U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia !

19.01.05, 20:40
Czy wiecie drogie Mamy , że u dziecka , które jest praktycznie od drugiego
miesiąca życia pod stałą opieką ortopedy i gabinetu rehabilitacji
neurologicznej jednego z większych warszawskich szpitali dziecięcych właśnie
wykryto dysplazję bioder w wieku 1 roku i dwóch miesięcy , mimo stałych badań
i kontroli ?

To możliwe , mimo , że w tymże szpitalu pracuje moja matka czyli babcia
mojego dziecka i większość lekarzy ( w tym ortopeda }to jej znajomi .

Moje dziecko świetnie już chodzi od czterech miesięcy . W tej chwili biega ,
wspina się na meble , na drabinę ( mamy antresolę w domu )i ja mam ja włozyc
w jakąs szynę Koszli , gips czynnościowy i inne tego typu aparaty .

Szczerze mówiąc - jestem kompletnie załamana .
Pewnie znowu bedę musiała wziąc dziekanke na studiach , chociaz miałam sie
juz wkrótce bronic .
Mamy wsadzić córę najprawdopodobniej w gips czynnościowy , juz w przyszłym
tygodniu .

Dodam jeszcze , ze dziecko miało robione USG , kiedy jeszcze nie chodziło i
nie siedziało , u jednego ze specjalistów w tymże najwiekszym , warszawskim
szpitalu . Z USG wynika , że wszystko było OK . Niestety nie wiedziałam
wtedy , ze USG tak naprawde g...o daje i niczego nie stwierdza . Nalezy robić
zdjęcie RTG przy jakichkolwiek watpliwosciach ( u nas było to słabe
odwodzenie jednej nogi ) .

Przedwoczoraj właśnie takie RTG zrobilismy , w sumie , zeby potwierdzic ,
ze jest wszystko OK - niestety okazało się cos zupełnie innego . Córa przy
chodzeniu troche sie przechyla na jeden bok . Kiedys miała stwierdzona lekka
asymetrię i stąd stała kontrola rehabilitacji neurologicznej . Ze zdjecia RTG
wynika , że ma nieleczona ,przeoczona przez lekarzy dysplazję .Czy to nie
oburzajace ?!?
    • aniazm Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 20:45
      I jak tu wierzyć lekarzom...?
      • mamamarcysi Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 20:53
        bardzo Wam wspólczuję! Mojej córce też stosunkowo póżno wykryto dysplazję, bo w
        6 msc. Ale udało się jej pozbyć już po 8 tygodniach! Marcysia nosiła szelki
        pawlika, no ale wtedy dopiero siadała, a nie chodziła. My jesteśmy pod kontrolą
        lekarzy z Otwocka(szpital ortopedyczny), którzy podobno też się dobrze znają.
        Córka nie miała robionego rtg, tylko usg kilka razy i była badana manualnie.
        Być może pomógł też nam fakt,że mąż jest rehabilitantem.
        Jutro idziemy właśnie na kontrolę i mam nadzieją,że wszystko będzie ok, nie tak
        jak u Was...
        Naprawdę jest mi przykro, bo nie wyobrażam sobie wsadzenia mojego 8msc dziecka
        w gips, a co dopiero dziecko ponad rok. Ale nie martw się i nie smuć, na pewno
        jakoś to zleci i szybko będzie wszysko ok!!!
        DUŻO ZDROWIA!!!! Pozdrawiam
        • asiaasia1 Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 21:06
          Dziewczyny , dziekuje !
          Róbcie swoim dzieciom takze RTG .
          U mnie niby wszystko było w porządku .
          Kto by pomyslał ? RTG wykazało , że jest bardzo nie w porzadku .
          Mam jednak zamiar udac sie do innego lekarza i powtórzyc badanie prywatnie .
          Może znacie jakis dobrych ?
          • mamamarcysi Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 21:19
            Prywatnie niestety nie znam. Ale jeżeli chcesz to spróbuj w Otwocku(to tuż pod
            Warszawa). Tam mamy doktora, który wydaje sę w porządku! Właśnie on wykrył
            Marcysi dysplazję, po tym jak inny mówił,że jest ok! Nazywa się dr. Sionek i
            przyjmuje w przychodni preluksacyjnej przy szpitalu. Podam Ci tel, i jeżeli
            chcesz to tam udzielą Ci innych informacji.
            rejestracja 779 70 01
            • asiaasia1 Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 21:22
              Dziękuję .
              Słyszałam też o Wojewódzkim szpitalu urazowej chirurgii dziecięcej ..
              Nie wiem , niestety nic więcej o tym szpitalu .
              W necie nic nie mogę znaleźć .
              pozdrawiam ..
    • renata28 Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 22:38
      Jeśli jeszcze potrzebujesz, napisz na priv. Mogę Ci dać telefon do bardzo
      dobrej ortopedki.
      • asiaasia1 Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 19.01.05, 22:44
        Tak potzrebuje , napiszę na priv .
    • pynian Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 20.01.05, 09:42
      Już po porodzie skierowano mnie na badanie bioderek u specjalisty. Ja w 6
      tygodniu życia córki pojechałam do osoby, która nastawia tzw. (usunięcia
      schynięcia). Na na wizytę u specjalisty musiałam czekać 3 miesiące. Okazało się
      że mała miala wyrwane bioderko. Została nastawiona przez "nastawiaczkę" i jest
      wszystko ok. Potwierdziałam to badaniem usg i wizytą u specjalisty.
      Ja byłam tak samo nastawiana w dzieciństwie więc nie bałam się oddać mojego
      dziecka w ręce tej osoby. Doszłam do wniosku, że 3 sekundy bólu łatwiej dziecku
      znieść niż mordowanie się w szynie Koszli przez kilka miesięcy. Ja wiem że
      medycyna tego nie popiera i że ktoś pomyśli że wierzę w znachorów, ale jak tu
      nie wierzyć jak pomogło mnie i mojemu dziecku. Mała dobrze się rozwija, siada,
      a nawet już zaczyna wstawać.
      Do tej kobiety przyjeżdżają tłumy ludzi dorosłych, którzy są nieraz wręcz
      wnoszeni do niej a wychodzą na własnych nogach. Wierzcie czy checie czy nie. Ja
      wierzę w jej umiejętności.
      • renata28 Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 20.01.05, 11:25
        Wiesz ja podobno jak byłam dzieckiem (no na pewno już nie nomowlęciem) zostałam
        oddana w ręce takiej "nastawiaczki", chodziło o niewielkie skrzywienie
        kręgosłupa. I rzeczywiście przez jakiś czas było ok. A potem wszystko wróciło w
        dużo gorszy stanie. Przyczyną było właśnie nastawianie, które jest procesem
        gwałtownym i nie w każdym przypadku się sprawdza. Mieśnie muszą również mieć
        czas na przystosowanie do nowej sytuacji.

        Swoją drogą to czytałam Twój post z niezłym przerażeniem. Ja tam wolę rozwórkę,
        moja mała w tym się nie męczyła, trwało tylko 5 tygodni, a wszystko stopniowo i
        naturalnie wróciło do normy. Nigdy nie naraziłabym dziecka na taki stres, ja
        swoje przeżycia pamiętam do dzisiaj (brrrr)
    • flimoni Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 20.01.05, 12:59
      Witam, u mojej corki zwichniecie biodra zostalo wykryte wczesnie bo w 5 tyd,
      ale stan byl na tyle powazny ze leczenie trwalo ponad 6miesiecy. Oczywiscie tez
      slyszalam diaglozy- 6 miesiecy w gipsie, naciaganie sciegien na wyciagu i takie
      tam. Pomogl nam Dr Okłot (www.drmed-oklot.waw.pl), ktory zalozym Ania rozworke
      koszli i regularnie ja badal i wysylal na USG. Z czystym symieniem moge go
      polecic jako swietnego specjaliste. Dzisiaj ania ma 8 miesiecy i zaczyna z
      powodzeniem chodzic.
      Co do nastawiaczek i takich tam wrozek- Jezeli dzicko ma ciezka dysplazje jak
      zwichniecie biodra, to zadne nastawianie nie ma sensu, bo nie ma w co
      nastawiac. Zwichniete biodro oznacza tyle ze nie wytworzyla sie prawidlowa
      panewka w kosci biodrowej i kosc udowa nie ma sie gdzie "zaczepic". Tak wiec
      szyny, rozworki czy szelki sa w takim momencie konieczne, bo wytworzenie sie
      prawidlowej panewki jest procesem dlugotrwalym. Tak wiec twierdzenie ze
      krotkotrwaly bol jest lepszy niz dlugie leczenie w aparacie ortopedycznym jest
      powiedziane na wyrost, bo nie wszyscy moga sobie na taki wybor wogole pozwolic.
      pozdrawiam i zycze lekkiego i krotkiego leczenia
    • majjolla Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 20.01.05, 14:43
      ja także mam b.dobrego ortopedę, gorąco go polecam, bo wyleczył moją córcie
      szybko z dość dużej wady, w razie co to mailnij na priv albo na gg:1699677
      • mojanoga Re: U córki ZA PÓŹNO wykryto dysplazję , tragedia 22.01.05, 20:23
        Dysplazja to nie zwichnięcie biodra!!!Zwichnięcie jest tylko jednym z objawow dysplazji!Dysplazja to niedorozwoj panewki lub główki kości udowej co prowadzi do niedopasowania stawu biodrowego i w konsekwencji do nawichnięć,zwichnięć w tym stawie.Samo nastwienie nie rozwiązuje problemu ponieważ jeżeli staw jest niedopasowany to zwichnięcie może się powtórzyć!Szyny i inne aparaty powodują wciśnięcie główki kości udowej w panewkę co zmienia stosunki anatomiczne między nimi i pozwala na prawidlowy rozwój stawu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja