domowe obowiązki a powrót do pracy

26.01.05, 12:56
Jak sobie radzicie z domowymi obowiązkami po powrocie do pracy? Mam jedno
dziecko i mogę liczyć na pomoc męża (po podziale prac mnie zostaje gotowanie i
zajmowanie się synkiem-opieka po pracy, gotowanie dla niego, prasowanie itp.)
ale zastanawiam się jak to zorganizować żeby mieć jak najwięcej czasu na
zabawy z Krzysiem. Nie będzie mnie w domu około 9 godzin, w nocy często karmię
więc pewnie po pracy będę potrzebowała przynajmniej krótkiej drzemki. Jak to
jest u Was?
    • anek.anek Re: domowe obowiązki a powrót do pracy 26.01.05, 13:02
      gotowanie raz na dwa dni. Prasowanie raz na tydzień. Pranie samo się robismile
    • azosiolek Re: domowe obowiązki a powrót do pracy 26.01.05, 13:15
      W praktyce wszystkie prace domowe staramy sie robic w weekend. Pierzemy w
      piatek wieczorem, prasujemy w sobote - na caly tydzien. W tygodniu zostaja do
      prasowania tylko rzeczy malucha - robie to, kiedy synek juz spi. Po powrocie z
      pracy staram sie caly czas poswiecic maluchowi, dopoki nie zasnie.
      Gotuje tez w sobote i niedziele, na caly tydzien - do zamrazalnika.
      Nie zawsze udaje sie wszystko zrobic, na wszelki wypadek mamy wiec zelazny
      zapas sloiczkow dla maluszka, pizze i paczke mrozonek wink
      Poczatek jest trudny, ale z czasem wypracujesz sobie swoj wlasny system i rytm.
      Powodzenia!
    • blamblam Re: domowe obowiązki a powrót do pracy 26.01.05, 13:51
      Podpisuję sie pod radami przedmowczyń. najważniejsze to dobra organizacja. Poza
      tym z czasem jest troche latwiej. Niektóre dzieci lubią się przypatrywać z
      fotelika co robi mama np w kuchni. U mnie sie to akurat nie sprawdziło ale
      wiele koleżanek tak robi. Potem jak dziecko jest starsze mozna mu wymyślić
      zabwy w kuchni a powyzej roczku dziecko lubi asystowac mamie i naśladować mamę
      we wszystkich pracach (moze np pomagac wycierać kurze). Jeśli gotujesz obiady
      dla Was gotuj w weekend i wybieraj potrawy zajmujące jak najmniej czasu. Mozesz
      w wekend wyslać meza z synkiem na spacer i wtedy poprasować albo sprzatnać
      mieszkanie (ew sie zdrzemnac do wyboru).
    • joannarc Re: domowe obowiązki a powrót do pracy 26.01.05, 14:59
      A ja sobie nie radzę.
      Mam dwójkę dzieci (syn - 4 lata, córeczka - 7,5 m-ca. Musiałam wrócić do pracy,
      mąż pracuje od 7 do 21-szej. Poza tym jestem na ostatnim roku studiów -
      aktualnie nmam sesję. Jestem wykończona. Córeczką zajmuje się opiekunka, więc
      gdy wracam do domu ona chce się ze mną bawić, muszę się zająć trochę też synem.
      Idą spać dopiero około 22-giej. Po czym gdy siadam do nauki, córeczka budzi się
      mniej więcej co pół godziny, bo przeszkadza jej światło lampki. Usypia tylko
      przy piersi. Sypiam maksymalnie po 3-4 odziny na dobę. Obiady gotuję raz na
      tydzień bo i tak nie mam ich czasu jeść. Starsze dziecko jada w przedszkolu.
      Córeczce zupki gotuję co dwa dni (tych ze słoiczka nie chce. Żeby coś zrobić w
      domu wstaję o 5-tej rano. Czasami nie pamiętam jak się nazywam.
      Mamę mam daleko, a moja teściowa to "prawdziwa teściowa - cholera".
      Zaglądam tu dość rzadko, ale dobrze mi zrobiło napisanie tego postu - troszkę
      mi ulżyło, że miałam możliwość wyrzucić to z siebie.
      • karina45 Re: domowe obowiązki a powrót do pracy 26.01.05, 15:18
        Ja mam jeszcze inny dylemat. Pracuje w domu i zupelnie nie wiem jak to pogodzic
        z opieka nad moja coreczka. Wszystkim wydaje sie to duzo lepsze od wychodzenia
        do biura ale zapewniam, ze tak nie jest. Moja mala ma 8,5 m-ca, raczkuje i
        wstaje z oparciem. Musze ja miec ciagle na widoku, a i tak zawsze cos
        wykombinuje albo upadnie. Najgorsze jest to ze wiecznie chce na raczki lub
        bawic sie z mama, wiec odpada praktycznie praca w ciagu dnia, dodam ze sypia
        malo w dzien. Przy pracach domowych tez nie bardzo chce asystowac, zaraz jej
        sie nudzi i wspina sie na raczki. Gotuje dla niej na kilka dni (zupki zamrazam)
        dla siebie cos na szybko na zimno lub z mrozonek. Na szczescie wieczorem gotuje
        maz wiec to mi odpada. Sprzatamy tez w weekendy.Pranie i prasowanie to
        najslabszy punkt w naszym systemie.Czy sa inne mamy ktore pracuja w domu?Jak
        sobie z tym radzicie? Dodam ze nie mam nikogo kyo moglby sie zajac mala.
        • prolens Re: do kariny45 26.01.05, 15:47
          Hej!
          Ja nie mam stalej pracy ale ciagle prace zlecone. Pracuje w domu. Basia ma 10
          miesiecy. Nie jestem w stanie pracowac gdy ona nie spi.. Tak wiec gdy nie spi
          bawie sie z nia, piore, gotuje (znajdujac dla niej na ten czas zajecie). Ale
          praca przy komputerze odpada. Nawet skupic sie nie moge. Mala spi 3 razy po pol
          godziny w ciagu dnia..
          Tak wiec prace zlecone robie wieczorami i padam przez to na pysk.. sad((
          Ale forsa jest potrzebna, co zrobic..
          • karina45 Re: do kariny45 26.01.05, 16:07
            No wlasnie to moj problem.Padam juz z wycienczenia, w domu balagan taki ze
            strach, sterta rzeczy do prasowania rosnie. Nie stac mnie na pomoc domowa, a
            rodzina mysli ze ja nic nie robie tylko sobie w domku siedze z dzidzia. Moze
            jestem faktycznie zle zorganizowana? Ale kiedy mam cos zrobic jak dzidzia nie
            opuszcza mnie na krok a jakakolwiek zabaeka czy inne zajecie zainteresuje ja
            moze na 3-5 minut. Czasami mam ochote po prostu usiasc i faktycznie nic nie
            robic a nie tak miotac sie po domu. No, ale sie wygadalam.Pozdrawiam serdecznie
            inne zapracowane mamy
Pełna wersja