ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ?

11.01.05, 08:33
moja 8 tyg corcia po kapieli ( ok21 ), jeszcze w lazience, wpada w trans
ryczenia. uspokaja sie przy cycku ale malo je wtedy albo wcale nie chce
cycka.potem zaczyna sie ryk i trwa ok. godziny. uspokaja sie u mnie na rekach
albo nawet nie i jesli sie uda spi na rekach do 24ej. do lozka kladziemy ja
wiec dopiero wtedy. widze ze ta pora powtarza sie u waszych dzieci ale skad
te ryki ?? czy moze to byc spowodowane nadmiarem wrazen w ciagu dnia ? CORCIA
JEST STRASZNIE AKTYWNA JAK NIE NERWOWA.

pzdr

verla
    • wiinga Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 09:31
      My mieliśmy to sama. Zamiast "marudzenia przed snem" były wściekłe wrzaski(od
      ok 4mcy życia). W dzień tak samo jak i w nocy. Teraz (6mcy) trochę przechodzi.
      Podobno dziecko nie umie poradzic sobie z nadmiarem bodźców. Rada: przed
      spaniem trzeba je wyciszyć i nie doprowadzać do stanu totalnego zmęczenia,
      tylko usypiać przy pierwszych oznakach znużenia. My stosowaliśmy metody
      zaklinaczki dzieci. Mały nie usypia co prawda sam w łóżeczku, ale jest o wiele
      spokojniejszy.
      • molla7 Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 11:32
        Moja Rozalka miała to samo przez 5 miesiecy zycia. Jak patrze z perspektywy
        czasu to zgadzam sie z ta teza, ze to nadmiar bodzców. dodatkowo potrafiła nie
        zmruzyc oka przez caly dzien co skutkowalo podwojnym rozdraznieniem po kapieli,
        w rezultacie po 30-60 min tulenia padala nie zawsze nawet koncząc jedzenie z
        piersi i spala martwym bykiem do rana. byla dzieckiem kolkowym, ale kolki
        atakowa ja poznym popoludniem. trafily sie nam dzieci dosc nadpobudliwe czy
        nerwowe. dobrym pomyslem jest ich noszenie w nosidelku czy chuscie. do metod
        zaklinaczki nie dotarlam ale slyszalam wiele glosów nt. ich skutecznosci.
        Pozdrawiam
    • atlantis75 Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 13:37
      Cześć Verla smile
      Powtarzam po koleżankach: przemęczenie, nadmiar bodżców, który nie daje jej
      usnąc. Wtedy najlepiej przytulić, wyciszyć otoczenie, zgasić światło.
      Zaobserwuj o której godzinie to się powtarza i moze spróbuj wyprzedzić
      zmęczenie wyciszając córeczkę wcześniej. Miałam podobna sytuację z Kubą i udało
      się to jakoś wyeliminować.

      Pozdrawiam smile
    • alpepe Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 15:34
      zmień porę kąpieli na przedpołudnie. PO tygodniu napisz, cyz się coś zmieniło.
    • marsau1 Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 16:09
      Na szczęście zdażyło się to mojej córci tylko dwa razy i domyślam się co
      czujesz! Czytałam, że dzieci niektóre tak reagują w strachu przed nocą. Może
      ciemność je przeraża? Moja córcia sypia ze mną w nocy, kiedy kładę się koło niej
      to wydaję pomróki zadowolenia (4m) i szuka łapką gdzie jestem. Pewnie jak
      przestanę ja karmić piersią to będę musiała ją uczyć spać w łózeczku (w dzień w
      nim śpi bez problemu). a poza tym , moja w ciągu dnia, jak ma dużo wrażeń, to
      robi się marudna, ale to zwykle jak kogoś odwiedzamy, albo nas odwiedzają.
    • verla Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 11.01.05, 16:34
      dzieki za rady ! sprobuje dzisiaj spacyfikowac ja kolo 19ej i wyciszyc wszystko
      wokol zaraz po kapieli. zobaczymy czy sie uda. jesli dozyje jutra to zdam wam
      relacje smile)) i pozdrawiam Cie serdecznie atlantis ! ja na tych forum dojade do
      emerytury smile))

      verla ( prawie glucha od wrzasku)
      • ania_25 Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 22.01.05, 22:51
        Verla,
        jak tam?
        nie piszesz nic a ja czekam na Twoją relacje, czy udało się.
        U nas od dwóch tygodni ten sam problem, po kąpieli nie chce jeść- tylko płacz.
        CZasami pomaga na chwile noszenie, ale jak tylko odłożymy Synka na sekunde
        zaczyna się straszny płacz, którego czasami nie możemy opanować.
        Ja podobnie jak Ty wykluczam kolki, chociaz mąż na wszeki wypadek kupił infacol-
        od jutra bede mu podawala (tzn. synkowi, nie mezowi).
        Ponadto zaniepokojona tym rykiem, zrobilam Małemu wszystkie badania
        (morfologia+mocz) wyszły ok. Na konsultacji u pediatry (dzis bylismy) nic nie
        stiwerdzono, tzn. pani doktor nie widzi niczego niepokojącego (chociaz poleciła
        zrobienie usg brzuszka i glowy)- a ja oczywiscie boje sie juz jak cholera zeby
        tylko nic nie wyszło...
        Dzis usypianie trwało prawie 2 godziny, z czego 1,5 godziny to był rozdzierający
        uszy i serce płacz sad W końcu synek zasnął mi na rękach z wyczerpania sad
        Nie wiem co jest grane, moze tak jak pisały dziewczyny - nadmiar bodzców? od
        jutra jest szlaban na zabawy poznym popoludniem. Moze cos sie poprawi?
        Sorki, ze ten moj post taki dlugi, ale musze sie wypisac... dzis juz nie czuje
        plecow. A najgorsze jest to ze nie potrafie pomoc wlasniemu dziecku sad(((
        pozdrawiam Was Mamusie bardzo gorąco !!
        Ania
        • monikaj1 Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 22.01.05, 23:27
          U nas było tak samo (moja córka to rówieśniczka Kubusia Atlantisowegosmile), do
          momentu lektury "Języka niemowląt" - ryk nieziemski i desperackie próby
          uspokojenia (Infacol, noszenie, huśtanie, zabawki, muzyka itp. itd.), kończące
          się ok. 2 nad ranem. Poprzedzone to było na ogól kiepskim snem w ciągu dnia
          (przeważnie na moich rękach albo brzuchu). Od trzech dni próbujemy metod Tracy -
          postępy są imponujące - ryk jest już dużo krótszy no i moje dziecko zaczęło
          sypiać w dzieńsmile)))) Mam nadzieję, że ten pozytywny trend będzie się utrwalaćsmile
          Polecam naprawdę, zwłaszcza eliminację bodźców i próbę wyprzedzenia totalnego
          zmęczenia.
    • suzzi.e Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 22.01.05, 23:37
      a ja myślę, że jednak za dużo wrażeń... i płacze po prostu ze zmęczenia, bo nie
      potrafi się sama wyciszyć. A tu jeszcze po kąpieli ubieranie, jedzenie, noszenie
      itp.= kolejne nowe wrażenia! stąd histeria jeszcze większa..
      pozdrawiam Zuzia i Michałek 5mcy
    • black-cat Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 23.01.05, 13:59
      No to witam w klubie. U mnie jest to samo. Pediatra zdiagnozował to jako zespół
      niepokojów. Może trwać do pół roku i przodują w tym dziewczynki. Następnie
      dodał, że takie wrzeszczące in aktywne dzieci są zwykle ponadprzeciętnie
      inteligentne. Cóż, zawsze to jakieś pocieszeniesmile
      • kingusi Re: ryk przed snem-ale nie kolka :(( WIEC CO ? 23.01.05, 14:26
        dziwi mnie, ze twierdzicie ze to nie kolki. Moja corcia ma to sa mo tzn
        przerazliwie krzyczy od ok.21 do 24, po kapieli nawet bardziej, nie chce ssac
        placze a wlasciwie przerazliwie krzyczy nawet 5 godzin ja ja wtedy nosze na
        rekach ,masuje brzuch, cieple oklady na brzuszek daje, plantex[ jesli w ogole
        ma ochote cos possac] i nic, usypia dopiero po wielu godzinach ale raczej ze
        zmeczenia. Bardzo duzo czytalam w internecie o kolkach a objawy o jakich
        piszecie sa dokladnie takie i typowe wlasnie dla kolek, oczywiscie jesli do
        tego dolaczyc nadmiar wrazen z dnia to w ogole katastrofa
Pełna wersja