nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy!

17.01.05, 15:03
Nie wiem juz co robic - od prawie miesiaca probuje przestawic moja coreczke z
piersi na sloiczki. Moim celem jest aby najpierw zamiast jednego karmienia
podac dziecku sloiczek. Zaczelam wprowadzac nowy pokarm (marchewke)po lyzeczce
pare dni przed skonczeniem przez mala 6 miesiecy. Nie bylo tak zle. Zalamanie
przyszlo po tygodniu. Od tamtej pory mala albo od razu placze na widok
lyzeczki albo zje 4-5 lyzeczek i juz nie otwiera buzi. Oczywiscie staram sie
ja zachecic i nie zmuszac jej do jedzenia ale moj "repertuar" juz sie
wyczerpal. Tak wiec probowalam juz chwalic ja po kazdej lazeczce, zabawiac,
gwizdac, ukladac w roznych pozycjach, podawac rozne kombinacje sloiczkow,
dodawac jabluszko do sloiczkow warzywnych - wszystko bez rezultatu. Po
dzisiajszym karmieniu jestem bliska zalamania - ona poprotu chce tylko mleko z
piersi, a ja nie wiem co robic.

Moze ktos z Was mial podobne problemy i mozecie mi cos poradzic. A moze
przerwac podawanie sloiczkow i ponowic proby po jakims czasie? Co robic?
    • dota_mama_jasia Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 15:18
      No to jeszcze dwa pomysły:
      1/ niech karmi ją ktoś inny, tata, babcia, opiekunka, ktokolwiek, byle nie Ty.
      2/ spróbuj karmić ją o takiej porze, żeby była głodna, ale jeszcze nie zła.
      Jasiek najchętniej je słoiczki z zupką (te są u nas problematyczne, bo owoce
      uwielbia i zjada o każdej porze) mniej więcej godzinę po obudzeniu się z
      popołudniowej drzemki, ok. 18.00. Jest wtedy w dobrym nastroju, bo wyspany, ale
      jednocześnie głodny, bo ostatnio jadł tylko mleko przed drzemką, czyli mniej
      więcej trzy godziny przed podaniem słoiczka z zupką. I zajada szeroko
      otwierając buzie i akceptując duże porcje, 10 minut i po słoiczku, a czasem
      wychodzi nam 1,5 za jednym zamachem. W innych warunkach udaje mi się sprzedać
      mu pól słoiczka z trudem, pod warunkiem, że go jakoś zabawiam. A potem się
      sznuruje, a czasem nawet rozpaczliwie płacze, że już ma dość i żebym się
      odczepiła. Spróbuj, niech ona zgłodnieje, ale nie będzie zła, może wtedy
      łyknie smile

      Pozdrawiam
      Dota

      PS. Jasiek też nie lubi słoiczków na ciepło, najlepiej wchodzą mu takie ledwo
      letnie. Poza tym możesz spróbować różne łyżeczki, może jakaś jej podpasuje
      bardziej niż inne.
    • em_em71 Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 16:05
      Mój maluch od początku wzgardził słoiczkowym żarciem. Żadna marchewka,
      brokułki - broń Boże (!), ani zupki, ani potrawka, itp... Sama gotuję. W
      sklepie ze zdrową żywnością kupuję warzywka (marchew, pietruszka, ziemniaki,
      miksuję po ugotowaniu, teraz dodaję jeszcze mięso ugotowane osobno. Zupki są
      smaczne, pachnące... a ich gotowanie wcale nie jest, sorry za kolokwializm,
      upierdliwe... Może też masz w domu smakosza ? wink Acha... mój synek
      jednorazowo, bez walki, zjada ok. 300ml papki, ma 6,5 mies.
      • syla.t Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 16:14
        popieram przedmowczynie moja alicja tez nie chciala jesc sloiczkuw wiec
        ugotoalam jej sama zupke i ladnie zaczela jesc teraz ma 8,5 i dalej zupki ze
        sloika nie zje musi byc gotowana przezemnie wdedy bardzo chcetniesmile sprobuj
        moze tez sie uda
        • alicya Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 20:57
          dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
          Wnioskuje z nich, ze trzeba naprawde wszystko wyprobowac. Ciekawa jestem czy
          ktoras z Was tez miala taki twardy orzech do zgryzienia i jednak wygrala
          cierpliwoscia. Boje sie, ze bede musiala karmic corke piersia do maturysmile Niech
          mnie ktos pocieszy bo wlasciwie chcialabym stopniowo konczyc karmienie piersia!
          • smallwitch Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 21:26
            Hej
            Ja miałam (mam nadzieję, że mogę już używać czasu przeszłego) taki problem. Mój
            synek absolutnie nie chciał "słoiczków". Po miesiącu prób (nigdy nie udało mi
            sie podać mu nawet łyżeczki) zaczęłam próbować podawać mu jedzonko przygotowane
            w domu - i też nic, tylko pierś i nic więcej. Próbowałam wszystkiego co było
            dozwolone dla jego wieku, próbowałam wszystkich możliwych sztuczek, próbowała
            karmić go babcia i tatuś też próbował. I ciągle nic. Jednego tylko unikałam,
            żeby przypadkiem nie podać mu czegoś na siłę. W końcu byłam już kompletnie
            załamana, dziecko odmawiało wszystkiego poza piersią, a że zaczęło akurat
            raczkować i zrobiło się niesamowicie ruchliwe, to zaczęło tracić na wadze. A
            mijało właśnie 2,5 miesiąca prób... I nagle stał się cud. Koleżanka powiedziała
            mi o Nestle Sinlac i Tomek to zjadł!!!! Całe 10 łyżeczek, bez żadnych
            problemów, po prostu po posmakowaniu pierwszej łyżeczki (jak zawsze dotknęłam
            mu wargi), zaczął prześlicznie otwierać buźkę (co to za cudny widok, po tylu
            dniach zaciśniętych usteczek). Od tamtego dnia minął tydzień. Dziś Tomek zjadł
            +- 80 gramów kaszki kukurydzianej z bananem i +- 150 gramów Sinlacu, no i
            oczywiście mamine mleczko. Ale słoiczki nadal są be...
            Więc jeżeli mogłabym radzić, to bądź cierpliwa, próbuj, proponuj, częstuj. Na
            pewno w końcu coś Twojemu Maleństwu zasmakuje. U nas cierpliwość przyniosła
            rezultaty, mimo "rad" teściowej żebym go przegłodziła i wmusiła mu zupkę. Ja
            jestem całym sercem za cierpliwością i brakiem przymusu.
    • matkatina Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 21:30
      Jeżeli chcesz kończyc karmienie piersią, to nie widzę problemu. Odstawione
      dziecko bardzo często zaczyna jeśc chętnie inne rzeczy. Ja miałam jeszcze inny
      sposób - dosalałam lekko słoiczki. Bo to jedzenie jest naprawdę wstretne i
      wcale się nie dziwię dzieciom, że nie chca tego jeść.
    • poleczka2 Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 21:52
      Gotuj sama. Nie ma nic lepszego niż domowe jedzenie.
      • dolores12 Re: nie chce jesc "sloiczkow"-pomocy! 17.01.05, 22:26
        Mój synek z równą ochotą pałaszuje dania gotowe i mamine i ja sama też nie
        widzę wielkiej różnicy w ich smaku (nie wydaje mi się, żeby te moje były lepsze
        ani gorsze, są po prostu tańsze). Słyszałam gdzieś, że można spróbowac dodać
        troszkę mleka (najlepiej w proszku, modyfikowanego oczywiście)do papki, może
        wtedy dzidziuś się przekona...
Pełna wersja