogóle to jest dziecko, które ciągle
chce na ręce, cały dzień go noszę, inaczej ryk...
W końcu mąż dorwał tą książkę i od dziś zaczynamy, usypianie, wprowadze stałe
godziny posiłków...
ale nie wiem, czy wytrzymam jego płacz, ryk, histerię jak leży sam w łóżeczku,
proszę pocieszcie, bo strasznie się denerwuje, tak go kocham, ze nie mogę
patrzeć jak skomla jak piesek i patrzy się w oczy

((
a dziś wieczór sam w łóżeczku, napisali,że może nawet 2 godz. się drzeć zanim
uśnie...
wiem trzeba być twardym przy tej metodzie...ale