jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna robota?

25.01.05, 12:30
    • ania800 Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:32
      Ja daje niestety sloiczkisad bo nie ma dostepu do warzyw ekologicznych szukam
      caly czas ale znalezc nie moge
      a chetnie bym malemu ugotowala
      a poza tym deserki jakos mu nie ida zupki lepiej
      • eenia Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:39
        Na początku dawałam słoiczki bo bałam się tych nieekologicznych warzyw no i nie
        bardzo wiedziałam jak się zabrac za gotowania. Teraz mały ma 7 miesięcy i już
        dawno gotuję mu sama. Domowe zupki są smaczniejsze i moim zdaniem zdrowsze.
        Sama decyduję co dam zupki i dzięku temu mamy urozmaicona dietę. Gotuję zawsze
        więcej, mam na dwa dni plus ze dwa słoiczki zamrażam. Więc nie gotuję
        codziennie a ok 2-3 razy w tygoniu, a jak mi się nie chcę gotować to mam zapas
        w zamrażalce na tydzieńsmile) Polecam domowe zupki!!!!

        eenia
    • mama_szymka Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:35
      coś mi się nie udało i wskoczył pusty wątek smile))
      No właśnie czy dajecie swoim dzieciom słoiczki i gotowe soczki czy też
      gotujecie same??
      Mnie niedługo czeka rozszerzanie diety i raczej nastawiałam się, ze będę
      gotowała sama, jednak dziś moja mama rozmawiała ze znajomą p. alergolog i ona
      powiedział żeby podawac gotowe posiłki, bo są przebadane i pewne. Mówiła zeby
      się nie przejmować się ceną (łatwo mówić), bo jedzenie w słoikach nie moze
      dziecku zaszkodzić, a warzywa i owoce kupowane w sklepach są "nie wiadomego"
      pochodzenia.
      Co o tym sądzicie???
      • dagmama Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:49
        Ja już sama nie wiem.

        Kupowałam słoiczki na początku, ale synek nie polubił nawet deserków. Robię
        kleik ryżowy albo kukurydziany i sama dodaję owoce i warzywa.
        Czasami kupuję je w supermarkecie i co krok ktoś mnie straszy, że może są
        genetycznie modyfikowane, zwłaszcza ta piękna marchew. A skąd wiadomo, że na
        rynku kupię coś lepszego? Jak mam zbadać, czy mięso nie jest "pędzone" hormonami?

        Dodam, że mój syn nie jest alergikiem i nic mu się nie dzieje po niczym.
        Pozostaje chyba się nie przejmować.
      • ania800 Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:51
        No nie wiem czy te warzywa z tych sloiczków są takie pewnie ja je podaję ale nie
        mam pewności poza tym dziwi mnie jedna rzecz co w nich jest takiego ze po praniu
        pieluszki czy ubranka np słoiczkiowa marchewka zostaje i sie nie spiera
        czekam tylko jak bede miala warzywa w ogródku albo znajde ten sklep ekologiczny
    • natka28 Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 12:49
      Oczywiscie ze do ROKU tylko i wylacznie sloiczki.
      Pozdrawiam
      Natalia
      • ania800 Do natka 28 25.01.05, 12:53

        • ania800 Re: Do natka 28 25.01.05, 12:55
          sorki za szybko wcisnelam
          Mozesz uzasadnic dlaczego do roku? i to słoiczki
          tzn ze sloiczki sa lepsze niz np warzywa z dzialki ??
          a jeszcze jedna sprawa kiedyś nie bylo sloiczow i co jakoś sie wychowalysmy hehe??
          • ryza_malpa1 Re: Do natka 28 25.01.05, 13:09
            Kiedys nie bylo chyba tyle chemii w warzywach.
            Zdeszta nie wiem, może gorsze syfy byy .
            Jakoś żyjemy .
            Ja karmię słoiczkami z lenistwa...Choć korci mnie żeby coś ugotować ale skąd
            wziąć, na Boga, królika? Albo jagnięcinę????
            • ezagraj Re: Do natka 28 25.01.05, 14:51
              Cześć dziewczyny nie chcę was oslabiać ale te dania ze sloiczków nie są wcale
              takie zdrowe. Tak się składa że znam jednego z dostawców marchewki do gerbrka i
              owszem marchewki są cudne prawie jak moja ręka do łokcia no może 3/4 ale ile
              one są naworzone to już ich. @ razy w tygodniu są pryskane czym nie wiem bo się
              nie znam ale woda to to nie jest. Rośnie też jakby za szybko więc z czegoś to
              się bierze. Na słoiczkach też piszą że bez konserwantów i prawo im na to
              pozwala, bo jeżeli nie przekraczają dozwolonej dawki konserwantów to tak sobie
              mogą pisać. Poza tym jak coś bez konserwantów może mieć przydatność do spożycia
              1,5-2 lat? Same pomyślcie?jak kiedyś moja teściowa chciała zrobić takie deserki
              z jablek i gruszek zrobić bez dodawania choćby cukru żelującego to po 2
              tygodniach zrobuł się na tym nalot mimo że wekowała.
              Moja mała ma dopiero 2 miesiące ale jak zacznie szamać takie rzeczy to sama jej
              zobię bo i zdrowsze i tańsze. Co do żywności to ten chłopina co stoi na targu i
              sprzedaje warzywa to on ich tak nie kropi bo go na te opryski nie stać, więc
              nie ma co cudować z Bóg wie jakimi sklepikami ze zdrową żtwnością tylko trzeba
              normalnie kupić i robić jedzonko. napewno będzie świeże.
              Pozdrawiam Edyta z Emilką
    • mama_szymka Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 13:09
      no właśnie, same nie wiemy co robić i komu wierzyć sad Mój syn zareagował
      alergicznie kilka razy podczas karmienia piersią, a ponad to mocno reaguje na
      białka mleka krowiego (obecnie wykluczone z mojej diety).
      Dlatego tym bardziej zastanawiam się co robic, to prawda, ze nie wiemy skąd
      pochodzą warzywa w sklepie, ale czy słoiczki są tak dokładnie badane???? Pani
      alergolog twierdzi, że tak.
      Niestety nie dysponuję własnym ogródkiem, więc jestem "skazana " na warzywa i
      owoce sklepowe.
      I teraz pytanie do mam, które same gotują: czy kupujecie produkty w sklepach
      ekologicznych?????
      Czy któraś z mam gotuje jedzonko dla swojego Skarba na bazie zwykłych
      sklepowych jarzynek???
      • dagmama Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 13:20
        Ja już pisałam, że owoce i warzywa kupuję albo na rynku albo nawet w supermarkecie
        i sama gotuję. Czekam do lata, bo mamy działkę i to będzie bezpieczniejsze.

        Ale mi jest łatwiej, bo mój maluch nie reagował przy karmieniu piersią nawet na
        bigos i dziwne owoce i teraz, kiedy sam je, też nie daje do zrozumienia, że mu
        coś nie pasuje.
        Pozdrawiam
        • lastka Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 13:31
          Uffff, a już myślałam, że może jestem jakaś wredna macocha,wink))
          Moje dziecko niestety od samego poczatku ma odruch wymiotny kiedy podaję jej
          jedzenie ze sloiczka, jedynie deserki toleruje, na początku myślałam, że się
          przyzwyczai ale niestety, nie doczekałam się więc gotuję sama. Ola na szczęście
          nie ma alergii chociaż wielokrotnie lekarze próbowali ją przestawić na mleko HA
          po którym też miała odrch wymiotny więc pije mleko bebilon zwykłe a zupki no
          cóż od jakiegoś czasu je z naszego gara. Konsultowałam się z nasza lekarką i ta
          powiedziała, że jeżeli nie chce jeść swojego to nie ma przeszkód żeby jadła z
          nami tylko oczywiście mniej przypraw. Mała ma 11 miesięcy i najbardziej smakuje
          jej duszone mięsko i do tego kasza z sosem.
    • izelka Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 13:47
      Ja daję mojej małej jedzonko ze słoiczka(ma 4,5 miesiaca). Jeśli chodzi o
      warzywa ekologiczne to ja niestety mieszkam na Śląsku, niedaleko huty,
      elektrowni i kopalni więc nie ma na nie szans. Ale jak mała bedzie miała 8-9
      miesiecy to moze zacznę jej gotować sama, bo przecież musi sie przyzwyczaić do
      normalnego jedzenia.
    • atopik Re: jedzenie dla malucha - słoiczek czy"własna ro 25.01.05, 14:39
      Jeżeli dziecko ma skłonność do alergii to jego dietę rozszerzaj bardzo
      ostrożnie. Na pierwszy rzut polecam dania jednoskładnikowe. Przez 4-5 dni
      podajesz tylko marchewkę. Jak nic się nie dzieje niepokojącego to kolejne
      jedzinko np. dynia lub jabłko. Jeżeli zdecydujesz sie na danie wieloskładnikowe
      trudno jest ustalić co naprawdę uczula, szczegolnie jeżeli objawy alergii
      pojawią sie z opóżnieniem.
      Ja gotuję obiadki sama dla mojego 8m synka. Nie ma niestety dań ze słoiczków,
      które nie zawierałyby ziemniaka, marchwi lub ryżu - a tych produktów mój synek
      nie może jeść.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja