Muszę z małą do hipermarketu!

19.01.05, 13:16
Witajcie! Mam wielki dylemat. Moja Misia skończyła 5 miesięcy, a ja muszę
pierwszy raz wybrać się z nią do hipermarketu, po słoiczki dla niej. Mój mąż
nie wie co kupić, wię cpojedziemy wszyscy. Mój problem polega na tym, ze nie
wiem jak się z nią zabrać. nosić ją w foteliku, postawić go w wózku? A jak
już wejdziemy to czy rozbierać malą z kombinezonu, ściągać czapkę, czy tylko
rozpiąc? Proszę pomóżcie, bo nie mam zupełnie doświadczenia, a nie chcę by
się przeziębiła, albo zgrzała. Pozdrawiamy
    • mama_radka Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:22
      Kiedy Radek miał kilka miesięcy, będąc z nim w hipermarkecie woziłam go w tym
      dużym wózku, był w nosidełku, oczywiście jak najbardziej rozebrać z
      kombinezonu, przecież się zapoci. Nawet lepiej jak troszkę będzie jej chłodniej
      niż miałaby sie przegrzać. Natomiast jak mozecie wziac wózek, to jak
      najbardziej w wózku (pytanie czy ochrona danego sklepu się zgodzi, z tym bywa
      różnie), ale też rozebrać z kombinezonu.

      Aha, pytam się tak przy pkazji, bo już nie raz widziałam maluszki szczelnie
      opatulone w hipermarketach, jakbyście zaregowały gdybym zwrócła uwage, ze
      maluch sie przegrzewa, czasmi aż mnie coś korci, żeby sie wtrącić, ale czy to
      jest właściwe?
      • tuticzka Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:25
        Ja bym się usieszyła, ze ktoś mi podpowiada, zwłaszcza jak zobaczyłabym, ze
        masz dzieci. Ale rzeczywiscie nie wszyscy dobrze znoszą krytyke.
        Pozdrówka Iwona z Misiaczkiem
        • driadea Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:40
          Ja raczej bym sie nie ucieszyła (nie twierdzę jednak, że od razu rzucalabym
          gromysmile). Ale u mnie raczej odwrotnie, często mowią (szczególnie starsze
          osoby), że dziecko się przeziębi, w końcu jest tylko 25 stopni, a mala nie ma
          kurtki! wink
          Jeśli chodzi o pytanie: czy rozebrać, odpowiadam: tak! Żadne rozpinanie,
          koniecznie zdejmij odzienie wierzchnie, czapkę, rękawiczki. To przecież potrwa.
          Pozdrawiam, Aga
      • afryka11 Re: do:mama-radka 20.01.05, 13:09
        ja bym dobrze zareagowała, ale może dlatego, że również uważam , że przegrzanie
        jest największym złem. Ale niestety wiele mam zawija dzieci w takie kokony, że
        głowa boli!!pamiętam, gdy mój Mały jechał w body przykryty cieńkim kocem (
        było ciepło)mijałam kobietę trzymającą na rękach może miesięczne maleństwo w
        grubym swetrze. Mały krzyczał strasznie, więc powiedziałam jej aby spróbowała
        cieniej ubierać. Usłyszałam, że jestem niepoważna, niemowle musi być grubiej od
        nas ubrane bo nie wytwarza energii i się rozchoruje. No cóż, biedne dzieciątko.
        Zimą to go chyba w 5 kombinezonów ubiera. pozdrawiam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19424910
    • agnieszka77 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:47
      Ja już wiele razy byłam z moim synkiem w hipermarkecie. Nie powiem żeby było to
      super przyjemnie przeżycie, ale jak trzeba to trzeba. Przede wszystkim jedź z
      mężęm, jak mała będzie płakać to w najgorszym wypadku weźmiesz ja na ręcę i
      zajmie się oglądaniem widoków. Ja mojego synka woziłam w glębokim wózku, ale
      ostatnio zaczął mi się awanturować w sklepach. Teraz zabieram go w foteliku
      samochodowym który montuję na stelaż od wózka. Mały jest zadowolony bo wszystko
      widzi i nie płacze. Musisz go rozebrać, ale weź z soba kocyk, pamiętaj że my po
      marketach chodzimy w płaszczach i kurtkach. Jak go rozbierzesz to np przy
      stoisku z jogurtami będzie mu zimno.
      zyczymy udanych zakupow
      Aga i Piotrus
    • ela.30 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:48
      Witam, rozumiem twoją troskę o dobre samopoczucie córeczki na zakupach
      podejrzewam że skoro to wasz pierwszy raz to mała będzie wszysto obserwować z
      zainteresowaniem. Proponuję zabrać fotelik i jakieś przekąski dla małej chrupki
      kukurydziane itp. to ją zajmie jak się znudzi. Koniecznie zdejmij dziecku
      kombinezon (ja zawsze zakładam kurtkę jest wygodniejsza)i czapkę bo w
      hipermarketach jest gorąco. Proponuję jechać o godzinie kiedy jest mniej ludzi.
      Pozdrawiam i życzę udanych zakupów. ela mama Matusia 6l i Kubusia 9m.
      • gosiaaa Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 13:56
        Witam ja nie byłabym zadowolona gdyby ktoś zwrocił mi uwage ,że moje dziecko
        jest za grubo ubrane. Ja nie rozbieram z kombinezonu, natomiast zakładam mu
        body i spodnie dresowe i na to cienki kombinezon jak wychodzimy i wieje to
        przykrywam go jeszcze kocykiem. Nigdy nie zdazyło mi sie zeby był przepocony, a
        wychodzimy bardzo często pozdrawiam
    • tuticzka Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 14:06
      Rzeczywiście, my nie ściągamy okryć, może tylko ropinamy, a w dodatku się
      ruszamy. Już jestem głupia. Może zdjąc, ale nałożyc coś na ubranko, jakąś
      bluże, sweterek?
      • driadea Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 14:13
        Noe nie wiem, ja zawsze sciągam kurtkę... Najlepszym miernikiem temperatury
        dzieciaka jest jego kark, jeśli jest ciepły, dziecku jest ciepo, jeśli jest
        gorący i spocony, wiadomo...
    • katklos Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 14:17
      My często bywamy z synkiem w sklepach- mniejszych lub większych - zabieramy go
      od wielu miesięcy (teraz ma roczek) i nigdy nie było żądnych problemów ani
      płaczu - wręcz przeciwnie, lubi to! Jeśli jesteśmy w dużym centrum handlowym
      po którym długo jeżdzimy, to oczywiście rozbieramy małego z kombinezonu i
      zakładamy cos lzejszego. a jeśli tylko wpadamy na chwilę, to zdejmujemy
      czapeczkę i rozpinamy ubranie. Nigdy nie był zgrzany. pozdrawiam
    • aldonkas Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 14:24
      Ja zabralam swojego malego na pierwsze zakupy jak mial miesiac.Jesli jedziecie
      na te zakupy samochodem to sprodujcie zrobic tak jak my.Ubralam synka tylko w
      body i spiochy a na to cienki kombinezon,czapeczka i rekawiczki.W drodze do
      samochodu byl bardzo szczelnie opatulony cieplym kocykiem, ktory mozna latwo
      zdjac w sklepie.Wstawilismy nosidelko do wozka w markecie zdjelismy kocyk i
      rekawiczki a kombinezon tylko rozpielismy.Dzieki temu malz wcale sie nie
      spocil.Jak tylko wozek zacza jezdzic po sklepie od razu zasna.Zycze udanych
      zakupow.
    • beata132 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 16:21
      Popieram dziewczyny, które rozbierają maluchy z ubrań wierzchnich.
      W każdym hipermarkecie są odpowiednie wózki z zamontowanymi fotelikami dla
      maluchów. Dziecko jest w pozycji półleżącej i jest zapięte pasami. Polecam.
      Nasz mały bardzo lubi tak jeździć po sklepie.
      • afryka11 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 13:03
        myśmy Igora zabierali to hipermarketu bardzo szybko, nie wiem ile wtedy mógł
        mieć, miesiąc. Tylko dołanczam się do poprzedniczej. Rozbierz maluszka. My
        ubieramy mu zawsze bluzę z kapturem, żeby ściągnąć czpkę ale głowę zakryć ( bo
        tam są nawiewy z klimatyzacji). Kapuca przydaje się, gdy dziecko śpi. Nasuwamy
        ją na oczka i nie rażą Go neony, pozdrawiam ania
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19424910
    • kulka50 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 17:33
      temat: przegrzewanie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19441471&a=19455208
    • aga225 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 19.01.05, 22:00
      my z naszą niunią pierwsze zakupy robilismy jak mała miała 2 tygodnie ale był to
      sierpień i na dworze cieplusio i do tej pory raz w tygodniu robimu duuuuuże
      zakupy w markecie zawsze ściągam małej czapusie rękawice i kurteczke na zakupach
      spedzamy zazwyczaj 1-1,5 godziny więc by sie zgrzała, jeździmy samochodem więc
      jak nie ma wózków ze specjalnymi fotelikami to zabieramy fotelik samochodowy
      mała bardzo lubi wypady do sklepu dużo ciekawych ludzi i tak kolorowo tylko
      zawsze zabieramy butlę z piciem. pozdrawiamy serdecznie i miłych zakupów
    • lidek0 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 07:31
      Co za problem, idź sama, a potem będziesz pisała mężowi na kartce co ma
      kupować. Szybko się nauczy i nie będziecie musieli ciągać dziecka do tego
      skupiska bakterii. Poza tym co to za problem z kupowaniem słoczków? Na każdym
      jest napisane wyraźnie od jakiego wieku, jaki ma skład, wystarczy przeczytać i
      wybrać odpowieni do wieku dziecka. Póki co mała chyba nie ma upodobań co do
      składu.
      • afryka11 Re: do lidek 20.01.05, 13:16
        nie mówię, że dziecko ma być w supermarkecie codziennie, ale nie przesadzajmy z
        tym " skupiskiem bakterii". Dziecko musi mieć styczność z " bakteriami" żeby
        być odpornym. Poza tym dzieci lubią te sklepy bo są kolorowe i mają wtedy
        kontakt z wieloma dziwnymi rzeczami. Moim zdaniem powinno być tam gdzie my.
        pozdrawiam ania. Igor nigdy nie był chory a ma 6 m. Cieńko ubierany. Od 3 mies.
        chodzi na basen "dla dorosłych ( 28st. woda) - duużo ludzi!!! Na spacery w
        każdą pogodę. Conajmniej 2 razy/mies w supermarkecie, każdym: budowlanym,
        odzieżowym, ogólnym jak geant
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19424910
    • kalina_p Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 09:11
      Od urodzenia malej chodze z nia do supermarketow i hipermarketow z prostej
      koniecznosci zrobienia zakupow. Zawsze bylo ok, poki byla mala to spala, w
      dodatku bylo lato, teraz ma 8 m-cy, siedzi w wozku a ja mam wlasnie problem z
      rozbieraniem. Tam jest cieplo, wiec zdejmuje z niej i koce i kombinezon
      (zosytaje tylko na nogach) i czapke i staram sie jak najszybciej kupic, co
      trzeba. Potem ubieranie i na dwor. Jest ok, jak na razie mala nigdy jeszcze
      nawet kataru nie miala, az sie dziwie, ze taka zdrowawink
      Ja chodze z wozkiem ale jak jedziemy oboje z mezem autem to w foteliku
      samochodowym i na stelazu (mamy inglesine,fotelik wpina sie w stelaz od wozka).
      Pozdrawiam
    • mimi44 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 09:23
      My stasznie lubimy hipermarkrty!Jak była mala to zasypiała,teraz sie
      rozgląda.Ostatnio,bo juz siedzi ,mielismy kocyk poscielony w tej kieszonce w
      wózku sklepowym i mała siedziała jak dorosłe dzieciaczki,podobało jej sie i
      całą droge sie smiała tak ze cały sklep sie posikał z niej.Tez jestem za
      rozbieraniem dzieciaczka.
    • rafal_h1 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 09:40
      Witam!

      W hipermarkecie z dzieckiem - w ostateczności i na pewno nie sama Mama. Byliśmy
      we trójkę z małym dwukrotnie, z czego raz tuż przed świętami - zdecydowanie
      odradzam w takich okresach, ludzie prawie zdeptali wózek. Myślę, że z wózkiem
      jest najwygodniej, ponadto rozsądnie jest chociaż rozpiąć kurteczkę i zdjąć
      czapeczkę. No i nie za długo - karmienie piersią w hipermarkecie nie należy do
      przyjemności (hałas, brak odpowiedniego miejsca itp).

      Pozdrawiam
      Rafał
      • kulka50 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 10:40
        brak miejsca?
        zdawało mi się że w każdym markiecie jest miejsce dla matki z dzieckiem
        my chodzimy do M1 i do Tesco i w obu są pokoje do przewijania i karmienia
        niemowląt
        zawsze po wejściu do marketu rozbieram Julka do śpiochów, sama też zdejmuję
        kurtkę
        dla Julka to ogromna frajda jak podczas drogi do marketu śpi tak zaraz po
        wejsciu dośrodka budzi się i uważnie rozgląda
        domaga sie aby go wziać na ręce, musi wszystko obejrzec, uśmiecha sie do kazdego
        a w okresie światecznym błyszczące choinki były najwiekszą atrakcją
        co do nosidelek to jednak najwygodniejszy jest wozek, chyba ze jedziecie
        samochodem, bo daleko
        mozna wtedy wstawic fotelik do wozka na zakupy
        dla nas wyprawa do marketu to rowniez spacer wiec jedziemy wozkiem
        a co do skupiska bakterii to lekka przesada
        dziecko musi sie uodparniac!
        jak bedziecie dziecko wychowywac w sterylnym otoczeniu to potem nie
        pozbędziecie się chorób
        acha i jeszcze jedno
        drogi tatusiu, nie przesadzaj z tą ochrona mamusi smile
        mamy doskonale potrafia poradzić sobie same
        to mile ze tata sie troszczy ale wyprawa do marketu to nie taka straszna
        sprawa smile
        ja najczesciej chodze z Julkiem sama
        chociaz z tatą jest fajniej i ciekawiej smile
    • ewkr Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 12:48
      Z dzieckiem w markecie to powinna być dla nas ostateczność. Ja wyslalam meza na
      tygodniowe zakupy tylko raz, nie było go ponad 3 godziny i dzwonil do mnie co 5
      min. Rozwiazaniem dla nas byly zakupy robione przeze mnie podczas gdy
      maluszkiem opiekowal sie mąż. Odwozili mnie na zakupy a po kilku godzinach
      przyjeżdżali po mnie i sprawunki i tym sposobem mąż miał okazję pobyć z synkiem
      sam na sam w domu a ja mogłam oderwać sie od domowych obowiazków i pobuszować
      przy okazji po sklepach. Lekarze apelują o to aby jak najmniej wyprowadzać
      niemowlęta do miejsc publicznych gdzie jest mnostwo ludzi działa klimatyzacja
      która pomaga zarazkom pofruwać tu i tam. Dwa razy zabraliśmy małego na
      błyskawiczne zakupy był w foteliku samochodowym na stelażu dla mnie bomba ale
      od tych świateł i takiej ilości ludzi nie mógł spać. Jak widzę te wszystkie
      kaszlące osoby pociagające nosem dzieciaczki to mi ciarki po plecach
      przechodziły. Trudno kilka miesięcy wytrzymamy a ostatnio wynajęliśmy od
      koleżanki poprostu nianię na kilka godzin. To samo jak szliśmy na imprezę
      oszczędzałam małemu zbyt dużej ilości wrażeń. Teraz ma 6 miesięcy bardzo lubi
      obcych ludzi ale nie w dużych ilościach i nadal nie zabieram go na zakupy w
      końcu to facet smile) nie zmuszam go do babskich zajęć. A co do ubierania dzieci
      to tak jak wszędzie nie przegrzewać ale ze względu na klimatyzację i zimne
      działy proponuję bawełnianą czapeczkę.
      Pozdrawiam Ewa
      • kulka50 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 20.01.05, 13:11
        szanuję twoje decyzje jednak zastanów sie czy przesadna ochrona półrocznego
        dziecka przed zarazkami nie działa na jego szkodę
        zarazki uodparniają, nie zapominaj o tym
        znam lekarza, który powtarza mamom, ze jak dziecko nie choruje to źle bo się
        nie uodporni
        moze troche krancowy pogląd, ale świadczy o tym, ze człowiek nie moze sie
        bronic przed zarazkami bo potem byle co go zaatakuje
        • lidek0 Re: Muszę z małą do hipermarketu! 21.01.05, 07:20
          Masz rację, dziecka chronić nie można od tego co go otacza, ale centra handlowe
          czy hipermarkety to chyba za dużo bakterii dla dziecka jak na jeden raz. Poza
          tym tam jest zbyt silne światło, często duze różniece temperatur i głośno. Nie
          zawsze dziecko sygnalizuje, że takie warunki mu odpowiadają.
          Owszem częste spacery, kontakty ze znajomymi, innymi dziećmi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja