6 m-cy, zaczęłam stałe pokarmy - ciągle płacze:(

18.01.05, 15:48
Moja córcia właśnie wczoraj skończyła 6 miesięcy - do tej pory była karmiona
wyłącznie piersią. Od mniej więcej tygodnia zaczęłam dawać niewielkie ilości
pokarmów ze słoiczków: dynia z ziemniakami, marchewka, jabłko, dzić
ziwemniaki z marchewką. Daję na razie po pół słoiczka,na jeden posiłek w
ciągu dnia - reszta posiłków z piersi. Je nawet chętnie, nie krzywi się.
Jednak od kilku dni bardzo dużo płacze, zwłaszcza w dzień - wcześniej nigdy
się to nie zdarzało. Wczoraj i dzisiaj nie mogłam wyjść na spacer, bo tak
płakała.Myślę,że ma kolki od tego jedzenia. A może się mylę? Czy macie
podobne doświadczenia?Nie wiem co robić, chyba jutro pójdę do lekarza.
    • ewkr Re: 6 m-cy, zaczęłam stałe pokarmy - ciągle płacz 18.01.05, 18:37
      Wprowadzaj po jednym produkcie bo to dla niej za dużo no i nie pół słoiczka. Na
      początek jedną łyżeczkę drugiego dnia 2 i tak do pół słoiczka potem następną
      rzecz. Ja jeden tydzień dawałąm jabłko potem marchewke nietety po samej
      marchewce ma zaparcia więc daję z jabłkiem i deserki owocowe. A w tym tyg
      zaczełam zupke warzywną i mam tak dawać przez tydzień a dopiero potem powoli
      resztę. Tym sposobem zobaczysz czego twoje dziecko nie toleruje albo na co ma
      alergie. Powinnaś mieć wizyte położnej teraz więc zapytaj.
      Ewa
      • olang Re: 6 m-cy, zaczęłam stałe pokarmy - ciągle płacz 19.01.05, 10:05
        A dajesz pokarmy ze słoiczków, czy robisz sama?
    • zaga25 Re: 6 m-cy, zaczęłam stałe pokarmy - ciągle płacz 19.01.05, 13:05
      Pewnie masz rację. Najlepiej odstaw na jakiś czas wszystko oprócz mleka i
      zobaczysz jak będzie. A potem po jednej łyżeczce, nie więcej, I czekaj na
      reakcję. Może jest jeszcze za malutka.
      Gosia.
    • ewkr Re: 6 m-cy, zaczęłam stałe pokarmy - ciągle płacz 19.01.05, 16:03
      Myślę że jedzonko w sloiczkach jest bezpieczne na poczatek przygody z
      jedzeniem. Jest sprawdzone i odpowiednio przygotowane. Sama jak czytam jakie
      obiadki i zupki czy deserki sa do wyboru to mi ślinka leci. Owoce i warzywa z
      targu niestety nie przekonują mnie. Środki chemiczne wykorzystywane przy
      uprawach nie powinny się chyba znaleźć w menu takiego maluszka. Oczywiście do
      czsu bo w końcu będę je kupowała bo wszyscy jesteśmy na to skazani ale dopóki
      nie muszę to bedziemy zajadać słoiczki. Smacznego Ewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja