komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????????

29.01.05, 16:12
Proszę wpiszcie się, jeżeli udało Wam się nauczyć dziecko spać. Opiszcie ile
czasu to trwało i jak sobie radziłyście. Chciałabym skorzystac z Waszego
doświadczenia i porównać ze swoim.
Ja jakiś czas temu myślałam,że mi się udało,i że moja córeczka umie zasypiać
sama. Niestety coś się "porobiło" i wróciłyśmy do punktu wyjścia. sad((
Marcysia ma już prawie 9msc, i potrafi budzić się co 0,5 albo co 1godz.
Prosze podpowiedzcie coś, bo naprawde nie mam już siły(od 8msc nie spałam pod
rząd dłużej niż 3godz).
    • mamamarcysi Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 19:00
      nikogo nie ma??????????????
    • betka77 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 19:27
      No jestem, juz jestem, coś taka niecierpliwa?! wink))
      Tyle, żę mam podobny problem. Moja Młoda ma 15 m-cy! i tez sama nie zasypia, a o łóżeczku to w ogóle mogę zapomnieć. Kusi mnie ta zaklinaczka choc tylko jeden raz to oglądałam. Dość sensownie wyglądało. Dla pocieszenia, droga Mamo Marcysi dodam, żę ja od 15 m-cy nie spałam pod rząd 3 godzin! I pewnie jeszcze trochę sobie poczekam sad( Zreszta u mnie to w ogóle zakrawa na patologię, bo Mała jeszcze "cicia" ciąga! No i co powiesz?! wink
      • magdalena.fortuna Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 19:56
        Witam, jestem mamą prawie 7 miesiecznego dzidziusia. Mój mały od 3 tyg
        prakycznie sypia tylko z nami. Kąpiemy go ok 18.30 i jak wszystko dobrze idzie
        śpi w łóżeczku do 22. A potem mleczko (karmie naturalnie) i niby śpi jednak,
        gdy staram się go położyć do łóżeczka (śpi na brzuszku) to budzi się z
        płaczem. PO jakiś 2 godzinach takiego ciągłego kładzenia go wygrywa mały i
        kłade go u Nas do łożka. Wtedy potrafi spać z 2-3 przerwami do 5 czasami 6. Co
        sądzicie o moim problemie. Dodam także, że od jakiegoś miesiąca podaje mu raz
        dziennie zupkę.
    • marcela04 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 21:11
      Dziewczyny! Doskonale was rozumie. Moja Marcysia od 5 m-ca zaczela nocne
      balangi, w sklad ktorych wchodzilo karmienie, bujanie(najczesciej polaczone)
      oraz brak ochoty na sen - czasami 2 godz. potrafila w nocy nie spac. Wszystko
      sie skonczylo w momencie przestalam karmic w nocy i przestalam bujac mala do
      snu. Mala walczyla dzielnie, jednak konsekwentne dzialania oraz nowy rytual
      zwyciezyl po jakims czasie. Tak jak wy maksymalnie godzine, teraz Marcysia spi
      nieprzerwanie 10 godzin. Najwazniejsza jest konsekwencja. Dzis mala sama domaga
      sie zeby polozyc ja do lozeczka i cieszy sie jak przykrywam ja kaldra.

      Moze trudno wam sobie wyobrazic, ze dziecko nie wytrzyma tyle godzin bez
      karmienia, jednak jak sie u nas okazalo nie o jedzenie chodzilo,a wylacznie o
      obecnosc mamusi, a wlasciwie cycusia w buzi.
      W razie pytan chetnie odpowiem. Pozdrawiam
      • eenia Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 21:35
        Nam się udało, pisałam na forum o tym.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=18004158&a=18004158
        na dzień dzisiejszy ( dwa miesiace po) Franek budzi się w nocy zazwyczaj dwa
        razy ok 4 i o 6. Daję mu wtedy 60-120 ml Bebilonu i spi dalej.

        eenia

        Franek-gałganek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=19991799
        • em_em71 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 21:47
          Nam też się udało. W zasadzie wystarczyła 1 noc, na drugą było już lepiej,
          teraz zasypia błyskawicznie, czasem nawet w trakcie kolacji smile (a karmię go
          łyzeczką, w kuchni). Ważne jest też aby czynności wykonywać o tych samych
          porach a organizm dziecka się wyreguluje. Jedna rzecz mnie tylko trochę martwi,
          kiedy przestałam karmić w nocy, mam mało pokarmu i to chyba już będzie koniec :-
          ( Maluch ma 7 miesięcy.
      • betka77 marcela04 napisz 29.01.05, 22:01
        No pewnie !
        Jak już pisałam wcześniej u mnie to już patologia!!! nawet teraz jak piszę moje dziecko samo sobie wyjmuje "mleko"smile) Śmiać mi się chce z jednej strony z tej jej desperacji -potrafi i 15 minut walczyć z biustonoszem, ale przecież tak nie można..Za chwilę będę chciała Ją oddać do żłobka i wrócić do pracy ale jak??!! Spimy z Nią od początku, bywa to też wygodne bo nie muszę wstawać na karmienie, ale czy na pewno Ona jest głodna?! Kurka, przecież ma już 15 m-cy!
        Napisz dokładnie jak Ty to swoje małe dzieciątko nauczyłaś tak ładnie spać? i czy to znaczy, że juz wcale Marcelki nie karmisz piersią?!
        Ja żeby uśpić Lenę muszę Ją nosić i bujać przy piersi, czasem i godzinę! A swoją dychę już waży! Więc ratuj Kobieto zdesperowane Matki! Pozdrawiam i czekam na odpowiedź!
        • mamamarcysi Re: marcela04 napisz 30.01.05, 13:54
          No właśnie! Opisz proszę dokładniej jak nauczyłaś swoją Marcysię spać!!!
          U mnie jest dodatkowy problem, bo nie chodzi o cyca. Córka od urodzenia przy
          piersi zasnęła może ze dwa razy. Zresztą od około miesiąca nie karmię jej w
          nocy, chyba,że już okropnie płacze. Noszę ją za to , bujamy się w fotelu, na
          rękach i wciskam do buzi smoka.
          Więc jeśli możesz poratuj imienniczkę swojego skarba, i jej mamusię też!
      • rittam Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 29.01.05, 23:48
        bardzo cie proszę o napisanie czegoś więcej o usypianiu Marcysi, mój Wiktorek
        ma 9 miesięcy i w nocy usypia tylko przy piersi a w dzień na rękach, oczywiście
        kołysany, napisz jak usypiasz ją w ciągu dnia. z góry dziękuję. mam zamiar
        wziąść urlop w pracy wby nauczyć go samodzielnego zasypiania a nie do końca
        wiem jak?
        • marcela04 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 15:30
          Po kilku miesiacach nie przespanych nocy i wyczerpania nerwowego, postanowilam
          raz i nieodwolalnie, ze Marcysia musi nauczyc sie spac i koniec. Bylo coraz
          gorzej. Ona robila sobie 2 godzinne pobudki w nocy i plakala, ale nie chciala
          dac sie uspic itd.
          Skorzystalam z ksiazki "Usnij wreszcie".Niestety drastycznie zmienilismy
          nawyki. Powstal nowy rytual, ktorego pilnie od 3 m-cy, do dzis przestrzegamy.
          Mala miala wtedy prawie 8 m-cy. Pierwszej nocy walczyla dzielnie. Wieczorem
          plakala 40 min., a po przebudzeniu w nocy okolo 2 godz. Nastepne dni byly juz
          lepsze. Po okolo 10 dniach Marcela calkowicie zaakceptowala nowy sposob
          zasypiania i karmienia. (Przestalam karmic w nocy, karmilam tylko w dzien).
          Sporadycznie zdarzaly sie jakies drobne wybudzenia, ale nie reagowalam, tzn.
          zagladalam do dziecka, ale nie wyjmowalam z lozeczka. Czasami moja obecnosc
          wywolywala jeszcze wiekszy placz, wiec wchodzilam jezeli plakala dosc dlugo. W
          naszym przypadku metoda zaklinaczki sie nie sprawdzila, gdzyz Marcysia nie
          uspokaja sie na raczkach po wyjeciu z lozeczka, tylko placz przeciaga sie w
          nieskonczonosc.
          W dzien postepowalam w ten sam sposob. Musze przyznac, ze ze spaniem w nocy
          poszlo nam duzo latwiej i szybciej niz ze spaniem w dzien. Zasypiala szybko i
          dlugo nie plakala, ale za to okolo 3 tygodni spala tylko 2 razy po 40 min.
          Wczesniej 2 razy po 1,5-2 godziny. Byla zmeczona i marudna. Pozniej sama z dnia
          na dzien zaczela sypiac dluzej.
          W zasadzie dziecko od nowa musi nauczyc sie zasypiac i spac. Dziecko samo nie
          zrezygnuje z bujania, przytulania i cieplego cycusia. Nie zna przeciez innej
          metody zasypiania, bo tak robi juz od dawna, od zawsze.
          Radze, ze jezeli ktos nie jest przekonany do tego sposobu, to lepiej nie
          zaczynac w ogole. Jezeli ktos nie wytrzyma i przerwie nauke spania po kilku
          dniach to robi sie(moim zdaniem) krzywde dziecku. Jest ono zdezorietowane i w
          zasadzie niepotrzebnie wyleje tyle lez.
          Jednak warto przemeczyc sie tydzien czy troche dluzej, niz meczyc sie i
          denerwowac kazdej nocy nie wiadomo jak jeszcze dlugo( a pewnie dlugo...) W tej
          chwili moja Marcysia nie potrafi (a przede wszystki nie chce) zasnac bujana.
          Domaga sie zeby polozyc ja do lozeczka. Bawi sie kocykiem, raczkami, cos tam
          sobie pogada i zasypia.Oczywiscie, ze bylo bardzo trudno na poczatku. Uwazam,
          ze teraz jestem bardziej szczesliwa (mniej nerwowa) ale przede wszystkim moje
          dziecko jest wyspane i ma sily na odkrywanie swiata.

          Dodam, ze bardzo wazne sa stale pory spania. Dziecko robi sie senne w
          okreslonych godzinach i z zasnieciem nie ma problemu. Przed polozeniem do
          lozeczka wlaczalam zawsze Marcysi kolysanki. Po jakims czasie, gdy tylko je
          uslyszala od razu kojarzy, ze przyszla pora na spanie. NIe protestuje...

          Jezeli, ktoras z was zdecyduje sie na ta metode i w trakcie pojawia sie jakies
          pytania i watpliwosci ( a pewnie sie pojawia) to chetnie odpowiem. Piszcie na
          maila.
          Pozdrawiam
          M.
      • sylvi2 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 10:18
        Kochane Mamusie!
        Ja chcialabym się dowiedzieć na czym polega metoda "zaklinaczki"(wczoraj
        odebralam na poczcie "jezyk niemowlat", ale nie mialam kiedy zaczac czytać)?

        Moja Córeczka ma 7,5mca i od narodzin usypia przy piersi(w chwili obecnej takie
        usypianie trwa ok.1,5godz--muszę leżeć i czekać aż uśnie głębokosmile)Od kilku
        miesięcy śpi całą noc z Nami-dzieki temu nie muszę nosic i wstawac.Sama odwraca
        się do cysia.Budzi sie ok.5-6rano(od 3 bardzo plytko spi i zaczyna sie wiercic).
        nie ukrywam, ze docelowo chcialabym zmienic ten zwyczaj-za 1,5mca chcialabym
        skonczyc karmic i wtedy zaczac inna metoda niz dotychczasowo usypiać Naszą
        Perełkę.

        Pozdrawiam,
        S.
        • mafi75 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 22:30
          Sylvi kochana czy mozesz przeslac mi ten jezyk niemowlat bo ja nie dostalam,
          choc juz raz podawalam adres.
          Bardzo prosze!!!
          Moj adres: mafi75@tlen.pl
          Z gory dziekuje!

          Pozdrowionka
          Magda
        • mafi75 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 22:35
          Do sylvi:
          Sylvi kochana czy możesz przesłać mi ten język niemowląt bo ja nie dostałam,
          choć podawałam adres na innym wątku.
          Bardzo proszę !!!
          Mój adres: mafi75@tlen.pl
          Z góry dziękuję!

          Pozdrowionka
          Magda
      • ba_wg Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 21:40
        Czyli z tego wynika ze dziecko nie budzi sie w nocy z glodu tylko z tesknoty za
        mama?
        A ja myslalm ze moj 7-miesieczny maluszek gloduje. Je ok 19.30 kaszke, potem
        daje mu piers, budzi sie kolo polnocy(piers) okolo 3(piers) ok 5 (tylko
        lulanie) i ok 7-8. A jak byl malutki to spa prawie cala noc... Z tego co
        piszesz wynika ze to nie jest budzenie z koniecznosci tylko zly nawyk? A przy
        okazji- z jakich karmien stopniowo rezygnowac jesli chce skonczyc karmienie za
        ok 5 miesiecy? czy po zupie dokarmiac?
    • nikita333 Re:jesteśmy w trakcie nauki 30.01.05, 11:05
      Od tygodnia uczę synka zasypiać tą metodą.KŁadę go do łóżeczka, jak zaczyna
      płakać - wyjmuję i przytulam, a jak się uspokoi, natychniast odkładam.
      Wieczorem jest już dobrze, zasypia w miarę spokojnie, po czym śpi dziesięć
      godzin,z jedną tylko pobudką, po której jednak też natychmiast zasypia, kiedy
      położę go z powrotem do łóżeczka. A było niedobrze, bo Filip ma 11 miesięcy i
      jak dotąd zasypiał tylko przy cycu i budził się w nocy do 2 godziny, czasem
      częściej. Teraz to zupełnie co innego... mam tylko kłopot z dziennymi
      drzemkami, bo ciągle jeszcze się buntuje i płacze... coż,może potrzebuje
      jeszcze więcej czasu... w każdym razie w nocy nie jest już źle, dla mnie
      różnica jest ogromna...

      jeśli chcecie o coś zapytać w związku z tym ,to proszę, napiszcie
      gosiaczek7031@tlen.pl
      a może któraś z bardziej doświadczonych mamuś coś mi doradzi w sprawie tych
      drzemek dziennych?
      • wielkiblekit Re:jesteśmy w trakcie nauki 30.01.05, 18:20
        Marcela04 A mozesz napisac dokladnie jak wyglada ten rytual zasypiania?
        • wielkiblekit Re:jesteśmy w trakcie nauki 30.01.05, 18:49
          ..oraz jak upozadkowalas dzien swojego dzieck (rozklad godzinowy jak wyglada
          tak mniej wiecej)
          • marcela04 Re:jesteśmy w trakcie nauki 30.01.05, 21:06
            Rytuał zasypiania może wyglądac bardzo różnie. Chodzi o to żeby dziecko sie
            wyciszyło przed spaniem. Przed nocnym spaniem: zjada kaszę, potem myjemy buzię
            ręce i zęby (wszystkie 4!). Potem wlewamy wode do wanienki i kąpanie. Po kąpaniu
            i ubraniu się mamy jeszcze ze 2 minutki zabawy. Włączamy kołysanki i czytamy
            chwile książeczkę. Mniej więcej w polowie drugiej piosenki kladziemy ją do
            lozeczka w jej pokoju, gasimy swiatlo, zamykamy drzwi i wychodzimy. Zawsze tez
            mowimy ten sam tekst na dobranoc. Czasami jak jej sie nie chce mocno spac, to
            jeszcze sobie gada albo bawi sie swoja zabawka, ktora ma tylko w lozeczku - taka
            superowo miekka malpka.
            Co do dnia, to znakiem rozpoznawczym jest dzwiek kolysanek. Wtedy juz wie, ze
            bedzie spac. Klade ja do lozeczka, przykrywam, zegnam i zamykam drzwi.

            Mysle, ze rytual byl bardzo wazny na poczatku. Bacznie obserwowala co sie
            bedzie dzialo. Teraz potrafi zasnąć nawet na dywanie lub ramieniu.
            Najwazniejsze, ze nauczyla sie zasypiac bez bujania, te same czynnosci i miejsce
            dają jej poczucie bezpieczenstwa.

            Co do rozkladu dnia, to chyba kazde dziecko ma swoje zwyczaje w zaleznosci od
            wieku. Nasze w przeciagu kilku ostatnich miesiecy zmienily sie diametralnie.
            Poszukaj w archiwalnych postach, jest tego cala masa.
            Teraz mała ma 10 miesięcy i budzi sie ok. 6. Po karmieniu buszuje po calym domu.
            Ok. 9 idzie spac (spi od 45 min. do 2 h). Znowu posilek lub dwa i ok. 14 znowu
            spi (ok. 2 h). Nocne spanie ok. 20:30, wczesniej kolacja.

            Pozdrawiam!
            • kali_jj Re:jesteśmy w trakcie nauki 30.01.05, 21:15
              witam
              z zainteresowaniem czytam Wasze posty
              Igo ma dziesięc miesięcy.. i też próbuję nauczyć go jakos zasypiac
              do tej pory zasypiał mi przy piersi.. ale ostatnio zdarza mu się to rzadziej..
              i zaciekawiło mnie to, ze piszesz że kolacja przed kapielą. Nie praktykowałam
              tego jeszcze ale może to będzie skuteczne..
              nadal karmię piersią. i zwyczajowo po kąpieli i kaszce daję mu pierś... dodam
              że karmie piersią w nocy..choc nie zawsze, koło 6 potem koło 11 i koło 15 no i
              przed spaniemm.
              hmmmmm
              pozdrawiam
    • szymciowamama Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 21:59
      A co z moim synkiem? Dlaczego on się budzi co godzinę, a czasem co 15-20 minut?
      Zasypia bez problemu (i w dzień i w nocy) - kładę go "trzeźwego", chwilę poleży
      i spi jakieś 2 godziny. A potem się zaczyna... Czy chodzi o smoczek? Czy któraś
      z was tak miała, że pomimo bezproblemowego zasypiania dziecko budziła się
      bardzo często? Pozdrawiam.
    • emilka33 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 22:44
      Witam
      Mam 9 miesiecznego synka i od dwoch tygodni uczymy go zasypiania.
      Wczesniej zasypial tylko przy cycu lub tez na rekach skaczacego w rytm muzyki
      taty (przypominalo to rytualny taniec murzynski smile). Maly budzil sie w nocy do
      15 razy a ja chodzilam w pewnym momencie jak zombi, moj maz zreszta tez.
      Wiktorek byl coraz bardziej nerwowy, placzliwy i ciagle niewyspany. Drzemki w
      ciagu dnia nie wygladaly lepiej.

      Na poczatku zastosowalismy metode zakliczanki i stosowalismy ja przez tydzien,
      trzymalismy sie tez ustalonych por spania (pierwsza drzemka 12, druga 16,
      spanie o 20), na poczatku nie bylo tak zle, ale z kazdym dnie budzil sie
      czesciej i zasypianie zajmowalo mu wiecej czasu.

      W koncu postanowilismy zastosowac metode usnij wreszcie i od razu zadzialo!!!
      Maly przespal cala noc od 20 do 7 rano!!! Ale zmienilismy rowniez pory drzemek,
      bo tamte jakos sie nie sprawdzily, i tak: pierwsza drzemka na spacerku o 10
      (najczesciej spi ok 2,5 godziny, co przed "kuracja" bylo nie mozliwe, a na
      spacerku darl sie zawsze w nieboglosy, nawet butla nie pomagala) zasypia sam po
      kilku minutkach, druga drzemka w lozeczku o 15, najczesciej spi okolo godziny,
      zasypia po kilkunastu minutach pojekiwania (nie placze tylko sie uzala ze nie
      chce isc spac). No i na noc kladziemy go o 20:30, kweka 5-10 min i zasypia. I
      tak spi albo do 7-8 rano, albo budzi sie o 5:30 i placze przez pol godziny lub
      godzine zanim zasnie. Oczywiscie pokazujemy mu sie co kilka minut, ale nigdy
      nie dajemy nic poza woda do napicia.

      Moze ktoras z Was tez tak ma ze jej dzicko budzi sie nad ranem, jest jeszcze
      spiace ale niewiadomo o co mu chodzi, bo moj maly to w zasadzie o tej 5:30 nie
      placze tylko krzyczy (lzy mu nie leca, tylko rece do nas wyciaga i krzyczy
      mniej lub bardziej intensywnie). Takie pobudki sa co druga, trzecia noc.

      Mimo tych pobudek od czasu do czasu i krotkiego marudzenia przed zasnieciem
      wieczornym czy popoludniowym uwazam ze naprawde osiagnelismy igromny sukces. My
      jestesmy wyspani, mamy czas dla siebie, a najwazniejsze za nasz Wiktorek znowu
      jest pogodnym i nienerwowym maluchem.

      A te krotkie zale przed zasypianiem to mysle ze to taki protest ze maly nie
      chce zegnac sie z dniem i z zabawa, jest teraz w waznym okresie mianowicie
      tydzien temu zaczal sam chodzic i odkrywanie swiata jest jeszcze ciekawsze smile

      Pozdrawiam i zycze kolorowych snow Wam i waszym pociechom
      Emilka
      • kali_jj Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 22:56
        chcialam sie jako niezorientowana zapytac o co chodz z metodą 'usnij wreszcie'??
        bo z tego co czytam jest to bardzo skuteczna metoda...
        pozdrawiam
    • kasialu Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 22:53
      Moja Natasza szła spać o 19.00 i budziła się w nocy co 4 h Miała 8 miesięcy i
      nadal jadła w nocy. Postanowiłam przesunać godzinę snu na 20.00 i zrezygnować z
      jedzenia w nocy. Kilka pierwszych dni było nawet OK. Później zaczęła się jazda
      bo natasza budzi się ok 1.00 i nie chce spać do 2.30. Myślałam, ze to z głodu,
      ale to chyba zły nawyk. Odstawia histerię nieziemską. jak jadła w nocy spała
      bez problemu po wyciągnięciu butli. Męczy mnie to wstawanie do ryczącego
      dziecka ponieważ wiem, że to próba sił i nie dzieje jej się żadna krzywda.
      Później w końcu usypia. Budzi sie ok 3-5 nad ranem i wtedy daję butlę.
      Chcicłabym zeby spała do rana bo ma już ponad 9 miesięcy. Po tym jak
      przeczytałam Wasze posty widze, że pomóc moze tylko konsekwencja. ja jakoś bym
      wytrzymała, ale mój Mąż ... ;o)
      • betka77 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 30.01.05, 23:49
        No właśnie!! Co to znaczy " uśnij wreszcie "?!
        • bei zaczynam od jutra:) 31.01.05, 00:08
          Artuś ma 10 tygodni...i potrafi przespać całą noc ( od 12stej do 6
          stej)...tylko śpi ze mną...i usypiany jest
          noszeniem...bujaniem....cycusie m...utulaniem....chce go nauczyć spać w łożeczku-
          był młodszy- i sypial bez problemu- ale go zepsulismy a on nas sprytnie
          wytresowalsmile...Mój A wyjeżdża na 4 dni...moze mi sie uda w tym czasie
          przyzwyczaić maluszka do łóżeczka...napiszę- czy cos sie zmienilosmile
    • zuberinio Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 31.01.05, 12:02
      Dziewczyny, nic nie wspominacie o dawaniu pić w nocy, właściwie znalazłam tylko
      jedna mamusie, która daje w nocy wodę. Czy nie poicie w nocy? Może maluchy
      budzą sie z pragnienia? Mój maly zawsze spał jak suseł a zaczął sie budzic
      odkąd poza cycusiem dostaje słoiczki i kaszkę. Daje mu w nocy wodę - i zawsze
      wytrąbi poł butelki, po czym zasypia. Pomyślcie o tym bo mam wrażenie, że w
      ogole nasze dziatki mało piją. Pozdrawiam
    • io77 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 31.01.05, 12:41
      Ja mam wrazenie ze lepiej skutkuje metoda z "Usnij wreszcie" niz Zaklinaczki.
      Zaklinaczke bardzo cenie, duzo sie nauczylam z jej ksiazki. Ale co do usypiania
      to mam wrazenie ze za czeste podnoszenie naszego 2 miesiecznego Tymka tylko go
      wkurzalo.
      Postanowilismy konsekwentnie z mezem zaczac metode "Usnij wreszcie". Duzymi
      sukcesami sie jeszcze nie mozemy pochwalic, ale sprawa zdaje sie posuwac do
      przodu.
      Maluch w nocy spi nienajgorzej np wczoraj karmienie o 9 potem o 2:30 i o 7.
      gorzej z drzemkami no i wieczornym pojsciem spac.
      Ale bedziemy sie mocno starac dla dobra naszego malucha.
      Pozdrawiam wszystkie mamy.
      Magda i Tymek
      • ala58 Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 31.01.05, 15:48
        Karmie 4,5 miesiecznego malucha co 3 h (6,9,12,15,18,21 i 24).Co zrobic z
        przerwa nocna od 24 do 6?budzic dziecko na karmienie?Czy czekac az samo sie
        dopomni?Kladzione jest spac ok 20.
        • kali_jj Re: komu udało sie usypianie z "zaklinaczką"????? 31.01.05, 18:42
          Wydaje mi się że nie musisz juz budzić swojego malucha na karmienie nocne.jesli
          byłoby głodne dałoby ci znać. a jego żołądek musi mieć przerwę na spokojne
          przetrawienie tego co spożywa i od trawienia. Tak przynajmniej mówiła mi moja
          Pani doktor.

          pozdrawiam

          ps.dzis spróbuję dac małemu kaszkę przed kąpielą
        • marcela04 nie budzic! 31.01.05, 18:50
          Jezeli dobrze przybiera, to nie budzic.
          • wielkiblekit Re: nie budzic! 02.02.05, 14:31
            Czym sie rozni metoda tracy Hog"zaklinaczki" od tej z usnij wreszcie???
            • bei nie wiem na czym polega "uśniej wreszcie":) 02.02.05, 15:19
              a wg "zaklinaczki"- to sposób jest taki- po rytuale przed-sennym - układamy
              dziecko do lóżeczka wtedy- gdy występują oznaki, że jest ono śpiące- np
              ziewa.....odkładamy je :0 oczywiscie nakarmione, przewinięte,
              odbite....głaszczemy, mówimy stale to samo- np- dobranoć maleństwo...i
              wychodzimy...
              gdy płacze- wracamy- staramy sie uspokoić tylko poklepywaniem,
              głaskaniem...niekiedy smoczkiem...w ostatecznosci na ręce...jak przestanie
              płakać- odkładamy do łożeczka- i dobranoć maluszku....
              aż do zaśniecia- za kazdym razem gdy płacze- uspokajamy...i wychodzimy- wracamy-
              gdy widzimy, że kwęka tak, że samo sie nie uspokoi...mj synek już bardzo
              mało "jękoli"...chyba sie poddaje...układam go po 3-6 razy....i śpismile...zasypia
              samsmile- nie wkładam go śpiącego- tylko uspokojonego z płaczu albo z
              grymaszeniasmile
              tresujemy sie już dwa dnismile
              • mamamarcysi do bei 03.02.05, 16:18
                jak Wam idzie nauka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja