zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. help!

04.01.05, 19:36
no właśnie dziś zaczynamy usypianie metodą "uśnij wreszcie". Mały ma 6,5 m-ca
i ciągle jest na piersi w nocy sie budzi na jedzenie, teraz śpi ze mną, mąż
zdezerterował na inne łóżko, bo za ciasno smile. Jak usypiał przy cycku to
potem odkładany do łóżezcka budzi się po godzinie, znowu cycek i tak w kółko,
więc zaczął spać ze mną, nie muszę wstawać, ale też się budzi tak ze 3-4
razy, ale od razu usypia przy cycusiu. W ogóle to jest dziecko, które ciągle
chce na ręce, cały dzień go noszę, inaczej ryk...
W końcu mąż dorwał tą książkę i od dziś zaczynamy, usypianie, wprowadze stałe
godziny posiłków...
ale nie wiem, czy wytrzymam jego płacz, ryk, histerię jak leży sam w łóżeczku,
proszę pocieszcie, bo strasznie się denerwuje, tak go kocham, ze nie mogę
patrzeć jak skomla jak piesek i patrzy się w oczy sad((
a dziś wieczór sam w łóżeczku, napisali,że może nawet 2 godz. się drzeć zanim
uśnie...
wiem trzeba być twardym przy tej metodzie...ale
    • marutka Re: zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. 04.01.05, 21:11
      Witaj!!
      Nie martw się i bądź wytrwała!!!!To na 100% skutkuje tylko trzeba być na maksa
      wytrwałym i KONSEKWENTNYM!!!!Ja zareczam, ze u mnie zaskutkowało, ale od dzis
      zaczynam ponownie bo mój 8 miesieczny Emilio po tygodniowym pobycie w szpitalu
      zapomniał o naukach!!Tam był tak biedulek wymeczony przez lekarstwa i
      kroplówki, ze oboje z mężem nie mieliśmy siły go nieutulkać do snu!!!!
      Pozdrowionka i POWODZENIA
      Marutka
    • renka12 Re: zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. 04.01.05, 21:26
      Mnie też się udało choć stosowałam metodę z książki "Każde dziecko może nauczyć
      się spać" (zasady chyba bardzo podobne). Zaczynałąm jednak od wprowadzania tej
      metody w dzień (dzieci ponoć łatwiej to znoszą), a dopiero później na noc. Już
      samo wprowadzenie tej metody w dzień skutkowało lepszym i spokojniejszym snem w
      nocy. Jeszcze jedno, w moim przypadku bardzo pomocny był mąż bo podtrzymywał
      mnie na duchu kiedy mała płakała.Trzymaj się na pewno będzie dobrze a mały z
      dnia na dzień będzie mniej płakał.


      Pozdrawiam
    • mama_lidki Re: zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. 04.01.05, 21:37
      Nie wiem na czym polega ta metoda - "usnij wreszcie", ale sama probowlalam
      oduczyc lidke od usypiania przy cucku odkladajac ja do lozeczka i uspakajajac
      co chwile, ale skonczylo sie na tym, ze sasiedzi walili mi w sciane i nadal
      zasypia przy cycku a ja mam juz tego dosyc bo od kapieli (okolo 19:30) do 22 z
      minutami latam do niej z cyciem, bo sie przebudza. Tragedia sad(((( Maz niestety
      nie pociesza mnie i nie wspiera, jest tylko przy mnie, ale ani nie mowi, ze
      jest dobrze ani, ze zle sad(. Chyba sprobuje w dzien jeszcze raz moze sie uda,
      bo mnie to wykonczy, chodze nerwowa.
    • kaktus22 Re: zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. 04.01.05, 22:03
      dzięki za odpowiedzi, właśnie jestem w trakcie .... piszę bo nie wiem, co
      zrobić, mały płacze już 20 min, co chwilkę do niego wchodzimy, ryczy i się
      trzęsie !!! wolę pisać bo przynajmniej jakoś się odstresowuje sad
      mąż jest twardy, a ja pomału wymiękam zwłaszcza jak wchodzę do małego i to
      widzę... może się uda, ale jakim kosztem...czy warto????
      łzy mi już lecą po policzkach sad((
      • renka12 Re: zaczynam "uśnij wreszcie" jestem przerażona. 04.01.05, 22:24
        W tej "mojej" książce w przykładach z życia wzietych dla ulżenia mamy słuchały
        muzyki przez słuchawki a tatusiowie zagladali do dzieci. Może to pomoże ?
        Trzymam kciuki.

        Renka
Pełna wersja