maw51
12.01.05, 21:08
Pomijam fakt, że gdy tylko troszeczkę mocniej dotknę mojego 7 miesięcznego
synka np. podczas podnoszeniu do kąpieli na gołej skórze, zostaje zawsze
utrzymujący się przez przynajmniej 0,5-1h czerwony ślad. Ale dzisiaj to się
naprawdę przestraszyłam. Po kąpieli przewróciłam mojego synka na brzuszek
żeby wysmarować mu plecki a tu na jego boku i kawałku pupy widnieje mocno
czerwona pręga jakby ktoś mu tam batem przyłożył. Zaczęłam się zastanawiać
skąd mu się to wzięło (przed kąpielą tego nie miał) i przypomniałam sobie, że
jak go myłam siedząc w wanience zwisał boczkiem przez wanienkę próbując
dotknąć rączkami, foli którą zawsze rozkładam pod wanienką chroniąc dywan. No
szok od kilku minutek takiego zwisania boczkiem przez wanienkę taka pręga.
Wanienka jest zwykła plastikowa z okrągłymi bokami taka, w jakiej się kąpią
nie wiem czy na świecie, ale na pewno wszystkie dzieci w Polsce. Gdybym ja
widziała dziecko z taką pręgą pomyślałabym ze jest maltretowane. Powiedzcie
mi czy wszystkie niemowlęta mają aż tak delikatną skore czy może mojemu
synkowi brakuje jakiś witamin? A może to jeszcze coś innego? Co o tym
sadzicie?